Rejestracja | Logowanie »


Z zimnem też trzeba walczyć

10 grudnia 2012
Dziecko bez butów - to, mimo 11 lat "stabilizacji", wciąż dość powszechny widok w Afganistanie/fot. Wojciech Kluczewski

Dziecko bez butów - to, mimo 11 lat "stabilizacji", wciąż dość powszechny widok w Afganistanie/fot. Wojciech Kluczewski

Był luty 2008 roku, kiedy dotarły do mnie informacje o tragicznej sytuacji ludności cywilnej w Afganistanie. Nie, nie miało to związku z działaniami zbrojnymi (choć i one, to oczywiste, dawały się ludziom we znaki). Rzecz w tym, że od początku zimy, każdego dnia, znajdowano tam po kilka, a czasami kilkanaście zamarzniętych osób. W tym całe rodziny. Rząd w Kabulu podawał, że śmiertelnych ofiar mrozu na przełomie 2007/2008 roku było ponad tysiąc.

Dla porównania w Polsce – niewiele większej jeśli idzie o liczbę ludności – każdej zimy notuje się średnio nieco ponad 200 zgonów z powodu wychłodzenia. I duża ich część dotyczy osób, które zlekceważyły zagrożenie. Na przykład nadużywając alkoholu.

Tymczasem w Afganistanie śmierć dopadała przede wszystkim ludzi, których nie było stać na zbyt drogi opał, którzy nie mieli właściwej odzieży oraz – to chyba najbardziej przygnębiający widok – butów.

W tamtym czasie nie znałem jeszcze zimowego Afganistanu, za to miałem w pamięci wyprawę z lipca i sierpnia 2007 roku, kiedy to penetrując zakamarki Kabulu, nabawiłem się oparzeń słonecznych. Tak było wówczas gorąco. Przez moment – pamiętam to dobrze – aż trudno było mi uwierzyć, że u podnóża Hindukuszu może być tak zimno. I śnieżnie.

Może.

Dlaczego o tym wspominam? Kilka dni temu dostałem list od użytkownika facebookowej wersji blogu zAfganistanu.pl, który chwalił stronę za to, że nie ma na niej „propagandowej sieczki typu dzielni wojacy rozdający koce i zabawki”. A dziś z sekcji prasowej kontyngentu otrzymałem fotografie, na których – a jakże – żołnierze rozdają zimowe ubrania. Natychmiast skojarzyłem oba fakty, ale wcale nie zamierzam się naigrywać.

Bo takie rzeczy wojsko też musi robić. Zgadzam się absolutnie – obrazki dokumentujące „wesołe rozdawnictwo” – jak mówią o tym wojskowi – wykorzystuje się także w obrzydliwie nachalnej propagandzie. Tyle że – takie jest moje zdanie – dopóki w Afganistanie są nasi żołnierze, w jakiejś mierze ponoszą odpowiedzialność za cywilów mieszkających w rejonie ich odpowiedzialności. I w związku z tym nie wolno im doprowadzić do sytuacji, że za murem bazy ludzie będą umierać z zimna.

Rozdawanie zimowej odzieży we wiosce Piraka/fot. PIO Afganistan

Rozdawanie zimowej odzieży we wiosce Piraka/fot. PIO Afganistan





30 komentarzy do “Z zimnem też trzeba walczyć”

  1. smutne to wszystko.
    zgadzam się – nasze chłopaki powinny pomagać afgańczykom


  2. A ja mam gdzies afgańców. Niech marzna to nie nasza sprawa Wojsko do domu!!!


  3. trzeba im pomagać!!! talib nie ogrzany źle walczy i gorzej podkłada IED-ki :)

    Może w kraju jakąś zbiórkę kasy trzeba zorganizować i od razu na konto talibów przelać :)


  4. Peet – obserwuję twoje wpsiy od dawna i w sumie dziwie się, że napisałes ten komentarz.
    chyba że to drwina – to przepraszam
    Doskonale wiesz, że cywile wcale nie są tak talibom cjhętni. Pomagają im zwykle pod przumusem. Nie ma więc sensu się nad nimi znęcać. A jesli wysłano nas tam z mijsa pokojową, to po to by pomagać. Równiez w taki sposób


  5. taliby to taliby ale dzieci … to jest smutne


  6. To że cierpią dzieci -to smutne -niestety zawsze tak jest :(


  7. Kroniki Wehrmachtu licznie odnotowywały sytuacje rozdawania cukierków polskim dzieciom i pozostałości strawy z kuchni polowych. Okupacyjne prawidłowości są te same, nie wiem czy gratulować czy płakać, że tak nisko upadliśmy :( (


  8. Bez przesady i tak juz tam sa, wiec ja rozdadza troche ubran to dobre i to.


  9. Talibowie to niewielki margines ludności mieszkajacej w afganie. Większość to zwykli ludzie którym ta pomoc jest potrzebna i w sumie ciężko coś miec przeciwko temu prócz tego że w Polsce też jest wiele potrzebujących ludzi i wolałbym im takiej pomocy udzielić. W mojej opinii wymiernych korzyści z tego że pomagamy ludności cywilnej nie ma. Myslenie że to poprawi bezpieczeństwo wojsk koalicji i spowoduje że cywile pomogą nam w walce z talibami jest naiwne.


  10. Czy zamierzamy zostać tam tak długo jak armia radziecka w Polsce, czy wreszcie przestaniemy odstawiać cyrk ku chwale amerykanów i pośmiewisko całego świata ? W Polsce kolejki do lekarza długie na 6 lat a mu udajemy dobrych wujków w amerykańskiej kolonii. Żenada :(


  11. Fossil- a dlaczego nie? zamiast udawanych poligonów na Drawsku czy LasVegas Wędrzyn niech ćwiczą w afganie- w tedy generałowie awansowali by za zasługi w boju a nie pierdzenie w MONie.
    A co do ruskich- to oni też tam rozdawali i nie takie ilości jak Polacy- drogi budowali-mosty-estakady-tunele./A amerykanosy co? nic po prostu jeżdżą po tych drogach.


  12. Mała uwaga- tutaj wyjątkowo muszę zgodzić się z fossilem, i zadać pytanie które nie raz już zadawałem: PO KIEGO GRZYBA MYŚMY TAM POJECHALI??? żeby naszego kraju nie miał kto bronić? Żeby przypodobać się amerykanom licząc na ich pomoc w razie konfliktu w Europie środkowej? Bo politykom, generalicji, pierdzistołkom z MONu i nierozgarniętym oficerkom zachciało się kaski? Czy może ktoś uznał, że powinniśmy zaprezentować światu jak walecznym i zdolnym do poświęceń jesteśmy narodem, bo m. in.: 1920, 1939, 1944 rok to za mało żeby świat wiedział z kim ma do czynienia?
    Po drugie mała uwaga piszesz że: “zamiast udawanych poligonów na Drawsku czy LasVegas Wędrzyn niech ćwiczą w afganie”. Może od razu wrzućmy tam marynarkę, sprzęt pancerny i lotnictwo. Skonstruujmy bombę wodorową i ją tam przetestujmy. I tak żeby było jeszcze fajniej jankesi wbiją z USAF, US Army, USMC, US Navy Seals i US Navy i też niech zaprezentują swoje zabawki, a co tam. A to że tam są cywile to kij z tym nie? przecież Henry Dunat stworzył swoją organizację tak dla zabawy. A na konwencjach haskich, genewskich itd byli chyba pograć w karty i piwa skosztować. Przynajmniej z tego co piszesz tak wynika. TAM SĄ CYWILE!!! i oni też chcą funkcjonować tak jak my, normalnie bez bezustannego huku haubic, ryku silników odrzutowych i rotoru wirników.
    ZASTANÓWCIE SIĘ LUDZIE!!!


  13. a gdybysmy tam nie pojechali to co,lepiej byloby w kraju?!! kolejki u lekarza zmniejszyly by sie? takie wasze glupie myslenie. nie kazdy musi rozumiec ze sa korzysci z misji zagranicznych,zwlaszcza ci co nigdy w monie nie pracowali i nie zajmuja sie polityka oraz gospodarka.


  14. Zaczyna mnie nudzić czytanie komentarzy na tym blogu. Do każdego nowego wpisu dodanego przez autora, połowa komentarzy brzmi “Po co my tam pojechaliśmy” itp. itd. Ludzie zrozumcie pojechaliśmy koniec kropka. Można na ten temat gadać bez końca, zarzucać się argumentami i tak każdy wie swoje. Ale może skupmy się na treści danego wpisu na blogu i go komentujmy.

    Dzielni wojacy czy nie, jeżeli to pomoże ludności cywilnej, chociaż trochę i poprawi wizerunek naszych żołnierzy, chociaż trochę to uważam to za dobrą inicjatywę.

    Do autora: Gratuluję dobrej pracy, jeszcze nie miałem okazji się wypowiadać na tym blogu choć jestem jego czytelnikiem od ukazania się książki. Chcę bardzo podziękować i życzyć dalszych sukcesów na wyjazdach i jeszcze wielu wielu wpisów na tym blogu.

    Pozdrawiam


  15. Revers: z takim myśleniem i nastawieniem jak twoje na pewno nie byłoby lepiej i na pewno nie będzie. Po drugie co oni robią (politycy)? Siedzą i tylko kasę biorą do kieszeni i dają mediom powód do sensacji tymi swoimi kłótniami. Jesteś jednym z nich że próbujesz ich bronić? To uświadomię Cię odpuść sobie i zacznij lepiej działać.


  16. Przyszły Cichociemny – mylisz sie, jest juz kilka Twoich wpisow typu “po co oni tam sa” sa i kropka! moze skoncz juz marudzic. jak myslisz ze nasze misje maja wplyw na dlugosc kolejek u lekarza to Cie pozdrawiam


  17. Revers. Są, fakt. Ale właśnie nikt mi jeszcze nie napisał PO CO? Powiedziałeś są i kropka nie wiem czy mam to rozumieć tak że nie należy tego zmieniać czy może tak sobie napisałeś, ale na pewno korzyści to nam nie przynosi. Wybierana jest tylko kasa z budżetu państwa na to aby jankesi byli zadowoleni plus oczywiście tracimy tam ludzi.
    I nie, nie myślę że misje mają wpływ na długość kolejek u lekarza. Myślę jednak że mają znaczący wpływ na budżet państwa i WP.


  18. Z takim podejsciem, cichociemnym nie zostaniesz.


  19. Teresa. Dlaczego? dlatego że jestem przeciwny wysługiwaniu się Amerykanom?


  20. Przyszły Cichociemny – jak nie wiesz po co tam jestesmy przeczytaj sobie oficjalne stanowisko rzadu i Prezydenta na ten temat sprzed kilku lat. I zapewniam Cie ze z misji jest wiele korzysci, chociazby dla armii. ps. ja nie bawie sie w jakies spiski, amerykanska rope itd itd. Pozdrawiam wszystkich


  21. Mój mąż też jest w Afganistanie, na co się nie zgadzalam, ale coż stało sie i mowicie co chcecie ale ja sie zgadzam z Przyszlym Cichociemnym. Ja tez nie rozumiem po co tam są, po co pojechali i wielu innych rzeczy związanych z Afganistanem nie rozumiem. Ale coż życie, musze się z tym pogodzić, że mój tam jest i modlić się aby wszyscy wrocili cali i zdrowi.


  22. Revers – skoro wierzysz w oficjalne oświadczenie rządu to powodzenia życzę, bo to co mówią media, rząd, władze, a co jest naprawdę to wielka różnica. I wymień mi te korzyści dla WP bo ja nie widzę żadnych.


  23. > I wymień mi te korzyści dla WP bo ja nie widzę żadnych.

    Jest takie powiedzenie -wojsko, ktore nie bierze udzialu w wojnie raz na 10 lat przestaje byc wojskiem. Co daly WP misje w Iraku i Afganistanie? Rzecz podstawowa. Pokazalo niezbicie, ze WP sprzed 10-15 lat to wojsko na papierze. I nie jest to moje zdanie, ale zdanie samych wojskowych. Poczytaj sobie chocby Lubliniec.pl i zobacz jak olbrzymie zmiany w jednostce zaszly miedzy z powodu uczestniczenia w misjach.


  24. witam czy ktos wie kto 15 zmiane wystawia w 2014 roku slyszalem ze 21 bsp


  25. CYRUJE“Zło to trumny zabitych dla czyjejś fortuny
    Zło to flaga, którą na tych trumnach się układa
    Zło to plaga śmierci nazywanej odwaga“
    HANS


  26. Popieram mazi
    Chochla: Do tego żeby zobaczyć siłę naszego wojska, nie potrzebna jest wojna. Weźmy chociażby takie Mi-24D, czy Su-22 lub Mig-29. A troszkę niżej bo na lądzie to np beryle itp.
    Po drugie może to i racja, że trzeba brać udział w wojnie raz na 10 lat, ale może nie kosztem tych około 40 świętej pamięci żołnierzy i kilku set rannych którzy stracili zdrowie lub życie w imię czego?


  27. > Chochla: Do tego żeby zobaczyć siłę naszego wojska, nie potrzebna jest wojna. Weźmy chociażby takie Mi-24D, czy Su-22 lub Mig-29. A troszkę niżej bo na lądzie to np beryle itp.

    Moge sie spytac co chciales udowodnic tym zdaniem? Ze jestesmy taka potega czy, ze uzywamy sprzetu, ktory powinien juz dawno temu byc wymieniony?

    > ale może nie kosztem tych około 40 świętej pamięci żołnierzy i kilku set rannych którzy stracili zdrowie lub życie w imię czego?

    Moze jestem troche na bakier z historia ludzkosci ale jakos nie slyszalem jeszcze o wojnie na ktorej nie gina ludzie. I jakkoliwek okrutnie to zabrzmi to smierc jest wpisana w zawod zolnierza, a ci ktorzy tego nie rozumieja lub nie potrafia sie z tym pogodzic nie powinni sie z armia wiazac.


  28. „Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej służą ochronie niepodległości państwa i niepodzielności jego terytorium oraz zapewnieniu bezpieczeństwa i nienaruszalności jego granic.”
    Art. 26 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

    Profesjonalna armia – o jej sile decydują wyjątkowi ludzie.
    Każdego dnia lepsi i bardziej doświadczeni.
    Zawsze potrzebni.
    Honor, wyzwanie, braterstwo.
    Rób to, co kochasz. Żyj z pasją.
    Zawód żołnierz. Dołącz do najlepszych.
    … i
    ….. umieraj TYLKO za Ojczyznę!!!


  29. Chochla: pierwszym zdaniem faktycznie chciałem powiedzieć że używamy przestarzałego sprzętu jak ktoś nie potrafi czytać między wierszami.
    A z tym że na wojnie giną ludzie to doskonale o tym wiem ale jak wywnioskowałem z twojej wypowiedzi czytanie między wierszami przychodzi Ci z trudnością więc powtórzę pytanie. W IMIĘ CZEGO STRACILI ŻYCIE LUB ZDROWIE?

    ccassiumm7. całym sercem popieram