Rejestracja | Logowanie »


Zasadzka na zły początek…

25 października 2012
Mi-24 ma opinię latającego czołgu. Jak widać, nawet tak potężna maszyna nie jest w stanie dać pełnej ochrony członkom załogi/fot. Adam Roik

Mi-24 ma opinię latającego czołgu. Jak widać, nawet tak potężna maszyna nie jest w stanie dać pełnej ochrony członkom załogi/fot. Adam Roik

O tym, że działający na terenie prowincji Ghazni i w okolicznych dystryktach rebelianci wyposażeni są w karabin typu DSzK, mówiło się już od dawna. Z czasem broń ta zyskała status iście mityczny; było z nią trochę tak, jak ze stingerami – co jakiś czas pojawiała się informacja, że talibowie przechwycili kilka sztuk tej słynnej amerykańskiej wyrzutni i… na tym się kończyło.

W porównaniu ze stingerami, DSzK zasługuje na miano broni archaicznej. To radziecka konstrukcja, jeszcze sprzed II wojny światowej, niezbyt zresztą udana. Laikom kojarząca się bardziej z działkiem niż karabinem. Co wcale nie jest bezpodstawne, wziąwszy pod uwagę wygląd, no i przede wszystkim kaliber „deeszki” – 12,7 mm.

„Nasz” DSzK zmaterializował się w czerwcu tego roku, gdy wystrzelona z niego seria dosięgła amerykański śmigłowiec obserwacyjny typu Kiowa. Maszyna, tuż przed strąceniem, tankowała paliwo w polskiej bazie w Ghazni. Jej utratę oraz okoliczności, w jakich do tego doszło, szeroko później komentowano wśród żołnierzy. Dziś wczesnym popołudniem potężny przeciwlotniczy karabin dał się we znaki Polakom.

Rebelianci wzięli na cel helikopter Mi-24. Maszyna solidnie oberwała, ale najprawdopodobniej wróci do służby. Mniejsza jednak o śmigłowiec – w ataku ranni zostali dwaj polscy żołnierze. Technik-strzelec miał szczęście – dosięgnął go „tylko” odłamek. Według oficjalnego komunikatu, „nie grozi mu żadne niebezpieczeństwo”. W dużo poważniejszym stanie jest strzelec, bezpośrednio trafiony w nogę. Kapitan Janusz Błaszczak, szef PIO, późnym wieczorem napisał mi:

„Stan rannego jest  stabilny. Po  wybudzeniu rozmawiał  telefoniczne z żoną. Po 22.00 czasu lokalnego przetransportowano go do  BAF-u”.

Kapitan zapewnił, że strzelcowi nie amputowano nogi – choć w informacyjnym szumie, który wytworzył się po zdarzeniu, pojawiła się taka pogłoska.

Atak na „dwudziestkę czwórkę” nie był przypadkowy. Jak już pisałem, dzisiaj w Ghazni dokonano oficjalnego przekazania odpowiedzialności za strefę XII zmianie kontyngentu. Na miejscu był m.in. minister obrony narodowej. Talibowie zwykle wykorzystują symboliczne okazje do zamanifestowania swojej obecności (stąd na przykład tak bardzo „popularne” wigilijno-bożonarodzeniowe ataki). W Ghazni podejrzewa się, że pełniący służbę QRF śmigłowiec celowo wywabiono z bazy – wprost w zasadzkę.





73 komentarze do “Zasadzka na zły początek…”

  1. Rannym szybkiego powrotu do zdrowia,
    a całej XII zmianie spokojnych patroli i widzimy się w kraju w tym samym gronie;)


  2. wielki niepokój o naszych!!!
    szczęśliwych powrotów do domów, w nie pomniejszonym stanie !!!!
    KOCHANIE TRZYMAJ SIĘ , TĘSKNIMY I CZEKAMY :)


  3. Całość przypomina mi sytuację, kiedy zapłakana rodzina żegna Mośka idącego na wojnę. Ten pociesza Salcie:
    - nie martw się, zabiję paru Arabów i wrócę szczęśliwie do domu;
    - a jak Arabowie zabiją Ciebie ?
    - mnie ??? A za co ???


  4. Dzięki Bogu, że tak się tylko skończyło.

    Fossil – żallllllllll, no ale cóż, wszak każdy ma inne poczucie humoru ;)


  5. Wera20071 dodałabym jeszcze i bez uszczerbku na zdrowiu !
    Fossil czy choć raz możesz się powstrzymać od pisania? Wejdź w swoją norkę i siedź tam cichutko!!!


  6. Powrotu do zdrowia chłopaki. I wracajcie cali ;)


  7. Szybkiego powrotu do zdrowia życzę ! oraz powodzenia wszystkim na XII .
    To smutne ze tak się zaczyna kolejna zmiana :(


  8. “Co się źle zaczyna, to się dobrze kończy.”
    przysłowie polskie

    Pozytywne myślenie wymaga wewnętrznej dyscypliny!
    Słowa i myśli charakteryzują się wibracjami, te zaś przyciągają ludzi, okoliczności, rzeczy znajdujące się na tej samej częstotliwości.
    Pozytywne myślenie wszystko odmieni, każdą nawet beznadziejną, sytuację życiową.
    Pozytywne myślenie może zdziałać cuda dla zdrowia, emocji, sytuacji finansowej, może też stanowić “pole siłowe” dla konkretnej osoby bądź osób.
    Ważne jest myślenie pozytywne, czyli mówiąc językiem biblijnym – uwielbianie Boga w każdej sytuacji!


  9. Czyżbyś drogi “koteczku” uzurpowała sobie prawo reglamentowania wypowiedzi na tym forum ? Na to wygląda, ale możesz mi wierzyć, Twoje miauczenie nie robi na mnie żadnego wrażenia. A co do meritum sprawy – wszyscy na tym forum nie wyłączając słodkich blondynek uświadamiają mnie, że to przedsięwzięcie w którym uczestniczą nasi żołnierze to nie żadna misja stabilizacyjna ani bratnia pomoc dla ludu pracującego miast i wsi Afganistanu – bo to jest wersja dla “leszczy”. No więc skoro jest to wojna nie rozumiem zdziwienia że kogoś postrzelili. Nasi też tam nie rozdają słodyczy tylko strzelają, wystarczy poczytać meldunki składane do DO o zużyciu amunicji. Ryzyko zawodowe, ot co :o


  10. Fossil- masz rację – ryzykoo zawodowe – ale wynika ono z wyższych pobudek o których Ty nie masz najmniejszego pojęcia. Dla Ciebie WOLNOŚĆ RÓWNOŚĆ i HONOR to tylko puste słowa. Urodziłeś się i żyjesz w wolnym kraju i dano Ci prawo do wolnego słowa – ale to nie znaczy że możesz pluć na to co dla innych stanowi sedno ich życia i honoru.

    Nikogo to nie śmieszy, a wielu napewno obraziło. Zanim napiszesz cokolwiek – zastanów się.


  11. Fossil- masz rację – ryzyko zawodowe – ale wynika ono z wyższych pobudek o których Ty nie masz najmniejszego pojęcia. Dla Ciebie WOLNOŚĆ RÓWNOŚĆ i HONOR to tylko puste słowa. Urodziłeś się i żyjesz w wolnym kraju i dano Ci prawo do wolnego słowa – ale to nie znaczy że możesz pluć na to co dla innych stanowi sedno ich życia i honoru.

    Nikogo to nie śmieszy, a wielu napewno obraziło. Zanim napiszesz cokolwiek – zastanów się.


  12. Basiu? po co karmisz trola?
    Nie czujesz frustrata?
    W pewnych kwestiach ma rację, ale jego bufonada jest żałosna.
    Wchodzi w kaloszach i smrodzi jak w oborze!
    Pisze do “leszczy” a sam kashtan, taki jak Maciuś z Klanu.
    A krótko to z niego “kawał miedzi” i tyle ;)


  13. Asiu, czasami nawet frustrata da sie czegoś nauczyć, może warto?
    Podobno jeden nawrócony ważniejszy niż setka wierzących ………


  14. Warto.
    To jednak trudny przypadek – skrzywienie zawodowe.
    Wszelkie nauki podsycą tylko agresję.
    I wyjdzie, że kolejny pies szczeka na forum?


  15. “Nie polemizuj z idiotą – najpierw sprowadzi dyskusję do sewgo poziomu, a potem pobije doświadczeniem…” Dziewczyny nie dajcie się takim trollom; oni są niereformowalni… Chłopaki – wracjacie szybko do zdrowia, wszystkiego najlepszego i żołnierskiego szczęścia życzę. Czołem !!!


  16. 1. Boli mnie, że każdy materiał na Blogu jest okazją do obrażania żołnierzy i ich kobiet.
    Mój mąż był na IX, teraz też jest na misji. Kto ma prawo oceniać, że nasze życie nie ma sensu ?

    2. Ludzie czy moglibyście trzymać jakiś poziom. Co może pomyśleć sobie postronny czytelnik o środowisku wojskowych jeśli czyta o ’szczekających psach’, ‘idiotach’ i ‘Maciusiu z Klanu’. To ostatnie wyjątkowo obrzydliwe. A potem dziwicie się, że takie rzeczy piszą. ‘Jak was widzą, tak was piszą’.


  17. Fossil i co z tego, że udowodnisz swój punkt widzenia? Pogratulujesz sobie do lustra?
    Zresztą skoro ty masz prawo do komentowania, ja ma prawo do “zdziwienia się, że kogoś postrzelili” tak czy nie ?, to nie twoj interes co ktoś czuje w danej chwili, a twoje “złote myśli”na pewno tego nie zmienią.


  18. Panowie wracajcie do zdrowia!

    Mam prośbę do weteranów tej misji. Jeżeli posiadacie karty ID to czy mogli byś cie napisać tu ich wzór: co jest w nich zawarte, z czego wykonana i mniej więcej jak wyglądają, w miarę możliwości proszę o zdjęcie.
    Dziękuję!


  19. Karta ID wyglądem przypomina dowód osobisty ale zamiast adresu i nr pesel jest data urodzenia grupa krwi a na odwrocie jest nr tabliczki tożsamości i nr którym sie w Afganistanie poslugujemy składa sie z 3liter i 3 cyfr


  20. Zapomniałem dodać ze na pierwszej stronie oprócz zdjęcia znajduje sie jeszcze stopien


  21. O matko co za idiotka.. Moze jeszcze niesmiertelnik i pare noszonych piaskowych gaci? Juz jestes pod obserwacja.


  22. Szkoda chłopaków, wracajcie do zdrowia. Jednak czytając artykuł mam wrażenie jakby talibowie popełnili świętokradztwo strzelając do tego strasznego MI24 przecież to niebywałe. Mogli nie strzelać wystarczyło rzucić kamieniem i by strącili całą maszynę. Sorki ale polskie śmigła nic nie robią w afganistanie, jest to jeden z najniepotrzebniejszych elementów zaraz po NSE i ŻW. Czytamy arykuły czego to oni tu nie robią, a jedyne co potrafią to pozować do zdjęć.


  23. Narodowy Element Wsparcia (NSE, National Support Element) zbędny?
    To element logistyczny.
    Logistyka zbędna w ISAF?
    A ŻW?
    http://www.zw.wp.mil.pl/pl/1_1668.html
    Zadania bieżące ŻW są znane, natomiast zadania OSŻW są dostosowane do ustaw o policji
    i powszechnym obowiązku obrony .
    ŻW tym samym jest stworzona do celów wyższych. Oficjalnie do użycia w sytuacjach zagrożenia terrorystycznego.
    ZT – pod tym hasłem w Partlamencie można klepnąc każdy akt prawny.
    Piloci wiatraków i obsługa naziemna są zbędni i nic nie robią?
    Z blogu wynikało, że jest całkiem inaczej?
    Nie krzywdzisz Ich takimi zasadniczymi stwierdzeniami?
    Elizabeth.
    Pion z reguły jest trzymany.
    Odchyłki od pionu prezentują osoby uprawiajace mobing na żołnierzach i rodzinach żołnierzy.
    Swoje “słuszne” uwagi” powinni w pierwszej kolejności skierować do polityków i rządu!
    Nie przesadzaj z “tą” opinią o wojskowych.
    Trolle to gruboskórne patole i większość grzecznych uwag wisi im w kształcie kalafiora.


  24. T-hore

    Wielu żołnierzy pilotom zawdzięcza życie.

    Każdy pisze że tylko on coś robi, a reszta to nieroby. Wiele razy słyszałem opinie że specjalsi to się tylko lansują i nic nie robią czy to jest prawda? oczywiście że nie. Gdyby nie logistyka to żołnierze z jednostek bojowych by sobie długo nie podziałali. ŻW też ma swoje zadania. Każda grupa ma swoje zadania bez których cały kontyngent by nie funkcjonował, a że w każdej grupie znajdują się czarne owce to już inna sprawa.

    Pozdrawiam
    Ł.


  25. @ XI zmiana
    Po co opisujesz wygląd ID karty, a może to polskojęzyczny “talibek” chce podrobić dokument, żeby wejść na DFac w kamizelce. Wróciłeś do domu to oddają w “MOPce” i zapomnij o niej…


  26. nie znam was ale jestem z wami tez mam bym chciał byc wojskowym i dla tego troche nie lubie tego gdy inne osoby myślą ze w tylko dla kasy tam jedziecie bo to nie prawda jest w tam walczycie by inne osoby mogł zyci normalnie


  27. ale mam prośbę byś cie mi powiedzieli czy z wami jest paweł gałuszka ja go poznałem przez internet pytałem sie go czy ja moge byc wojskowym i nie mam kontaktu od niego juz z 4 miesiące jak jest z wami do mi napiszcie proszę mieszka w bartoszyce jak jest napiszcie prosze


  28. To przykre acz dość znamienne zjawisko, że jakby nie było żołnierze i ich rodziny na rzeczowe argumenty potrafią odpowiedzieć jedynie bluzgami rynsztokowymi i inwektywami. Ja rozumiem, że wojsko to nie pensja dla dobrze urodzonych panien, ale poziom jaki reprezentują zwłaszcza osoby o nickach sugerujących płeć żeńską jest zatrważająco niski. Nie wiem czy to kwestia wykształcenia osób, którym “wojsko uratowało życie”, czy sprawa wychowania (bezstresowego najczęściej) , ale nieumiejętność zabrania głosu w dyskusji kończy się stekiem wyzwisk i pomówień. Ale co tam – jak mawiał Zagłoba, same sobie wystawiacie laurkę, drogie “panie”.
    Co do merytorycznej wypowiedzi Barbary (cyt. “WOLNOŚĆ RÓWNOŚĆ i HONOR to tylko puste słowa. Urodziłeś się i żyjesz w wolnym kraju i dano Ci prawo do wolnego słowa – ale to nie znaczy że możesz pluć na to co dla innych stanowi sedno ich życia i honoru” ) mogę powiedzieć tylko tyle, że chyba miałaś namyśli “Wolność, równość, braterstwo (fr. Liberté-Égalité-Fraternité) – właściwie “Wolność, Równość, Braterstwo, albo Śmierć” (fr. Liberté, Égalité, Fraternité, ou la Mort) – hasło sformułowane 30 czerwca 1793. Rozpowszechnione zostało od czasów Wielkiej Rewolucji Francuskiej i umieszczane było na budynkach publicznych w skróconej formie” – cytując za Vikipedią.
    Nie wiem czy celowo zmieniłaś treść francuskiego hasła, ale tak się akurat składa że napadanie na obce kraje na podstawie sfałszowanych dowodów lub kompletnego ich braku , wysługiwanie się ameryce walczącej o surowce i światowy prymat oraz eksterminowanie rdzennych mieszkańców wcale nie świadczy ani o honorze, ani o roztropności ani tym bardziej o liczeniu się z interesami państwa, które was karmi drodzy najmici. Sama argumentacja droga Barbaro jest na tyle płytka i miałka, że może najwyżej budzić uśmiech politowania nad Twoimi “cennymi” przemyśleniami. Nawet nie porównam Twojej wypowiedzi do komunikatu Biura Politycznego KPZR, poziom co najwyżej Radia Erewań. No cóż, jakie wojsko tacy i jego mentorzy. Ale masz potencjał Basiu, próbuj dalej :)
    Na tle pozostałych uczestniczek dyskusji błyszczysz jak klejnot w koronie :) )


  29. I na zakończenie cytat dla Barbary z twórczości znanego poety:
    “”Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
    Gdy ci wołają: „Broń na ramię!”,
    Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
    I obrodziła dolarami;
    Że coś im w bankach nie sztymuje,
    Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
    Lub upatrzyły tłuste szuje
    Cło jakieś grubsze na bawełnę.
    Rżnij karabinem w bruk ulicy!
    Twoja jest krew, a ich jest nafta!”

    I pamiętaj :”Wolność, Równość, Braterstwo, albo Śmierć”. Właściwie to tylko to ostatnie jest zapewnione, reszta to tylko słowa dla takich naiwnych jak TY.


  30. Fossil dumę z tego że jestem Polką i szacunek do słów RÓWNOŚĆ WOLNOŚĆ i HONOR przekazywana jest w mojej rodzinie z pokolenia na pokolenie. Moi przodkowie walczyli o te ideały od setek lat i wierzyli w nie . Honor polskiego żołnierza był jednak zawsze czymś ważniejszym niż BRATERSTWO i celowo nie użyłam tego słowa. Bratać się może każdy z każdym przy kuflu piwa, postępować honorowo w najtrudniejszych czasach jakim jest wojna wyzwalająca najgorsze instynkty człowieka jest bardzo trudno. Ja niepoprawna idealistka ufam że polski żołnierz potrafi dziś tak jak było to kiedyś w każdej sytuacji zachować HONOR-bo słowo to nie jest puste dla mądrych, a głupi i tak nie zrozumie.
    Bez takich naiwnych jak ja dziś i tysięcy innych przez stulecia nie byłoby dnia dzisiejszego i żyłbyś pod batem swego pana.
    Czym byłby świat bez naiwnych????
    Jeśli chodzi Ci o karmienie , to muszę Cię wyprowadzić z błędu większość żon żołnierzy ciężko pracuje i zarabia na swoje utrzymanie. Ja od 30 kilku lat zarabiam znacznie więcej niż żolnierz na oficerskim stanowisku i mimo to bardzo szanuję to co robi i wiarę w ideały które dla Ciebie nic nie znaczą.
    Słowa, słowa, słowa……………………..dla naiwnych , spróbuj bez nich żyć …………………


  31. Jeszcze jedno Fossili poziom dyskusji dostosowałam do Twojego intelektu.
    Była to moja ostania durna dyskusja z Tobą , masz niestety zbyt mało doświadczenia życiowegoi i wiedzy aby dalej podejmować z Tobą dyskusję. Powołujesz się tylko na cudze słowa , opinie – a gdzie własne przemyślenia ????


  32. Mam ogromną prośbę oczywiście w miarę możliwości czy mógłby pan pisać o rannych bo do Polski docierają tylko wiadomości o wypadkach śmiertelnych . Mój mąż jest teraz na XII . Dziękuję bardzo.


  33. Droga Basiu też jestem wzburzona takimi cytatami wobec naszych chłopaków . Niestety mnie zastanawia fakt czy ten PAN miał kiedyś mundur na sobie i wie co do niego piszesz. Pewnie pisząc zazdrość jakaś go zżera nie wiem , nie rozumiem . Ropa czy nie ropa należymy do NATO i jest to naszym obowiązkiem . Jestem ciekawa jakby pisał gdyby jego tata tam zginął lub ktoś bliski . Boli mnie że nas żony postrzegają za nieroby i nie wiadomo co jeszcze . Ja bardzo ciężko pracuję a do tego jeszcze uczę się . Mam cały dom na głowie i mnóstwo zmartwień , czy żyje , czy patrol przebiegł spokojnie , nie wspomnę o koszmarach nocnych . Mój mąż jest saperem wierzy w to co robi , mało tego zdaje sobie sprawę że w jego rekach jest inne życie , że jest odpowiedzialny . Walczy ramie w ramię i te chłopaki są dla niego ważni . Fossil zajrzała ci kiedyś śmierć w oczy . Chyba nie . Dziękuje za wszystkie słowa otuchy dla nas bardzo dużo to znaczy , czujemy że nie jesteśmy same .


  34. Dziewczyny, nie karmcie trolla, gość ma szczególne upodobanie w obrażaniu żołnierzy i ich bliskich i wykorzystuje do tego każdą okazję, nie zauważyłyście???

    Wrzućcie na luz ;)

    Pozdrawiam Kobiety żołnierzy i samych żołnierzy oczywiście, a tym z XII zmiany zwykłego żołnierskiego szczęścia :)


  35. Żona, Matka Żołnierza to zawsze brzmiało dumnie i nikt nigdy nie był i nie jest w stanie obrazić tych kobiet i ich najbliższych- my wierzymy w ich ideały i zawsze jesteśmy i będziemy z Nimi.
    Jeśli nas opluwają to unieśmy wyżej głowę i jeszcze bardziej bądżmy DUMNE z naszych synów, mężów i partnerów, to my jesteśmy przy nich i z nimi w ich rozterkach i wyborach i są to OBSZARY DO KTÓRYCH NIKT INNY NIE MA WSTĘPU .
    “Nic to” jak mówiła Baśka w Panu Wołodyjowskim.
    Głowy do góry Panie.
    Na koniec słowa napisane przez oficera na kilka godzin przed śmiercią do żony.
    “Wierzę, że każda nowa przeszkoda jest już ostatnia. Żelazna wola nie pozwoliła mi nigdy dotąd cofnąć się przed przeszkodą, Raz na zawsze przyjęta dewiza zwyciężyć lub zginąć chroniła mnie zawsze przed klęską rozterki, niepewności.
    Tak stanie się i tym razem.

    Siłą woli nakazuję – spokój.”

    Ta wiara i siła mam nadzieję że udzieli się Wam tak jak kiedyś mnie.


  36. Basiu – amen – pozdrawiam :)


  37. laski wyluzujcie bo oszaleć można! każdy ma swoje zdanie na swój Temat. :P i reszta nie zostanie dla nas w naszych sercach… po co Te sprzeczki są inne zmartwienia Moj Ukochany jest na XII zmianie i Trzymam Mocno za Niego Kciuki… Myślę Kocham i Tęsknie. Zapodajcie inny temat bo nudno sie zrobiło :) nonka :P


  38. Nigdy nie są nudne dyskusje z osobami potępiającymi wszystko i wszystkich. Warto poznać inne poglądy i ideały a możliwość wyrażenia własnej opini jest bardzo ważna, dla każdej ze stron.
    Zamknięcie się w własnym świecie i myślenie tylko o sobie i swojej tęsknocie może być nudne,i prowadzi do depresji i frustracji [czego nie życzę Pani].
    Otwarcie się na inne poglądy i innych ludzi może nas dużo nauczyć , a nauki nigdy za wiele. Otwarty umysł na dzisiejszy zwariowany świat, i dyskusje nawet z największymi oportunistami dadzą możliwość wyjścia z własnej skorupy i otwarcie się na problemy innych,być może i nudne lub głupie dla nas , ale nie dla nich. Chce Pani poruszyć nowy temat. Czekamy ……………


  39. Droga Basiu, całym sercem popieram.
    Fossill teraz ty: pani Basia przytoczyła słowa Wolność, Równość i Honor, ty odbijając pałeczkę lub źle je interpretując napisałeś, że pewnie chodziło jej o Wolność, Równość i Braterstwo, ja natomiast napiszę słowa które znajdują się na sztandarze Grupy Reagowania Operacyjno Manewrowego (GROM): Bóg, Honor, Ojczyzna. Czasem się z tobą zgodzę ale tym razem jednak nie. Sam oczywiście nie jestem za wojną w Afganie ale to nie jest wina żołnierzy tylko naszych kochanych polityków, którzy chcąc tak bardzo uniezależnić się od Rosji przystąpili do NATO uzależniając się tym samym od USA, zamiast ruszyć swoją ciężką dupę, spiąć poślady i stworzyć armię, która potrafiła by nas obronić. Ale oczywiście nie bo łatwiej jest liczyć na USA które ma nas w dupie. Dlatego proszę przestań obrażać naszych żołnierzy którzy i tak będą bronić i dupę podczas gdy ty na nich najeżdżasz obwiniając ich za Afgan.


  40. Witam przyszłego żołnierza w wojskowej rodzinie , mam tylko nadzieję że nigdy nie będzie Pan musiał brać czynnego udziału w żadnej wojnie, ani w misjach “pkojowych”.
    Życzę spełnienia marzeń i oczywiście buławy w plecaku.
    Pozdrawiam serdecznie


  41. @44 są tacy, którzy myślą, którym obce są ‘pyskówki’ na Blogu.

    Powrotu do zdrowia dla Brata i dużo siły dla całej Rodziny.


  42. Pomyślnej rekonwalescencji i powrotu do zdrowia dla Brata,oraz spokoju dla całej rodziny i jak najszybszego powitania rannego w domu.


  43. Witam. Jakoś nie widzę komentarzy tych, którzy uparcie piszą, że “nic nikomu się nie stanie”. Nie widzę wpisu “Na szczęście byli ubezpieczeni”. Nie widzę – bo nie byli. Zapewne za kilka dni ktoś napisze, że po raz kolejny, ubezpieczyciel “oszukał” ubezpieczonych. Już dzisiaj odpowiadam: UBEZPIECZENI OSZUKALI SIĘ SAMI. Niestety, czasu nie da się cofnąć i niepodjętych decyzji nie da się podjąć na nowo. Szczególne zasługi na tym polu mają “tęskniące, śpiące w spodenkach i koszulce JEGO – bo tak im jakoś cieplej”. Jest czas na tęsknotę i czas na pragmatyzm. W odpowiednich proporcjach i w odpowiednim czasie.
    Pozdrawiam. A rannym życzę, żeby odnaleźli się na nowo i to szybko.
    mrj


  44. @47 mnie to niby nie dotyczy, bo nie śpię w tych spodenkach, ale Ty Kolego działasz jak hiena, no cóż każda okazja dobra, żeby się zareklamować. Niestety sposób wybrałeś fatalny, bo strzeliłeś sobie co najmniej antyreklamę. Lepiej nie dolewaj już oliwy, ogień się pali całkiem spory, nie trzeba tu i teraz dokładać.

    Pozdrawiam żołnierzy i ich bliskich.


  45. “aga”, powiedz to tej, której bank wypowiedział umowę kredytową po śmierci męża. (sprawa z tego roku) Nawet nie zdajesz sobie sprawy ile osób prosi o pomoc, kiedy jest już za późno? A “hiena” zajęła się tym tematem wyłącznie po to, żeby ustrzec innych. Myślisz jak małe dziecko – jeżeli zamkniesz oczy to Cię nie widać? Myślisz, że jak nie mówi się o rannych i zabitych to też ich nie ma? To jest wojna Szanowna Pani a nie spacer po Błoniach.


  46. mrj z całym szacunkiem drogi Panie, ale uważam, że nie powinien Pan obrażać uczuć kogokolwiek, a już napewno nie kobiet żołnierzy. Tak się składa, że ubezpieczenia nie są mi obce, wiem doskonale jak to wygląda, kiedy ktoś zapomniał opłacić polisę, a później się okazało, że ten jeden raz była bardzo potrzebna (też mam sprawę zgonu w najbliższej rodzinie). Znane są mi sytuacje rodzin żołnierskich, bo wokół tego tematu kręci się ostatnio moje życie. Rozumiem Cię doskonale, zdaję sobie sprawę z konsekwencji nie ubezpieczenia się na konkretne ryzyko, lecz uważam, że nie w ten sposób człowieku. Czytałam Twojego posta z informacją dotyczącą ubezpieczeń i możliwości ubezpieczenia w innym miejscu i tam było ok, a tu akurat uważam, że nie to miejsce, nie ten czas (sam napisałeś, że jest już za późno, bo przecież XII zmiana już w Afganie), nie te w końcu okoliczności.
    I bardzo proszę o odrobinę szacunku dla samych żołnierzy i ich bliskich.


  47. Wyrazy współczucia. Ot media i politycy. :( Pozdrawiam


  48. Bardzo mi przykro :-( . Mam nadzieję ,że nasze państwo zapewni najlepszą dostępną na świecie protezę i nie wypnie się ani na Twojego brata ,ani na pozostałych chłopaków .Mimo ,że od zmiany mojego mężczyzny minęło sporo czasu ,cały czas przeżywam każde doniesienie o naszych chłopakach .Najważniejsze ,że brat żyje .MUSI BYĆ DOBRZE :-)


  49. BĘDZIE DOBRZE ,wszyscy jesteśmy z Twoim Bratem i Waszą Rodziną . Jest odważnym Żołnierzem [ gdyby nie wierzył w to co robi , nie byłoby Go tam] i ma dla kogo walczyć o powrót do zdrowia. Uda się napewno- uwierzmy a WIARA CZYNI CUDA.


  50. Z całego serca pragnę przekazać wyrazy współczucia rannemu żołnierzowi i jego rodzinie. Jesteśmy z wami i życzymy szybkiego powrotu do zdrowia.


  51. Wstyd mi za państwo które w imieniu wszystkich żołnierzy podejmuje decyzje o ich udziale w wojnie ,a nie ponosi związanych z tym kosztów .


  52. Trzymaj się Złocieniec!
    i pamiętaj Kapralu, że ratownicy z Giżycka nie takie bagno przechodzili


  53. Wyrazy współczucia. Zdrowia dla brata . Przepraszam że tak skromnie ale pisze i płaczę. Mój mąż gdzieś tam jest i nawet nie dopuszczam myśli że mogłoby coś się stać . Całym sercem jestem z naszymi żołnierzami i z twoim bratem też. Niech BÓG ma go i innych w opiece


  54. życzę dużo zdrowia i siły zarówno dla Rannego jak i rodziny. 3majcie się! Całym Sercem jestem z Żołnierzami i chylę czoła, bo wyjazd do Afganistanu nie jest tylko obowiązkiem ale nie lada wyczynem!!! i nie ważne jaki etat dostaniesz… tam nie są wakacje. tam jest wojna. nigdy nie wiadomo co się może stać.. dlatego wielki szacunek dla tych którzy pełnią tam służbę, bo Trzeba mieć odwagę a nie każdy ją posiada.. !!!


  55. do “agi”
    To ja napisałem ten program i byłbym skończonym idiotą gdybym nie przewidział każdej możliwości. Do programu można przystępować w dowolnym momencie a miejsce pobytu lub wykonywana aktualnie praca dla samego ubezpieczenia nie mają znaczenia. Może szanowna Pani doczyta o co chodzi w ubezpieczeniu ryzyk wojennych w wariancie Czerwonym, a nie smaruje jakieś brednie. A miejsce na takie posty jest dobre jak każde inne. Mnie tak samo jak innych boli każdy poszkodowany żołnierz.
    Przy okazji Pani “ago” – jestem outsourcerem a nie jakim tam agentem od siedmiu boleści. To ja, będąc ubezpieczającym, odpowiadam głową za jakość tego programu. Żaden z dowódców nawet nie chciał słyszeć, żeby zawrzeć umowę ubezpieczenia dla swoich żołnierzy. Nikogo to nie odchodzi. Więc kto ma o tym myśleć, jak nie np. Pani? Myśleć a nie udawać, że nie ma problemu. Jest i to ogromny.
    Przy okazji – z grona ubezpieczonych, którzy korzystają z moich specjalistycznych programów dla żołnierzy, czterech z nich odeszło na wieczną służbę. Gdyby nie ubezpieczenie, dzisiaj ich rodziny miałyby poważny kłopot. O rannych i poszkodowanych nie wspomnę.
    Jeżeli zbierze się grupa min. 25 żołnierzy w wariancie Czerwonym (wojennym), to polisa dla żołnierzy XII PKW Afganistan może zostać otwarta.


  56. szanowny Panie mrj,
    przykro mi to pisać, ale hiena zostanie hieną, bo cóż można napisać innego, jeśli Pan przy okazji poruszania na blogu tematu dotyczącego rannych żołnierzy wyskakuje z ubezpieczeniami? Cóż może czuć żona, matka, która nie miała pojęcia o takim ubezpieczeniu, a dziś jej syn, czy mąż przechodzi czwartą operację i właściwie nie wiadomo, czy powróci do służby? Czy z powodu tego, że nie miały wystarczających środków, czy wiedzy to dziś ma sobie wyrzucać, że nie wzięła kredytu na zawarcie polisy?
    Proszę się nad tym dobrze zastanowić, bo ja nie napisałam nic złego na temat ubezpieczeń i sensu ubezpieczania się, ale protestuję, gdy Pana post obraża kobiety żołnierzy, czyniąc z nich winne tego, że nie ubezpieczyły swoich facetów. To nie one drogi Panie są winne, to państwo , które wysyła na wojnę swoich żołnierzy powinno zadbać o odpowiednie ich ubezpieczenie, czy o właściwą opiekę w przypadku odniesienia ran, bo w końcu to m.in. dla nas wszystkich działają te służby.
    Co do mnie osobiście, to proszę bez wycieczek, nie wie Pan kim jestem, a może się Pan bardzo zdziwić ;)
    Pozdrawiam niezmiennie rodziny mundurowe.


  57. Witam. Szczególnie brata rannego. Cześć A…. Trzeba ciągnąć temat, żeby nie zostawić rodziny samym sobie.


  58. O jakie ubezpieczenie chodzi ? Pamiętam ,że jak mąż leciał było jakieś ubezpieczenie ,że ta powiem “państwowe” czy jest jeszcze jakieś inne ? dodatkowe? zaczęliście ostrą wymianę zdań ,ale nie rozumiem o co chodzi :-) możecie jaśniej ? może inni też skorzystaj z informacji ?


  59. Brzuchaczku – o takie : http://wojsko.ubezpieczenia-mrj.pl/index.php?p=1_4_OPIS
    Poczytaj, jeśli jesteś zainteresowana, ale Pan tu pisze, że trzeba 25 osób, by otworzyć polisę.
    Pozdrawiam :)


  60. ubezpieczenie jest rzeczą ważną, gdyż faktycznie zdarzyło się w przeszłości, że podpisane ubezpieczenia mimo, że miały chronić, nie chroniły. Poczytaj tu:
    http://www.rzu.gov.pl/aktualnosci-z-rynku/ubezpieczenia-na-zycie/Polisa_dla_zolnierza_nie_obejmuje_wypadkow_w_wyniku_dzialan_wojennych__20389


  61. Dzięki za linki zaraz przeczytam , jeśli chodzi o ochronę ,pomoc dla naszych chłopków to od usłyszanych historii nóż się w kieszeni otwiera .


  62. Zwykłe ubezpieczenie grupowe na życie w jednostce kosztuje jakieś 80 zł miesięcznie. Ubezpieczenia (takie samo) z ryzykami wojennymi i wyższa sumą kosztuje raptem 135 zł. Faktycznie trzeba brać kredyt.
    Proszę przestać mnie obrażać. Jedyny w Polsce zdecydowałem się być ubezpieczającym w tak trudnym programie. Może to do Pani w końcu dotrze! Zna Pani drugie takie ubezpieczenie?
    Oczekuję Pani kontaktu na e-mail, a nie na forum.
    mrj


  63. Szanowny Panie mrj, niech się Pan określi, bo w jednym miejscu Pan obraża, a w innym przeprasza. Chyba sobie Pan kpi, że będę z Panem dalej dyskutować? Tak jak napisała Panu cassium, nie ta forma, w dalszym ciągu Pan nie rozumie????
    Nie kwestionuję potrzeby ubezpieczenia, napisałam to już kilka razy, kwestionuję formę w jakiej Pan złożył tą propozycję, dociera to wreszcie do Pana???
    Mam nadzieję, że tak. I to raczej mnie Pan obraża, więc to raczej ja oczekuję przeprosin i to właśnie tu na forum , nie tylko zresztą dla mnie , ale dla wszystkich kobiet, które Pan swoimi postami obraził. Trochę pokory.
    Agnieszka


  64. Tak. Ma Pani rację. Bardzo przepraszam.
    Stosowne przeprosiny zamieściłem tutaj
    mrj


  65. Czyli ubezpieczenie o którym Pan pisze jest ubezpieczeniem dodatkowym dla żołnierzy i ich rodzin .Z tego co zrozumiałam nie spotkało się z aprobatą władz ,dlaczego ?


  66. @ 70 Spoko, w słusznej sprawie zniosę wszystko. Pozdrawiam.

    @ 71 Tak, jest do dodatkowa polisa na ryzyka, których nie obejmuje, lub nie zawsze obejmuje polisa, którą mają zawartą Zielonki w jednostkach. Zupełnie nie chodzi tu o aprobatę władz, często wynika to z zupełnie innych powodów lub wręcz przepisów, ale jak najbardziej jest możliwość zawarcia dodatkowego ubezpieczenia, dla żołnierza, który jest z racji pracy na misji narażony na większe ryzyko. Warto odżałować te parę groszy i doubezpieczyć swojego żołnierza, bo różnie to bywa niestety.


  67. Ależ spotkało i to bardzo! Wszyscy powtarzali, że takiego ubezpieczenia brakowało, tylko… każdy się bał, że będzie posądzony o “udziały” w przedsięwzięciu. A wydawać się mogło, że ludzie którzy decydują o losie swoich podwładnych, takich drobiazgów się nie boją. Takie czasy. Poza tym, lobbing PZU jest na tyle silny, że te osoby, które dzisiaj otrzymują spore apanaże za utrzymanie bezsensownego ubezpieczenia, zrobią, jeżeli nie wszystko, to bardzo wiele, żeby nie pojawiła się alternatywa.
    To jest ubezpieczenie identyczne jak to w PZU, tyle tylko, że ma rozszerzenie na ryzyka wojenne.
    Ciekawe jest to, że żołnierz może wybierać sam, indywidualnie a nie być na łasce lub niełasce grupy, lub co gorsza “pań” z kadr lub płac.
    Uprzedzając kolejne pytanie, każdy kto się ubezpieczy, wspiera Stowarzyszenie Rannych i Poszkodowanych w Misjach Poza Granicami Kraju. Stowarzyszenie będzie otrzymywać część pieniędzy pochodzących od ubezpieczyciela za obsługę.
    mrj


  68. @73 Już miałam z Panem nie dyskutować i proszę tego źle nie odbierać, nie jestem bynajmniej panią z kadr lub płac, ale tu raczej chodzi o ustawę pzp, ale oczywiście mogę się mylić. Na szczęście rynek ubezpieczeniowy się zmienia i firmy ubezpieczeniowe dostosowują swoje oferty do obecnych warunków i można już na całkiem niezłych warunkach samemu decydować, gdzie się człowiek ubezpieczy. Przykładem niech tu będzie sytuacja moich synów studentów, którzy się zbuntowali na monopol ubezpieczeniowy w swojej uczelni i wykupili ubezpieczenie za podobną cenę w innej firmie na dużo lepszych warunkach.
    Pozdrawiam:)


  69. Ustawa Prawo Zamówień Publicznych w tym przypadku nie działa (nie może być stosowana) ponieważ zgodnie z ustawą O Finansach Publicznych, jednostka finansowana ze środków publicznych nie ma prawa zaciągać zobowiązań (a taką umowa zobowiązaniową jest umowa ubezpieczenia)wykraczających poza zadania takiej jednostki. Zgodnie z opinią Ministerstwa Finansów RFI/033-396/1123/ZWQ/2010/2891 z dnia 10 grudnia 2010 r. oraz opinią Ministerstwa Obrony Narodowej 6076/DA z dnia 3 października 2011 r. jednostkom wojskowym nie wolno zawierać umów ubezpieczenia na rzecz żołnierzy. Oznacza to, że dotychczasowe umowy grupowego ubezpieczenia na życie zostały zawarte z naruszeniem prawa. Stąd między innymi takie rozwiązanie w naszym programie – nie angażujemy władz jednostek, żeby nie narażać ich na dodatkowa odpowiedzialność.
    Przyczyny braku możliwości swobodnego kreowania dobrego wizerunku tego ubezpieczenia wśród żołnierzy są pozaprawne.
    mrj


  70. Przepraszam że zapytam ale jak ten ranny chłopak się miewa , jak się już ocknie niech pan mu powie że jesteśmy z nim myślami i modlitwą . Pan mu powie że doceniamy i podziwiamy jego . Mój mąż jest obecnie w afganie i nie ma nocy żebym nie beczała jak beksa . Naprawdę modlę się za niego . Niech BÓG ma JEGO i WSZYSTKICH Misjonarzy w opiece. Dobrze że jest ten blog wiemy że my rodziny nie jesteśmy sami .