Rejestracja | Logowanie »


Forum “zAfganistanu.pl”

21 września 2009

Z Afganistanu » Forum » Co się dzieje w Wojsku Polskim, Przegląd prasy
Nie jesteś zalogowany.
Pisanie na tym forum wymaga zalogowania.
83366 - zarejestrowani użytkownicy.
Brak nowych postów
Nowe posty!
Odpowiedzi: 4 - Strony: [1] - Najnowszy: 15.10.2013 15:36 - "CICHY"
Autor Wiadomość

Nord

Posty: 44

“Misja stabilizacyjna? Pokojowa? Nie ma takiego pojęcia w Afganistanie. To jest wojna – mówił w Kontrwywiadzie RMF FM były dowódca wojsk lądowych generał Waldemar Skrzypczak.”

Całość: http://fakty.interia.pl/tylko_u_nas/wywiady/news/rmf-to-jest-wojna-a-nie-misja-stabilizacyjna,1405904

Wróć na górę

Krysia

Posty: 2

Osama żyje wiecznie czy nie żyje?
http://www.dziennik.pl/swiat/article368863/Osama_bin_Laden_nie_zyje.html
I coś o honorze?
http://geralt.blox.pl/2009/01/Osama-bin-Laden-czlowiekiem-honoru.html#ListaKomentarzy

Wróć na górę

Nord

Posty: 44

Osama, nazywany dalej najczęściej Bin Ladenem, przypomina mi bardzo postać niejakiego Emmanuela Goldsteina, ”Wroga Ludu” i przywódcy fikcyjnej ”podziemnej armii” w noweli ”1984”, napisanej przez George Orwella.
Kto nie zna, może przeczytać, wtedy zrozumie analogię ;-)

Wróć na górę

"CICHY"

Posty: 206

Przytoczę tu wpis z blogu Pana Generała Skrzypczaka. Wpis zatytułowany ”żeż 18 batalionu?”. W moim odczuciu ten wpis to jakby obecna sytuacja w monie w pigułce.np

” Później 42 żołnierzy 18 batalionu obrzucono kalumniami z jawnym naruszenia prawa i ich dóbr osobistych. Wszyscy, w opinii MON, byli przestępcami, a materiały na ten temat przygotowali ówcześni specjaliści z Żandarmerii Wojskowej.
Nie miało znaczenia, że w wielu przypadkach chodziło o kary grzywny, nałożone przez sądy za parkowanie na chodniku. Czy o kary za czyny popełnione wiele lat przed wojskiem i nie wykazywane już w rejestrze skazanych. Było zapotrzebowanie polityczne i tylko to się liczyło. ”

Takie praktyki są do dziś. Póki nie ma kim vakatu obsadzić bierze się pierwszego z brzegu ale gdy zawita ”plecak” wtedy zaczynają się poszukiwania jakby tu tego pierwszego udupić.
…idziemy dalej:

”To tak, jakby chciano, żeby armia składała się z dzieci z „dobrych domów”. Ale przypomnę, że dzieci z „dobrych domów” w armii nigdy nie służyły. Te „dobre dzieci” zawsze szczyciły się tym, że uniknęły służby wojskowej. A jak je służba dotknęła, to zawsze „lądowały” na ciepłych stanowiskach z dala od poligonów i nie daj Boże prochu. Teraz wyrastają z nich generałowie…”

Podstawowa różnica pomiędzy dowódcą a ”dowódcą” jest taka że ten pierwszy zdobył zaufanie i szacunek swoją postawą i charyzmą ale i człowieczeństwem wobec podwładnych. Gdy ten drugi traktuje swoją pracę jako…pracę.Od 7:00 do 15:30…i aby nie dłużej.Ale od podwładnych wymaga większych poświeceń szafując słowami ojczyzna honor etc.

”Żołnierze mają świadomość, że gra się ich bezpieczeństwem i to gra w Warszawie.”
…i tu wychodzi na jaw zasada ograniczonego zaufania wobec przełożonych. Przecież takie coś nie powinno mieć prawa bytu a jednak jest. Co najgorsze to po Nangar zjawisko to stało się bardziej widoczne i żołnierze nie boją się o tym mówić …niestety…tylko między sobą.

I perełka teraz na torciku zwanym MONOWSKI BETON. Bo zaznaczam że odwołanie wysokiego rangą oficera nie jest takie proste…tu nie decyduje tylko jedna osoba. Poza oczami mediów za kulisami oficjalnych wiadomości zebrało się grono wysokich rangą oficerów na wezwanie ministra obrony i decydowało co dalej robić :

Kiedy jeden z dowódców polowych (z tych prawdziwych – gen. Jerzy Wójcik), stanął w obronie godności swoich podwładnych z 18 batalionu, został z armii wyrzucony.”

(przypuszczalny scenariusz)

Minister rzucił ”to jest nie dopuszczalne!”-i reszta zebranych bojących się w strachu o stołek -” tak jest Panie ministrze!”

———-
”A teraz, po 12 latach służby, z armii na bruk się wyrzuca żołnierzy z osiemnastki. Nie gwarantując im żadnej przyszłości, choć w 2003 roku obiecywano wiele. Najbardziej doświadczeni, zamiast stać się narybkiem armii profesjonalnej, zasilają rzeszę bezrobotnych. I pod tym podpisują się wysokiej rangi oficerowie. Wstyd…
Pora, moim zdaniem, szukać drogi prawnej – dochodzić przeprosin za uchybienie godności żołnierzy polskich, czego dopuszcza się MON i jego podpowiadacze w mundurach. ”

MON jest bogaty, stać ich na marnotrawienie pieniędzy. Na ustawiane przetargi, na utrzymywanie opustoszałych koszar, na wynajęcie firm sprzątających, ochroniarskich(pilnujących jednostek!), na inwestycje w żołnierza a potem zwolnienie go do cywila…Bo czym tu się martwić?
Przyjdzie inny rząd inni dowódcy niech oni się z tym pindolą….ważne że ja dochrapałem się emeryturki.
Ale tak jest co kadencja i do czego to doprowadziło?
co z tego że jakiś odsetek jest doposażony w nowszy sprzęt skoro systemy szkolenia kuleją bo są przestarzałe a w sztabach dalej ” liczy się sztuka”
Marynarka Wojenna utoneła, Lotnictwo jest ale na symulatorach a reszta wojska jest po to by minister obrony narodowej miał pracę wraz z genrałami w sztabie generalnym. Tak to widzę.
Widzę statystyki które podane są do opini publicznej, piękne słowa o modernizacji armii i w ogóle wszystko cacy. Dlaczego nie przedstawią oficjalnie tego co jest naprawdę z polską armią?!
Bo nie mamy armii! Słowo -armia- jest zbyt duże na niespełna 100tys wojsko naszej Ojczyzny. Armia-to zbyt duże słowo by określić stan oraz przydatność sprzętu którym dysponuje nasze wojsko. Wreszcie -bo z armii nie wyrzuca się generałów za to że staneli w obronie żołnierza i zostali doprowadzeni do ostateczności-i powiedzieli co myślą.Bo uprawianie polityki raczej nie przychylnej obronności państwa oraz rujnowanie morale żołnierzy- na to żaden dowódca nie powinien się godzić. A ministrowie też czasem niech posłuchają swoich generałów a nie rżną pana i władcę na włościach…

Wróć na górę
[1]