Rejestracja | Logowanie »


Uraz musi być widoczny…

18 sierpnia 2010

- Do czego można porównać wjazd na IED? – pyta mnie doświadczony misjonarz. I zaraz dodaje: – Do wypadku samochodowego.

- Co robi z tobą ekipa pogotowia ratunkowego, nawet jeśli wydajesz się być cały? – mój rozmówca drąży temat wypadku. – Usztywniają cię i wiozą do szpitala, bo a nuż masz jakieś wewnętrzne urazy, które dopiero po czasie mogą cię zabić.

- A co dzieje się z żołnierzem, który nie ma widocznych urazów po przygodzie z „ajdikiem”? – słyszę kolejne pytanie. – Wraca do bazy, lekarz ogląda go raz jeszcze, spojrzy w oko, ostuka młoteczkiem i tyle.

Mój rozmówca wie, co mówi – sam „zaliczył ajdika”. Miał jednak szczęście – w Giro natrafił na lekarza, który nie czekając na objawy wewnętrznych urazów, wystawił mu skierowanie do szpitala. Medyk był na świeżo po rozmowie z amerykańską lekarką, która opowiedziała mu o zasadach opieki nad poszkodowanymi przez IED wojskowymi z US Army. Zgodnie z tymi regułami żołnierz, nawet jeśli wydaje się być cały, musi przejść kompleksowe badania, w tym EEG i tomografię głowy.

Zwłaszcza ta ostatnia jest istotna i musi zostać wykonana jak najszybciej.

Takie postępowanie zaleca też dowództwo ISAF. Niestety, najbliższy tomograf znajduje się w szpitalu w Bagram. Z Ghazni względnie łatwo tam dotrzeć, z mniejszych baz już nie…

"Śmigło" daje gwarancję, że nie wjedzie się na IED. Niestety, "wiatraków" jest w Afganistanie wciąż za mało.../fot. Adam Roik, Combat Camera DOSZ

"Śmigło" daje gwarancję, że nie wjedzie się na IED. Niestety, "wiatraków" jest w Afganistanie wciąż za mało.../fot. Adam Roik, Combat Camera DOSZ





69 komentarzy do “Uraz musi być widoczny…”

  1. świetny wpis!!!!!!!!!!
    Chwała Panu za niego!:D
    pozdrawiam


  2. “wiatraki” nie dają rady . te są na naszym wposażeniu.
    ale spoko więcej złomu zakupią nasi decydenci i będzie się czym pochwalić opini publicznej. tak jak ostatnio o “zakupie” herkulesa:D tego uszkodzonego wypozyczonego.
    jak ranny jest żołnierz to co za wiatrak przylatuje? amerykanów!
    bo nasz albo jest zepsuty albo nie odpali na czas. a żmożna wtedy żołnierzowi powiedzieć-mi jakiś tam nie odpalił pozdychaj dłużej to się doczekasz:D
    śmieszne ale prawdziwe.


  3. Pewnie, ze byloby super zeby nasza armia byla w pelni samowystarczalna, tyle ze nas jest tam (2500?) troche mniej niz Amerykanow (95000?) wiec nie dziwmy sie, ze maja troche wiecej sprzetu (proporcjonalnie powinni miec prawie 40 razy wiecej). Nie jest tez tak, ze nasz sprzet sie psuje a ich nie.


  4. Do samowystarczalności potrzeba nam bardzo duuużo sprzętu i pieniędzy których jest mało.


  5. dajcie wolną rękę 1psk i grom a ta wojna nie będzie trwała roku.


  6. Cichy79 to nie takie proste, sam to dobrze wiesz.

    I tu nie sposób nie przyznać racji amerykańskiej lekarce. Jednakże nasza rzeczywistość jest zgoła inna. My powinniśmy być kulo i ied-odporni


  7. my tori -przestań my być dupowłazami. a naszych u władzy trza uczyć że armia to nie kolcki lego za komuny.


  8. Podpisuję sie obiema rękami.

    W ostatnich miesiącach w Afganistanie obrażenia odniosło około 100 Polaków. O ilu mowa była w mediach ? 5 ? … 10 ? Kolosalna róznica spowodowana wielką dziurą w systamie ?
    ‘ (…) Różnice między liczbą rannych podawaną oficjalnie przez Ministerstwo Obrony Narodowej a faktyczną liczbą żołnierzy, którzy ucierpieli na misji w Afganistanie. Dziennik tłumaczy je definicjami rannego w Dowództwie Operacyjnym Sił Zbrojnych i Inspektoracie Wojskowej Służby Zdrowia.
    Dla tego pierwszego, ranny to człowiek, który wymaga opieki chirurga i co najmniej dwóch tygodni spędzonych w szpitalu. Zaś Inspektorat za rannych uznaje żołnierzy, którzy wymagali specjalistycznego leczenia i wrócili z misji w Afganistanie. (…) ‘
    Dzięki takiemu własnie podziałowi kolosalna liczba wypadków w wyniku których mniej lub bardziej uciepiał człowiek, nadzwyczajniej w świecie nie jest podawana opini publicznej. Dlaczego ? Bo wyszłyby na jaw kolejne niewygodne dla MONu fakty. Bo nie tylko najbliźsi 20 tragicznie zmarłych żołnierzy cierpią … cierpią tez żony żołnierzy którzy powrócili z misji bez kończyny, cierpią dzieci bo ich tatuś będzie do końca zycia roślinką i nie pogra już nigdy w piłkę, cierpią znajomi bo nigdy już nie usiądą przy grillu z kolegą bo ten odciął się od rzeczywistości po traumatycznych przezyciach na misji. Tylko w imię czego ? To pytanie padało tutaj juz nie jeden raz ( pozdrawiam krewetki ) … i chyba nigdy nie doczeka się odpowiedzi która wyjaśniła by te wszystki przypadki. Mnie zastanawia jedno – pojechaliśmy tam odbudowywac kraj, pomagać tamtejszej ludnosci wracać do ‘ normalności ‘, napdzać gospodarkę tymczasem dajemy świadectwo zwyczajnej nieudolności. Bo jak nazwać brak opieki zdrowotnej dla żołnierza który ucierpiał podczas akcjii ? Już nawet ppomijając tak ‘ grube ‘ sprawy jak wybuch IED … zacznijmy od podstaw – jak nazwać sytuację kiedy to rozgorączkowany żołnierz z ostrym bólem brzucha, prawie mdlejący idzie do punktu medycznego z pomoca kolegi i dostaje kropelki żołądkowe z rozkazem powrotu do kwatery. Ze wszystkim się mogę zgodzić … tyle że taki zołnierz potem ma dać z siebie 100 % podczas patrolu czy nawet służby ? Moim zdaniem w sytuacji jaką jest misja początek jakiejkolwiek błachej infekcji, wirusa powinno się likwidować OD ZARAZ ! – tymczasem jest zupełnie inaczej. Z zainteresowaniem spotyka się taki żołnierz dopiero wtedy kiedy zemdleje pod nogi szefa ! Nie radzimy sobie w tak mało istotnych wydawałoby się sprawach wiec o rannych po wybuchu nawet nie wspominam. Prace nad ‘ ulepszaniem systemu trwają ‘ – wiec i ja poczekam, i modlę się abym kiedykolwiek się doczekała – bo na rozlany wyrostek też można umrzeć.
    Nie mogę sie doczekać chwili kiedy VII zmiana będzie przygotowywała się do powrotu do Polski – a to już całkiem niedługo ; ))) – MON zastrzega że jeszcze w Afganistanie wszyscy żołnierze przejdą badania oraz dostaną odpowiedznie leki, szczepionki na wypadek niechcianych niespodzianek jakie to VI zmiana przywiozła do domu a którymi niestety NIKT sie nie interesuje do chwili obecnej. Będzie to ogromna operacja logistyczna … Nie mogę doczekac się efektów. Naprawdę – nie mogę się doczekać. Mam tylko wielka nadzieje i chyba naiwną wiarę w to że wreszcie ktoś przejży na oczy i zrobi wszystko od początku do końca tak jak się należy !

    Tymczasem pozdrawiam i życzę ZDROWIA chłopcy ! ; ))


  9. Żadnej wojny nie da się “wygrać” przy pomocy samego lotnictwa. Zniszczenie głównych zgrupowań przeciwnika – owszem. To właśnie zrobili Hamerykańcy, przede wszystkim w Iraku, a także i w Afganistanie. Jednak utrzymanie kontroli nad zajętym terenem, to co innego.

    Wiele konfliktów zbrojnych pokazało, jak trudno jest pokonać partyzantkę, działającą na własnym terenie i mającą oparcie w miejscowej ludności.

    @cichy79, 5
    “dajcie wolną rękę 1psk i grom a ta wojna nie będzie trwała roku.”

    Chyba nieco przesadzasz z ich możliwościami…


  10. Do tego co napisala Ineska
    Chciałabym dodać tylko tyle że żołnierz jest potrzebny wtedy kiedy jest przydatny wojsku, kiedy trzeba się zająć żołnierzem pozostaje on sam sobie……….


  11. Ineska,Tori,Farciara,Cichy, ccassiumm7,Marcin,Nord tak na spokojnie posłuchacie co przesyłam
    http://aneczkaa16.wrzuta.pl/audio/aablQBYJ4Ep/sdm_-_gloria
    a jak mi sie uda prześle przepyszny przepis na obiadek, po przepisach” stara gwardia pozna ,że to weteran”
    pierwszy przepis
    Trzy świeże śledzie wyłowione z Bałtyku( uśmiech Żony jak wracasz z chłopakami po 3 godzinach z rybek) potem trochę przypraw (UŚMIECH GRATIS DLA wSZYSTKICH) grilujemy i na wieczór
    http://deryl.wrzuta.pl/audio/3BGnBSIG2vu/
    A jak dzieciaki zasną pamiętajcie Wszyscy nie tylko Misjonarze weterani, i tak ma być

    “Kocham Cię kochanie moje
    Kocham cię kochanie moje
    Kocham cię, a kochanie moje
    To polana w leśnym gąszczu schowana
    Kocham cię kochanie moje
    Kocham cię, a kochanie moje
    To sad wiosenny, rozgrzany i senny
    Kocham cię kochanie moje
    To rozstania i powroty
    I nagle dzwony dzwonią
    I ciało mi płonie
    Kocham cię…”


  12. weteran – Ty wiesz jak chwycić za duszę ; ))
    Do śledzi mi bliżej jak nikomu innemu – wtejemniczeni wiedzą – buzia się uśmiechnęła. Dzięki ; ))

    ‘ Chwała wam ptaszki śpiewające – Chwała wam ryby pluskające – Chwała wam zające na łące – Zakochane w biedronce ! Dloria gloria … ‘

    Ja polecam pstrąga ! Trzeba najpierw oszpecić rozcinając mu brzuszek – napchać w niego migdałów, rodzynek żeby się wysypywały i zaszyć lub zgrabnie pokuć wykałaczkami żeby to co najcmaczniejsze nie wypadło ; )) Kropimy cytryną, zawijamy w sreberko i grilujemy, grilujemy, grilujemy ; )) mmm – wspomnienie ciepłych wieczorów wróciły.


  13. Ineska Ty zawsze mnie “gasisz” ale to było takie na szybko i jaK TO CHłopakom moim smakowało ,ze hej


  14. Ja Ciebie weteran – nie smiałabym ; ))

    A ze sledzi proponować mozna sałateczkę – na szybko. Tzw. Śledzie pod pierzynką ; )) Rybki kroimy w większą kosteczkę, układamy w misce, przekładamy majonezem – następnie gotowane jajka – w kosteczke, w plasterki – komu jak wygodniej. na jajeczka marchewka i znów majonez – sypiemy pieprzem, solą – SMACZNEGO.


  15. Ineska Normalnie Chłopaki powieszą za takie przepisy gdzie w tym Afganie śledziki?..
    i majonez oki spadam spać daj cynka dla Misjonarzy ,że jakis wapniak pamięta o Nich
    i ich Rodzinach
    ostatni przepis na Misjonarza:
    Misjonarka…. Ucałuj i powiedz
    http://kazan112.wrzuta.pl/audio/5fz1Zi351PP/golecki-pocaluj_mnie_moj_kochany
    Ineska mała głupawka …
    ps. zobaczymy kto zareaguje na ostatniego posta


  16. Oj tam powieszą – będę czekała z toną śledzi jesli obiecają wrócic cali i zdrowi ; ))
    A pewnie że pamięta, pamięta – pamięta i to nie jeden ! Trzymajcie się tam chłopaki ciepło – choć przy takich temperaturach może lepiej zimna chwile życzyć ? ; )) Ja myślę ciepłoi trzymam kciuki !
    Spokojnej nocy ; *

    ‘ Ucałuj i powiedz … ‘


  17. witam…będąc na v zmianie, miałem tą “przyjemnośc” poczuc, jak i co robi mina-pułapka. miała okolo 90 kg, a jechalismy amerykańskim M-rapem.byłem “ganerem” i szczeście od Boga, ze wybuchla na przodzie. kazdy, kto wie, jak wyglada auto, przyna mi racje, bo tylko to nas uratowalo – kilkunastotonowe auto przesunelo sie o jakies poltora metra w lewa strone. drzwi zostaly wgniecione, kola i oski przedniej nie bylo…
    a u mnie? uraz lewego ucha. i co? i własnie nic. przyjechalismy do izby i pytania – ok? no co…ok. nic innego nie dalo rady opdpowiedziec… a na badania szczegolowe do Bagram wybrali sie eficerowie… co poniektorzy. a my – zero zainteresownia…
    skutki wybuchu odzczuwam do dzis. lewe ucho okazalo sie ze jest “przygluch”. ale w naszych szpitalach wojskowych na komisji lepiej powiedziec, aby nie wpisywali %, bo od razu cywil.
    zenada.


  18. no niestety v mziana -tak jak piszesz zenada ! ot smutna rzeczywistość wojska polskiego….żałosne to ale prawdziwe


  19. Ad 1. Nie mówmy że rzeczywistość jest ohydna czy odrażająca patrząc na zdjecia. Jeśli w imię wojny można stracić ucho czy oko, bądź pozbawić twarz naturalności to do cholery nie krzywmy się na widok implantów które choć zdrowia nie przywrócą pomogą wrócić choć trochę do normalnosci ! Bo sprawią że człowiek nie będzie czuł się przynajmniej fizycznie inny od otoczenia.

    Ad 2. Smutne, ale wierze że się uda ! Z mojej strony wielkie wielkie – baaaardzo wielkie gratulacje i nie kończące się oklaski dla bohaterów reportarzu. Dla Marty, nie dlatego że poprostu jest, ale dlatego że walczy ! Ja setki razy podczas długich samotnych jsienno zimowych wieczorów zastanawiałam się co by było gdyby … gdybym ja w drzwiach zobaczyła delegację z jednostki, gdybym ja musiała powiedzieć ukochanemu ze stracił nogi, gdybym to ja została Martą. Do dziś nie mogę sobie wyobrazić jak wyglądałyby te pierwsze chwile po tak tragicznych wiadomościach … modliłam się żebym nigdy ich nie doświadczyła. Nam się udało … Powrót był dla nas szczęśliwy choć z nie lada atrakcjami ! I tego stanu zyczę wszystkim ! Życze nie tylko wiary – lecz też wszechogarniającej siły i bliskości ponad wszystko !

    Jak doskonale przykład Pawła i Marty ukazuje nam smutny obraz polskiego przygotowania do opieki ad chorymi. Widzimy porównanie które sprawia że kolosalna różnica rzuca się w oczy bardziej niż czarna kropa na białym tle. To jest smutne …


  20. W końcu określono status WETERANA.
    Problem Weteranów narastał/a i czas najwyższy na działania rozsądne.
    Ustawa o Weteranach przejdzie wkrótce ścieżkę legislacyjną i wiele w tej delikatnej materii zmieni?
    Bo nie może być tak by li tylko żony i media wymuszały zaopatrzenie inwalidów wojennych z pól bitewnych wielkiego Brata.
    Oby! Oby cieńkie finanse nie podcięły stopy fundamentowej Ustawy(
    Dla przypomnienia
    http://wyborcza.pl/1,75515,7324064,Afganistan___pulapka_czy_szansa_.html
    … 400… Bagram… pierwszy saper traci stopę na minie w Misji Afgańskiej… .żona walczy… walczy…wywalczyła!
    Wywalczyła protezę, awans do st. KAPITANA, pozostawienie WETERANA_męża w służbie, mieszkanie w garnizonie wrocławskim.
    DZIELNA KOBIETA!!!
    Kapitan SAPER też super Facet był i Jest!
    ~

    CHWAŁA WETERANOM!….. Gloria Patri.

    Stare Dobre Małżeństwo
    Gloria
    Chwała najsampierw komu
    Komu gloria na wysokościach ?

    Chwała najsampierw tobie
    Trawo przychylna każdemu
    Kraino na dół od Edenu
    Gloria! Gloria!

    Chwała tobie, słońce
    Odyńcu ty samotny
    Co wstajesz rano z trzęsawisk nocnych
    I w góry bieżych, w niebo sam się wzbijasz
    I chmury czarne białym kłem przebijasz
    I to wszystko bezkrwawo – brawo, brawo
    I to wszystko złociste i nikogo nie boli
    Gloria! Gloria in excelsis soli!

    Z słońcem pochwalonym teraz pędźmy razem
    Na nim, na odyńcu, galopujmy dalej

    Chwała tobie wietrze
    Wieczny ty młodziku
    Sieroto świata, ulubieńcze losu
    Od złego ratuj i kąkoli w zbożu
    Łagodnie kołysz tych co są na morzu
    Gloria! Gloria in excelsis soli!

    Z słońcem pochwalonym teraz pędźmy społem
    Na nim, na odyńcu, galopujmy polem

    Chwała wam ptaszki śpiewające
    Chwała wam ryby pluskające
    Chwała wam zające na łące
    Zakochane w biedronce
    Chwała wam: zimy, wiosny, lata i jesienie
    Chwała temu co bez gniewu idzie
    Poprzez śniegi, deszcze, blaski oraz cienie
    W piersi pod koszulą – całe jego mienie
    Gloria! Gloria! Chwała najsampierw komu
    Komu gloria na wysokościach ?

    Chwała najsampierw tobie
    Trawo przychylna każdemu
    Kraino na dół od Edenu
    Gloria! Gloria!

    Chwała tobie, słońce
    Odyńcu ty samotny
    Co wstajesz rano z trzęsawisk nocnych
    I w góry bieżych, w niebo sam się wzbijasz
    I chmury czarne białym kłem przebijasz
    I to wszystko bezkrwawo – brawo, brawo
    I to wszystko złociste i nikogo nie boli
    Gloria! Gloria in excelsis soli!

    Z słońcem pochwalonym teraz pędźmy razem
    Na nim, na odyńcu, galopujmy dalej

    Chwała tobie wietrze
    Wieczny ty młodziku
    Sieroto świata, ulubieńcze losu
    Od złego ratuj i kąkoli w zbożu
    Łagodnie kołysz tych co są na morzu
    Gloria! Gloria in excelsis soli!

    Z słońcem pochwalonym teraz pędźmy społem
    Na nim, na odyńcu, galopujmy polem

    Chwała wam ptaszki śpiewające
    Chwała wam ryby pluskające
    Chwała wam zające na łące
    Zakochane w biedronce
    Chwała wam: zimy, wiosny, lata i jesienie
    Chwała temu co bez gniewu idzie
    Poprzez śniegi, deszcze, blaski oraz cienie
    W piersi pod koszulą – całe jego mienie
    Gloria! Gloria!

    ~

    Hi Weteran-)
    Znasz? Nie?
    Wypróbuj-)

    Śledź w cebulce z… rodzynkami.

    8-10 świeżych śledzi pozyskanych od Rybaków z kei Orłowskiej (wracają z połowu przed 10.00 rano-)
    4 średnie cebulki, 1 słoiczek przecieru pomidorowego, sok z 1 cytryny
    6 – 8 dkg małych rodzynek, 2 łyżki cukru

    Cebulki zeszklić na oleju, dodać cukier, rodzynki, przecier pomidorowy i sok z cytryny. Zagotować i odstawić do ostygnięcia.
    W tym czasie świeże śledzie (lub jako zamiennik – wymoczone matjasy) pokroić na niewielkie
    kawałki.
    Połączyć.
    Odstawić do lodówki.
    Serwować po kilku godzinach z białym pieczywem… kto ma niedokwasotę… z pieczywem ciemnym-)
    Pozdrawiam


  21. Rozbawiły mnie te nazwy :)
    http://www.isaf.wp.mil.pl/pl/1_1069.html


  22. a ja się pytam gdzie wodospad?;> /no chyba że wysechł/ :]
    …czemu nam nikt (szefie możesz czuć się zadaniowy:D) nie pokaże w jakich warunkach ‘wczasują się ‘ nasi chłopcy?;>


  23. co się tyczy Rancza Danuty, ostatni akapit, haha pozdrowienia dla Talibów, rozbroiło mnie to :)
    Farciara, wodospad widziałam 2 miechy temu na zdjęciach co z nim się dzieje – nie wiem…


  24. HEJ…CZYTAM SOBIE WASZE POSTY I CHCIALEM POINFORMOWAĆ WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH,ŻE WODOSPAD( A RACZEJ WODOSPADZIK) JEST I NIE WYSECHŁ…WYGLĄDA JAK ZWYKLE FAJNIE I TO CHYBA JEDYNE MIEJSCE W BAZIE KTORYM MOŻNA SIĘ CHWALIĆ…


  25. kajtku, VII (boziu jak to odmienić?;)) zmianie…??? -dziękuje za info i zapewniam,że jest jeszcze kilka miejsc w warrior gdzie z przyjemnością zajrzały by kobiety ;D
    … oczywiście zasiadając przed waszymi prysznicami byłabym w pierwszym rzędzie :]


  26. JEŻELI CHODZI O PRYSZNICE TO SERDECZNIE ZAPRASZAM…PRZYDAŁO BY SIĘ W BAZIE TROSZKĘ KOBIECOŚCI I DELIKATNOŚCI BO TO CO JEST W TEJ CHWILI (MÓWIĘ O PANIACH) NIE KONIECZNIE BYŚMY CHCIELI OGLĄDAĆ…POZIOM ATRAKCYJNOŚCI WIZUALNEJ I INTELEKTUALNEJ NASZYCH PAŃ POZOSTAWIA WIELE DO ŻYCZENIA…


  27. @VII
    wiec powiadasz ze panie nie sa ciekawe,hmmmm wiec skąd te zdrady co poniektórych panów???czyż by z braku laku brali co mon podstawił??


  28. VII zmiano no oby tego co napisałeś nie przeczytała żadna z Pań od Was…
    wiesz…trochę mało delikatne te Twoje zdanie na temat naszych Pań zielonych
    ehhhh faceci…
    najlepiej na wojnie pełny makijaz, fryzura i ruszanie bioderkami…to marny byście mieli pożytek z takich Pań…a raczej tylko jeden…
    feeeeeeeeeeeee


  29. @asya- NA KAŻDEJ MISJI CHODZĄ RÓŻNE PLOTKI NA TEMAT TEGO KTO Z KIM I DLACZEGO…OSOBIŚCIE NIE SPOTKAŁEM SIĘ Z TAKIMI PRZYPADKAMI, CHOCIAŻ DUŻO SŁYSZAŁEM…MYŚLĘ ,ŻE NAJLEPIEJ BY BYŁO JAKBY KAŻDY ROBIŁ CO DO NIEGO NALEŻY A WTEDY NIE MIAŁ BY CZASU NA GADANIE GŁUPOT…(POZA TYM JEŻELI KOBIETA, CZY MĘŻCZYZNA ZDRADZA SWOJEGO PARTNERA TO TYLKO ŚWIADCZY O NICH SAMYCH) I NIE MA ZNACZENIA CZY ZROBI TO NA MISJI, BO JEŻELI NAPRAWDĘ BĘDZIE CHCIAŁ/A TO ZROBI TO RÓWNIEŻ W KRAJU ,NP. WYCHODZĄC DO PIWNICY PO ZIEMNIAKI CZY IDĄC DO FRYZJERA…

    @adonis UWIERZ MI, ŻE Z TYCH PAŃ NIE UBLIŻAJĄC NIKOMU TEŻ JEST MARNY POŻYTEK…JEŻELI CHODZI O MAKIJAŻ ,FRYZURĘ ITD. TO NIE JEST KONIECZNE BO KOBIETA JEST WTEDY PIĘKNA JEŻELI NIE POTRZEBUJE SIĘ UPIĘKSZAĆ W TAKI SPOSÓB…PIĘKNO KOBIETY CECHUJE CHARAKTER, A NIE FAJNY CIUCH,FRYZURA CZY TONA TAPETY NA TWARZY…


  30. @28
    co kraj to obyczaj co facet to zdanie…
    a ja mojego miejsca w pierwszym rzędzie nie oddam ;)

    @31
    laski -no to poszłyśmy do fryzjera…;)

    VII zmianie ;) -’tona tapety na twarzy’? -że niby masz coś do mojego awatara?;>


  31. VII zmiana :)

    Rozumiem, że Ty jesteś piękny jak Brad Pitt, oczytany, elokwentny, dowcipny, męski, etc etc…..
    Biedactwo……. pojechałeś 4500tys.kilometrów aby sobie babeczki pooglądać, porozmawiać, po podrywać, może i poromansować? a tu taka przykra niespodzianka, no rozumiem Twe rozczarowanie……Szczere kondolencje, uchachana Basia :) ))))))))))))))))))))))))))


  32. VII zmiano eeeee…marny pożyek???? nie wierze….
    “…kobieto ty puchu marny…” chciałoby się rzec…
    ale zawsze trzeba szukać tych dobrych stron ;) i ładniejszych ;)


  33. dziewczyny…niech stracę!!!
    -odstąpię Wam te miejsca w pierwszym rzędzie tylko zejdźcie już z chłopaka ;p
    bo nie dość, że panowie wrócą rozczarowani to jeszcze ja będę niepocieszona ;)


  34. ja tam na nikogo nie siadam :)
    jeszcze nie…


  35. Farciara

    ja tam bym nie chciała oglądać co się dzieje jak się który schyli po mydełko!!!!!!!!!!!!!!!
    haha skoro te panie są takie feee, to chłopaki na bank sobie inaczej radzą, ot co, oddaje swoje miejsce będziesz mogła się wygonie rozłożyć :) ))))))))))))


  36. dzięki basiu -jesteś w porządku ;)

    *nie wiem o co chodzi z tym mydełkiem ale moi chłopcy zabierają w płynie ;p


  37. Farciara

    jak to w płynie?? jak to w płynie?? no to już nie ma pretekstu do schylania się………….
    Dobrze więc, skoro już oddałam Tobie miejsce walkower’em, cóż idę wiec na chippendales, nie będe miała takich przemysleń jak VII zmianowy, że jeden czy drugi jakiś taki niemęski i koślawy…..może zamiast na misję, powinnen pójść w miejsce gdzie można spotkać fajne laseczki, na ten przykład wrocławski rynek w sobotni wieczór, oj oj oj uczta dla oka :) )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))


  38. Ejże, chłopak chciał dobrze, a tu nagonka, haha
    Proszę Pana VII zmianowego, proszę wierzyć, że tęsknota za ulubionym widokiem jest 100% obustronna :D


  39. malita
    chciał dobrze i mu wyszło superr:):)


  40. no to gdzie nam zniknął? I kto teraz będzie łechtał nasza babska próżność, hm? :(


  41. Ranczo Danuty to pomysł i wykonanie 4 zmiany, boisko tez, zresztą wiele rzeczy pozostało po 4 zmianie – podczas której wszystko było urządzane. Szkoda że kolega Obi – tak ładnie wyglądający na zdjęciach – o tym zapomniał choć był uczestnikiem 4 zmiany!
    Pozdrowienia z BOLESłAWCA pierwszej zmiany GWO W AFGANISTANIE


  42. @9
    nie przesadzam:) pułk i grom-dla nich wolna ręka-byle by mieli dobrą bazę i logistykę z wsparciem wiatraków. zapomniał bym o naprawdę zajeb..stej jednostce 18bdsz . bez nich by się nie obyło!
    a gwarantuję ci że ta wojna by nie trwała długo.
    i nie potrzebne by były “predatory” , ci Goście tak by przeczesali że afgańce ze strachu sami by talibów jak na dłoni naszym podawali.:)
    ale nasi by musieli mieć wolną rekę, nie związaną statusami czy obsranymi konwencjami które jak widać po przykładach są jak chorągiewka .


  43. zapomniałem o specach z formozy ale oni nie lubią zbytnio piachu , tym bardziej że to suchy.


  44. @3
    nie no! wszystko jest ok! po co mi 24 ? po co zapasowe części do np rośków czy innych sprzętów na które trzeba czekać czasem i minimum 2 tygodnie. amerykanie mają swoje piorytety a my swoje a jednak mimo bolączek musimy wykonywać zadania w ramach sojuszu w ramach misji stabilizacyjnej(?) . nieee u nas wszystko jest w najlepszym porządku i składzie.(patrz rotacja , patrz manas) ale jest ok. i tego się trzymajmy. bo jeszcze się góra dowie prawdy i dopiero się osrają z niewiedzy . i nie daj boże za śmierć naszych żołnierzy beknie kryminałem któryś u góry i to w mundurze i to w garniturku na wiejskiej.
    czyli-wszystko jest w porządku.:)
    oby tak dalej.
    a jak już pisałem kiedyś tam -rzesza weteranów i rannych na misjach rośnie, tak samo jak owdowiałych rodzin. ale …czym jest jakaś misja wobec powodzian?
    no oby tak dalej.


  45. no to jak jest? znowu piszę sam do siebie? pewnie tak:) no bo po co drążyć temat? zaraz przekomażanie się i nie daj boże wojna na forum. tak , forum. bo tylko tu umiemy pokazać co nam na sercu leży. dam przykład,
    pamiętacie może organizowanie akcji wsparcia dla żołnierzy “nangar khel”? no protest był, na wiejskiej. tylu popierało tylu wspierało tylu się deklarowało. a raptem było kilka osób. bali się reszta? a przecież ten i nie tylko ten proces jest ważny dla tych którzy są byli czy będą na misjach.
    tak wygląda wsparcie w wykonaniu zainteresowanych i wspierających. najlepiej popyskować na necie a reszta koło pędzla zwisa czy dzyndzla.
    to jest taka sama prawda jak i o tym nieszczęsnym krzyżu przed pałacem prezydenta. zróbmy drugi watykan! zapomnijmy o innych jak prawosławie żydzi czy nawet muzełmanie którzy też są polakami. bo krzyż to ikona europejskiej polski tak?
    błazny. za szybko weszliśmy do uni za szybko. a temu biznesmenowi w koloratce to bym wytoczył proces za działnie na szkodę kraju.
    i podjudzanie .
    no ale co się dziwić skoro mamy mały przyrost świeżej krwi a jeśli ona jest to spiepsza do zachodnich krajów? wszystko się wali przez politykę zastaw się a nie daj się.
    pozdrawiam.


  46. widać znowu piszę sam do siebie więc spierniczam, poczekam , może ktoś napisze ….
    Też możecie pisać na maila, choć dziwnym trafem oszczerstwa na moim mailu -ich częstotliwość zmalała -wręcz jest równa zeru. zastanawiające? niom:D
    pozdrawiam i pamiętajcie że jesli już jesteśmy w uni i nato to nie znaczy że jesteśmy krajem biednym bo gdyby nie nasi żołnierze w 2 i 1 wojnie ale i okres między wojenny czy równie ważne wydarzenia jak np sobieski to dziś zapewne nie było by i nato i uni . nasi żołnierze walczyli praktycznie na wszystkich frontach które miały wielkie znaczenie dla przyszłości świata. nie jednokrotnie poświęcenie życia , odwaga , czy myśl o ojczyżnie dodawała im odwagi graniczącej z brawurą . walczyli pod flagami innymi niż czerwono biała. ale zawsze kazali zaznaczyć że są polakami i swej polskości się nie wyrzekali. ich nie musiano uczyć i podtrzymywać morale. ich dumą była historia ojczyzny i jej przyszłość. unia -nato- to nie bycie lennikiem . to tylko sojusz a nie poddanie się całkowite innym. gdy poddamy się politycznie to tak jak byśmy oddali naszą i naszych ojców Polskę -bez walki!
    a poddawanie się nie leży w krwi POLAKA.


  47. Cichy uważam że przeceniasz możliwości gromu, specjalsów a w szczególności czerwonych beretów. Nie kwestionuje wyszkolenia gromu, ale z tego co wiem to są chyba na każdej zmianie i nie kończy to misji. Na IV zaliczyli wpadkę i resztę zmiany spędzili w bazie. Według mie są przydatni bo są sytuacje gdy są niezastąpieni. Co do czerwonych beretów to naprawdę przesadziłeś widziałem osobiście Ich działanie, a co gorsza zachowanie jak sie wożą zachowanie zachowanie oczywiście nie wszyscy jest paru spoko gości. Oczywiście wielu ma doświadczenie z kilku misji i to jest bardzo ważne i przydatne, ale mijają czasy gdzie tam byli zawodowcy a w innych jednostkach zetka wtedy poziom wyszkolenia był zupełnie inny, ale to sie zmienia na lepsze dla kraju. A jeśli myślisz że brutalną przemocą wygrasz te wojne to się grubo mylisz. Przemoc rodzi przemoc doskonałym przekładem są amerykanie


  48. http://www.youtube.com/watch?v=P77IfspoGUI
    nie przeceniam możliwości speców. ja tylko mówię by dać im wolną rękę, na 100% do tego do czego są szkoleni. nie lubię stwierdzenia czerwone berety-bordowe? a w specach są szare?
    piszesz “wożą” a no wożą-a czemu? widzisz kiedyś ktoś podobnie powiedział w bośni , pan z obcej armi. zapytał się naszego wodza czy to aby nie brawura gdy żołnierze tak się wożą. on mu odpowiedział – a słyszał pan by tylu speców gineło niż waszych od wożenia? być specem to być najlepszym -tak mysleć tak żyć tak pokazywać i tak walczyć i………
    widzisz kolego mi wpojono że jestem najlepszy, wytrzymały lepiej od pozostałych, jestem lepszy w strzelaniu wysadzaniu zabijaniu że bordo beret to nie nagroda a podstawa do bycia i starania się lepszym z każdym dniem, szkoleniem , działanieem.
    wożą się i inni niż “bordowe berety”.
    niech się “wożą” -może zasługa ich taka. czy jeśli jestem posiadaczem bordo beretu np mam się wozić?
    no na pewno. czy jeśli noszę beret i pułkowkę pancerniaków mam się wozić? no na pewno.
    ale…..afganistan to nie wojna dla marynarki , pancerniaków czy sztaboli z plecakami od góry by staż załapać do awnasu.
    wielu jest zaje..fajnych żołnierzy .
    ale nie oszukumy się -co pancerniak wie o wojnie partyzanckiej?
    gówno.więc panie pani .x…….nie przesadziłem.


  49. Oto chodzi że przed misja to My mieliśmy lepsze wyniki ze strzelania, a zwrotu czerwone berety użyłem celowo wiem ze tego nie lubicie. Kto jak nie czołgiści będzie najlepsza załogą roska zresztą teraz tak sie robi. Nasza strategia polega głownie na kontrataku gdy zaatakują nasz patrol. Proszę nie myl specjalistów z czerwonymi beretami bo to duża różnica


  50. Siemka…..
    Siakoś mi dziwnie….., wiem że nie Afganistan, to inne miejsce i zawsze będzie tak samo i zawsze na siłę będą chcieli kogoś bronić, chronić i ……, no właśnie jakie jest to i ……, zagłaskać kota na śmierć, żeby mu było fajnie……
    Nie znam się na polityce, nie chcę się na niej znać, ale to są nasi Chłopcy…..Uwiodła Ich armia, sprawdzą swoje męstwo, to niech idą na wiejską dyskotekę, tam w gratisie jest montowany kufel na twarzy, niech sobie u siebie oklepią mordki, a nie ratują arafatek, bo twierdzę, że tylko te chusty z tamtych stron są ok, a reszta……, no cóż cudownie zaorać i niech się marają we własnych fekaliach…….
    Oj pewnie dostanie mi się teraz, za to jaka jestem nieludzka, ale trudno…., biorę na klatę i tyle.
    Poznałam Chłopaka, znajomość czysto netowa, fajnie, klimatycznie klika, można się pośmiać i zapomnieć o cholerstwie, którym jest ziemski padół…… i wiecie co, nie widziałam Go na oczy, tylko zdjęcia (oczywiście boski hummer bije wszystko na głowę )…… i klikając z Nim on zapomina gdzie jest, ja nie wkurzam się tym co mnie gdzieś uwiera i jest ok….., ale jak znika na kolejny patrol, to pozostaje dziwne, tłumione uczucie, że już najwyższa pora, żeby zaświecił się gadacz i powiem Wam jeszcze, że mam kogo kochać, bo mam dwoje Dzieci, tysiące swoich spraw….. i czekam, na tego Dzieciaka, a przecież Go nie znam, przecież to nie miłość, nie przyjaciel ze szkolnej ławki, czy kolego którego spotyka się czasami w windzie……, ale to jest Bobi, taki Niepluszak……, który nie odezwał się od wczorajszego wieczora…..
    Może jest np zły o coś, może ma zwykłego focha……
    ….., nie powinniśmy musieć martwić się o tych którzy nas otaczają, bo zawsze gdzieś migną nam, są…….
    ….a zaczynamy martwić się o Kogoś, kogo nie znamy……, bo gdzieś daleko trwa nie nasza wojna, a są tam NASI CHŁOPCY……..


  51. Odnośnie wożenia się to wstyd mi gdy widzę jak dwóch szeregowych zajmuje caly chodnik bo takich wrzodów pod pachami podostawało że nikomu miejsca nie ustąpią i amerykański kapitan omija ich poboczem w amerykańskiej bazie i wiele innych podobnych zachowań,dla mnie to po prostu brak kultury, a jeżdżenie na patrolu bez hełmu na głowie czy pozowanie do zdjęć i filmików to nie odwaga a głupota


  52. x
    się nie przejmuj z “wrzodami pod pachami” srał takich pies i uwież mi że takich się w bordo eliminuje. ale sam widzisz . jest jak jest. wożenie swoją drogą można świrować w polsce. ale każdy znas jest tam ważny. armia to jedno , desantowiec czołgista lotnik czy płetwal. niestety wielu się pierdo..lą piorytety. tak jak kiedyś mi , bo żw to h.je. ale…..
    każdy w mundurze ma swoje zadanie. nikomu nigdy jego wartości nie pomniejszałemn. tylko cały czas podtrzymuje w znajomości szkoleń że najlepszym rozwiązaniem jak wskazało wielu medialnych obecnie analityków ——–było by wyslanie speców i danie im wolnej ręki!
    normalne chłopie że żołnierz psk nie jest szkolony zbytnio do prowadzenia rośka. a bardziej się go szkoli do działań dywersyjnych a między innymi do niszczenia pojazdów opancerzonych.:) ale dywersja to szeroki temat.


  53. szeregowy też człowiek! humanizacja i priofezjonalizacja! :D


  54. Niestety jeszcze długo nasze wojsko będzie cierpiało na syndrom Nangar khel


  55. Do szeregowych nic nie mam sam jestem szeregowym


  56. aaaaaaaaaaaaaaaaa:D syndrom? ech nikt nie lubi słowa syndrom. podobno go nie ma! tak jak nie ma w finansówce rannych chociazby gdy zginął żołnierz Tylenda.
    rząd mówi: DOSTANIECIE oszkodowania i spadać.
    ale nie strzelaj, bo konwencja, bo szkolenie, bo dowódca się się zawiesił . no nie daj boże strzel!każdy ma to w dupie ..jakaś pipa idzie z dzieckiem. strzelić? no nie , ale widać że łajzie coś z pod burki się inaczy a jej synalek jak na ten wzrost coś za duży w pasie.
    co robić? strzelać? no nie ! “syndrom nangar” a może odpuścić ?! no nie bo zginiemy!!!!!!!!!1
    co robić?
    oto jest pytanie do was patałacy z MON!!!!!! i tych walnych genrałków na bułeczkach tatusia chowanych!


  57. a ja jestem plutonowym rezerwy:D jaja co? trzym się brachu:) teraz za spoufalanie się już nie ma takich kar jak kiedyś:D


  58. a gadzina jedna z drugą dla kasy pojechała najemnikować to niech się sama do szpitala transportuje he he he taaaa gwałcić, szabrować i leniuchować na słoneczku każdy by chciał, a jak na cel go biorą to już jęczenie pod niebiosa…

    oj skundlił się nam polski żołnierz. albo mitoman na poziomie intelektualnym gimnazjalisty albo hedonista z sadystycznym zacięciem. po prawdzie gadają w świecie ludzie, że ktoś kto żołnierką chce zarabiać na żywot albo psychiczny albo niezaradny życiowo być musi, a jednych i drugich parszywie roszczeniowa postawa cechuje. no nic ciszyć się tylko z tego, że na całym cywilizowanym świecie wojaków coraz mniej się ceni i społeczna marginalizacja tego fachu następuje:)


  59. @Taranti

    proszę odezwij się waszka77@o2.pl-pilnie! ok? Ma cos niecoś do powiedzenia o tych znajomościach netowych, naturalnie jak cię interesują fakty.

    Marcin proszę o zgodę na rozpoczęcie tamatu o drugiej stronie czekania na żołnierza, z kobiecego punktu widzenia, ok??
    kontakt: waszka77@o2.pl


  60. @61
    basiu -wejdź na forum i załóż temat…

    @ 62
    z tego co wiem to Brytyjczyk…
    …a to dopiero połowa sierpnia


  61. ej Panie Marcinie nie dowalaj Panu fuszerki marnej… Pisać a nie linkami się bawić… kaca leczymy?


  62. kapral a Ty tęsknisz za kacem?;>
    -mogę oddać mojego ;p


  63. @53 zgadzam się: brak kultury… Mój jest starszym, można powiedzieć, że nawet dziadkiem:) Wiem, że większość znajomych z wojska ma Go za jakiegoś psychicznego, bo:
    -1- zna regulamin
    -2- stosuje się do regulaminu (chociaż w granicach rozsądku, ale tej zwykłej grzeczności i szacunku do munduru i szarży nie odpuszcza)
    -3- potrafi z regulaminu korzystać, bo to nie jest coś, co dotyczy tylko szeregowych, podoficerów i oficerów też obowiązuje!
    Aha, przestrzeganie regulaminu można wymusić… Tylko po co? Mój mały osobisty wniosek: Jeśli Żołnierze sami siebie szanować nie będą (ale właśnie szanować, a nie opowiadać jakie to my nie jesteśmy prze….e) to nikt ich szanował nie będzie.
    @cichy79 brat Mojego jest w bordowych w krk, znam Go już dobre 10 lat, i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że baaaaardzo wielu facetom kolor bereciku na mózg pada. Mój w Podhalańczykach potrafił pozostać NORMALNYM facetem, z odrobiną pokory w stosunku do życia, śmierci, do swoich zdolności i możliwości. A Młody zrobił się nadętym cwaniak z manierą: co to ja nie jestem, mnie szanować, ja “gapę” noszę, mi się wszystko NALEŻY i każdy kto nosi coś innego na głowie niż ja jest gorszy. I jak sam zauważyłeś – został tak wyszkolony. No, ale Mój zaliczył 3 misje, i może to Go tak trochę przystopowało… Młody musi jeszcze troszkę pojeździć, oby taka pokora nie przyszła zbyt późno…
    Kiedyś zastanawialiśmy się z Moim, skąd się bierze takie uprzedzenie do żołnierzy z innych formacji… Niby tu o rywalizację miało chodzić chyba… taką motywującą, ale coś komuś zdecydowanie nie wyszło. I jak widać, cichy, masz rację: niektórym niezmiennie priorytety się
    mylą…
    @60 wbrew pozorom wielu jest naprawdę sensownych Żołnierzy w Polsce, i honorowych, i inteligentnych, i ambitnych, i (o, niespodzianka!) psychicznie zrównoważonych. Ale niestety takich nie widać ani w mediach, ani na ulicy… może to właśnie ta niezaradność życiowa wychodzi?? A jeśli przypadkiem widać to się o propagandzie krzyczy, cichaczem (albo i całkiem jawnie) podśmiewa z naiwniaków, którzy jakieś ideały mają, jakiś etos… Ale zazwyczaj po prostu się takich Żołnierzy nie zauważa. Bo niby co to za sensacja?? No chyba, że zginie… to jest medialne jak cholera… Ale ranny? Kogo to obchodzi? Przecież to tylko głupi najemnik, kasy nazarabia to i na lekarzy miał będzie… Przykre to…


  64. Wybaczcie, że się tak rozpisuję, ale od czasu jak Mój wrócił dużo rzadziej tu zaglądam i dziś korzystam z okazji… :)
    Z reakcji pomisyjnych:
    -1- niesamowicie często spotykam się z opinią, że jak facet wrócił z wojny w stanie psychicznym jak przed wyjazdem, ileś tam lat jest Żołnierzem i niewiele się zmienił, to znaczy, że psychiczny jest i tak. Bo jak to możliwe?? Żadnego stresu?? Żadnej traumy??
    -2- a wśród znajomych zauważam taką dziwną prawidłowość: była misja, był urlop, powrót na jednostkę, normalne zajęcia… I po mniej więcej dwóch miesiącach: Ratunku!!! Ja chcę z powrotem na misję!!! Jak wyjeżdżałem to była ch..nia, ale po powrocie to już zwyczajny cyrk na kółkach i parodia z armii!!! I wcale tu nie chodzi o kasę, jak wielu sobie z pewnością pomyśli…


  65. @67 Właśnie oto Mi chodziło a co do @68 to chyba większość tak ma, po prostu mało kto mówi o tym rodzinie. W porównaniu z misją to w kraju panuje marazm, bieda i ciemnota