Rejestracja | Logowanie »


Mit misji pokojowej

24 września 2009

„My tutaj jesteśmy na wojnie. I wk…a nas, gdy słyszymy polityków, mówiących o misji stabilizacyjnej…” – takich głosów słyszałem w Afganistanie wiele. Są prawdziwe, do bólu, o czym przekonaliśmy się wszyscy, w ciągu niespełna trzech tygodni grzebiąc trzech naszych żołnierzy.

A będą jeszcze prawdziwsze, gdy okaże się, że ładunek wybuchowy użyty do ataku, w którym zginął Marcin Poręba, na dobre wszedł do arsenału islamskich bojowników. I gdy ci zdobędą w końcu wyrzutnie rakiet typu stinger czy strzała, zdolne zestrzeliwać śmigłowce i samoloty.

Wokół konfliktu w Afganistanie narosło wiele przekłamań, nieporozumień i mitów. Ten o charakterze naszego zaangażowania, był kreowany przez polityków i wojskowych decydentów. Czas z tym skończyć – otwarcie przyznać, że jesteśmy na wojnie.

I dać armii wszystko, czego do prowadzenia wojny potrzebuje.

Albo się wycofać.

*            *           *

To pierwszy z wpisów, które będą moją próbą konfrontacji z przekłamaniami na temat konfliktu w Afganistanie i naszego w nim zaangażowania.

Jak zawsze zapraszam do dyskusji.

To wojna, nie misja stabilizacyjna/fot. Marcin Ogdowski

To wojna, nie misja stabilizacyjna/fot. Marcin Ogdowski





94 komentarze do “Mit misji pokojowej”

  1. ale czy politycy odważą się powiedzieć? ja wątpię w to. szczególnie, teraz, przed wyborami. nie ma szans. szkoda mi żołnierzyków, bo to oni za to cierpią. neistety.
    super blog, pisz!


  2. Oczywiście że to wojna i każdy kto ma oczy chociaż odrobinę otwarte oczy to wie.
    Obawiam sie niestety że jest to wojna której nie jesteśmy w stanie wygrać , ale zdecydowanie jest to wina białych kołnierzyków.

    Fanstastyczny blog.

    Peace


  3. Panie Marcinie, już wielokrotnie dyskutowaliśmy na ten temat. Jedni są zdana, że gdyby misję uznać za wojenną, to by nasi żołnierze strzelali do wszystkiego co się rusza. Według mnie nie jest to prawdą. A robienie z nich morderców, jest nie na miejscu.
    Zmiana statusu misji, ze stabilizacyjnej na wojenną, mogłaby zwiększyć bezpieczeństwo naszego kontyngentu. Bo w razie ataku, żaden z żołnierzy nie musiałby się zastanawiać, czy po powrocie postawią go przed sądem. My słyszymy tylko o atakach, w których giną nasi żołnierze. A ile jest takich, o których nie wiemy nic, bo na szczęście nikt nie zginął. Ataki wpisane są tam w codzienność.
    Sprzęt? Powinien być najlepszy. Taki, który zwiększyłby bezpieczeństwo naszych żołnierzy. Zastanawiam się, czy nasi szanowni decydenci bywają na targach sprzętu? Czy po prostu czyszczą magazyny starym kontrahentom ze złomu?
    Dlaczego do tej pory korzystamy z pożyczonego sprzętu? Skoro Czesi potrafili zakupić pojazdy minoodporne Iveco LMV i Dingo 2. Do 2013 r. mają ich zakupić 150 szt.
    Dlaczego nasz rząd nie szanuje nas, nie szanuje swoich żołnierzy?
    Mam tylko nadzieję, że do momentu zdobycia przez talibów nowoczesnej broni, nas już tam nie będzie. I bardzo bym chciała, aby ten ładunek, był jedynym o takiej mocy.


  4. “…My słyszymy tylko o atakach, w których giną nasi żołnierze. A ile jest takich, o których nie wiemy nic, bo na szczęście nikt nie zginął. Ataki wpisane są tam w codzienność…” dokładnie tak!!!

    “mój żołnierz” codziennie rozmawia ze mną przez telefon i cóż codziennie jest o czym opowiadać… i nic tylko jedno pytanie ciśnie się na usta:

    ilu ich jeszcze musi zginąć żeby to się skończyło???


  5. Fajnie że Pan jest już w domu. ja na “mojego żołnierza” muszę jeszcze poczekać, mniej więcej miesiąc, nie wiem dokładnie bo tak jak Pan mówi ze względu na ich bezpieczeństwo nie mogę tego dokładnie wiedzieć, poza tym kolejna już misja “mojego żołnierza” nauczyła mnie życia z dnia na dzień. teraz myślę tylko o tym czy wszystko u niego ok i czy jutro znów do mnie zadzwoni, cały i zdrowy…


  6. jeśli to wojna, to wiecie, co to dla nas oznacza
    i innych państw europejskich – weszliśmy z wojskiem na nie swój teren,
    a Afgańczycy, przynajmniej nam nic nie zrobili,
    czyli że otwarcie stajemy się agresorem,
    dlatego lepiej ze względów dyplomatycznych zachować status misji pokojowej,
    bo nie wiadomo z kim się skumają Afgańczycy czy Talibowie,
    nie mamy żadnych bomb, żeby kogoś postraszyć potęgą,
    nie mamy też nawet tarczy antyrakietowej
    za słabi jesteśmy politycznie i militarnie na taki ruch
    zmiotą nas, jęsli się uda coś przetransportowac do Afganistanu,
    zresztą nie wiem jaki zasięg rażenia mają takie bomby

    to nie jest nasz konflikt, nie jestesmy bogatym krajem,
    a na wojsko trzeba dużo kasy, tym bardziej na wojnę,
    nie mamy aż tak silnej pozycji na arenie międzynarodowej, zeby dostać od kogoś wsparcie
    pomagamy Amerykanom grzecznościowo
    i grzecznie się z tego wycofajmy, jak się umowa skończy
    ze względu na nasze realia, obiektywnie oceniając


  7. Zgadzam się z Torim…

    Co do mówienia o misji stabilizacyjnej zamiast o wojnie… No cóż poparcie jest nikłe a stwierdzenie, że to wojna jeszcze to poparcie by ograniczyło bo podniosłyby się głosy po co nam ta wojna i co z tego będziemy mieć. A poparcie misji przekłada się na poparcie rządu a to wiąże się z szansami w najbliższych wyborach. No i koło się zamyka… A chłopaki robią swoje bo komuś zależy na ciepłym stołku…


  8. ps: w Polsce panuje ustruj demokratyczny, podobno

    zdecydowana WIĘKSZOŚĆ społeczeństwa RP nie chce, żeby polscy żołnierze stacjonowali w Afganie, bez względu na powód

    tutaj nie ma żadnych podstaw, do branie udziału w wojnie przeciwko Afganistanowi
    czy Talibom czy komukolwiek
    nie nasz konflikt, mamy demokrację, społeczeństwo niemal w całości się nie zgadza
    na wyjazd żołnierzy do Afganu

    nie ma podstaw- temat wojny nawet nie powinien paść w wypowiedziach

    ktoś ma argumenty, przeciwko temu co napisałam – ktoś jest za wojną w Afganistanie, z jakiego powodu ,racjonalnego – większa prawie wszyscy mamy dać na to przyzwolenie naszemy wojsku, które po to jest, żeby nam służyć, a nie lekceważyć naszą niechęć do wzięcia udziału w nie swoim konflikcie


  9. znów zrobiłam błędy,
    jak ktoś to czyta niech nie zwraca już na to wszystko uwagi


  10. Powód wojny w Afganistanie dla polityków: zacieśnienia przyjaźni polsko-amerykańskiej tzn. zwiększenie naszego bezpieczeństwa i znaczenia w NATO. Jednak po ostatniej zdradzie 17 września i wycofania się z tarczy antyrakietowej ten powód okazał się złudny. USA sprzedało nas Rosji niemal jak Anglia i Francja w 1939 roku Niemcom i to w dniu napaści ZSRR na Polskę.


  11. żaden z polskich polityków (prawy czy lewy) nie podpisze się pod zmianą statusu tej misji na wojnę, obowiązujące w polsce prawo mocno rozgranicza te dwa pojęcia, a konsekwencje zmiany statusu wiązałaby się np z nadaniem statusu “kombatant wojenny”, albo czego żadnej żonie nie życzę : “wdowa po kombatancie wojennym”. Jak teraz komuś coś się stanie to było to na misjii stabilizacyjnej i politykom to pasuje,
    Co do naszego bezpiezpieczeństwa to żołnierze sami sobie muszą je zapewnić, Tori napisała o “pojazdach minoodpornych”, w wojsku nie ma takiego pojecia, co człowiek stworzył człowiek potrafi zniszczyć, a zależy to tylko od rodzaju i ilości materiałów bum bum, Talibowie dwa lata polowali na Rosomaki, udało im sie, na dzień dzisiejszy niema oficjalnej informacji (i długo nie bedzie), ile i czego użyli do rozwalenia “porządnej świni”, ale oznacza to również że skoro mają czym i wiedzą ile użyć, to Hammer jak wjedzie na cos takiego to stanie sie gotową urną z prochami którą bedzie można złożyć w zbiorowej mogile, po tym incydencie USA rozważa znaczne zmiejszenie ilości Hammerów w bezpośrednich operacjach i chce przesunąć te pojazdy do roli bazowych taxówek,


  12. Liroy, ale ja to podałam tylko jako przykład. Wiadomo, że talibowie pracują (i już im sie to udało) nad skutecznym ładunkiem, który pozwoli wyeliminować rośki. Ale mi ogólnie chodzi o inwestycje na potrzeby armii, które tak naprawdę w wielu przypadkach są nietrafione. Według mnie my powinniśmy udoskonalić system opancerzenia rośków, tak by dalej były w miarę bezpiecznymi pojazdami.
    W pełni się z Tobą zgadzam, że zmiana statusu misji jest bardzo trudna. Nie mniej jednak uważam, że wpłynęłaby na poprawienie bezpieczeństwa. Faktem jest, że w razie najgorszego wiązałoby sie to z dużymi wypłatami dla rodzin, ale życia ich najbliższym żadne środki finansowe nie zwrócą. Oby takie przypadki zdarzały już się nie zdarzały. Tylko czy jest możliwość ich uniknięcia?
    Liroy, termin pojazdy mioodporne został zaczerpnięty z literatury wojskowej, ja się nie znam na terminologii.


  13. Wczoraj czytałem ze MON rozwaza wysłanie dodatkowych 200 zołnierzy w 2010 roku … nie wiem czy to jakis zart prima aprilisowy … Trzeba spojrzec prawdzie w oczy . Powodem naszego zaangazowania w Afganistanie były kalkulacje na sojusz z USA . Okazuje sie ze nasz “sojusznik” nie chce tego sojuszu. Amerykanie jasno daja nam do zrozumienia ze jestesmy im zbedni. Jakze inaczej nazwac sytuacje gdy za baterie patriot czy za samoloty bezzałogowe klasy Predator chca od nas 2-3 razy wiecej niz np od Turcji czy Korei Pd? Inna sprawa jakie sa powody ze Amerykanie nas tak traktuja. Mysle ze wiem. Nieporadnosc naszej armi jest zenujaca. Jesli ktos musi na kolanach zebrac o podwiezienie samolotem do Afganu i czekac 10 dni na samolot ( opisywał to autor) to czy taka osoba zasługuje na szacunek? Otóz nie . U Amerykanów wzbudzamy smiech. Co gorsza jestesmy godni własnie takiego smiechu. Nie umiemy dbac o swoje wiec jestesmy wykorzystywani. USA ma o nas swoje zdanie -UWAZAJA nas za niepowaznych . Zmiana tego nastawienia jest moim zdaniem prawie niemozliwa. Dlatego uwazam ze na USA nie mozna liczyc gdy to my znajdziemy sie w potrzebie. Prosta sprawa – jesli 2000 polskich zołnierzy w amerykaskiej wojnie w Afganistanie nie jest nawet warte przyjazdu delegacji USA na obchody wybuchu II wojny to znak ze trzeba sie z tamatad wycofac . Proste . Czy myslicie ze skoro dla nich nie jestesmy warci wizyty na szczeblu np skeretarza obrony, to bedziemy warci ich ludzi i sprzetu w przypadku jakiegos konfliktu? Dlaczego USA nie chce mam sprzedac po rozsadnej cenie sysytemów patriot czemu nie dostaracza nam wezłowych systemów do F-16? Im wygodnie miec chłopca na posyłki jakim jest Polska. Po co wiec dac mu bron ? Niech liczy na nas , niech wie ze jest bezbronny i musi robic co mu sie karze bo inaczej sie Wuj Sam obrazi. Taka prawda. nalezy wycofac sie z tej wojny i budowac sily zbrojne gotowe do obrony granic a nie tworzyc egzotyczne sojusze z USA


  14. Nie wiem czym tłumaczyc te postawe politykow ze wszyscy czy to SLD . PO czy PiS liza amerykaną dupe. Czy to jakas zbiorowa fatamorgana? Czy naprawde wszyscy uwazaja ze 40 milionowy kraj nie jest w stanie sie sam obronic?


  15. gugu, nie potrafię odpowiedzieć na twoje pytanie. Wydaje mi się, że dla nas USA jest to po prostu kraj, jak z baśni tysiąca i jednej nocy. Typowa ziemia obiecana. Tyle że morał z tej bajki jest inny: umiesz liczyć licz na siebie. A my niestety wciąż wierzymy w ich dobre intencje. To że akurat nie będzie w Polsce tarczy, to uważam, że to dobry obrót sprawy. Przynajmniej odpada cel strategiczny ataków terrorystycznych. A to że całość sprzętu próbują nam sprzedać po zawyżonych cenach, za to akurat obarczam winą nasz rząd, który niestety w negocjacjach sie nie popisał.


  16. MY ZOŁNIERZE AŻ ZA DOBRZE WIEMY CO TUTAJ SIE DZIEJE, ALE CHODZI O PROCEDURY OPERACYJNE – SZLAG NAS TRAFIA, DLACZEGO??? BO TO MISJA STABILIZACYJNA WIEC DZIAŁAMY WG PRAWA W POLSCE…… CZASAMI PRZEZ WKU……..NIE POZOSTAJE NAM SIE ŚMIAC Z TEGO CYRKU. PODSUMOWUJAC DLA WIELU ZOŁNIERZY TAKICH JAK JA KTÓRZY BYLI JUZ NA SZLAKU BOJOWYM TU I TAM JEST TO OSTATNIA MISJA. POZDRAWIAM PANA MARCINA !!!!! PISZ CZŁOWIEKU JUZ DUZO PRAWDY ODSŁONIŁEŚ !!!!!


  17. x…, jakoś mnie to nie zaskakuje. Ciekawe dlaczego? Tylko skoro wielu żołnierzy twierdzi, że to ostatnia misja w ich karierze, to kto pojedzie. Może wyślemy polityków i decydentów? Ciekawe czy byliby chętni?
    Sytuacja tam a tu, na miejscu, jest zupełnie inna. Nie da się tam funkcjonować według standardów prawnych działających w kraju.


  18. Hmm… Ponad rok temu miałam pikaz: “To wojna, tylko nie wolno ci nikomu o tym mówić”. Nic dodać, nic ująć o naszych decydentach…


  19. Panie Marcinie jak już pisałem ten Blog jest najlepszym opisem tej wojny w Polsce mam nadzieje że przez nie go wielu ludzi dowie się o tej wojnie więcej zrozumie naszych żołnierzy i może mniej osób będzie pisać obraźliwe komentarze na forach i portalach. To że wielu nie popiera tej wojny nie znaczy że mamy nie popierać naszych Żołnierzy sam mam mieszanie uczucia co do naszej misji i jej sensu ale stoję murem za naszymi wojakami. Pozdrowienia Dla 18 Bielskiego teraz już powietrzno desantowego batalionu Bielsko Jest z wami !!!!!!!


  20. Wchodzę tutaj już któryś raz i… czytam zachłannie to, co ma Pan do powiedzenia. Bo to jeden z niewielu głosów prawdy. Bo Pan WIE i pan tam BYŁ.
    Szkoda, że tutaj, w naszym własnym kraju tak bardzo okłamuje się ludzi… lub nie mówi im całej prawdy. Politycy… nie, oni nigdy nie przyznają, że to wojna. Dla własnego wizerunku i dla ,,spokoju” w państwie.
    NIe ma co na to liczyć, trzeba samemu dotrzeć do jak największej grupy osób i im mówić, jak jest.
    Dlatego też myślę, że dobrze robię polecając ten blog na podstronie mojego bloga (adres podany). Niech wszyscy się dowiedzą i niech poczują.


  21. Jeśli na misję wyślemy polityków i decydentów to obawiam się że 6 misięcy to za mało podjęcie jakiejkolwiek decyzji nt działań operacyjnych, akcji humanitarnych, dla co niektórych 1,5 roku to za mało by było na przeprowadzenie procedury administracyjnej z pozytywnym skótkiem, jednak można się doszukać pozytywu w tym pomyśle: ile spokoju i ciszy by było w kraju, a 2000 etatów to sejm + senat+ kilka set stołków w ministerstwach, jest czym dzielić:)


  22. Liroy, przypuszczam, że decyzje szybko by zapadły. Strach by był motorem napędowym działania:-) Teraz jedzie VI zmiana, więc polityków wysłać na 3 lata, czyli na taki czas, jak są tam nasi żołnierze. (bez możliwości wcześniejszego powrotu z ważnych względów rodzinnych). Zwiększymy im kontyngent do 6 tys. i niech się opiekują Ghazni:-) Bez należytego sprzętu, przepisów prawa.


  23. Liroy, za które ministerstwo się bierzemy:-)


  24. Jak już starożytni mawiali demokracja to rządy tłumu (czytaj motłochu) i święta w tym prawda patrząc na to co się na świecie wyrabia, bez zasad i wartości… Problem w tym, że nie myśli się nad opracowaniem lepszego ustroju w którym ludzie na dali się manipulować.


  25. Twardy, nie rządy tłumu czy motłochu, tylko rządy ludu, z łac. demos-lud, kratos-rządzę.
    Nie istnieje idealny ustrój. Każdy ma wady. Trzeba się tylko nauczyć je minimalizować.


  26. Wszystko co tutaj piszecie jest prawdą. . . ale. . . zapominamy o jednej bardzo ważnej rzeczy. Ja też jestem żołnierzem zawodowym i decydując się na to zdawałem sobie sprawe z tego co się z tym wiąże między innymi z tym że wyjadę na misję pokojową czy wojnę i z tym że będe mógł tam stracić zdrowie lub życie. I mimo to zdecydowałem się na taką prace świadomie i z własnej woli. A co do samej misji w Afganistanie no cóż, jesteśmy krajem biednym i słabym ale mimo wszystko musimy tam walczyć bo jeśli się nie powstrzyma tych fanatyków to kto wie czy u nas w Polsce nie będzie drugiego 11-go września!!


  27. @ jaco
    no nie wiem czy musimy tam walczyć, z tego co wiem nie wszystkie kraje NATO mają tam swoje kontyngenty, a te co nie mają dorzucają się do kasy ISAF, zastanawiam się czy to niebyłaby “tańsza” opcja, ,
    a co do tego 2go 11go września to się zastanawiam w który “drapacz chmur” mieliby trafić, pałac kultury mamy jeden, a poza tym nie jestem przekonany o tym czy “oni” wiedzą gdzie jest POLska.


  28. Witajcie!
    Czytam wasze wypowiedzi i podpisuje sie pod tym ze to nie misja pokojowa-to wojna.

    jaco…
    tak ten zawod kazdy z Was wybral swiadomie i wiedzial z czym sie wiaze zawod zolnierza ,wyjazd na misje,fanatykow trzeba powstrzymac ale czy przy takiej polityce jaka mamy i wsparciu i oczywiscie wspolpracy to sie uda?
    Kazdy z nas Polakow liczy na spokojne zycie a w czasie XXI wieku mamy wojne gina ludzie….

    xxxxxxxxxx…….
    Wy tam na miejscu wiecie jak sprawa wyglada-jakie sa procedury a rzeczywistosc jest inna ….w szczegolnosci zolnierze z grupy bojowej…

    W naszym kraju polityka jest chora !!!
    Brak zdecydowania ,wlasnego zdania naszych politykow
    liczenie na innych i czekanie w nieskonczonosc -robienie wielkiego szumu w momentach tragicznych dla naszego kraju to obraz naszej polityki.
    Jezeli nie bedzie inwestycji w sprzet wojskowy to az strach myslec jak bedzie wygladac misja w kolejnych latach.Politycy beda wysylac zolnierzy dla ideii? po to aby pokazac w NATO jacy z nas sojusznicy? ! Slusznie ktos zauwazyl ze Talibowie sa coraz bardziej zdesperowani i ucza sie szybko obslugiwania nowej broni .Pytam sie politykow odpowiedzialnych za ludzi ktorych wysylaja czy bez odpowiedniego zaplecza beda w stanie wykonywac misje stabilizacyjna-pokojowa?

    Ja jestem osoba bardzo zbulwersowana cala sytuacja w naszym kraju i tym co sie na codzien obserwuje i slyszy!! Czy znajda sie osoby ktore zaczna myslec przez pryzmat spoleczenstwa i potrzeb KRAJU NASZEGO POLSKIEGO!!!! a nie wlasnych interesow????

    Panie Marcinie niech pan dalej pisze swoje spostrzezenia z pobytu w Afganistanie.Robi pan ludziom wielka przysluge!!Niech pan pisze prawde!!

    Ja mocno wierze ze cala zmiana wroci szczesliwie i kolejni chlopcy ktorzy juz czesciowo pojechali i jeszcze pojada- beda mogli bezpiecznie wrocic do swoich najblizszych!
    My czekamy nadal….chce doczekac tej chwili ….
    Z Bogiem!!!!
    wszystkim rodzinom zycze wytrwalosci !!

    p.s
    przepraszam za brak polskich znakow ale pisze z “innej” klawiatury


  29. Liroy, wiedzieć może i wiedzą, ale jakoś z prestiżem licho:-) Jak uderzą w jakieś mocarstwo to jest efekt, a w takie biedne jak nasze, to chyba przez pomyłkę. Drapaczy chmur też tu jakoś nie zaobserwowałam, a i z celami strategicznymi też nie tęgo. Ale to dla nas pocieszająca wersja.
    Z ostatnich planów odnośnie misji słyszałam, że wszyscy członkowie sojuszu powinni wysłać tam swoje oddziały. Ale jakoś nie sądzę by doszło to do skutku. Jakoś częściej słychać o potrzebie wyjścia z Afganistanu. A swoją drogą zastanawiam się, czy Amerykanom uda się zwiększyć swój kontyngent do ponad 100 tys., tak jak to wynikało z raportu.


  30. @jaco
    Nie jestesmy krajem biednym ani słabym tylko głupim i do cna przezartym marazmem , asekuranctwem i obskurantyzmem. Tu kazdy mysli tylko o sobie i swojej wygodzie za nic majac rodaków i interes wspolny. Polska to naród egoistów , ot taka prawda . Uwazam ze prawie 10 mld $ rocznie budzetu MON to sporo kasy. Tyle ze 1/5 tej kwoty zaledwie idzie na wydatki majatkowe . Dlaczego? prawda jest taka ze nikomu w MON nie zalezy na spawenj armi ( no moze garstka zapalenców na samym dole drabiny słuzbowej ) wiekszosc kadry mysli tylko jak sie ustawic i nic nie robic na ciepłej posadce w sztabie , logistyce czy innej agencji mienia wojskowego. Po 20 latach stworzyc sobie cywilny etacik i pracowac kolejne 20 lat w MON jako cywil biorac emeryture + pensje za etat cywilny ( wiekszosc z tych etattów to typowe FUCHU – pare tysiacy za kompletne nic nie robienie) . Tak wiec jaco nie mów ze jestesmy biedni.


  31. Nasze pieniadze ida na jakies pierdoły , na zbedne etaty , dziwne zamowienia np samoloty Bryza( http://www.altair.com.pl/start-2466 ) itd . Jak to jest ze polski budzet MON to mniej wiecej tyle co ma Grecja a oni maja ok 120 F-16 plus inne maszyny bojowe a my ledwie 48 plus 60 gruchotów? Przy czym Grecy jeszcze maja kilkanascie fregat i korwet a my nie mamy nic. Jak to jest ?! Pieniadze w Polsce sie rozchodza na pierdoły . To tak jak mój kolego co zarabia 3 tysiace . Zawsze bez kasy . Wakacje na kredyt . Cóz dziwnego dziennie paczka fajek , 4 piwa , batoniki i chipsy , pizza i obiad w barze to wydatek ok 60 -70 zeta dziennie to razy 30 dni = 1800 pln miesiecznie na PIERDOŁY. Po opłaceniu pokoju i przejazdów do pracy zostaje mu ZERO. Nie moze nic odłozyc. Polska – a napewno budzet MON- to samo , kasa idzie na boki.


  32. Myślę ,że ten blog jeszcze trochę potrwa.Ludzie już powoli wracają to wtedy przeczytacie kolejne “rewelacje” bo faktycznie dociera do Was bardzo niewiele info z rejonu.
    A i szkoda,że pan nie dotarł do wszystkich naszych baz.
    Pozdro dla tych co jeszcze trochę mają do zrobienia “tam”
    Bywajcie


  33. @ whj:
    bloog potrwa bo ludzie chcą pisać, ale to że zaczynają wracać nic nie zmieni w tym bloogu, ktoś zainteresowany pisaniem to znajdzie neta w Afganie, i nie ma z tym większego problemu, szczegół w tym,że nie wiele osób chce pisać, wolą czytać,


  34. spokojnie, piszą i będą pisać. Nie tylko my żołnierze, ale także z innych służb które są postawione na głowie. Ostatnio czytałem Afganistan. Relacja BORowika opisujące pobyt tego ostatniego na placówce w Kabulu od sierpnia 2007 do stycznia 2008. Wspomina także o nas żołnierzach, pierwsza śmierć naszego porucznika, Nangar Khel i cała reszta, choć widziana zza murów ambasady. Warto przeczytać, bo facet też nie bawi się w politykę tylko opisuje jak w Afganistanie jest naprawdę.


  35. @ LIROY:
    Może i wolą czytac ale uwierz mi jest też masa ludzi,którzy chcą pisac ale poczekają do powrotu-w kraju jest to raz łatwiejsze a dwa bezpieczniejsze.
    pozdrawiam


  36. Afgańczyk podeślij link, chętnie przeczytam.
    whj, nie o wszystkim można pisać stamtąd, tu się z Tobą zgadzam.


  37. @Tori ja jednak uważam, że demokracja to totalne oszustwo np. dojście do władzy Hitlera i wszystkich mu teraz podobnych, którzy na ustach mają wolność i miłość, a w sercach grzech i zgorszenie.


  38. @whj35:
    uwierz mi że jak by chcieli by pisali na bierząco i jest to tak samo bezpieczne i łatwe tu i tam (a uwierz mi na słowo bo wiem o czym piszę), a tych wielu co chcą pisać to wolą czekać powrotu i jak najszybciej odpocząc po tym syfie, zgodzę z tezą że ci co są tam mają dość w wielu kwestiach, ale obawa o tzw: “kwestie bezpieczeństwa” jest silniejsza od nich, i wiele kwestii wola zatrzymać sobie albo opowiadać w barach po kilku głebszych.


  39. Przypomina mi się Wietnam (no może nie do końca przypomina – nie byłem tam i jestem za młody – ale z historią jestem za pan brat…). Czyli wojna prowadzona przez polityków… “Nie można tego zrobić – bo co opinia publiczna na to powie…”
    Tak się nie da wygrać…
    Nie wnikam w słuszność naszej tam obecności (ale jestem za) – tylko pozwólmy walczyć żołnierzom na ich warunkach – skoro już ich tam wysłaliśmy…


  40. Ale ta WOJNA jest dla nas, żołnierzy, najlepszym poligonem (patrz placem ćwiczeń) jaki tylko możemy mieć!!!
    Cóż więcej chcieć??
    Ale do kogo to pytanie? Do CYWILI, którzy tak szeroko tu na blogu wypisują swoje myśli, a tak naprawdę nie mają pojęcia o co chodzi :) ))
    P.S. Pozdrowienia dla chłopaków w Ghazni Prowince!!!


  41. rajan, ale nie możesz nas cywili krytykować za to, że chcemy wiedzieć. Nigdy nie byłam i nie będę w takim miejscu, ale to nie powinno mnie dyskredytować w twoich oczach. Bo jak na razie jest to najlepsze źródło informacji na temat Afganistanu.
    Tylko twierdzę, że skoro sa tam nasi żołnierze to powinni mieć wszystko co im jest do wykonania misji potrzebne. I nie mam na myśli tylko sprzętu. Nie każdy może może być żołnierzem.


  42. @rajan:
    Pijesz do Cywili !!! nie wiesz co piszesz, ci cywilie czasami wiecej wiedzą o Afganistanie, niż “ZETOLE”, którzy przypadkiem trafili do Afganu, a co powiesz na to że w dzisiejszej panoramie prezydent USA zwrócił się sowietów o pomoc w “misjii stabilizacyjnej” Afganistanu, coś mi to przypomina, ale tu należy dopisać że ROSJA! nie nalezy do NATO, a więc……..????, “co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie”


  43. Liroy, słyszałeś, jak Kadafi dziś potraktował Radę Bezpieczeństwa ONZ. Nazwał ją radą terroru. Bo od jej powstania w 1945 było 65 agresywnych wojen, którym rada nie zapobiegła.


  44. @ Rajan

    chodzi też o to, że jeśli ogłoszone to zostanie wojną,
    automatycznie dostajecie większa łatwość strzelania do ludzi,
    to nie gra komputerowa, gdzie dostaje się kilka żyć,
    ale sutuacja w której od kulki można zostać kaleką,
    ale można też stracić życie FZYCZNIE,
    tej straty się juz nie wróci

    nie wiem, ale to chyba nie takie proste strzelic do drugiego człowieka,
    jesli się nie jest psychopatą,
    to raczej nie powinno też być proste nawet dla żołnierza

    osoba, która podejmuje decyzję o ogłoszeniu tego wojną,
    to osoba, która bierze na siebie wiele istnień ludzkich
    bo Wy nie możecie nic sami z siebie zrobić, wykonujecie rozkazy szefostwa
    oni są obciążeni


  45. anka, tu nie chodzi o łatwość strzelania. Bo żaden z żołnierzy nie robi tego bo lubi. To nie jest ich hobby. Ale chodzi o zwykłe bezpieczeństwo. My odpowiadamy na ogień, a nie atakujemy jako pierwsi. Ale jakby im przyszło dostosowywać się do procedury użycia broni, to przypuszczam, że ofiar byłoby znacznie więcej. Chodzi o to by mogli strzelać w chwili zagrożenia, a nie zastanawiać się co ich spotka po powrocie.


  46. @ 45 Tori

    to tak jakby ktoś powiedział, że dla bezpieczeństwa z iskry zrobi pożar
    bo pożar już będzie można gasić,
    a iskra nie wiadomo czy zgaśnie czy da większy ogień
    lepiej na to splunąć
    wtedy iskra zgaśnie,
    odwrócić się i pójść w swoją stronę

    jak nie masz lokum na księżycu, to nie zachęcaj do wojny,
    bo gdzie zamieszkasz, jak ktoś uruchomi broń masowego rażenia?
    wtedy nawet ziemia nie da plonów, bo będzie skażona

    czytałaś nowinki – alarm o podlożonej bombie?

    a co jeśli z czasem będziemy mieć tego typu zamachy,
    nie było tego przed wyjazdem do Afganu
    ktoś otwiera puszkę pandory decydując się na wojnę jako agresor

    Niemcy są bogatym krajem, ale ich dzieci są wykolejone
    to są efekty ludzkiej krzywdy

    masz syna, też może zostać skutkiem zamachu zabity, jak każdy z nas
    nie jest Ci to obojętne

    wycofajmy się stamtąd jak najszybcej


  47. Oj biedne żołnierzyki. Zabrali misje wypoczynkowe typu Liban i została tylko taka na której trzeba walczyć a więc pracować. I teraz to niedobrze. Pasożyty.


  48. anka, mój syn chce być żołnierzem:-)
    To nie jest mata, na której się trenuje. Tu chodzi o życie. W tych warunkach nie zastosujesz innych środków przymusu bezpośredniego, nie użyjesz paralizatora – bo tak blisko nie podejdziesz, siatką obezwładniającą na taka odległość nie rzucisz. Co byś zrobiła jak ktoś do Ciebie strzela? Odpowiedziałabyś ogniem. A po powrocie dowiadujesz się, że to komuś się coś pomyliło i użycie broni przez ciebie było niezasadne.
    Ja nie namawiam do wojny, ale uważam, że skoro tam jesteśmy to nasi żołnierze powinni mieć obrony.
    Jak ktoś puści atomówkę, to mocnych nie będzie. Większość wyparuje.


  49. @ Tori

    a więć dobrze, w akim razie nie widze innego wyjścia, jak wycofać te wojska z Afganu

    nie powiedziałaś czy słyszałaś juz o zamachu bombowym u nas

    Ps: ja się nigdy nie zgodzę na opcję, która daje jakiekolwiek możliwości zabijania

    Tam są Polacy, a Polacy to podobno w większości katolicy -
    - więc wiedzą, NIE WOLNO ZABIJAĆ

    to nie jest nasz konflikt, czego my się tam pchamy

    prawie całe społeczeństwo RP jest przeciwko stacjonowaniu polskich wojsk w Afganie

    wytłumacz to tym, co podłożyli bombę,
    albo ktoś ma kiepskie poczucie humoru


  50. @ 48

    muszę kończyć, już pózno
    temat jest śliski i burzliwy


  51. anka, stawiam na kiepskie poczucie humoru. Z tego co wiem nie zostało określone ani gdzie został podłożony ładunek, ani ewentualne żądania. SOK odebrała ładunek o podłożeniu bomby gdzieś na dworcu w kraju. Mało już było takich alarmów bombowych? Gdzie się okazywało, że stali za nimi nastolatkowie, bo im się nudziło. Jedno jest pewne, każde takie ostrzeżenie musi być sprawdzone. Jakiś czas temu u mnie była informacja o podłożeniu ładunku w sądzie, wszystkich ewakuowano. Na szczęście to był kolejny blef.
    Skoro tak piszesz katolicy, przykazania rzecz święta. Co w takim razie robią tak księża? Dlaczego w naszych służbach są w stopniach oficerskich? Dlaczego, tak jak we Włoszech nie są zwykłymi kapelanami. Bo pensja nie taka. A podobno mieli żyć w ubóstwie. Widziałaś biednego księdza? Ja nie.

    Abp Pelvi zapewnia, że włoscy żołnierze są w Afganistanie, aby „chronić i służyć tym, którzy pragną żyć w pokoju i poprawić swoje dramatyczne położenie”. „Nie sposób nie zauważyć, że ich wielkoduszność nie tylko gwarantuje bezpieczeństwo, ale przyczynia się do odbudowy instytucji i infrastruktury tego kraju(KAI)
    To na poparcie moich słów odnośnie misji w Afganistanie. To powiedział arcybiskup po śmierci włoskich żołnierzy


  52. Ty anka chyba chodzisz w bereciku z antenką. Najgorsze są takie dewoty. Gdyby plebanie wysadzili to to by było ogniem i mieczem. Gdyby papież organizował wyprawę krzyżową na niewiernych to byś kredyt wzięła. Ale innych to niech wysadzają. Tylko przykład naszego zasmarkanego kontyngentu pokazuje, że gdyby te samoloty uderzyły w Polsce to nawet nie byłoby czym polecieć do tego afganistanu. A nawet gdybyśmy się tam jakoś dostali to ci niepiśmienni pasterze sprawiliby polaczkom taki łomot jak kiedyś sprawili brytyjczykom.


  53. @jasio:
    w kwestii ostatniego zdania: Talibowie w Afganistanie mają najlepiej zorganizowaną siatkę wywiadowczą na świecie i do tego najtańszą, zostało to udowodnione DWA LATA TEMU !! na 1 zmianie w Ghazni, a potwierdzone przy nieszczęsnym zgonie kpt. Ambrozińskiego


  54. @ 52

    nie chodzę w bereciku
    za wszelką cenę nie chcę wojny, dlaczego wśród argumentów pojawiają się też śmieszne
    poza tym różni są ludzie, i przynależność do instytucji o niczym nie świadczy
    powtórzę to, co kiedyś pisałam

    afgańskie dzieci niczym się nie różnią od dzieci z innych krajów
    też mają serduszko,
    takie samo poczucie smutku, takie samo poczucie radości
    taki sam ból po utracie bliskich

    chodzi o to, że dużo z tych dzieci zostanie zabitych

    nie wiem jak tą sytuację rozwiązać
    ja bym rozminowywała teren i usuwała broń z Afganistanu
    i spuściła Niemców z ograniczeń powojennej konstytucji,
    do pilnowania więzniów, w ogóle postawiła nacisk na pilnowanie
    tych ludzi, żeby jak najmniej ich przekształciło się w Talibów

    co do religii, to jest warta uwagi, bo ani katolicki Bóg Jahwe, ani żydowski Bóg Jahwe,
    ani afgański Bóg Allach, czyli ten sam Bóg, nie pozwala zabijać
    to jest bardzo dobry punkt wyjścia do rozmów, do medjacji, do jakiejś ugody,
    skoro katolicy, islamiści czy muzułmanie i wyznawcy judaizmu
    żyją wg wiary,
    a w każdej jest powiedziane: NIE BĘDZIESZ ZABIJAŁ,
    bo Bóg to powiedział

    ale wiem, ze to nie zadziała, tam jest już zbyt zaognione, tylko patrzeć, jak wybuchnie

    jesli w trakcie misji pokojowej, dało się usłyszeć o ofiarach,
    żołnierzy i ludności cywilnej
    to jak ogłoszą to wojną, znacznie mniej żołnierzy wróci do kraju
    wszyscy to dobrze wiemy


  55. @ Tori

    trochę się zgodzę z tym co napisałaś,

    ale co do księży, to nie wszyscy mają ślub ubóstwa,
    więc teoretycznie mają takie samo prawo do rozkręcenia biznesu, jak inni
    dlaczego więc są dyskryminowani

    ja np nie mam samochodu, ani szans na własne mieszkanie,
    ale nie dzieje mi się krzywda wiedząc, że inni mają coś więcej
    i też nie należę do osób które twierdzą, że jak ktoś ma coś więcej,
    to musi sie tym podzielić dla zasady,
    wg mnie to powinna być decyzja własna czy chce coś dać i komu daje
    i gdzie jak gdzie, ale przy prezentach podatków nie powinno być,
    bo psuja cały urok;
    a podobno nawet prezenty ślubne podlegają opodatkowaniu

    już naprawdę kończę

    Dobrej Nocy
    Anka


  56. @
    ps: niestey, ale część księży, a nawet biskupi przynależą do masonerii
    a podobno guru masonów raz na tydzień rozmawia z diabłem
    katolicy też nad wieloma rzeczami ubolewają
    za komuny już była podobna sytuacja,
    nie wiadomo było czy ten co ma koloratkę to ksiądz
    czy wstyawiony agent

    też do Twojej wiadomości
    każdego dnia na świcie co trzy minuty gini jeden chrześcijanin
    z powodu wyznawanej przez siebie wiary

    ateizm jest bardzo wygodny i łatwy


  57. @rajan 40
    Bez urazy, ale moje zdanie jest takie, że jeśli wojnę nazywasz “najlepszym poligonem”, nie powinieneś dostać broni do ręki.
    Musisz też pamiętać, że jeśli dajesz sobie prawo do takich “ćwiczeń” w czyimś kraju, to nie zdziw się, jak ktoś zechce urządzić sobie podobny “poligon” u ciebie w domu. Chciałbyś, aby twoi bliscy byli obiektem takich “ćwiczeń” jak w Nangar Khel?
    Nikt odpowiedzialny, kto osobiście naprawdę zakosztował wojny, nie nazwie tego poligonem. I nikt taki nie chce znaleźć się na takim “poligonie”.
    Uważasz, że ludzie, którzy piszą z Polski “nie wiedzą o co chodzi”? Wygląda na to, że to ty nie wiesz o co chodzi. Jak już będziesz “ćwiczył” na tym poligonie, uważaj na siebie, bo tamte “tarcze” też potrafią strzelać.


  58. NO BRAWO!!
    Wreszcie ktoś przyznał, że to WOJNA.
    Polska stała się agresorem pierwszy raz w historii.
    NATO bierze udział w WOJNIE co jest niezgodne z jego założeniami miał to być pakt obronny.


  59. @ 58

    pomyłka
    tam może jest wojna,
    ale dla Polaków wojną nie jest,
    ciągle zachowujemy charakter misji pokojowej

    zastanów się co piszesz


  60. Tori – tu masz link do fragmentów Afganistan.Relacja BORowika
    Z tego co wiem eboka nie ma i raczej nie przewidują, więc zostaje ci do kupienia książka.
    link do fragmentów: http://www.nfow.pl/viewtopic.php?t=30873

    Czytałem jeszcze jego drugą książkę:Misjonarze z Dywanowa – zupełnie co innego i opisująca naszą misję w Iraku w stylu Szwejka. Super…


  61. anka, czy do ciebie jeszcze nie dotarło, że oni walczą w imię religii. To ich Bóg nakazuje im zabijać. To są ekstremiści, którzy wierzą w dżihad. Dla nich śmierć męczeńska, a za taka uznają ataki samobójcze, jest pełna chwały. Idą do raju.
    Z dziećmi sprawa wygląda trochę inaczej. Zgodzę się, że maja takie samo prawo do szczęścia,jak wszystkie inne dzieci, ale pozostaje to małe ale. Bardzo często są one przez talibów wykorzystywane do ataków samobójczych, często same chwytają za broń, bo są tego nauczone. Tam każde dziecko potrafi się posługiwać kałachem. Wcześniej już pisałam o obozie zorganizowanym przez talibów, w którym “prano” mózgi dzieciom. Po uwolnieniu, ciekawe ile lat będą musieli spędzić u psychologów, co prawda zapewnili to Amerykanie. Ale oni nadal pozostaną najgroźniejszą bronią.
    Anka, nie jest to miejsce na poruszanie sprawy księży. Ale jedno jeszcze dodam, że oni zachowują się jak typowi nadludzie, a reszta jest tylko do “strzyżenia”


  62. Afgan dzięki za linka


  63. Afgańczyk, dzięki:-)


  64. Afgańczyk, dzięki :-)


  65. Afgańczyk, przeczytałam fragmenty, na pewno sięgnę po resztę. Dzięki:-)


  66. tori.
    ich bóg to nasz bóg, przecież jest jeden.
    gdzie naczytałaś się takich głupot, ze nakazuje zabijać?


  67. @ Tori

    albo ktoś zle zinterpretował ich święte księgi,
    albo celowo to zrobił
    jeśli oni nie umieją czytać, to dobrym wyjściem by było
    nauczyć te dzieic czytać korzystając z ich świętych ksiąg,
    bo to daje dwie pieczenie na jednym ogniu
    analfabetyzm i nieprawidłowa mentalność, wykorzenione

    co do tych księży czy rabina czy kogokolwiek wierzącego,
    różni są ludzie; nie spotkałam się z tym, że jak ktoś w środku
    ma ułożone – ma dobrze ukształtowane sumienie wynosił się nad kogoś
    /poza tym mężczyzni są z załozenia próżni i łasi na miłe słówka,
    więc sutanna tu nie pomoże, tylko duchowy rozwój;
    wczoraj było jakieś święto św. o. Pio, był nadludziem ale nie w takim sensie, jak napisałaś;
    wieść głosi, że kiedy żołnierze chcieli zbombardować wioskę w której mieszkał,
    ukazał się lotnikom w chmurach jakiś mnich i groził palcem,
    podobno przyciski się im pozacinały, nie działało więc nic nie mogli zrobić;
    jakiś czas pózniej ich dowódca, trafił na o. Pio, szedł do niego do spowiedzi,
    wieść głosi, że zakonnik zatrzymał się przy nim i powiedział, a to ty chciałeś na nas zrzucić bomby; jak trafisz kiedyś na jego życiorys, to chociaż zerknij, bo co do męczenników
    to można mu taką łatkę przypiąć, bardzo cierpiał/
    różni są ludzie w różnych narodach i w różnych religiach, przynależność do instytucji nie jest gwarantem
    każdy ma wady


  68. c,. nie wiem czy jeden jest Bóg. Wszystko zależy w co się wierzy. Jedni wierzą w Boga, który jest niematerialny, inni wierzą w słońce, wiatr i burzę. I nam nic do tego. Każdy ma wolny wybór. Dopóki ktoś nie wykorzystuje wiary przeciwko ludziom. Znamy takie fakty z przeszłości, gdzie w imię Boga organizowano krucjaty przeciwko niewiernym. Ale nie to jest tematem.
    W każdym bądź razie dżihad to wojna w imię religii, w imię Allaha


  69. anka, żadna religia z założenia nie jest zła. Często się ją nagina do własnych celów. I to nie ma znaczenia czy to islam, czy katolicyzm.


  70. co racja to racja


  71. ps: nawet najprymitywniejsze kultury
    wierzyły w Istotę Najwyższą,
    pomimo posiadania wielu bóstw

    poza tym Bogiem zasłaniają się nawet bioenergoterapeuci itp. szarlatani,
    a tak naprawdę magia, okultyzm czy spirytyzm się pod tym wszystkim kryje,
    a więc nie Bóg tylko zły duch, albo ich całe stado

    A.


  72. anka, zostawmy sferę duchową, bo to naprawdę nie miejsce na takie dysputy. Anka jedni wierzą w Boga inni w diabła i to jest ich wolna wola dopóki nie szkodzą innym.


  73. Dostawa kolejnych samolotów transportowych C-130 Hercules opóźnia się, trwają rozmowy o proponowanej przez Amerykanów tymczasowej dzierżawie, której koszty pokryłaby strona amerykańska – informuje MON.
    Przed kilkoma laty Polska rozpoczęła starania o używane samoloty C-130 finansowane z amerykańskiej bezzwrotnej pomocy wojskowej. W 2008 roku zdecydowano, że będzie to pięć samolotów w wersji E, zmodernizowanych u producenta – w zakładach koncernu Lockheed Martin – do takiego samego standardu jak maszyny przygotowywane dla sił powietrznych USA. W marcu – po kilkakrotnych przesunięciach daty – w bazie lotniczej w Powidzu wylądował pierwszy z zamówionych samolotów, pozostałe cztery miały zostać dostarczone do jesieni przyszłego roku.
    Szef szkolenia Sił Powietrznych gen. dyw. pilot Anatol Czaban poinformował, że z powodu problemów technicznych dostawa znowu się opóźnia, a koszty programu oszacowanego na 98,4 mln dolarów wzrosły o 13,1 mln dolarów. Zaznaczył, że z reguły dodatkowe koszty ponosi obdarowywany, jednak strona polska nie zgodziła się ani na termin – koniec roku 2011, ani na ponoszenie dodatkowych kosztów. Sześcioma milionami z tej kwoty Pentagon obciążył cywilną firmę-córkę koncernu LM – za błędną ocenę stanu technicznego samolotów, pozostałe 7,1 mln także mają zapłacić USA.
    Generał poinformował, że trwają rozmowy na temat tymczasowego – Polska chce, by był to okres roku – wydzierżawienia jednego lub dwóch samolotów z bazy w Ramstein. Koszty dzierżawy ponieśliby w całości Amerykanie. Negocjacje dotyczą ubezpieczenia maszyn, pobytu amerykańskiego personelu, czasowego wykreślenia samolotów z amerykańskiego i wpisania ich do polskiego wojskowego rejestru statków powietrznych. Samoloty, choć formalnie własność USA, nosiłyby polskie barwy. Dostawa miałaby nastąpić w listopadzie bieżącego roku.
    Dotychczas w USA przeszkoliło się osiem załóg latających i 25 osób personelu technicznego; kolejne załogi udadzą się na szkolenia w listopadzie i wczesną wiosną przyszłego roku.
    Kosztem ponad 728 mln zł przystosowano lotnisko w Powidzu nie tylko od stacjonowania samolotów C-130, ale i przyjmowania latających cystern oraz samolotów systemu rozpoznania i wczesnego ostrzegania. Wyremontowano drogi kołowania i pasy startowe, w 2011 r. ma się zakończyć budowa stałego hangaru dla herculesów.(PAP)

    Jak widać Amerykanie nie są zainteresowani sprzedażą nam sprzętu wojskowego.


  74. @ 70

    ok
    racja


  75. jakoś mnie to nie dziwi, uważam że nasz armia powinna być zredukowana do 50 tyś , a wtedy coś można byłoby zaplanować, nie na stałe, na 5-7 lat, dałoby to buffor na istotną modernizację zardzewiałego taboru, w/w C-130 to weterani wojny w Wietnamie, więc nie długo będą świetnymi exponatami w Muzeum Wojska Polskiego.


  76. Liroy, ale za to jakie pojemne. Ja wiem to ma swój cel. Zrobią w nich hotele (takie jak ten w Holandii) przed Euro2012


  77. ….to czemu nie rozpisać przetargu” normalnego “na samoloty transportowe,wiatraki czy system antyrakietowy??????????


  78. sojusznik, przecież musimy wysprzątać wujowi samowi podwórko. Lepiej sprzedać złom i jeszcze zarobić niż go utylizować. Jak byśmy zrobili to porządnie, wybrali odpowiedni sprzęt to o czym byśmy dziś pisali. Politycy dbają by nam tematów do rozmów nie brakło:-)


  79. Ta wojna generalnie jest przegrana i każdy kto zna historię tego kraju mógł sie spodziodziewać tego od początku i nic już tu nie pomoze zaden sprzęt ani dodatkowi ludzie. Najtrudniej się jednak przyznać że wojna przegrana i wyjść jeszcze z tamtąd cało ….


  80. 100% racji. Najpierw jako polak dziękuję za to, że ktoś w końcu otworzył takiego bloga. Po drugie dziękuję jako polak za to żetutaj wszystko jest otwarcie i jasno przedstawione. Następnie odnośnie artykułów to są one kapitalne, a szczególnie te w których powinno sie zacząć mówić jak naprawde jest z wojną w Afganistanie. Tam co krok jest niebezpiecznie jadąc bocznymi dróżkami nie wiesz kiedy najedziesz na mine-pułapke. To nie misja to prawdziwa wojna. To prawdziwe można powiedziec ludobójstwo w imie czyichś poglądów,kultury, religii (bo ofiar konfliktu tego jest b. wiele). Politycy u nas w kraju boja się słów i to jest prawda bo gdy dochodziło do tego że ginęli żołnierze w Iraku czy Afganistanie jak zawsze wszystko pięknie mataczono, a nie mówiono prosto z mostu.


  81. Drodzy państwo. To jet wojna i z tym nie ma co dyskutować. Żołnierze jadący tam napewno o tym wiedzą. Także niech nie narzekają. Pozatym żołnierz ma wykonywać obowiązki. Afgańczycy są u siebie także wojna w tej formir jaką się tam prowadzi jest błędem. Należy poprostu dogadadać się z każdym z przywódców. Oni sami będa utrzymywać spokój. Amerykanie powinni tylko ich kontrolować


  82. Cześć!

    18 BBDS rulez! Jak słyszę pierdoły opowiadane w mediach na temat misji w Afganistanie to podobnie jak Was szlag mnie trafia. I powiem tak. Jesli ktoś mi powie że nasi zołnierze to najemnicy i mordercy to dam mu w pysk bez ostrzeżenia.

    Aha. Tak mi się przypomniało. Dlaczego nikt nie łączy wizyty w GIRO Sz. P. Ministra Klicha ze śmiercią naszego żolnierza? To nie przypadek. Zupełnie nie wiem po co tak informowano w mediach o tej wizycie. Wydaje mi się że takie sprawy powinny być tajemnicą!!

    Pozdrawiam

    PS Pamiętajcie o żołnierzach z Nangar Khel! Jesteśmy z Wami.


  83. Dwa zamachy, które spowodowały około 12 ofiar śmiertelnych, miały miejsce w sobotę w północno-zachodnim Pakistanie.
    Co najmniej sześć osób zginęło w Peszawarze w wybuchu samochodu-pułapki – podała, powołując się na policję, agencja AFP. Agencja Associated Press pisze, że eksplozja miała miejsce w handlowej dzielnicy miasta. Natomiast AFP zaznacza, że ataku dokonano na ulicy, przy której mieści się baza wojskowa.
    Liczbę pięciu lub sześciu ofiar śmiertelnych podają agencje, informując o ataku samobójczym na posterunek policji w garnizonowym mieście Bannu, dokonanym nieco wcześniej. Zamachowiec zdetonował przed posterunkiem niewielką ciężarówkę wypełnioną ładunkami wybuchowymi. Liczba ofiar może wzrosnąć, ponieważ posterunek i kilka okolicznych domów zawaliło się.
    AFP podała, że do ataku w Bannu przyznał się Ruch Talibów w Pakistanie (TTP).
    Peszawar to stolica Północno-Zachodniej Prowincji Pogranicznej, w której leży także Bannu. To ostatnie miasto jest bramą do Północnego Waziristanu – niespokojnego plemiennego regionu leżącego na pograniczu z Afganistanem.(PAP)


  84. anka
    pożegnaj się ładnie ze wszystkimi uczestnikami tego blogu
    jak sama widzisz to nie twoje kółko zainteresowań PaPa!!!


  85. @ 84 mag

    ok
    PaPa!!!.

    ps: nie chodzi o kółko zainteresowań, bo Afgan, Iran, USA, Izrael,… mnie interesują -
    - ich sytuacja polityczna, ponieważ ma wpływ, na moją ojczyznę i na mieszkającą tu społeczność;
    ale przy tym czasem rozmawiałam z niektórymi osobami, wykorzystując to,
    że blog jest jedyną formą kontaktu, na którym można się było porozumieć, gdy schodził temat na inne wątki niż militarne, nie zawsze z mojej przyczyny;
    wątki były interesujące do rozmowy,
    więc je rozwijałam,
    poza tym część osób tutaj z nich skorzystało,
    choć pewnie się nie ujawnią, nie przyznają, w celu uniknięcia publicznego linczu czy z jakichś innych sobie wiadomych przyczyn;
    ale fakt, zauważyłam to już dawno, że osoby, które są przeciwko
    polskim żołnierzom w Afganistanie,
    są na tym blogu niemile widziane i były bardzo zle traktowane, też może dlatego, że same czasem się bardzo zle wyrażały;
    niemniej jednak ten blog jest miejscem, w którym można się dowiedzieć o wielu rzeczach,
    o których media nie mówią, to też jest dobra okazja dla tych, którzy są przeciwko wojnie, żeby zaprotestować,
    ja jestem wśród tych osób i podjudzałam ludzi, jak tylko mogłam,
    przeciwko tej “misji pokojowej”;
    tak więc na tego typu blogach, zawsze będę trollem;
    trochę zle zinterpretowałaś intencje, a przynajmniej niektóre z nich,
    zawarte w moich postach;
    moje zainteresowania są zbieżne z tematyką tego blogu,
    ALE OD POCZĄTKU JESTEM BARDZO PRZECIWNA TEMU WSZYSTKIEMU,
    a bycie w opozycji nie oznacza odmiennych zainteresowań;
    stąd moja “trollowatość” na tym blogu

    dlaczego 84 info tutaj, a nie w aktualnym wpisie,
    pytam, bo mogłam tego nie zauważyć i co wtedy

    Anka


  86. Afganistan. Wojna bez celu wg Piotra Wołejko.
    “Mija osiem lat od inwazji Stanów Zjednoczonych na Afganistan. Mimo ogromnych pieniędzy i wysiłku wojskowych, sytuacja w tym kraju nieustannie się pogarsza. Niedawne wybory prezydenckie trudno uznać za sukces, skoro panuje przekonanie o ich sfałszowaniu. Skorumpowane “władze” w Kabulu zapewniły sobie przedłużenie kadencji, a konkretniej możliwość czerpania osobistych korzyści z pieniędzy przeznaczanych na odbudowę kraju.

    Gdy do Polski docierają kolejne informacje o żołnierzu, który zginął w Afganistanie, pomyślmy chwilę o Amerykanach, Brytyjczykach czy Kanadyjczykach, których ofiara jest o wiele większa niż polska. Pojawiające się pytania, czy naprawdę wiemy o co walczymy i czy możemy zwyciężyć są coraz bardziej zasadne i wymagają poważnej refleksji. Refleksji nie tylko w Warszawie, ale w siedzibie NATO w Brukseli oraz w Waszyngtonie.

    Strategia afgańska administracji Busha zakładała, że wystarczy przepędzić talibów, islamskich radykałów, a społeczeństwo samo stworzy demokratyczne państwo. Nawet jeśli nie zapisano tego w żadnym dokumencie, tak mniej więcej przedstawia się rzeczywistość. Myślenie życzeniowe, czyli instalowanie demokracji w kraju bez jakichkolwiek tradycji znanych z europejskiej i amerykańskiej historii, znalazło zastosowanie także w Iraku. Efekty obu eksperymentów są podobne.

    Nierealistyczne cele są bezpośrednim powodem fiaska misji afgańskiej, prowadzonej przez wojska amerykańskie i NATOwskie (w tym polskie) od wielu już lat. Powierzenie armii misji tworzenia podstaw demokracji nie mogło się powieść. Czy inżynier mógłby napisać wiersz trzynastozgłoskowcem a absolwent polonistyki przygotować projekt budowy mostu?

    Wojna w Afganistanie została wygrana w kilka tygodni. Jeśli po stronie USA byłaby jakakolwiek konsekwencja, należało kontynuować natarcie w kierunku wschodnim, atakując cele w Pakistanie. Było to jednak niemożliwe, skoro ówczesny prezydent, gen. Musharraf, został przymuszony przez Busha do stanięcia po stronie Amerykanów.

    Strategiczny błąd sojuszu z Pakistanem dopiero dzisiaj widać jak na dłoni. Władza talibów była bezpośrednim skutkiem zaangażowania pakistańskich służb specjalnych ISI, a talibowie cieszyli się sympatią zarówno armii, jak i niektórych sił politycznych. Afganistan postrzegany jest przez Pakistan niemalże jak kolonia czy własna prowincja, zapewniająca tzw. “strategiczną głębię” w razie konfliktu zbrojnego z sąsiednimi Indiami.

    Ograniczenie skali działań wojennych do Afganistanu było pierwszym błędem, który popełniono w Waszyngtonie. Drugim była decyzja o próbie budowy od podstaw nowego państwa, ignorując większość miejscowych zwyczajów i problemów. Afganistan, podobnie jak wiele państw w Afryce, jest krajem o przypadkowych granicach i dużym zróżnicowaniu etnicznym. Jest dziwnym zlepkiem plemion o różnym rodowodzie, które nie darzą się sympatią ani zaufaniem.

    W skomplikowaną mozaikę wewnętrzną Afganistanu Amerykanie weszli jak słoń w skład porcelany. Początkowa sympatia dużej części ludności, której nie w smak były średniowieczne nakazy i zakazy narzucone przez radykalnych talibów, z czasem przekształciła się w nieufność, a obecnie zmienia się w nienawiść bo niezależnie od tego, jak “inteligentna” będzie bomba, nie da się uniknąć ofiar wśród cywilów.

    Zwiększanie ilości żołnierzy w Afganistanie nie ma większego sensu. Dowódcy liniowi otwarcie przyznają, że talibowie i partyzanci podchodzą już na kilkaset metrów pod bazy wojsk koalicyjnych. Stąd już tylko krok do otwartych ataków na te bazy, być może takich, jakie pokazano w filmie “9 kompania”.

    Niedawno niektórzy polscy eksperci od wojska twierdzili, że urzędnicy w MON swoją ocenę misji afgańskiej opierają właśnie na tym filmie. Zapewniali przy tym, że uratowałyby nas i ochroniły naszych żołnierzy samoloty bezzałogowe oraz większa liczba helikopterów. Z całym szacunkiem dla ich doświadczenia i wiedzy, jest to zwykłe plecenie. Amerykanie mają sprzętu pod dostatkiem, a ich żołnierze giną niemal codziennie. Rosjanie mieli setki śmigłowców, a w latach 80. też niewiele mogli zdziałać.

    W przypadku Afganistanu odpowiadamy już nie na pytanie, czy możemy wygrać, ale jak się z tego kraju wycofać. Zaryzykuję stwierdzenie, że im szybciej się wycofamy (nie tylko my, Polacy), tym lepiej. Zaraz podniosą się głosy, że oddajemy teren terrorystom i że wszystkie wcześniejsze wysiłki (i wydatki) zostaną zmarnowane. Spójrzmy prawdzie w oczy, te wysiłki i wydatki są zmarnowane. Gdy jakaś inwestycja się nie opłaca i nie ma widoków na odwrócenie trendu, należy ją przerwać.

    Dla zapewnienia bezpieczeństwa Ameryce, bo o to głównie w misji afgańskiej chodzi, wystarczy prosta, skuteczna i znana strategia zwana offshore balancing. Nie wymaga ona stałej obecności ani jednego żołnierza.
    Gdy zajdzie potrzeba likwidacji baz terrorystów czy ich samych, dokonuje się bombardowań. W pobliżu mogą stacjonować bądź szybko zostać przerzucone oddziały sił specjalnych, które po dokonaniu szybkiego i krótkiego wypadu powrócą do swych baz.

    Oczywiście strategia ta nie zapewnia 100-procentowego sukcesu. Nie da się z powietrza zabić wszystkich terrorystów, zlikwidować ich baz itd. Niestety, jak widać, nie da się tego osiągnąć także dysponując silnym kontyngentem wojsk lądowych.Realizacja nowego pomysłu wymaga precyzyjnego określenia celów oraz trzymania się ich. Celem nie może już być budowa demokratycznego ani nawet silnego państwa afgańskiego. Może nim być natomiast powstrzymywanie terrorystów przed przygotowywaniem nowych ataków.

    Stąd nie można wycofać się i zapomnieć o Afganistanie, udając, że wszystko jest cacy. Nie dysponujemy jednak zasobami, a przede wszystkim determinacją, aby naprawić “upadły” Afganistan i postawić go na nogi.
    Warto już dziś zająć się opracowywaniem strategii wyjścia z Afganistanu i przygotowaniem opcji offshore balancing. W naszym interesie leży powstrzymanie ponownej transformacji Afganistanu w bezpieczną przystań dla terrorystów. Można jednak dokonać tego mniejszym nakładem sił.”


  87. “Time to Get Out of Afghanistan” By George F. Will
    Tuesday, September 1, 2009

    http://www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2009/08/31/AR2009083102912.html


  88. @82, a ja poprawię :)

    ani media,ani urzędnicy,ani politycy nie zdają sobie sprawy z zagrożenia,jakie niesie rozpowszechnianie informacji, które powinny pozostac niejawnymi w momencie kiedy sobie organizują wycieczkę w rejon wojenny, a cierpią na tym żołnierze,którzy w tym rejonie stacjonują

    trochę rozsądku,a mnie populizmu


  89. Very educating post, saved the blog in hopes to read more!


  90. Ludzie nie chcą pokoju, wolą toczyć wojny. Gdyby nikt nie pojechał do Afganistanu z Polski – żaden Polak by nie zginął. Gdyby nie było komu walczyć – byłby pokój. A tak – ciągle wojny – to Irak, to Afganistan. Który kraj będzie zaatakowany “misją pokojową”? Te misje nie mają sensu – pokój za pomocą czołgu? Co to da? Tylko wywoła większy konflikt a jeśli “trochę ucichnie” – wywoła jeszcze większą agresję w atakowanym kraju. I koło się zamyka.


  91. [...] etyka i uczciwość uległy erozji pod wpływem najstarszego zawodu świata: politycznej prostytucji.
    ~Connelly Michael,

    Jedyna wojna, jaką aprobuję, to Wojna Trojańska. Przynajmniej wtedy walczący wiedzieli,
    o co się biją.
    ~ Maurice Chevalier

    Nigdy więcej wojny!
    ~ Jan Paweł II


  92. tzw. “misja pokojowa” to ogłupiające hasło polityków którzy świadomie wysłali żołnierzy na wojnę…to nie żołnierze prosili się o taki rozkaz…a muszą go wykonać bo na tym polega ta praca i powołanie.zastanawiam się kiedy społeczeństwo zbudzi się do otwartego protestu przeciwko obłudzie i zakłamaniu polityków.przeciwko bezsensownej wojnie.


  93. Polityka ulegnie zmianie dopiero wówczas, gdy mądrość będzie się rozprzestrzeniać równie łatwo, jak głupota.
    ~Winston Churchill
    Polityk jest jak pies, który drapie się tam, gdzie go wcale nie swędzi.
    ~Ngame Buka
    Gdyby narody wiedziały, jak okrutne mogą być ich rządy w imię tak zwanej racji stanu,
    nie zostawiałyby rządom swoim tyle swobody.
    ~Ludwik Hirszfeld ( ur. 5 sierpnia 1884 w Warszawie, zm. 7 marca 1954 we Wrocławiu – lekarz, bakteriolog i immunolog, twórca polskiej szkoły immunologicznej oraz nowej dziedziny nauki – seroantropologii).
    Polityk dzieli ludzkość na dwie klasy: narzędzia i wrogów.
    Anonim
    W polityce głupota nie stanowi przeszkody.
    ~Napoleon Bonaparte
    Polityka zagraniczna to turystyka na koszt państwa.
    ~Pierre Acon
    Polityka jest sprawą zbyt poważną, aby powierzać ją politykom. – odpowiedź na krytykę, że jest dobrym żołnierzem, a kiepskim politykiem;
    parafraza powiedzenia: “Wojna jest sprawą zbyt poważną, aby powierzać ją generałom”.
    ~Charles De Gaulle
    W tej Polsce nigdy ładu, ale najmniej teraz.
    ~Aleksander Fredro
    Ja tego, proszę pana, nie nazywam Konstytucją, ja to nazywam konstytutą.
    I wymyśliłem to słowo, bo ono najbliższe jest do prostituty.
    ~Józef Piłsudski


  94. I rarely create remarks, but i did a few searching and
    wound up here Mit misji pokojowej | Z Afganistanu.
    And I actually do have some questions for you if it’s allright.
    Is it just me or does it appear like some of these comments appear
    like left by brain dead visitors? :-P And, if you are writing on other sites, I would like to follow anything fresh
    you have to post. Could you make a list of the complete urls of your shared
    sites like your Facebook page, twitter feed, or linkedin profile?