Rejestracja | Logowanie »


Podróż powrotna

08 listopada 2011
Śmigłowiec asysty honorowej/fot. Adam Roik

Śmigłowiec asysty honorowej/fot. Adam Roik

Ciała poległych żołnierzy, nawet jeśli ci nie stacjonowali w Ghazni, zawsze trafiają do głównej polskiej bazy. Dopiero stamtąd – po uroczystym pożegnaniu – są transportowane do Bagram. Do kraju przewozi się je, korzystając z amerykańskiego transportu, co zwykle oznacza konieczność wysłania polskiego samolotu do Niemiec, do bazy Ramstein.

Kto oglądał film „Podroż powrotna” z Kevinem Baconem w roli głównej, ten wie, że w przypadku Amerykanów trudno mówić o bezpośredniej drodze do domu. Szczątki żołnierza transportowane są czasem nawet kilkoma samolotami. I choć z pewnością jest to kłopotliwe, bywa również źródłem silnych wzruszeń. Oto fragment listu, jaki otrzymałem od żołnierza, który asystował w drodze do Polski ciału poległego w czerwcu 2011 roku Jarosława Maćkowiaka:

„Lecieliśmy z Bagram do Kataru i powiem Ci, że pomimo tego, iż w Afganistanie było oficjalne pożegnanie, to w Katarze, gdzie miał nastąpić zwykły przeładunek trumny, zorganizowano uroczystą zbiórkę, był kapelan i przeprowadzenie zwłok do drugiego samolotu w asyście honorowej. Mówię Ci, przyszło naprawdę dużo osób”.

Nie Polaków, nie tylko mundurowych, wielu cywilnych pracowników lotniska – dodam od siebie.

– Takie gesty nie tylko dla rodziny, ale również dla nas, pozostałych żołnierzy, mają znaczenie – przyznał mi kiedyś kolega w mundurze, gdy rozmawialiśmy o „Podroży powrotnej”, w której jest scena bliźniaczo podobna do tej z cytowanego listu. – Jeśli zwykłych, obcych ludzi potrafi wzruszyć nasza śmierć, to cała ta robota zdaje się mieć trochę większy sens – wyjaśniał.

I choć zabrzmiało to mocno patetycznie, wiem, że było autentyczne. Wojskowi, jakkolwiek zrobieni z twardszej gliny, wykazują wielką słabość do patosu, zwłaszcza w obliczu śmierci kolegów. I zwykle nie ma w tym nic z aktorstwa…

*          *          *

Powyższy fragment jest częścią rozdziału „H jak hołd” mojej książki pt.: „zAfganistanu.pl. Alfabet polskiej misji”. Książkę już od jutra znajdziecie w księgarniach.

Zaś tytułem wyjaśnienia – wybrałem ów fragment, gdyż po śmierci Mariusza Deptuły wiele osób zwróciło się do mnie z pytaniem, jak wygląda ostatnia droga polskiego żołnierza.

Poniżej filmowa zajawka książki





49 komentarzy do “Podróż powrotna”

  1. Zgadzam się – w takich chwilach wojskowi nie aktorzą. Pozdrowienia dla X zmiany!


  2. Ja też popieram… miejmy nadzieję, że ta X zmiana będzie szczęśliwa i pozostanie nam czytanie tylko takich artykułów, bez ponownego przeżywania takich sytuacji jak pożegnanie kolegi, brata, ojca…


  3. Przykro, że Ktoś ginie. Prawda jest taka, że ta “walka” nie jest dla Ojczyzny, lecz dla chwały generałow i oficjeli. W tle czają się pieniądze. To nie jest patriotyzm. Darek


  4. ,, Podróż powrotna ,,- piękny film polecam ….Pozdrawiam X zmianę i szybkiego powrotu bo też mam tam męża:)


  5. Powiem tak dlaczego nasi zołnierze gina za interesy amerykanów
    amerykanie nic dla nas nie zrobili przeciesz to kraj przestepców wymordowanie indian niewolnictwo w latach miedzy wojenych przestepcy uciekali z ewuropy przed wymiarem sprawidliwosci nawieksze mafie włoska mało znacząca irladzka to wszystko ameryka jaka oni maja historie gdzie mogli by sie szczycic nie maja nic prucz morderst przestepst i owczesnie wojen. Precz z nimi my bracia dla któróch wymaga się wiz bzdura ile nam juz ameryka obioecała po 2 wojnie swiatowej jest dla nas gorsza jak rosja na drzewo z nimi


  6. Miejmy nadzieje że już nikt nie zginie w tej bezcelowej walce


  7. kowboje to gnoje mający nas w dupie a w zasadzie to cwaniacy straszący cały świat ale co tu siędziowić jak to potomkowie zesłanych kryminalistów – a przecież dziedziczy się geny. Stąd ich skłonności do filmów o morderstwach i kurestwach. Ruscy chociaż mają swój honor a kowboj – cynizm do zaoferowania tzw. wolnemu światu.


  8. Mam szwagra tam, daleko, wspieram siostrę jak mogę, jest jej bardzo ciężko, widzę ile ją to nerwów kosztuje… zadaję sobie pytanie po co? odliczamy dni do powrotu. Modlimy się o szczęśliwy powrót ICH wszystkich. Oby jak najszybciej zleciał ten czas.


  9. Wy tak na serio z tym honorem u Ruskich…?


  10. Mój syn wrócił szczęśliwie mimo to ,że już po wszystkim nadal będę modlić się i śledzić wiadomości naszych żołnierzy żeby wytrwali i wrócili cali i zdrowi do swoich rodzin.


  11. Jesteśmy z Wami! Bezpiecznie wracajcie do rodzin :)


  12. Wspomniany film udało mi się obejrzeć kiedy byłam częścią VI zmiany – duma, smutek … nie potrafię nawet określić co czułam. łzy płynęły przez podczas całego filmu, ale właśnie scena kiedy na lotnisku zbiera się garstka obcych tak naprawdę ludzi, faktycznie uświadomiła mi, że każda śmierć ma sens … i każda dotyka głęboko wszystkich – nawet obcych z jednej prostej przyczyny – bo skłania nas do myślenia nad tym – czy nas również ktoś pożegna tak jak chociażby w „Podróży powrotnej” zasłużonego ż
    ołnierza.
    Mistrzowska gra Bacona !

    Pozdrawiam i … już czekam na jutrzejszą premierę i dedykację (mam nadzieję ;) ) i pierwsze minuty z książką w ręku – z moją osobistą książką z osobistą dedykacją ;D


  13. Wracajcie szybko, byle z tarczą!


  14. Film,daje do myślenia,jak skrajnie różne podejście do wojska ma społeczeństwo amerykańskie,od polskiego…


  15. Podejście kreują media i środki przekazu a jakie to podejście jest u nas a jakie w USA każdy widzi.


  16. Kazda smierc jest nieoceniona strata. Mozna wiele dziwnych rzeczy zarzucic amerykanom. Ale to w jaki sposob szanuje sie u nich flage, mundur i samego zolnierza to cos niepowtarzalnego i godnego pozazdroszczenia. 3majcie sie tam i badzcie dzielni. Bezpiecznych powrotow zolnierze z X-tej. Sila i honor


  17. KaŻDEGO SZKODA, NAWET ŻOŁNIERZY. Niestety tak,a wybrali drogę życiowoą. Co do Afganistanu, to przykro patrzec jak jadą tam nasu chłopcy bez potrzeby. Polscy politycy jak kundle łaszą się USA. Co z tego mamy_? Kopniaka w tyłek. USA poza balansem dla innych mocarstw nic dobrego nie niesie. USA pozwala mordować własnych obywateli poprzez dostęp do broni. Jest tez krajem który napada, tak, napada inne kraje odmienne kulturowo. Co trzeci rok wszczyna nowa wojnę. Wojna to kasa. W końcu “In God we trust” pisze na dolarowych banknotach, tak tak, MAMONA ich bogiem. A Afganistan? A Iran? Korea PŁN, Wnezuela napadnięta przez USA, rozwalenie Libi i wiele więcej krajów. Odwalcie się od innych kultur. Bandyci węszący za pieniędzmi wysyłają naiwnych żołnierzy…Dlaczego nie zrobicie porządku w Somali, Arabi Saudyjskiej, Katarze, Emiratach arabskich itd…tam kobiety nie mają w zasadzie prawa do samostanowienia, gwałt oznacza karę dla ofiary_? Zatkało was_?


  18. Putin.
    Polacy w USA też się zasłużyli.
    Jedynym człowiekiem, którego bał się Al Capone, był Earl Weiss, czyli Heniek Wojciechowski.
    http://crime.about.com/od/gangsters/ig/Mafia-Mug-Shots/weiss_earl.htm
    Z kolei Richard Kukliński [ur. 11 kwietnia 1935 w Jersey City, zm. 5 marca 2006 w Trenton (New Jersey)] – był amerykańskim mafiozem polskiego pochodzenia i płatnym mordercą dla rodziny Gambino, nosił pseudonim The Iceman czyli człowiek z lodu. W ciągu 30 lat zbrodniczej działalności, zamordował ponad 200 osób.
    http://www.liveleak.com/view?i=d7d_1178129295
    Meyer Lansky czyli Majer Suchowliński (ur. 4 lipca 1902 w Grodnie – zm. 15 stycznia 1983 w Miami Beach) to także jeden z najbardziej znanych amerykańskich gangsterów, Żyd polskiego pochodzenia.
    To dość nietypowy przykład emigracji zarobkowej:)
    Prohibicja alkoholowa.
    W dzisiejszych czasach podobnie jest z prohibicją narkotykową, ogromna kasa, która wzbogaca gangi.
    Czy nie wzbogaca niejedno państwo?
    I tak Świat się kręci wokół piwa, whiskey, narkotyków, broni i prostytucji?, które są powodem nie jednej wojny, nie tylko domowej.
    A jak poszedł król na wojnę,
    Grały jemu surmy zbrojne,
    A jak poszedł Stach na boje,
    Zaszumiały jasne zdroje,
    A na wojnie świszczą kule,
    Lud się wali jako snopy,
    A najdzielniej biją króle,
    A najgęściej giną chłopy.
    Król jak wjeżdżał w jasne wrota,
    Wyszła przeciw zorza złota
    A jak chłopu dół kopali,
    Zaszumiały drzewa w dali.

    Wojna to gra, w której starzy bawią się życiem młodych ludzi.
    Wojna to także narkotyk!

    “Cry soldier cry”.

    “Czemu nie płaczesz, żołnierzu płacz
    Kolejny list, powinieneś wiedzieć lepiej
    Płacz, żołnierzu płacz
    Będzie smutek aż do jutra
    Więc płacz, żołnierzu płacz

    Salute the highest honour
    The folding of the flag
    Finally the end is
    Another bodybag*”

    * – określenie żołnierza, który powraca do kraju martwy w worku.
    Żołnierzu – nie daj się zabić!
    pozdrawiam


  19. Był taki dzień, gdy do domu wracała VII zmiana. Zabrakło tej żołnierskiej solidarności w Manas, kiedy to wracał do domu Szada. Miał lecieć przez Kirgistan, na jeden cały wylot do asysty honorowej zgłosiło się niecała dwudziestka w większości z SGP i 25 BKP, jak sobie przypomnę tą sytuację to mnie mdli… Powitania nie było, samolot z ciałem poleciał inną trasą, niesmak pozostał do dziś…


  20. Potwierdzam co pisze JaPa, tak było wtedy w Manas. Wstyd mi za tych co na pytanie, kto pójdzie do asysty honorowej pożegnać poległego żołnierza, odwrócili się wtedy na pięcie i poszli do namiotu. Ich już ten problem nie dotyczył, wracali żywi do domu. A przecież mogło być inaczej…


  21. Zaryzykowali – nie udało się. Marzyli o łatwym, niezbyt ucziwym szmalu, a wrócili w plastikowych workach. Bez honoru, bez sumienia, bez chwały. Skompromitowani jako ludzie (bo pomogali okupować suwerenny kraj prześladując jego obywateli) i jako żołnierze-najemnicy (bo zamiast dobrze zarobić dali się zabić). Śmierć zawsze jest tragedią, ale inaczej opłakuje się katów (napastników), a inaczej ich ofiary (napadniętych). Miejmy nadzieję, że z takich historii wyniknie mimo wszystko coś dobrego. Może kolejny ćwierć-mózg snujący wizje o szybkim, bezstresowym zarobku “na misji” po obejrzeniu zdjęć “bohaterów” w czarnych workach wytrzeźwieje? Ogarnie się, zdobędzie wykształcenie, podejmie uczciwą pracę? Będzie pomagał bliźnim zamiast ich zabijać i rabować? Kto wie…


  22. 2. Cenimy wolność słowa, ale z poszanowaniem godności. Nie wyśmiewaj i nie obrażaj innych użytkowników oraz ich rodzin.

    Conan umiesz czytać ze zrozumieniem ?


  23. Elizabeth daj sobie spokój z tym PAJACEM CONANEM nie wie o czym pisze nie był tam nie walczył nie widział jak koledzy giną wiec jest dla mnie kimś który gada by gadać na temat o którym gdzieś słyszał z tv albo z filmów typu RAMBO


  24. kowal1411
    dlatego nie komentuję tego co napisał;
    ale niech nas nie obraża;


  25. olać hipisa conana hahah
    “chcesz naprawiać świat to zacznij od siebie”


  26. Conan,to síę chłopie załatwiłeś- pewnie nie słyszałeś o ściganiu ‘anonimowych’ internautów,szkalujących dobre imię żolnierza polskiego. Jak Ci się prokurator do tyłka dobierze to się szybko z szacunkiem wypowiadać nauczysz.


  27. malinka tego typy osobniki są raczej niereformowalne…..


  28. Conan nie pozostaje mi nic innego jak tylko życzyć ci powodzenia w prokuraturze;D….ciekawe czy juz maja twoje IP czy dopiero szukają.


  29. Conan- a co Ty robisz na tym ‘blogu’…Piszesz o czymś o czym nie masz zielonego pojęcia. Wracaj szybciutko to swojej ‘uczciwej pracy’ póki Ci jeszcze pozwala ‘wykształcenie’ i ‘pomagaj bliźnim’. A skoro nie jest Ci obcy ‘honor’, ‘chwała’ i ’sumienie’ to podpisz swój post imieniem i nazwiskiem – albowiem to co napisałeś mogło wyjść tylko z głowy ‘ćwierć-mózga’, który szuka..no właśnie czego..co Ty tu robisz?


  30. Wyraził swoje zdanie…tyle, nie straszcie go prokuratorem, demokracja…


  31. @30 to zły blog sobie wybrał…


  32. Witam serdecznie wszystkich

    Dzisiaj po dłuższej przerwie przeglądałem naszą prasę i natknąłem się na dwa artykuły Pani Żemły z Rzeczpospolitej dotyczące naszej misji w Afganistanie z jej perspektywy. Z jednej strony cieszę się że takie artykuły są pisane i publikowane, a z drugiej strony mam obawy czy nie będzie to wyjazd “przybyłem zobaczyłem i odhaczyłem w karierze” oby nie.

    P.S. Książka czeka na odbiór więc niedługo wezmę się za lekturę ale już mogę podziękować Panie Marcinie za jej napisanie. Jest to bardzo ważna książka dla rodzin ale przede wszystkim dla osób które nic nie wiedzą o tej wojnie.

    Pozdrawiam


  33. JAN PAWEŁ II GWAŁCIŁ MAŁE DZIECI W DUPE
    PS. TO PRAWDA
    WYKOP POZDRAWIA


  34. Panie Marcinie, zgodnie z pkt. I.4 Regulaminu wpis @33 nadaje się do usunięcia.


  35. to chyba jakies jaja! Co to ma byc!!! Prosze usunac


  36. do 21@
    Tak sie składa, że ja tam byłem i wiem co to znaczy stracić przyjaciela.Nie jest to praca bezstresowa i wcale dużo sie tam nie zarabia. Żal mi tylko Twojej matki, że Cie nie dorobiła. A Ty jak sdechniesz ośle to powinni Cie w gnojownoku zakopać. Taki cwaniak, a pewnie robisz jako cieć


  37. do 21@
    A Tobie pewnie za młodu ojciec do wanny wchodził, dlatego taki pajac z Ciebie. I nie potrafisz docenić porządnych ludzi. Że też matka ziemia takiego niedorozwoja nosi


  38. Mój mąż jest aktualnie na X zmianie jako kierowca rosomaka. Mam takie pytanie: Czy to jest normalne, że ciągle ma wyjazdy poza bazę? Zdarza się, że w tygodniu nie ma nawet dnia wolnego od patrolu, a czasami nawet parę razy wyjeżdża. Jest mi to bardzo ciężko pojąc, gdyż nie raz widzę na Skype jakie ma oczy czerwone od zmęczenia. Nie ma zbyt wiele kierowców czy co, że ciągle wyjeżdża na patrole….:/


  39. Zmartwiona, niestety jest taka możliwość tym bardziej, że Twój mąż jest kierowcą, a z tego co mi wiadomo w bazach jest bardzo mała ilość żołnierzy, którzy są zdeklarowanymi kierowcami. Drugą ewentualnością jest fakt, że koledzy z którymi jeździ w patrolu są zgraną grupą i w pełni darzą Twojego męża zaufaniem – u mojego męża tak było.

    Do konkwista : szkoda nerwów bo ten kto nie ma zielonego pojęcia o danym temacie najwięcej mówi i chce osądzać. Co do Twoich wypowiedzi w pełni się zgadzam. pozdrawiam :)


  40. @21 jesteś debilem – krótko zwięźle i na temat


  41. Zmartwiona, powiem ci tak. Twój mąż jest prawdopodobnie w kompanii bojowej i to jest normalne że codziennie wyjeżdża poza bazę, ba nawet kilka razy dziennie. Poza tym pewnie po patrolu szybko jedzie na serwis lub coś grzebie przy swoim wozie, bo wiadomo że jeżeli on nie zadba to nikt za niego tego nie zrobi. Ogólnie rzecz biorąc załoga KTO – dowódca, działon, i przede wszystkim kierowca robią najgorszą robotę i są filarem w każdej drużynie, plutonie i kompanii.


  42. “Jadę Świniakiem…, w którym najwyażniej rządzi załoga”.
    http://zafganistanu.pl/?p=487
    Załoga jest jak palce jednej ręki.
    To dowódca KTO stawia zadania.
    Każdy robi swoje , każdy robi dobrze.
    Kierowca to pan na wozie i ma więcej “+” w Afgh niż “-”.
    Zresztą najlepiej tam, gdzie nas nie ma.
    A ocenę obiektywną wydać może tylko załoga o tym komu jak i dlaczego :)


  43. Witam Wszystkich .dopiero odkryłam tą stronę.Mój syn jest obecnie w Afganistanie w bazie warrior niestety jest saperem ,boję się o niego i o wszystkich naszych Chłopców.Mało się kontaktujemy niestety ha ha muszę dzielić się Nim z narzeczoną.Czy ktoś ma może jakieś nowinki z obecnej tam sytuacji ?


  44. @44 proponuję zalogować się na forum i tam uczestniczyć w dyskusjach prowadzonych przez forumowiczów, a w większości przez forumowiczki :) Na pewno dowiesz się tego, co chcesz, pozdrawiam:)


  45. Powtórka materiału pt. “Afganistan” przewidywana jest w święta w Polsacie:)
    Informacja od p. Radosława Kietlińskiego-Szefa Zespołu Informacji Polsat News:)


  46. P. Marcinie komentarz w sprawie książki : naprawdę dobra robota , dzięki za zdjęcia i opisy GIRO spędziłem tam trochę czasu na letniej VII zmianie , było gorąco nie z powodu temperatury kto był w GIRO to wie ! pozdrawiam
    p.s. blog i książka jest tylko wstępem do AFGANISTANU żeby zrozumieć trzeba być i przeżyć i wrócić


  47. tak, tłumaczcie takiemu baranowi zaślepionemu zeitgeistem czy innym odmóżdżaczem, dla niego za wszystkim uwzględniając niepowodzenia życiowe stoją ŻYDZI


  1. Napisali o tym:

  2. Podróż powrotna | SZUKAJ