Rejestracja | Logowanie »


Nie łammy zasad!

09 października 2009

Dziś znów doszło w Afganistanie do tragedii – dwóch Polaków zginęło, czterech zostało rannych, w tym jeden ciężko.

Ta informacja dość szybko dotarła do dziennikarzy w Polsce, o sprawie wiedziały również rodziny żołnierzy. Niestety, bardzo długo wśród niech nie było najbliższych poległych…

Na tym blogu pisałem już o konieczności utrzymywania embarga na informacje o śmierci żołnierzy. By nie było tak, że najbliżsi dowiedzą się o wszystkim z mediów. Ten blog to również medium. Cieszy mnie ogromnie, że traktujecie go jak własny, ale błagam – przestrzegajmy zasad.

Wczesnym wieczorem pod ostatnim z tekstów pojawił się komentarz, który wprost sugerował, że w Afganistanie doszło do tragedii. Musiałem go usunąć.

Ufam, że rozumiecie moją decyzję.

PS. Wiem, że w tej chwili ten blog czyta wielu stacjonujących w Afganistanie żołnierzy. Chłopaki, trzymajcie się!

Szymon Graczyk, jeden z poległych saperów/fot. Robert Suchy

Szymon Graczyk, jeden z poległych saperów/fot. Robert Suchy





107 komentarzy do “Nie łammy zasad!”

  1. kondolencje dla rodzin
    szybkiego powrotu do zdrowie dla rannych
    czy nie płacimy najwyższej z możliwych cen i czy nas na to stać?


  2. Najszczersze wyrazy współczucia dla najblizszych żołnierzy!Łączymy sie w bólu!

    Chłopaki trzymajcie się!Niech Bóg WAS ma w swojej opiece!


  3. … za kilka dni tam lecę …


  4. Najszczersze wyrazy współczucia dla najblizszych zołnierzy!

    Chłopaki trzymajcie sie!Niech Bóg WAS ma w swojej opiece!


  5. No i masz babo placek :(


  6. Bóg opiekuje się wszystkimi stronami konfliktu po równo. Bo wszyscy są Jego dziećmi.


  7. @ malcolm5 3maj się pozdro z zakopca


  8. heh… znów mam to uczucie, kiedy żołądek jest wielkości orzeszka, a łzy się wiją po policzkach…mimo, że “moja” misja niemal dobiegła końca, niemal – jeszcze powrót, ale wiem, że osoba, na którą czekam jest już zwolniona z obowiązku patrolowania, itp.

    Współczuję rodzinom. Gardzę rządem – wielcy stratedzy wojenni zza biurek… czasem wątpię w sens naszego wyjazdu do Afganistanu!

    Heh… kochanie wracaj już szczęśliwie. A tym, którzy zostają albo jadą dopiero – WIARY I SIŁY!!!


  9. malcolm5 powodzenia :)


  10. Tak liczyłam, że ostatnie dni przeminą spokojnie… Że nikt już nie zginie….
    Ostatnie pare dni okropnego stresu w oczekiwaniu na powrót ukochanego mężczyzny….


  11. Wyrazy współczucia dla rodzin


  12. Cześć i chwała poległym!!!!


  13. dzięki, jak będę na “miejscu” i będę mógł to się odezwę … jak będę mógł …


  14. @9 tam nigdy nie bedzie spokojnie.Ja z mamą dzisiaj rano rozmawiałam o tym że dzięki Bogu spokój ze wkońcu nic nie słychać w mediach że będzie dobrze…a popołudniem przezyłysmy chwile grozy…

    malcolm5…
    pomyślnosci i Bozej opieki życzę!!!


  15. malcolm przecież tego chciałeś. Chciałeś lecieć wiec nie peniaj teraz na twe miejsce jest 10 wiec wykorzystaj nadarzającą się okazje zarobienia pieniążków. Powodzenia.


  16. …………R.I.P…………………


  17. Najszczersze kondloencje dla Rodzin poległych a dla bliskich rannych chłopaków zyczę dużo wiary w to że będzie dobrze i siły na przetrwanie Waszego oczekiwania na szczęśliwy powrót… Niestety przed przeznaczeniem się nie ucieknie, przez pół roku powiedzmy że jakoś było w miarę,były beznadziejne chwile ale tu ostatni tydzień-dwa w afganistanie i taka beznadziejna sytuacja…. Mi zostało 10 dni do powrotu do Żoneczki i tez miałem nadzieję,że już się nic nie zdarzy no ale niestety…. Przeciwnik się szybko uczy i wykorzystuje to przy każdej nadażającej się okazji… Chłopaki głowa do góry juz niedługo…Pozdrowionka dla wszystkich z blogu:-)


  18. zigin,co ty pieprzysz przecież nic nie mówi


  19. @15…
    równiez pozdrowienia dla Was wszystkich :) wracajcie szczęśliwie!!

    @16..wiesz ludzka zawiść jest nieraz nieograniczona..myślą że zycie to tylko kasa….


  20. nie pieprze bo te słowa “… za kilka dni tam lecę …” mają w sobie gorycz, rozumiem bo tam nie leci się pograć w kosza z amerykanami.Pozdro.


  21. zazdrość kochana to nie jest ponieważ miałem okazje lecieć lecz nie będę leciał jako st. szer. aby jezdzić w konwojach. Szkoda życia.


  22. oni tylko chcieli być żołnierzami a nie jechac na wojne…
    jaka kasa…
    jadą nie tylko ochotnicy


  23. Najszczersze kondolencje dla rodzin:(
    Chłopaki trzymajcie się!!! Jeszcze trochę. Życzę by wszyscy wrócili cało i zdrowo.
    Malcolm5, powodzenia i szczęśliwego powrotu.


  24. nie wszyscy jadą na ochotnika…
    jaka kasa… niejeden wolałby zostać w domu z rodziną niż jechać i odliczać dni do powotu,
    dni bez tragedii


  25. @18 powiedz jak ON ma sie czuć wiedząc co go moze spotkać ,ma świadomość jak tam jest:(


  26. [*][*][*]R.I.P.[*][*][*]


  27. zigin…widzisz Ty nie pojechałeś….wybrałeś spokojniejsze zycie,ale On jedzie


  28. ż123 może oficerowie dowódcy KTO jadą z przymusu ale st. szer. albo kpr. jada. zbyt wielka konkurencja bo jak pisałem wcześniej na jedno miejsce jest 10 kandydatów. Pozdro dla walczących. 3m cie sie.


  29. siostra jak byś widziała HUMMERA po wybuchu ajdika też byś nie pojechała :)


  30. zigin…zadam Ci pytanie,czy wybierałes zawód zołnierza po przemyśleniu czy poprostu z braku innych mozliwosci?? bo rozumiem ze jesteś nadal żołnierzem…


  31. nie jestem żołnierzem lecz jestem związany z KTO Rosomak i mam możliwość wyjazdu lecz nie ciągnie mnie tam.


  32. to postaraj sie zrozumieć tych którzy tam byli ,są i będą….każdy decyduje co ma w życiu robić a chłopaki którzy decydują sie na wyjazdy maja bardzo ciężki “kawałek chleba” do zapracowania…


  33. To jest praca naszych mężczyzn…. Nie ważne czy walczą za nasz kraj czy cudzy.. taki jest ich zawód i szanujmy ich za to… Nikt nie życzy innym grupom zawodowym śmierci, nie poniża ich.. Niejednokrotnie spotykam się z tak raniącymi komentarzami…. Nie zabraniam nikomu mieć własnego zdania! Ale ludzie! Szanujmy się… Żołnierze, którzy tam są, są normalnymi ludźmi… Mają rodziny, dzieci!


  34. a najgorsze jest to że dziennikarze i politycy mówią, żebyśmy się przyzwyczajali bo żołnierze tam będą ginąć…
    czy ktoś myśli o rodzinach które to słuchają


  35. “Nikt nie życzy innym grupom zawodowym śmierci” czy ja w jakimś ze swoich postów napisałem że życzę im źle ???? nie przypominam sobie?? gdzie ja poniżam żołnierzy?? czytaj ze zrozumieniem.


  36. Ty także:) Nie mówię tego o Tobie… Tyczy się to wielu innych komentarzy… Nie zawsze z tego blogu… Poczytaj sobie różne artykuły i komentarze, wtedy się przekonasz…


  37. @34…a ja własnie przegladam i chwilami trace nerwy -dosłownie …szerzy się znieczulica międzyludzka….niektóre opinie są szokujące…


  38. Ja czytam i pisze na tym blogu wiec moja rozmowa tyczy się tylko i wyłącznie tego tego miejsca.


  39. No właśnie… Zwłaszcza, iż bardzo często są to komentarze osób, które Afganistan znają tylko z lakonicznych i odpowiednio dostosowanych do potrzeb mediów informacji…


  40. Dziewczyny, nerwy tu nic nie pomogą. Na zdanie innych ludzi nie mamy wpływu. Trzymajcie się, będzie wszystko dobrze!


  41. dla wszystkich zainteresowanych niewiedzących co to są “ajdiki”
    http://www.ogrish.nl/filmpjes-en-video-extreem/sheik-en-co-aan-het-werk-30-min-plezier-t4853.0.html

    tam są pokazane z czego są zrobione i jaka jest ich siła rażenia.
    Pozdro dla walczących w Biało Czerwonych Barwach.


  42. zigin, a nie mówiłam, że wszystko w imię Allah Akbar:(


  43. Nie mi dyskutować na tematy religijne ale jak widać na załączonym filmiku to nie są ludzie ktozi boją się czego kolwiek i są zdolni do wszystkiego, po za tym nie są też głupcami, lecz znają się na tym co robią już od dziada pradziada.


  44. zigin, wiem o tym. Niestety przez wielu talibowie są postrzegani jako nieudolni wieśniacy. Część z nich na pewno jest taka, ale są wśród nich ludzie, którzy niestety znają się na tym co robią. Dla nich religia jest mottem przewodnim i robią to w imię jej zasad. Dlatego na tym terenie nie da się tego rozdzielić.


  45. zigi ty mogles jechac ale nie pojechales dlaczego co ty speniales pewnie ale nie oceniam cie wybrale co chciales wiec nie oceniaj innych bo nie patrza w jakim stopniu jada aby jechac ze swoimi ludzmi z ktorymi juz sie zanaja i wiedza ze dupe mu oslonia sznuje chlopakow i nie mow ze jest 10 na 1 miejsce bo tak nie jest latwo sie mowi jak sie jest w cywilu a nie w armii…..


  46. Jak czytam, że zginął następny żołnierz łzy same cisną się po policzku i ciarki przechodzą. Znów zginęło dwóch żołnierzy z jednostki mojego męża :( . Najgorsze to, że w kwietniu mój mąż też ma jechać na tą z… misje i już teraz jestem pełna obaw choć jest jeszcze przy mnie. Nie wyobrażam sobie coraz bardziej jego wyjazdu. Szczere kondolencje dla rodzin zabitych żołnierzy :( . Obym w niedalekiej przyszłości nie musiała tego samego doświadczyć. Szybkiego powrotu do zdrowia dla rannych żołnierzy. Brak słów na tą całą pos… misję :(


  47. Pytam Ilu jeszcze na sam koniec V zmiany misi zginać ,ilu jeszcze żonierzy nie wróci do swych rodzin ? :(


  48. [*] Szkoda żołnierzy…
    Mam nadzieje, że ich rodziny zaczną protestować przeciwko tej misji.


  49. To są najgorsze chwile oczekiwania,wiem co pisze bo 2 tygodnie temu wrócił z tamtąd mój syn,zaraz przeszedł operacje i wraca do zdrowia,ale nie zarzeka się że tam nie wróci,tłumaczy mi taka praca,nie dociera do niego co myśmy tu każdej chwili przeżywali,czekanie na jakąś wiadomość,z tym też nie jest jak podają OFICJELE z MON,4 min.na komurke,śmiechu warte,bo jak chłopaki jadą na kilkudniowy patrol to też puzniej tylko 4 min. parodia.Pozdrawiam wszystkich którzy czekają na swoich najbliższycz.ZAWSZE BĘDĘ CHYLIŁ CZOŁA PRZED TYMI KTÓRZY TAM SŁUŻĄ NA WOJNIE.


  50. witam
    zycze zeby twoj syn wracal do zdrowia i szczerze mowiac choc jestem teraz na 3 misi powiedzialem ze do afganu sie nie wybieram i wiem ze jak dostane rozkaz bede musial jechac bo tylko 3 razy moge odmowic rozkazu puzniej ma prawo mnie zwolnic ale MAM SZACUNEKL DO TYCH KTORZY TAM SA MAM TAM KOMPLA KTORY TEZ SIE NIE ODZYWA I MAM NADZIEJE ZE WKONU SIE Z NIM SPODKAM JAK WRUCI POZDRAWIAM WSZYSTKICH KTORZY TAM SIEDZA 3 MAJCIE SIE I WRACAJCIE CALI


  51. Dziękuję wszystkim za dobre słowo.
    Napisałem że “… za kilka dni tam lecę …” z myślą że odezwie się ktoś kto jest TAM na miejscu (wiem że tego bloga tam się czyta), lub ktoś kto też się Tam wybiera – żeby nawiązać kontakt… nie będę tłumaczył się “zigin” przed tobą bo tak na prawdę to bujasz w obłokach nie wiesz co piszesz, “gorycz” to ja widzę w tym co tu piszesz, nie wiele wiesz…


  52. malcolm5 nie przejmuj sie tacy ludzie widza tylko to ze latamy na misjie dla kasy ja jestem na 3 i jade bo mam dobry sklad ale na afgan sie zastanowie bo moja kompania sie wykrusza zycze ci powodzenia i szczesliwego wylotu i powrotu ale nie tylko tobie tylko wszystkim co tam leca 3 majcie sie


  53. Najszczersze kondolencje dla rodziny poległych towarzyszy broni…. Łzy same lecą :-(
    Mi zostało niecałe 20 dni na tej “psiej ziemi”….
    Wszystkim z VI zmiany życzę tyle szczęścia co ja miałem….
    Trzymajcie się chłopaki….


  54. jesli czyta ktos to forum i jest BDSZ mam pytanie czy znacie czkowieka o nazwisku KUS jesli tak dajcie mi znac pliska i 3 majcie sie chlopaki


  55. wyrazy współczucia dla rodzin Szymka i Rafała… obaj to koledzy mojego męża razem wszędzie i zawsze…
    Czekam na powrót ukochanego mężczyzny już tylko kilka dni…ale one są teraz najgorsze- oczekiwanie…. ciężko doweidzieć się, że koledzy zginęli….. chłopaki trzymajcie się i do zobaczenia w kraju….


  56. Wyrazy współczucie dla Rodzin poległych żołnierzy.
    Codziennie czekam z wielkim utęsknieniem na wiadomość od męża, który od niedawna tam stacjonuje. Za każdym razem czuję wielką ulgę i cieszę sie ogromnie,gdy słyszę jego głos. Staram sie mysleć pozytywnie,że wszystko będzie dobrze,jednak nie zawsze mi to wychodzi (zwłaszcza po takich wiadomościach)

    Wszystkie, bliskie osoby żołnierzy tam stacjonujących gorąco pozdrawiam i życzę samych dobrych wiadomości.

    Wytrwałości, dużo szczęścia i wiary każdemu z osobna życzę. Chłopaki trzymajcie się.


  57. @53..dzięki i wzajemnie bo kazdy dzień jest bardzo istotny dla nas ..tylko chwilami pojawia się wątpliwosć czy będzie dobrze..ale wiara czyni cuda..
    Gdy masz wiadomosć to czujesz ulgę ale jak jej brak obawy wracają ze zdwojona siłą…
    I tak sie czeka od poczatku wyjazdu do końca,wierzyć trzeba bo to nas trzyma przy zyciu.


  58. mój chłopak tam będzie za kilka dni :( nie wiem czy sobie z tym poradze :( ja już teraz nie wiem co mam ze soba zrobić kiedy on jest zamknięty na jednostce…..

    Kto mi powie jak sobie z tym poradzić?????????


  59. motylek najważniejsze to żyć normalnie i jak najmniej myśleć, wiem że ciężko ale spróbuj!!!
    pomyśl że niektóre żony zostają z dziećmi, a to już gorsza opcja
    byle do przodu
    pozdrawiam


  60. Zakończyli misję… o kilka dni za szybko… jakie to niesprawiedliwe i przykre :(
    Chwała Im, bo odeszli na wieczną służbę…

    Jeszcze chce się czymś podzielić… cały wrzesień przetrwałam z Wami tutaj na blogu, czasami było ciężko zwłaszcza po takich wiadomościach, ale kolejny miesiąc za mną. Jeszcze “tylko” do grudnia… chociaż czuję, że będą to dwa najtrudniejsze miesiące, ale ten blog w jakimś stopniu mi “pomaga” przetrwać te chwile oczekiwania na mojego żołnierza…
    Chłopaki, szczęśliwego powrotu do domów !!!
    DZIĘKUJE Panie Marcinie za stworzenie tego miejsca!!!


  61. [*] + [*] za tych chłopaków
    i
    (*) + (*) + (*) za chłopaków: Walda Pawła i Pawła, którzy zginęli 20 sierpinia. SZKODA ICH:(


  62. Rano blog, w pracy blog, wieczorem i w nocy. Jest mi lżej, gdy tu jestem z Wami. Drażni mnie beztroski śmiech i czyjaś bezmyślność. Wiem, że nie wszyscy żyją sytuacją w Afganistanie. A to, że skończyło się czyjeś życie – skomentuje tylko “szkoda chłopaków” . We mnie jest ogromny ŻAL. Ciężko samej sobie z tym poradzić…


  63. Do motylek – najważniejsze to nie dać się zwariować, żyć normalnie, wykonywać dzienne obowiązki. Staraj się nie myśleć o tym gdzie jest Twój chłopak, ale wmawiać sobie, że jest na długim poligonie. To działa, no może nie cały czas, ale pomaga.
    Mój mąż wraca z tamtąd jeszcze w tym miesiącu, czekam na niego z 3-letnim dzieckiem. Pozdrawiam Wszystkich.


  64. dzięki wielkie bea i powiem szczerze, że jestem pełna podziwu dla Ciebie, że puściłaś swojego męża na misje mając tak malutkie dziecko…ja bym mu na to nie pozwoliła.


  65. Motylek, ja nie miałam nic do powiedzenia. To jest jego praca, odmowa może wiązać z nieprzedłużeniem kontraktu, no cóż, pozostaje nam tylko wytrwać do emerytury. Mąż nie pytał mnie czy może jechać, tylko oznajmił że jedzie, bo musi. Trzymaj się, będzie dobrze, trzeba tylko myśleć pozytywnie.


  66. Zawsze może się zwolnić. Na niezwykle wysoko wykwalifikowanych fizoli znajdzie się miejsce w jakimś hipermarkecie.


  67. do jasio:

    nie wiem, albo Ty w innym świecie żyjesz,albo nie wiesz jakie są teraz realia.

    Zapewne nie pracujesz w “jakimś hipermarkecie” za 900 zł i nie martwisz się czy Ci starczy do ostatniego,dlatego -tak prosto jest Ci takie teksty pisać.

    Mam nadzieję,że nigdy nie staniesz przed takim wyborem dobra praca, godziwe życie -ale na pewnych warunkach albo jej brak lub minimum egzystencji.


  68. Reniferkowa, ja myślę że “jasio” jest bezrobotny i w głowie mu się przewraca. Pewnie nawet nie jest “wysoko wykwalifikowanym fizolem”, więc na hipermarket też go nie stać. Więc cóż mu pozostaje? Właśnie to co robi na tym blogu…


  69. Dziewczyny nie zwracajmy uwagi na takie zagubione duszyczki:-) Byle co zje zje i byle co pisze. Szkoda się denerwować.


  70. Masz rację Tori, jasio, który pewnie ma dużo wspólnego z “jasiem fasolą” nie zasługuje na komentarze w jego kierunku, nawet te negatywne…


  71. bea tu kilka takich osób było, pobył chwilkę, chciał zaistnieć. Bo było nie było to miejsce publiczne. Ale jak się na takie indywiduum nie zwraca uwagi to szybko mu się nudzi.
    Wiesz, wydaje mi się, że takim osobom należy współczuć, skoro nie mają nic innego do roboty i próbują grać na uczuciach innych.


  72. w pełni zgadzam się z Tori. Mamy wystarczająco dużo innych zmartwień, żeby się jeszcze denerwować dodatkowo takimi przypadkami.


  73. A co? może nie mam racji? Ktoś trzyma tych waszych mężów w wojsku? To po co oni tam w końcu pojechali ? Za Ojczyznę czy za pieniądze?


  74. mają pracę jak każdy inny a że przy tym narażaja swoje życie to nie znaczy że trzeba ich ponieżać czy wysmiewać. I czy to ważne z jakich powodów tam pojechałi??? Wydaje mi się, że skoro zdobyli się na odwage, żeby tam pojechać to należy to zaakceptować, a nie szukać powodów, dla których tam są.
    A ty “jasio” jak masz zamiar dalej tak pisać, to może lepiej będzie jak wogóle przestaniesz odwiedzać ten blog. Tak będzie lepiej dla wszystkich.


  75. Czyli słusznie co jakiś czas górnicy wpadają do warszawy na demolkę? Oni też narażają swoje życie. Czyli bardzo dobrze, że mają tyle przywilejów. W końcu im się należą.


  76. Własnie wrociłem z letniej zmiany znaczy z V i szłu nie ma jestem st. szer patrole i tylko patrole niech mi niek nie pierdoli za przeproszeniem łatwa kasa nikt nikomu nie broni niech jedzie kazdy jedzie na ochotnika i wie na co sie decyduje i musi sie liczyc ze moze nie wrócic nikt nidy tego nie zrozumie do puki go tam nie będzie i nie jako zwykły sztabol który huja widział i sie chwalił co widział i co przezył gówno widział i w dupie był tylko st .szer wie i dowódcy druzyn i plutonów wie co to walka umie docenic zycie jak mu wszystko stanie przed oczyma całe ŻYCIE!!!


  77. Drogie Panie czekające na swoich mężów,narzeczonych,chłopaków….Czy któraś z Was tak jak ja do dziś czeka na telefon ??? Całe święta czekałam…i czekam… A tu tylko nieznośna cisza…Mój mąż jest w Ghazni od września.Nawet nie wiem czy dotarła do niego moja paczka na święta…NIC JUŻ NIE WIEM…:-(


  78. eMKaKrakow,

    Spokojnie, bez paniki :)
    ja wiem,że łatwo mi tak mówić, bo kontakt mam z moim mężem, ale też się zamartwiam każdego dnia.
    Wszystko napewno dobrze. Może coś z łacznością u nich nie tak,a może jakieś delegacje mają. Fakt,że mój kochany nie jest w Ghazni,ale czasmi też nie słyszymy sie po kilka dni.
    Paczki do tej pory nie dostał, nie wiem czym to spowodowane, ale reszta ekipy dostała-mam nadzieję,że do Mojego też dotrze na dniach-oby, bo to, co tam wsadziłam ,nie ma długiego terminu ważności (o ile już się nie zepsuło,np.kiełbaska zapakowana hermetycznie,ale to już ponad miesiąc od wysłania)

    Nie martw się, zobaczysz zadzwoni!!
    Trzymaj się dzielnie, pozdrawiam ,buziaki


  79. Reniferkowa,Dziękuję Ci bardzo za słowa pocieszenia…sama nie wiem czy to możliwe,bo słyszałam w TV,że u nich w święta była cisza i spokój.Mąż ma swojego laptopa i wykupili sobie internet…I to własnie mnie martwi…czyżby go gdzieś wysłali???
    Cóż….Nadzieja umiera ostatnia….Miłość…NIGDY…:-)Tylko tyle mi pozostało….
    Pozdrawiam serdecznie!


  80. MK-o Kraków: nie wiem czy będzie to dla Ciebie jakieś pocieszenie ale Twój post i mi dał do myślenia i uspokoił serce…Nie zamartwiaj się.Twój Mężczyzna myśli o Tobie w każdej wolnej chwili i nie jest mu lekko , ze świadomością , że nic nie może zrobić.
    I mnie olśniła myśl, że gdy milczy…to znaczy, że m u s i.


  81. Cześć dziewczyny moje słonko napisało mi , że niektórym psycha siada i ,że trzeba się zdystansować odciąć serducho od głowy . Starać się nie myśleć i tęsknić . Smutne to ale tak jest im naprawde lepiej . Trzymajcie się kochane zaraz nowy rok a potem już z górki …..


  82. Żabka-w grupie raźniej ,zwłaszcza w tak ciężkich chwilach jak ta….Czy dobrze rozumiem,że masz ten sam problem?
    Pozdrawiam cieplutko!


  83. @83 eMKa
    “TU” wiele osób ma swojego chłopaka w Ghazni.
    Może coś drogą “Okrężną” można byłoby zapytać?
    Pozdrawiam


  84. MK-o , mój przypadek nie nadaje się na forum publicze , nawet przy rewelacyjnej życzliwości tutaj goszczących :)
    Ale Twoje koszmarne wyczekiwanie przypomniało mi , w środku nocy!:) , słowa które usłyszałam:”Kotek …czasami tak mam” , co miało tłumaczyć zapadniecie się pod ziemię :) I jeszcze jedno: przecież NIGDY nie dowiesz się p r z e d jeżeli wogóle .
    Bądź dzielna i nie daj się kryzysowi.Aby kochać TYCH mężczyzn trzeba mieć nerwy w hibernacji :) Dasz radę !


  85. @83-Dzięki za radę.Może jeszcze doradzisz jak to zrobić? Nie wszystko tu można napisać.
    Czekam i pozdrawiam!


  86. Żabka- Dzięki !Myślę,że pozostaje nam tylko CIERPLIWOŚĆ,CIERPLIWOŚĆ I CIERPLIWOŚĆ…I to zwłaszcza wtedy ,kiedy wrócą:-)I masz rację -nerwy w hibernacji !Ja póki co poddałam hibernacji swoje uczucia.I wierz mi jest mi lżej.A by nie myśleć i nie snuć teorii zagoniłam się w pracę.Może jakoś dotrwam.A z tą ciszą może jak w tym porzekadle-BRAK WIADOMOŚCI TO DOBRA WIADOMOŚĆ…?
    Dobrze ,że jest to forum,bo zawsze taka wymiana poglądów i doświadczeń pozwala przetrwać kolejny “dłuuuuuuugi” dzień .
    Dobrego dnia!Pozdrawiam.


  87. Oooo tak, nerwy i przemyślenia, jak również teorie “dlaczego”, “po co”, trzeba zagłuszyć jak najszybciej na jak najdłużej, inaczej nie da się tego przetrwać…
    Fajnie że jesteście :)
    pozdrawiam :)


  88. Ja mam dzisjaj straszny dzień od samego rana tęsknie przeokrutnie, czekam na wiadomość a tu cisza. I jak sobie tylko pomyśle ile jescze przyjdzie czekać to aż misłabo !-(


  89. @86
    Spróbuj przez JW męża.
    “Nie wszystko można pisać..” jak napisałaś, więc koło się zamyka.
    …ale może coś wymyslę.
    Pozdrawiam.


  90. Ta cisza jest najgorsza :( ( już powoli i mnie wykańcza… Już go nawet o nic nie pytam bo i tak mi nic nie odpowie :/ nerwy w strzępach, ale póki nie ma tych złych wiadomości to dobra wiadomość…Najbardziej boje się powrotu, bo już wiem, że będzie ciężko :/ Mimo tego, że się tu nie wypowiadam to czytam was Dziewczynki codziennie i podnosicie mnie na duchu… Dziękuję Wam za to i pozdrawiam serdecznie :)


  91. maciek, mój chlopak tam jest teraz i to samo mowi co Ty, też jest st. szer i nie mogą się dogadać z tzw. “góra” ale to chyba nikogo nie dziwi. Najważniejsze jest to że już coraz bliżej do powrotu i to jest najważniejsze a Wy dziewczyny trzymajcie się bo to tylko nam zostaje. Przykre jest to ale świeta to u nich raczej mało święteczne były, mój żołnierz miał w tym dniu dwa wyjazdy z bazy, przyjechał bardzo późno ale przynajmniej chwile z nim na gg porozmawiałam, nie zamartwiajcie się tym że nie zawsze dzwonią, mój nie zawsze ma ochotę na rozmowe a ja to musze tylko uszanować. pozdrawiam wszystkich oczekujących i chłopaków z worriora.


  92. MariaeM-musimy przestać się same doprowadzać do rozpaczy bo tylko pogrążamy się same.Wystarczy tego zła ,które muszą oglądać i znosić nasi Panowie a my musimy tu dzielnie i lojalnie na nich czekać.Forum jest doskonałym miejscem na poprawianie sobie nastroju bo nie czujemy się w tej własnej samotności “takie samotne”
    Jak będziesz miała doła to napisz:-)
    Spokojnej nocy,Pozdrawiam


  93. eMKa, doła to ja mam od samego poczatku, ale jakos muszę sobie z tym poradzić… niestety na forum nie wszystko sie da napisac, ale jak mi bedzie naprawde cięzko moze odezwe sie na priv i choc troche mi pomozesz :) tak naprawde gdyby nie to forum i caly ten blog kompletnie nie wiedzialabym co sie tam dzieje bo ON niczego mi nie mowi, nie dzwoni i juz prawie wcale nie pisze :( (( a wiem ze po powrocie bedzie jeszcze gorzej, no ale cóż nie jedno już przetrwalam wiec i tym razem przetrwam – MUSZĘ!! :)


  94. eMKaKRakow własnie przeczytałam inny twoj wpis i jeżeli może cie to jakoś pocieszyć to mój żołnierz też do mnie w święta nie zadzwonił, kiedyś powiedział mi tylko że woli nie myslec że są święta więc ja tez m nie wspominałam o nich za dużo, mnie było przykro bo cały dzień czekałam na tel i gg właczone wiec jak zobaczyłam wiadomość o 20.30 naszego czasu to cieszyłam się jak dziecko ale ja jeszcze miałam jeden powod do radości bo moje kochanie zrobiło mi niespodzianke, dostałam od niego paczkę, wiedziałam że jest taka mozliwość ale nic o tym nie wspominał a ja nie pytałam więc miałam niesamowitą radość i w dodatku dostałam ja w wigilię!! więc niezły prezent pod choinkę miałam w tym roku :-) pozdrawiam P.S. rozumiem że z Krakowa jesteś? ja także


  95. “Żona żołnierza”
    http://interia360.pl/artykul/ona-zolnierza,19004

    Samo życie.

    Kiedyś ktoś powiedział: “trzeba było wziąć za męża szewca wówczas raz by klepał na kopycie , raz po kolanie”, ale miłość jest ślepa. Jak Temida?

    Wasze “doły” źle wpływają na Waszych mężów.
    Sami wpadają w “dołek” a wówczas o dekoncentrację nietrudno.
    Rozumiem Was, ale…


  96. arytkuł fajny ale komentarze porażka, zawsze jak jakieś takie głupoty czytam to zastanawiam sie dlaczego ludzie to piszą, jeżeli nie są w temacie to po co takie słowa krytyki niech sobie ida komentowac coś co ich dotyczy ale mysle ze nie ma co sie takimi przejmować bo ci co sa w temacie to wiedzą ile to jest warte. Zorro masz racje z tymi “dołami’ to im napewno nie pomaga a nam jeszcze bardziej. Ja sobie jakoś radzę, nie powiem że jest łatwo ale napewno sie nie załamuję. Jak rozmawiamy to jeżeli chcecoś sam mi powiedzieć to powie, jak chce cos napisać to napisze a tak to rozmawiamy sobie o nas, wspólnych planach na przyszłość, gdzie pojedziemy jak wroci itd. Jest on żołnierzem,taki jego zawód ale nie tylko tym żyje, ma swoja pasje i w niej sie realizuje a to jest najważniejsze. 15.30 koniec pracy i zaczyna sie prawdziwe życie, tak samo bedzie z misją juz tylko 3 msc i powrót do najbliższych :-) a dzisiaj się dowiedziałam że już około 15 marca mają wyjeżdzać ze swojej bazy i powracac do domu wiec pozostaje sie nam tylko cieszyć :-)


  97. Jak to jest z wrednymi komentarzami?
    Sami prowokujemy takie ataki?
    Czy robimy to poprzez wyrażanie kontorwersyjnych opinii czy też poprzez publikowanie osobistych wycieczek?
    A może innych drażni to że jesteśmy albo zbyt szczęśliwi albo zbyt nieszczęśliwi?
    A może to efekt wolności słowa, do którego prawo zawsze sobie zastrzegamy?
    Jak cienka jest linia pomiędzy wymianą zdań na dany temat a oczywistym atakiem?
    I czy są one przeprowadzane przez osoby o wątpliwej kondycji psychicznej?

    No i w końcu czemu ludziom się zdarza pisać takie wredne komentarze (i tylko mi nie piszcie że to przez wredną naturę ludzką bo to zbyt proste)…

    Tu ataki są rzadsze bo blog jest “nasz”.
    Razem łatwiej sprowadzić adwersarzy do parteru.
    Razem łatwiej czekać.
    Wierzcie, a będzie Wam dane.
    Pozdrawiam Asiu.


  98. 15 marca ? ; O Jak to ? Tak szybko ? Z jakiej bazy jest Twój żołnierz Asia ?


  99. My utworzylismy swoja własną misje :-) na blogu:-) lubie tutaj zagladać chociaż nie często piszę coś. Dzisiaj zaciekawiło mnie to co Maciek napisał. Cieszy mnie to że jest takie miejsce do którego każda zainteresowana osoba może zaglądnąć, dowiedzieć się czegoś. Zorro, zauważyłeś że tutaj nie ma wrednych komentarzy ( czasami sie pojawiają ale to wyjątek od reguły) Tutaj nikt nie pisze po to żeby prowokować ,żeby wzbudzać niepotrzebne kontrowersje, tutaj rozumiemy nasze szczęścia i nieszczęścia. Wolność słowa?? oczywiście ale czy ubliżanie i pisanie głupot to wolność słowa? Wymiana zdan jak najbardziej ale poparta argumentem, dowodem, przykładem. Łatwo napisać coś głupiego ale po nickiem niż pod własnym imieniem, więć jaka to wolność skoro się ukrywamy?
    A co do wrednej natury ludzkiej to wiem że to proste ale niestety prawdziwe….
    Rownież Cie pozdrawiam Zorro :-)


  100. worior,ale wiesz jak z tym 15 może być, powiedzieli że około 15 wylot z bazy a gdzie dalej to Bóg jeden wie


  101. 15 ale chyba kwietnia :( oficjalna rotacja jest od 15 kwietnia do 10 maja.


  102. Asia-Jestem z Krakowa.Mój mąż pracuje w Kielcach a pojechał z Rzeszowem..:-)Właśnie jestem po rozmowie z nim.Nie wspominam juz nic o świętach bo widać NIEKTÓRZY chyba naprawdę woleli nie wiedzieć ,że były.Mąż mówił że dotarła dopiero do nich ostatnia tura paczek świątecznych.On dostał 22 grudnia.A ja też dostałam od niego paczuszkę-23 grudnia o 20 wieczorem -super niespodzianka tym bardziej że milczał od miesiąca.
    Fajnie masz ,że Twój zjeżdża tak szybko.Mój po 20 kwietnia dopiero.Więc jeszcze troszkę ,ale dziś “stuknęło” mu 100 dni!
    Czy Twój podesłał Ci MOTYWATOR? Ja codziennie zaglądam i wiem ile minęło dni ,godzin,minut..a ile jeszcze przed nami.Super sprawa bo widać jak czas nas do siebie zbliża..
    Jak będziesz coś potrzebować -pisz,służę pomocą:-)na ile potrafię
    Miłego dnia ,Pozdrawiam


  103. mój pracuje w Krakowie ale też pojechał z Rzeszowem :-) musze przyznać że paczki sprawiły ogromną radość wszystkim :-) A co do 15 marca to będę się cieszyć jak dojdzie to do skutku bo różnie to może być, jednak narazie cieszę się z tego a zobaczymy co życie pokaże bo doskonale pamietam jak było z wyjazdem- wyjechał tydzień wcześniej :-( ale już jest z gorki coraz bliżej niz dalej i to bardzo cieszy, pozdrawiam


  104. oby kobitki tak było jak piszecie z górki bo mnie się czas wlecze okrutnie ……….


  105. pozdrawiam was kobitki i zycze szczęśliwego nowego roku a chlopakom z 6 zmiany zeby im szybko i szczęsliwie minela sluzba w 2010 r oraz szczesliwego powrotu do rodzin!!! pozdrawiam 7 zmiane


  106. Szymonku. Choć Cię tu niema, jesteś dalej e moim sercu