Rejestracja | Logowanie »


Forum “zAfganistanu.pl”

21 września 2009

Z Afganistanu » Forum » Obie strony misji, VII Zmiana
Nie jesteś zalogowany.
Pisanie na tym forum wymaga zalogowania.
83330 - zarejestrowani użytkownicy.
Brak nowych postów
Nowe posty!
Odpowiedzi: 9451 - Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 [288] 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 - Najnowszy: 13.02.2013 19:52 - Wilczyca
Autor Wiadomość

m_a_g_d_a

Posty: 89

FARCIARKO…gratuluje awansu:-P

Wróć na górę

Ineska

Posty: 566

Dzień dobry,

ja również się melduję po dłuższym czasie. U nas kłopoty, kłopoty i jeszcze raz kłopoty … – ale, kto ich nie ma ? ; ))

W sperawie węgorka zamierzam wystosować dpowiednie pismo do jednostki o odszkodowwnie. Nieprawdą jest ze jednostki się tym interesują … gdyby nie plotki na kompani o pasożycie do tej pory żylibyśmy w nieświadomości. Na chwilę obecną wszystkie badania robimy na swój koszt ponieważ nie są refundowane. Kiedy mój żołnierz zakomunikował jednostce że w najbliższym czasie zarezerwowane ma miejsce w szpitalu żeby zrobić kompleksowe badania po Afganistanie z szczególną uwagą skupiającą się na węgorku usłyszał że urlopować to się ma komu ale żeby popracować to nikt … – WSTYD ! Pomijając fakt że nasza jadnostka nie przejęła się za bardzo żołnierzami VI zmiany w dodatku ciągle słyszymy jakieś ’ale’ … a pan z linku wyżej wyraźnie powiedział że: ’zdrowie żołnierza jest dla wojska najważniejsze’ … Jaaaaasne ! Tylko dlaczego to tylko teoria ?! D

Wróć na górę

adonis

Posty: 207

asya dzięki za info, to czekam dalej na kontakt…
sprawdz poczte :)

Wróć na górę

Kass

Posty: 4225

Dzień dobry ;)

B juz wyprawiony do Mirosławca…

Monia Wariat powiedział że odkupi Tobie i Madzi lizaki ;) West Twojego też wszamał…

Pozdrawiam ;)

Wróć na górę

kit76b

Posty: 192

Malites – przygotowań brak, zacznę w listopadzie, teraz ogarniam dzieciaki, badania, lekarze, szczepionki; poza tym modyfikacje w życiu zawodowym; właśnie na TVN 24 mówią o wycieku akt doczycących operacji w misji stabilizacyjnej w Afganistanie :-)

Adonis – kontakt był do jakiejś 8.30 i teraz już też… nie wiem, co pomiędzy :) ))

Inesko – współczuję straconego zdrowia i czasu który upłynął do momentu, kiedy SAMI zrobiliście badania

osobiście teraz spodziewam się kwarantanny… jak jej nie będzie zamierzamy ją zastosować wobec dzieci po powrocie męża

Wróć na górę

Ineska

Posty: 566

Już nawet nie chodzi o zdrowie i stracony czas który i tak jest strasznie wazny kit76b – ale mi osobiście najardziej chodzi o to że według wszystkich dookoła – wszystko jest w porządku. Według wojska węgorek nie jest niebezpieczny, nie wyrządza krzywdy i nie ingieruje w życie – otóż – przeszkadza, jest niebezpieczny i bardzo mi sie nie podoba zachowanie jkednostek jak i głównego zarządu tego całego bałaganu ! Bo to mnie boli brzuch na samą myśl o szpitalu i gardło o kolejnej gastroskopi ! To mojego żołnierza mdli na sama mysl że musi iśc biegać po szpitalach niż odpoczywac po misjii. Co z tego że w wywiadach wojsko szczyci się że przebadało 800 żołnierzy kiedy na misi było ok 2500 ! Dlaczego ta 800 żołnierzy to żołnierze tylko z Rzeszowa ? Czym tu się chwalić ?
Wojsko zasłania się tajemnica wojskową przy podawaniu statystyk po badaniach … dlaczego ? Bo jak można mówić o jakichkolwiek statystykach jak w większości te badania wogóle nie są wykonywane ?
Jak się traktuje zołnierza po misjii z kłopotem ? W Polsce – pozostawia się go samemu sobie ! Dlaczego doodkoła same kłamstwa ? Nic tylko pogratulować.

Najlepsze jest to ze sanepid jak i zwyczajni lekarze rodzinni nie bardzo wiedzą co z tym fantem zrobić.

Wróć na górę

Ineska

Posty: 566

Wazne żeby opinia publicza myslała że wszystko jest w porządku. A nie jest – i zrobie wszystko zeby pokazać jak się traktuje żołnierzy którzy zasłużyli przynajmniej na porzadne traktowanie ! Bo z czym się teraz spotykamy na jednostce mija się z celem …

Wróć na górę

Kass

Posty: 4225

Dziewczyny czy Wy wierzycie w to, że MON pokwapi się z badaniami?? Bo ja nie… Nie wierzę naszemu Ministrowi Klichowi i całej reszcie rządzącej. Badania na własny koszt i inaczej nie będzie… Chyba, że siła Mediów coś pomoże… Miejmy nadzieje.. Wysłać naszych na Misje ”Pokojową” wiedzą kiedy i jak. Lecz jak Nasi Zieloni wróca nie mają nic. Kompletnie nic..

Wróć na górę

zonkili

Posty: 323

Ja już się boję o Mojego.Minęło wczoraj 5 miesięcy,a on nie za dobrze wygląda.Bardzo schudł,a i tak był szczupły.Teraz to ma chyba niedowagę.Pytam Go jak się czuje,a on mnie zbywa,że dobrze,ale moja intuicja mówi mi,że jest inaczej.Co do badań po powrocie,to katastrofa.Po poprzednim Afganie jeździł przez trzy tygodnie ponad sto kilometrów codziennie na badania do Warszawy,bo jakiś h….j robił mu pod górkę.Latał od Kajfasza do Ananasza.Potrzebny był jakiś pieprzony papierek z Afganu,a potem się okazało,że już nie.Taka jest smutna prawda.

Wróć na górę

kasia

Posty: 361

Ten węgorek też już mnie denerwuje, zaczynam się bać o mojego chłopa.
Coś mówił że mają ich badać ale co z tego będzie ?

Wróć na górę

zonkili

Posty: 323

http://www.isaf.wp.mil.pl/pl/5_1022.html .Wywiad z paniami psychologami na misji.

Wróć na górę


Posty: 259

wcale nie dobry dzień

Skoro tu dziś poruszana problematyka zdrowia, to napiszę tylko tyle mój kaszle i sie martwię jak cholera…….
nic nie pomoże hasło “nie martw się” bo i tak będe się martwić….
nom, tyle ponadto mam skwaszony humor, bo jak się go pytam wprost to mnie zbywa, mówi że jest dobrze, no wiem że marwieniem mu nie pomogę, ale to z troski.Przy tym telefonie zawsze zamało czasu, nigdy nie zdążę powiedzieć że jestem i go wspieram, że nie jest z tym sam, że jestem myślami w każdej minucie dnia……..

Inesko, dziewczyny popieram całym serduchem rozgłaśnienie problemów, nie ma olewania zielonych, byle by sił starczyło do walki, bo to walka z wiatrakami…

bużka, dziewczyny

Wróć na górę

Karo

Posty: 574

” W związku z tym, bardzo ważnie jest organizowanie spotkań psychologicznych z rodzinami i bliskimi żołnierzy-misjonarzy. I to zarówno przed ich wyjazdem, jak i w trakcie trwania misji. ”

TO wycinek tegoż oto i wywiadu co powyżej w linku podała nam Koleżanka:)

Pytam się, czy i WY miałyście/mieliście takie oto i spotkania?

Ja przyznam się, że my tak, jak przed (nie poszliśmy, bo z tatą na ryby woleliśmy jechać) tak i w trakcie mamy spotkania, pewnie coś po misji zorganizują też:)

Piszcie komentujcie, jakie to są te JW, czy coś robią…

Wróć na górę

kasia

Posty: 361

haha spotkania? chyba jakiś żart .
Nic, żadne info że można wysłać paczkę, żaden telefon nic.

Wróć na górę

zonkili

Posty: 323

Nami też się nikt nie interesuje.Tylko moja Pani doktor w przychodni mówi mi,że jak będę potrzebowała pomocy ,to psychiatra u nas przyjmuje i może mnie do niej wysłać.Na razie podziękowałam,daję radę sama,a teraz razem z Wami.

Wróć na górę

adonis

Posty: 207

Dzisiejszy dzień jest najgorszym odkąd Paweł wyjechał…
moja psychika dzisiaj została wystawiona na ciężką próbę…
myślałam, że silna babka ze mnie i taką zawsze staram się być…ale dziś poległam…miętka dupa się okazałam…
powoli się wyciszam, na szczęście synek w dobrych rękach miło spędził popołudnie z dala od sfrustrowanej i bezsilnej mamy…:(
ehhh ale dzień dobiega końca, jutro musi być lepiej…

kajtek jesli chodzi o spotkania i pomoc dla najbliższych żołnierzy-misjonarzy…u nas czegoś takiego nie ma…ale to pewnie dlatego, że z Pawla jednostki żołnierzy wyjeżdżających na misje do Afganistanu jest paru rocznie…dosłownie…
mój osobisty żołnierz zadbał jednak o pomoc prywatna kolegi z wydziału ;) to on zadbał o to bym się nie musiała martwić wysyłka paczki do W-wy itp.
Niniejszy kolega ”opiekun” został przez Pawła oddelegowany do wszelkiej pomocy na czas misji..no może nie wszelkiej ;) tu przesadziłam :) ))
Dla mnie jest to wystarczająca pomoc i jestem wdzięczna mojemu że o tym pomyślał…

Wróć na górę

Karo

Posty: 574

Czyli jednym słowem mrzonki o tym co piszą…
tylko słowa pięknie wyglądają, a rzeczywistość potrafi walnąć prosta z buta w twarz, z resztą tak samo jest z węgorkiem i jak wojsko dba o swoich,
Inesko odnośnie tych 800 żołnierzy, to czy oni byli w tej samej bazie? Bo jeśli tak, to tylko na nich padł krąg podejrzeń, bo po co siać panikę co (wychodząc z założenia, że to ta sama baza, to po co innych badać, szkoda kasy)? Czym się ludzie w tym wojsku kierują to nie wiem, chyba jedynie głupotą i pieniędzmi, Ci co zarządzają nie mają w ogóle pojęcia, jak jest na misji, a jaki im śmierć w oczy zagląda to poruszą niebo i ziemię, a może i piekło, ale tylko by się wykaraskać, a zwykłych ludzi, których powinno się szanować, bo bronią naszego kraju, tu i poza jego granicami, gdzie mają? Same znacie odpowiedź na to pytanie…

Odnośnie wycieku wielu tajnych raportów z Afganistanu, cóż chyba po prostu nic mnie nie zdziwi, może i warto było, żeby się świat dowiedział co się tam tak na prawdę dzieje, nie mi osądzać, ja się może nie znam, jestem młoda, ale wiem, że tej WOJNY nie wygramy, nikt nie ujarzmi tej ziemi, Amerykanom przyśnił się zły sen, jakaś bujda o lepszym jutrze, co się tyczy tej strony, co podała te informacje, cóż póki co jak mi się nie załaduje, nie osądzę, póki nie przetłumaczę sobie tego, ale ta strona jest z tego znana, by anonimowo, wstawiać takie rzeczy, dobrze czy źle? hmm? a wojna to zło czy dobro? ile osób tyle poglądów…mój póki co sceptyczny…
_______________________
Adonis nie tylko Ciebie i kryzys dotyka, bezsilność, rozłąka, tęsknota, to uczucia, które zabijają człowieka,
_______________________
ja mam za dużo Afganistanu w głowie, niedawno sprawa 2 porwanych Amerykanów, słyszał ktoś w ogóle? Cóż do wczoraj pozostał tylko jeden, drugi niestety nie żyje…nie wiem jak to dziś wygląda…
6 policjantów Afgańskich zostało ściętych…
co mam powiedzieć, że to misja?
Po co my tam jesteśmy? Tego chyba nikt nie wie, odpowiedzi do tej pory nie dostałam…nikt nie wygrał tam wojny, a nawet Ruskie się wyniosły…

Wróć na górę

gosiaczek

Posty: 599

witam wieczorowo
co do spotkan to mi o zadnych nie wiadomo zreszta sekcja mojego zielonego nie jest lubiana w jednostce bo to nowa formacja i jednostka ma czeste odwiedziny wyzszych władz. Wiemże są jednostki ktore opiekują się rodzinami żołnierzy na misji ale to pewnie rzadkość. wiecie rozmawiałam z koleżanką która opowiadała mi jak dzownili z jednostki do niej o paczki, żeby było zabawniej dzwonili w ten sam sposób do kilku kobiet, które po usłyszeniu że dzowni pan jakis tam z jednostki pomyślały że coś się stało ich mężom, przy czym po skończonej rozmowie ptał czy je zdenerwował :) ech logiki czasami brak w działaniach wojska, ale czego wymagać skoro taki przykład dostają z góry :) :)

Wróć na górę

Karo

Posty: 574

”Jak mam tęsknotę wyrazić,
końca wszak której nie widzę?
Czy łzami co mam je w oczach,
a których bardzo się wstydzę?

One spływając po twarzy,
smutek mój niosą ze sobą.
A każda kropla mi mówi,
jak bardzo tęsknię za tobą.

Za smakiem na twoich ustach,
w oczach wszystkimi gwiazdami,
wiatrem we włosach ukrytym,
oraz wspólnymi chwilami.

Tymi co były i będą,
których mi właśnie brakuje.
Wiem teraz gdy ciebie nie ma,
jak czas rozłąki smakuje.”

Malites zgadzam się nie ma co się poddawać, ale człowiek jest tylko człowiekiem:)
Wiersz może i smutny, ale pokazuje nam coś, co warto pielęgnować, otóż MIŁOŚĆ, ile jest sytuacji, że dopiero gdy zatęsknimy, uronimy łzę, zdajemy sobie sprawę ile dla nas dana osoba jest warta? Każdy to przeżył, niby powinno to być rutyną, ale niestety się nie da…
półmetek daje się we znaki…
_________________________
Malites jestem chętna na zdjęcia, ja mogę podesłać te moje z wypadu na quada, jutro powtórka o ile nie będzie padać:)

Wróć na górę

adonis

Posty: 207

dzięki malites:* tego mi było trzeba…taki kop energetyczny…
damy rade, damy rade, damy rade…i z taką myślą pójdę spać a jutro będzie lepiej!

Wróć na górę

zonkili

Posty: 323

Tak,to prawda.Mój czasami jest strasznie zmęczony,ale mimo to idzie do telefonu,żeby do nas zadzwonić.Kiedyś bardzo się wystraszyłam,bo dzwonił telefon po północy,bałam się odebrać,a to Mój dzwonił.Mówił,że po południu zasnął i niedawno się obudził.Po tym zdarzeniu poprosiłam Go jednak,żeby nie robił mi takich niespodzianek,bo umrę na zawał.

Wróć na górę

zonkili

Posty: 323

A dzisiaj ma urodziny i to on zrobił nam prezent.Zgrał zdjęcia,które mu wysyłałam,połączył ze swoimi i powstał bardzo fajny album.Przykro mi się zrobiło przy ostatnim zdjęciu,na którym byliśmy w piątkę w naszym domku,jeszcze przed wyszykowaniem.To był ostatni dzień razem.Nie będę oglądać tych zdjęć,bo się złamię,a nie chcę.Muszę być silna dla Niego,dla dzieci na co dzień.

Wróć na górę

krysiunia1

Posty: 5

Witam wszystkich. W marcu 2010r wyszłam za mąż a na drugi dzień moje słoneczko wyleciało do Afganu. Już mineło 4 miesiące, ale jest mi coraz gorzej znosić tę rozłąkę. Zwłaszcza że pojawiają się coraz to gorsze informacje. Jak nie o chorobach, to o ujawnieniu poufnych wiadomości. Dzięki że jesteście. Mam nadzieję że wspulnie łatwiej nam będzie przetrwać. Pozdrawiam

Wróć na górę

gosiaczek

Posty: 599

pewnie że damy radę Moni kto jak nie my- przeciez my mimo wszystko twrde babki jestesmy :) nawet jak wali sie cały świat, odwracaja się cywilni przyjaciele usmiechamy się i mówimy że jest ok.

Wróć na górę


Posty: 259

dzień dobry

Jak dobrze wstać skoro świt….:)
Nowy dzień, nowy lepszy humor, córcia właśnie przez sen szeptała
o cukiereczkach chichocząc się, mmmmmmmmmm super uwielbiam gdy ma takie sny.

miłego dnia ;-) ))

Wróć na górę
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 [288] 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379