Rejestracja | Logowanie »


Fatalny początek

248 komentarzy | 23 października 2011
Nawet potężne rosomaki czasem kapitulują przed siłą "ajdików".../fot. z archiwum autora blogu

Nawet potężne rosomaki czasem kapitulują przed siłą "ajdików".../fot. z archiwum autora blogu

„Ze mną wszystko w porządku” – esemesy tej treści dotarły popołudniu do wielu rodzin stacjonujących w Afganistanie żołnierzy. Niestety, nie otrzymała go żona starszego szeregowego Mariusza Deptuły. To on poległ dziś w okolicach bazy Giro.

Rosomak Deptuły wjechał na IED. Starszy szeregowy wówczas jeszcze żył – wraz z innym, ciężko rannym w nogi kolegą, został przetransportowany do szpitala w Ghazni. Zmarł na stole operacyjnym.

Drugi ranny ma wkrótce zostać przetransportowany na leczenie do Polski.

W wyniku wybuchu pozostali członkowie załogi odnieśli niewielkie obrażenia. Jak zapewniono mnie w Dowództwie Operacyjnym, ich zdrowiu nic nie zagraża.

Mariusz Deptuła był żołnierzem zaczynającej się, X zmiany. Miał 28 lat.

Rodzinie i Najbliższym składam wyrazy współczucia.

*          *          *

Dzisiejsza tragedia nie jest odosobnionym zdarzeniem. Mimo iż zbliża się zima, talibowie nie odpuszczają. Co więcej, są na tyle rozzuchwaleni, że kilka dni temu ostrzelali największą polską bazę w Ghazni.

- Krótko przed 16-tą „sypnęli” w bazę – opowiada o wydarzeniach z 17 października żołnierz stacjonujący w „Gazowni”. – Już dawno nie mieliśmy ostrzału, a tu taka niespodzianka. A żeby „sypnęło” tylko raz! Kilka minut po zwinięciu się ze schronu i powrocie do namiotu, spadła następna niespodzianka. Dźwięk wyraźny jak nigdy. Wyraźny świst, kilka sekund przerwy i huk. No to się rozpędzili…

Pożegnanie ciała Mariusza Deptuły w Ghazni/fot. PKW Afganistan

Pożegnanie ciała Mariusza Deptuły w Ghazni/fot. PKW Afganistan

Zamiast słów: Dziewiąta w obiektywie

82 komentarze | 18 października 2011
Chwila dla fotoreportera, tuż przed jednym z pierwszych patroli/fot. Szczepan Głuszczak

Chwila dla fotoreportera, tuż przed jednym z pierwszych patroli, kwiecień 2011/fot. Szczepan Głuszczak

- Poszedłem do klubu poszperać w internecie. Ciasno… Jeszcze pamiętam, jak sam biegłem w pierwszych dniach szukać kontaktu z domem, a teraz okrutnie denerwują mnie tłumy dziesiątozmianowiczów, którzy zaledwie tydzień temu byli w Polsce, a już panicznie pchają się do Skype-a. Przejdzie i im, ale pewnie dopiero wtedy, gdy nas już tu nie będzie – opowiada żołnierz IX zmiany, który lada moment wróci do Polski.

Część jego kolegów jest już w kraju, inni czekają na samoloty w Bagram bądź kirgiskim Manas. Ci, którzy nie opuścili jeszcze baz, mieszkają na przysłowiowych walizkach. Już od kilkunastu dni trwa zaliczanie ostatnich, tak zwanych złotych patroli. Niebawem X zmiana oficjalnie przejmie odpowiedzialność za prowincję.

Jaka była dziewiąta? Na podsumowanie przyjdzie jeszcze czas – póki co, starym zwyczajem, obejrzyjmy galerię zdjęć powstałych przez ostatnie sześć miesięcy.

Kwintesencja Afganistanu... Nz. funkcjonariusz afgańskiej policji, maj 2011/fot. Szczepan Głuszczak

Kwintesencja Afganistanu... Nz. funkcjonariusz afgańskiej policji, maj 2011/fot. Szczepan Głuszczak

Wbrew pozorom, to żadna dyskoteka, a wnętrze MRAP-a. Maj 2011/fot. Szczepan Głuszczak

Wbrew pozorom, to żadna dyskoteka, a wnętrze MRAP-a. Maj 2011/fot. Szczepan Głuszczak

"Z odsieczą przyszła kawaleria...". Czerwiec 2011/fot. Szczepan Głuszczak

"Z odsieczą przyszła kawaleria...". Czerwiec 2011/fot. Szczepan Głuszczak

Zatrzymanie mężczyzny podejrzanego o działalność rebeliancką. Czerwiec 2011/fot. Szczepan Głuszczak

Zatrzymanie mężczyzny podejrzanego o działalność rebeliancką. Czerwiec 2011/fot. Szczepan Głuszczak

"Przełamując lody...". Czerwiec 2011/fot. Szczepan Głuszczak

"Przełamując lody...". Czerwiec 2011/fot. Szczepan Głuszczak

W akcji - "czesanie" kalat... Czerwiec 2011/fot. Szczepan Głuszczak

Patrolowa codzienność - "czesanie" kalat... Czerwiec 2011/fot. Szczepan Głuszczak

... z kolegą u boku... Lipiec 2011/fot. Szczepan Głuszczak

... z kolegą u boku. Lipiec 2011/fot. Szczepan Głuszczak

Moździerz w akcji. Wrzesień 2011/fot. Szczepan Głuszczak

Moździerz w akcji. Wrzesień 2011/fot. Szczepan Głuszczak

Kciuk w górze - ostatni, złoty patrol zaliczony. Październik 2011/fot. Szczepan Głuszczak

Kciuk w górze - ostatni, złoty patrol zaliczony. Październik 2011/fot. Szczepan Głuszczak

Paskudny pech…

113 komentarze | 04 października 2011
Zdjęcie Rafała Nowakowskiego zrobione przez jednego z kolegów we wrześniu br., podczas patrolu na „hajłeju”.

Zdjęcie Rafała Nowakowskiego zrobione przez jednego z kolegów w sierpniu br., podczas patrolu na „hajłeju”.

- Pierwsi z naszych są już zapewne w połowie drogi do kraju, kolejni szykują się na najbliższy wylot. Natomiast każdy, codziennie lądujący na położonym nieopodal helipadzie Chinook, unoszący nieznośne tumany kurzu, oznacza to samo – nowi już tu są – opowiada żołnierz IX zmiany, która lada moment przekaże odpowiedzialność za „polską” strefę następcom z „dziesiątej”.

St. szeregowy Rafał Nowakowski, na co dzień stacjonujący w bazie Warrior, nie doczekał tego momentu. Zginał dziś nad ranem, gdy jego MRAP, podczas patrolu na drodze Highway 1, „wyłapał ajdika”. Dwóch innych żołnierzy zostało, na szczęście lekko, rannych.

To już kolejny tragiczny incydent z MRAP-em w ostatnich dniach w „naszej” prowincji. W zeszłym tygodniu, w wyniku wybuchy IED, zginęło 3 Amerykanów, dwóch zaś zostało rannych. Żołnierze US Army poruszali się MRAP-em typu RG-31, będącym częścią patrolu rozminowana dróg.

Rafał Nowakowski, żołnierz 17 Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej, miał 30 lat.

Rodzinie i Najbliższym składam najszczersze kondolencje.

*          *          *

Rafał Nowakowski został pośmiertnie awansowany do stopnia sierżanta.

Uroczyste pożegnanie ciała Rafała Nowakowskiego w Ghazni, 8 października/fot. PKW Afganistan

Uroczyste pożegnanie ciała Rafała Nowakowskiego w Ghazni, 8 października/fot. PKW Afganistan