Rejestracja | Logowanie »


Forum “zAfganistanu.pl”

21 września 2009

Z Afganistanu » Forum » Obie strony misji, VII Zmiana
Nie jesteś zalogowany.
Pisanie na tym forum wymaga zalogowania.
83373 - zarejestrowani użytkownicy.
Brak nowych postów
Nowe posty!
Odpowiedzi: 20 - Strony: [1] - Najnowszy: 16.05.2010 23:25 - mazi
Autor Wiadomość

kobra_

Posty: 13

dzięki za te słowa piosenki maryli-cenię ja jako wokalistkę a jeśli chodzi o słowa wyśpiewane…to wypiłam więcej niż jedną łzę
VIIzmiana to trzecie rozstanie
i zapowiada się nie ciekawie…gdyby byla nić porozumienia…kiedyś za nim w ogień poszłabym a dziś chcę odejść mam dość tych rozstań..tym bardziej że jak jest w polsce to widzimy się też rzadko raz na tydzień potem te półroczne wyjazdy….już nie daję rady…a on mi w tym nie pomaga….jak wy sobie radę dajecie ? o ile któraś z was jest w tej samej sytuacji????
pozdrawiam

Wróć na górę

kasia

Posty: 361

Witaj Kobra ;)
a która to już jego zmiana??

Wróć na górę

kobra_

Posty: 13

Kasiu!
pisałam..trzecia…trzecie rozstanie..sory ale jestem przez to wszystko drażliwa…a Ty co tu robisz też czekasz?

Wróć na górę

kasia

Posty: 361

Przepraszam, no napisałaś, nie zauważyłam, jestem już bardzo zmęczona :( Odczytaj pocztę dobrze.

Wróć na górę

kobra_

Posty: 13

nie mam pojęcia czy doszły wiadomości do Ciebie ale więcej nie wysyłam
rano praca a już jestem nieprzytomna
trzymaj się…wiem że to takie proste napisać powiedzieć bądź silna ale to jest ponad ludzkie siły
znajdź sobie mnóstwo zajęć a na chwilę zapomnisz o samotności…łatwo powiedzieć….wiem…

Wróć na górę

kobra_

Posty: 13

czy na odległość czasu kilometrów i kultury możliwe jest przetrwanie czegoś z uczuć????

Wróć na górę

klarisss

Posty: 126

Jeżeli jednej i drugiej stronie na tym zależy…

Wróć na górę

kejzi

Posty: 64

kobra, wysłałam Ci maila.

Wróć na górę

pralinka07

Posty: 65

Mój mąż jest o 20 marca na VII zmianie, a ja zostałam w domu z 2 miesięczna dzidzą:/ ale daje rade:D i wpieram mojego męża jak tylko mogę :) pozdrawiam wszytstkie czekające żony :)

Wróć na górę

niunka

Posty: 119

Ja też ze swoim żołnierzem żyjemy na odległość ale mamy krótki staż i marzę o tym aby ta odległość się zmniejszyła… :) Całym serduszkiem tego pragnę i mam nadzieję, że wkrótce to się zmieni :) Pozdrawiam i życzę dużo MIŁOŚCI, ZROZUMIENIA a co za tym idzie Cierpliwości :)

Wróć na górę

Lyanka

Posty: 149

Witam was dziewczynki… Chiałabym powiedzieć tylko jedno – wybrałyśmy soie takich facetów, kochamy ich i dobrze wiedziałyśmy jaką wykonują pracę. Tak, rozłąka bardzo boli…i jeszcze ta niewiadoma. Ale jeżeli kochamy i jesteśmy kochane, to nic nie stanie na przeszkodzie naszemu szczęściu.
Mój ukochany też wyjechał tydzień temu do Afganistanu. Szalenie za nim tesknię, ale dam radę…muszę być dzielna dla niego, dla siebie i dla nas. Ja wiem, że łatwo się mówi… też mam czasami mega doła, ale miłość zwycięży wszystko (jeżeli oczywiście jest).
Pozdrawiam wszystkie kobiety żołnierzy. Trzymajcie się ;)

Wróć na górę

Joasia1986

Posty: 9

Dzięki za wsparcie – jest na wagę złota! Również czekam na swojego ukochanego już dziś! Choć wyleciał dopiero tydzień temu, ale dla mnie to jest jak wieczność!!!

Również pozdrawiam wszystkie kobiety żołnierzy!!!

Asia;)

Wróć na górę

basia8622

Posty: 257

witam, mój facet własnie dzis wyleciał z krakowa do afganu. u mnie jest podwójny problem i strach, gdyż przed jego wyjazdem pojawił się u nas w związku kryzys:( często się kłóciliśmy, ciągłe awantury były…przeważnie z jego strony. i teraz powiedział mi że na czas jego wyjazdu ma przemyśleć czy warto być dalej razem, bo jak narazie to niema sensu tego dłużej ciągnąć…a ja go nadal kocham i nie wyobrażam sobie żę mielibyśmy się rozstać, i dlatego jest mi podwójnie ciężko:( a na dodatek mamy dziecko, prawie 1,5 roczną córeczkę, którą jak sam mowił jest dla niego najważniejsza, że co by się nie stało, to zawsze nam pomoże, ale ja bym chciała jak wiadomo, żeby nam się też udało. czy znacie może kogoś kto miał podobny problem a udało im się przetrwać itd?pozdrawiam

Wróć na górę

niunka

Posty: 119

Witaj Basiu :) Znam jednego zawodowego, któremu życie tak samo zaczęło się walić i z takim samym nastawieniem jechał na misję fakt nie był to Afg a Kosowo no ale w tym wypadku chodzi o pół roczną rozłąkę… i nie wiem czy Cię to podniesie na duchu i doda nadziei bo wiadomo każda sytuacja jest inna i każdy z nas jest inny ale on i jego żona podczas pobytu za granicą zrozumieli że są dla siebie stworzeni i że postarają się odbudować ”dom” mieli wówczas kilkuletniego synka a teraz maja jeszcze dziewczynkę :) Trzymam za Was kciuki co by Wam się udało :) :) Pozdrawiam

Wróć na górę

basia8622

Posty: 257

dziękuje niunka za słowa otuchy. mam nadzieję że wszystko się ułoży.pozdrawiam

Wróć na górę

basia8622

Posty: 257

także do niunki: a wiesz może jak w takiej sytuacji postępować ze swoim? tzn jak z nim rozmawiac jak zadzwoni, o czym rozmawiac itd? a wiesz moze czy u twojego znajomego w trakcie pobyt na misji już zaczeli sie dogadywać i sie poprawiało, czy dopiero jak wrócił, to dopiero po powrocie postanowili odbudowac związek? prosze o jakąś rade. pozdrawiam

Wróć na górę

kobra_

Posty: 13

do Basi:)
uśmiechnij się:)
wiem,to się łatwo mówi:)….mi też często nie do śmiechu…
wiesz czego oczekują nasi żołnierze od nas?
byśmy zawsze były zadowolone jak zadzwonią, byśmy były na każde skinienie, powinnaś go wspierać i mówić kocham…nie mogę się Ciebie doczekać skarbie:)… nie okazywać słabości, to nie on Ciebie ma wspierać lecz Ty jego…ot taka polityka;)
nie dość, że nas zostawiają i mają pretensje o byle co, to jeszcze mamy być jak skowroneczki o poranku:) jak tak ochłonę to śmiech mnie bierze:)
wiecie co mi mój powiedział, a i właściwie nie wiem do czego to chciał przytknąć, śmiechu warte:)
cytuję”siedź babo na dupie w domu”…byłam w szoku…
tym bardziej, że właśnie siedzę. praca, dom i dziecko. znajomi-zero, mam dosyć tej samotności!!!
bezczelność bez granic!
ale cóż jestem cierpliwa, choć i to ma swoje granice
Każda odległość kończy granicąą….jaką? to się okaże u każdej z nas…smutne to ale jak to ktoś tu powiedział i nie tylko tu wyszłyśmy za mąż za żołnierza. ale czy On nam naświetlił sprawę o swoich marzeniach o rozłące o samotności??????? jest miliony tego typu podobnych pytań.
Pozdrawiam Was dziewczęta :)
Jeśli któraś jest z Wrocławia lub okolic zróbmy spotkanie?…

Wróć na górę

kobra_

Posty: 13

Kudlata:) swoim słoneczkiem rozświetlasz czarny ekran:) wszystkie smutne twarze, czarne anioły;)…a Ty taka rozpromieniona… zmień nick na słoneczko:)albo gorące słoneczko:) to tylko propozycja:)
i tak a propos odwiedzin naszych misyjnych, masz rację powinni ich oddelegować raz na miesiąc bynajmiej, do nas:) tutaj do Polski:) byłoby przyjemnie;) no i mniej spięć:)
pozdrawiam:)

Wróć na górę

niunka

Posty: 119

basia8622, przepraszam ze dopiero teraz odp ale nie zaglądałam na ten temacik.. w przyszłym tygodniu postaram się Ci naświetlić bliżej sprawę mojego znajomego pozdrawiam;D NO CHYBA ŻE już nie muszę ??? :P

Wróć na górę

mazi

Posty: 29

Basia862 głowa do góry bedzie dobrze jeśli sie kochacie wszystko bedzie ok, jesli go kochasz i wiesz ze warto to walcz ale nie za wszelka cene. z drugiej strony wiemy z kim sie związałyśmy, jaki jest ich zawód i z czym się łączy. mój Marcian jest w jednostkach tz. misyjnych i chodz się oszukuje wiem, że to nie jego ani pierwsza, ani ostatnia misja (chodź dla mnie pierwsza). I za każdym razem będę na niego czekać… nie wyobrażam sobie aby było inaczej :)

wylecial z krakowa na poczatku maja jest to dla mnie cala wieczność, od liczam dni i cieszę sie z każdego telefonu, sms.. i i mysle sobie czym jest te pare miesięcy w perspektywie calego życia? :)

damy rade, jak nie my to kto??

Wróć na górę
[1]