Rejestracja | Logowanie »


Forum “zAfganistanu.pl”

21 września 2009

Z Afganistanu » Forum » Co się dzieje w Wojsku Polskim, Przegląd prasy
Nie jesteś zalogowany.
Pisanie na tym forum wymaga zalogowania.
83366 - zarejestrowani użytkownicy.
Brak nowych postów
Nowe posty!
Odpowiedzi: 1 - Strony: [1] - Najnowszy: 29.11.2012 15:40 - ccassiumm7
Autor Wiadomość

ccassiumm7

Posty: 2490

175 lat temu słuchacze Szkoły Podchorążych Piechoty w Warszawie rozpoczęli akcję powstańczą atakiem na Belweder – siedzibę rosyjskiego dowódcy armii polskiej Wielkiego Księcia Konstantego. Inicjatorem Nocy Listopadowej był podporucznik Piotr Wysocki.
Dziś Wyższe Uczelnie Wojskowe: Wojskowa Akademia Techniczna w Warszawie, Akademia Marynarki Wojennej w Gdyni oraz Wyższe Szkoły Oficerskie Wojsk Lądowych i Sił Powietrznych we Wrocławiu i Dęblinie na pamiątkę tamtych wydarzeń uroczyście obchodzą 29 listopada Dzień Podchorążego. Z tej okazji jak co roku planowane są m. in. „Bale Podchorążych”, inscenizacje nocy listopadowej oraz pełnienie honorowej służby wewnętrznej i wart w historycznych mundurach podchorążych z 1830 roku.
Ciekawostkę stanowi miejsce tegorocznych obchodów Nocy Listopadowej przez AMW o czym informuje Radio Maryja.
http://www.radiomaryja.pl/informacje/dzien-podchorazego-w-toruniu/
W zasadzie uroczystości na uczelniach wojskowych trwają już od kilku dni, ale media dziwnie milczą…
Aha… Dzielnica Psie Pole we Wrocławiu pamięta o studentach w mundurach!
http://www.psiepole.com.pl/wiadomosci/aktualnosci/2055-jak-wojskowi-wituj-dzie-podchorego
Z okazji Dnia Podchorążego wszystkim słuchaczkom i słuchaczom, przyszłym oficerom Wojska Polskiego doskonałych wyników w nauce, pewnej ręki i wprawnego oka, sukcesów osobistych oraz dużo żołnierskiego szczęścia na drodze kariery
życzy
casium

Gałczyński Konstanty Ildefons – Noc listopadowa

Mglista Warszawo z lat trzydziestych,
gdy ewokuję twoją twarz,
nie wiem, jak zamknąć w anapesty,
jamby, trocheje i daktyle
wsiąkłego w mrok kamienic. “Zważ -
powiada mi historia, grożąc -
no co się ważysz, śmiałku mój,
ty, co rymowy tocząc bój,
chcesz rymem zakuć jak obrożą
moje dymiące serce. Stój…
Bo strojne dźwięki wzruszyć lirą,
kostium pokazać muzealny,
śmieszny pantalon z kaszmiru,
halsztuk a la mélancolique -
to bardzo łatwo… Ja – to krzyk,
jak lawa stygnący w wiekach…”

Mgła. Mgła. Mgła.
Cała Warszawa to mgła.
Cała Polska to mgła.
Pyta przechodzeń przechodnia,
jak wczoraj, jak dziś, jak co dnia:
- Kiedy się skończy mgła?
- …Piotrze, to ty?
- To ja.
- Czy idziesz ze mną?
Mgła…

Szósta. Od Solca ciemno.
Widać, zamokły dyle narodowego browaru,
Widać, że nawet ogień przeszedł na służbę carów.
Widać, jak idę! Nowym światem
rwie nawałnica, burza młodych -

“Podchorążowie, hańba katom!”
“Witaj, jutrzenko swobody…”
Hej, Polacy! Na ulice!
Garstka serc u waszych bram -
na latarnię Targowicę!
Wolność niesiem!…

Ale tam
śpi na pokojach ciepło złote,
w niszach rzeźbione kandelabry
i damy nad Walterem Scottem.

. . . . . . . . . . . . .
a z nimi poszli ludzie z fabryk.

Resztę mój czytelniku, znajdziesz w starych skryptach,
w listach “…matko, umieram…”, w sztychach, manuskryptach
i w śniegu syberiskim czerwonym na milę;
i jak debatowano, by uczcić tę chwilę:
Ratusz na gwałt zaczęto więc iluminować,
pstrzyć girlandą meandrów, dębem dekorować,
ażeby Wolność była i ażeby Sława…
Tak po trudach, po nocnych usnęła Warszawa
z ludem jak morze głupim. I wodzów tragedią.

~Konstanty Ildefons Gałczyński
1930

Wróć na górę
[1]