Rejestracja | Logowanie »


Forum “zAfganistanu.pl”

21 września 2009

Z Afganistanu » Forum » Afganistan - kraj, ludzie, historia, O wojnie i nie tylko
Nie jesteś zalogowany.
Pisanie na tym forum wymaga zalogowania.
90492 - zarejestrowani użytkownicy.
Brak nowych postów
Nowe posty!
Odpowiedzi: 21 - Strony: [1] - Najnowszy: 22.08.2010 21:24 - krewetki
Autor Wiadomość

krewetki

Posty: 96

http://fakty.interia.pl/raport/polacy-w-afganistanie/news/wikileaks-te-materialy-to-dopiero-poczatek,1511013

i co? nadal twierdzicie, ze polacy powinni na bagnetach “niesc amerykanska wolnosc i demokracje”, a rachunki wysylac polskiemu podatnikowi?

Wróć na górę

Pani_Ka

Posty: 118

Witam Panie Krewetki.
Ładny avatar. Choć osobiście nie rozumiem jak ludzie mogą jeść te małe świństwa ;) )
Wygląda na to że kolejnej burzy Pan nie wywoła, nikt chyba nie chce już prowadzić z panem dialogu.
Choć osobiście lubię jak pan się pojawia, to mi przypomina dawny, już tu zapomniany klimat tego forum.
Serdecznie pozdrawiam :) )

Wróć na górę


Posty: 259

Krewetki

Otóż Polacy należy napisać z dużej litery,a dwa nigdy to nie była ”misja pokojowa” a ”misja stabilizacyjna”
a trzy jak się zabiera głos w temacie warto Krewetki zdać sobie sprawę, że tam gdzie jest wojna, tam czyli Afganistanie, tam gdzie jest śmierć nigdy nic nie jest ani białe ani czarne, ilu ludzi tyle jest kolorów prawdy, śmierci, uczuć, oraz ludzkiego nieszczęścia…………
b.

Ps: ja tu jestem ”nowa” więc zabrałam głos, po raz pierwszy i ostani, gdyż nie zwykłam strzepić języka po próżnicy…

Wróć na górę

krewetki

Posty: 96

@bryndza
a zalozymy sie?
Strona Główna > Misje zagraniczne > Misja pokojowa w Afganistanie
http://www.wojsko-polskie.pl/categories/view/159/Misja%20pokojowa%20w%20Afganistanie.html

Strona Główna > Misje zagraniczne > Misja stabilizacyjna w Iraku
http://www.wojsko-polskie.pl/categories/view//141

czy smierc niewinnego czlowieka jest dobra, czy zla?

@Pani_Ka
dialogu boja sie tylko obludnicy.
ad personam na priv.

Wróć na górę


Posty: 259

Krewetki.

W moim przekonaniu znów zabrakło wyobrażni, bo Misja w Afganistanie, która w moim przekonaniu jest misją stabilizacyjną, została niefortunnie nazwana “Misją pokojową”.
Skoro giną ludzie, to jaka to jest misja pokojowa?

Odpowiadając na pytanie:
Napisałam już dla mnie śmierć nie jest czarna czy biała.
Chcę żyć w świecie gdzie nie rządzą terroryści, gdzie dzieci nie są porywane by zrobić z nich małych zabójców, nie chcę by Ktoś przymykał oczy na ludobójstwo w Rwandzie, gdzie zginęło w 100 dni 1994roku, od 800.000 do 1.071.000, było to zaczątkiem IIwojny domowej w Kongu gdzie do 2008 roku zginęło 5,4 miln istnień ludzkich,Kogoś to obchodzi?? kiedy na tapecie jest Afganistan?Chcę żyć w świecie gdzie dzieci nie mają w szkołach łatwego dostępu do narkotyków.Pójdżmy dalej, Olympiada w Pekinie, nagłośnienie uciemiężenia Tybetańczyków, kogoś to jeszcze obchodzi??Mnie tak, bo Tybetańczycy wciąż giną w chińskich więzieniach. Nie wiem czy kiedykolwiek zginie więcej ludzi jednorazowo w tak krótkim czasie niż 11.09.2001 roku, ja nie chcę żyć w świecie w którym rządzą terroryści, patrząc z takiej perspektywy, to jest nasza wojna.
Zawsze będzie to nasz interes, bo ja nie chcę bać się wsiadając do samolotu, pociągu metra………….
Taką mamy najnowszą historię, tak w Afganistanie giną niewinni ludzie, przede wszystkim z rąk terrorystów, naturalnie można powiedzieć to nie jest nasza sprawa, będzie naszą sprawą jak w Polsce zaczną się ataki terrorystyczne. Moje patrzenie nie jest jednokierunkowe, ja patrzę z szerszej perspektywy co się dzieje na świecie kiedy przymyka sie oczy na dziejące się do okoła zło……….
Ja nie wiem czy to że nasi są Afganistanie to jest dobre czy złe, podzielam po części zdanie pani Serafińskiej, że nie jesteśmy technicznie na to przygotowani, bo jak nie wiadomo o co chodzi to zawsze chodzi o pieniądze, a na wojnie liczy się przygotowanie techniczne, bo polscy żołnierze nie raz udowodnili, że potrafią walczyć z sukcesami.
b.

Wróć na górę

krewetki

Posty: 96

@bryndza

bardzo sie pani myli sadzac, ze nazwy “misja pokojowa” lub “misja stabilizacyjna” sa przypadkowe. jest to umyslny zabieg amerykanskiej machiny propagandowej, majacy na celu wyeliminowanie slow kojarzacych sie negatywnie i wskazujacych na istote amerykanskich okupacji. poczatkowo stosowano “war on terror” (czyli doslownie “wojna przeciw terroryzmowi”, kladac nacisk na slowo “terroryzm”), ale szybko sie z tego wycofano na rzecz znacznie ladniej brzmiacych okreslen i – co wazniejsze – kojarzacych sie pozytywnie. dzieki temu wierzy pani, ze chodzi o zaprowadzanie pokoju i stabilizacji, gdy tymczasem jest to najzwyklejsza w swiecie okupacja. a juz nazywanie zolnierzy “misjonarzami pokoju” to jakis ponury zart, bo praca zolnierza polega na zabijaniu, abstrahujac czy tych dobrych, czy tych zlych, ale jednak zabijaniu.

co do brutalnosci, nikogo nie interesuje, ze lokalny watazka torturuje i morduje wlasny narod dopoki robi to, czego od niego oczekuje wielki brat. prosze zwrocic uwage, ze saddam hussein, ktorego nota bene amerykanie posadzili przed laty na irackim tronie, byl “cacy” tak dlugo, jak dlugo robil co mu usa kazalo, a “be” zrobil sie dopiero wowczas, gdy wpadl na glupi pomysl, zeby to jednak iracki narod czerpal zyski z irackiej ropy. no i musial odejsc. probowali go przekupic – nie udalo sie, probowali go zabic – nie dal sie, no to wyslali wojsko. tak samo bylo w wietnamie – 10 letnia okupacja. podobnie w przypadku wojny w bosni tyle, ze tam akurat chodzilo o rosyjskie interesy. cholernie ciekawi mnie co amerykanie dali rosjanom w zamian za afganistan (byla radziecka republika), bo zloza ropy i przede wszystkim narkotykow, jakie sie tam znajduja to istna zyla zlota.

taktyke, ktora wyjasnia john perkins http://www.youtube.com/watch?v=pSvvRJP98v4 amerykanie stosowali z powodzeniem przez wiele lat. ale w 2010 postanowili pojsc na calosc: zorganizowali prowokacje – pozorowany atak na wtc i pentagon, co dalo im pretekst do rozpoczynania wojen bez jakiegokolwiek dalszego tlumaczenia sie komukolwiek.

otoz zasadniczo nie mialbym nic przeciw polskiemu udzialowi w terroryzowaniu i zabijaniu lokalnej ludnosci, bo w koncu celem wojny jest zarabianie pieniedzy, gdyby polska czerpala z tego zyski. ale poniewaz nie czerpie, a na negocjacje juz za pozno, uwazam, ze polskie wojska powinny zostac jak najszybciej wycofane.

to prawda, ze lokalni partyzanci podkladaja bomby i zabijaja zolniezy. polacy tez walczyli z niemcami w 1940. r. gdyby pani ktos przyszedl do domu i pozabijal pol rodziny, to tez by sie pani bronila, nieprawdaz? wlasnie mija 66 lat od powstania warszawskiego – moze czas na jakas refleksje.

Wróć na górę


Posty: 259

Krewetki

Wierze w sprawiedliwość jest to dość naiwne, gdyż jak wiadomo niestety nie ma sprawiedliwości, więc się nie oszukuję że siły koalicji są w Afganistanie tylko po to aby uchronić świat przed terroryzmem, ale jest coś za coś.Mamy wspólny punkt a mianowicie też uważam że nasze wojska powinny zostać jak najszybciej wycofane.Wspomniął pan o rocznicy powstania…
Proszę sobie wyobrazić że my Polacy w większości przypadków mamy blade pojęcie o historii, dobrze zostawmy historię, opowiem anegdotę dość jasno pokazującą naszą edukację, będąc w Muzeum Narodowym na wernisażu, przeszłam sie starym znajomym szlakiem,zahaczając o obrazy J.Matejki w chwili kiedy to dumny młodzian tłumaczył przed tym że obrazem swojej zapatrzonej dziewczynie słowami: “Kochanie spójrz jaka piękna fotografia” tak to właśnie jest z nami Polakami i z naszą tożsamością narodową jak z tym tłumaczeniem obrazu……
Oj chciałabym doczekać czasów kiedy to będziemy dumni jak dumni być powinniśmy.I chciałabym doczekać czasów kiedy to nasz rząd będzie wiedział co robi i co mówi…i brał odpowiedzialność za cały naród patrząc z szerszej persepktywy i długofalowo.
Bo krótkowzroczność jest kosztowna.

Z boku tematu, kilka słów a propos hipokryzji.
hipokryzja współczesnego świata najbardziej uderza w zwykłego człowieka, bo tak się dzieje między innymi w Chinach, jak wiadomo ten kraj jest potęgą jeżeli chodzi o produkcję, import i eksport trybiki pracują nikt sie nie pyta jakim to ludzkim kosztem wyprodukowane,naprawdę miałam nadzieję że to nie będą puste slogany, kiedy to wczasie Olimpiady, ruszyły hasła “Wolność dla Tybetu” i po “wolności” jak i po Olimpiadzie, Tybetańczycy jak nie żyli tak nie żyją w wolnym kraju.Podałam przykład Tybetu, bo jest najświeższy.
Hipokryzja, pozwala przymykać oczy na wyzysk ludzki, na śmierć, czerpać zyski.To tylko przykład, wiele jest miejsc na świecie gdzie, czerpane są zyski z biedy, z zabijania się, z wojny i haosu.Korporacje nie “podskoczą” Chinom więc pozwalają na to co się dzieje, gdyż liczy się kasa, kasa, kasa….
Co mnie już dobitnie zszokowało polskie Ryłko już jest produkowane w Chinach…
Ja ambitnie nie kupuję dziecku ani sobie rzeczy made in China.
Jak mam wybór, kupuję coś innego, ale żeby nie być hipokrytką nie za wiele mam do wyboru, czosnek też już bywa chiński….
b.

Wróć na górę

krewetki

Posty: 96

@bryndza

”sily koalicji” czyli usa plus kilku sojusznikow – tak dla sciemy, ze to niby nie usa prowadzi okupacje, tylko ”sojusznicy prowadza misje stabilizacyjna”. otoz amerykanie sa w afganistanie w konkretnym celu – zarabianie pieniedzy (m. in. na ropie, narkotykach, przemycie broni, kontraktach na odbudowe tego, co sami uprzednio zniszczyli). cala reszta m.in. akcje w rodzaju rozdawania zywnosci sluzy jedynie propagandzie.

a na powstanie warszawskie to bym sie jednak nie powolywal, bo to nie powod do dumy tylko glebokiego wstydu. wladze ak podjely bledna decyzje, tym bardziej skandaliczna, ze z doswiadczenia znaly skutecznosc walki partyzanckiej w stosunku do walki ”na otwartym polu”. wiadomo bylo z gory, ze jedynym efektem bedzie smierc cennych ludzi, ktorych nalezalo trzymac do bardziej efektywnych zadan niz mieso armatnie.

Wróć na górę

ccassiumm7

Posty: 2490

Przyjaciel to ktoś, kto przychodzi, gdy inni wychodzą” – Walter Winchell

Przyjaźnią się wszakże garbaci z prostymi, starsi z młodymi, brzydcy z ładnymi, a nawet bogaci z biednymi, choć ten przypadek jest rzadszy.

„Przyjaźń jest milczącą umową między szlachetnymi – pisał Wolter – i uczuciowo wrażliwymi. Szubrawcy mają jedynie kumpli z szajki. Wesołkowie – kompanów do zabawy. Chciwcy – partnerów w interesach. Politycy – stronników. Pospolici zjadacze chleba – znajomych. Książęta – dworaków. Lecz tylko ludzie szlachetni pozostają ze sobą w przyjaźni. Cetegus był przyjacielem Katyliny, Mecenas – dworakiem Oktawiana, natomiast Ciceron – przyjacielem Atticusa”.

Wybierajmy na przyjaciół szlachetnych i pozwólmy, aby tacy nas wybierali. W starożytności nazywano to zaprzyjaźnianiem się według cnoty.

„Przyjaźń nie jest ślepa jak miłość, widzi ostro. Musi być lojalna – definiuje Alberoni. – Szczera, przejrzysta. Lekka i świeża. Nie żąda się w niej wszystkiego. Ani całowania nóg trędowatym, ani fałszywego świadectwa przed sądem”.

Lecz jeśli przyjaciel coś dla nas zrobi dobrego, nie pytaj – dlaczego. W przyjaźni to zbędne pytanie. Jeśli jest inaczej? To nie przyjaźń.

Reguła bezstronności jest fundamentem przyjaźni. Nie możemy prosić przyjaciela, aby leczył nas lepiej, kiedy jest lekarzem, potraktował łagodniej – jeśli policjantem. Przyjaźń traci wtedy klasę, parszywieje, a my razem z nią.

Barbara Pietkiewicz, Agnieszka Niezgoda, Justyna Kapecka
ps
Aby Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej.
Edward Gierek (ur. 1913) – polityk przyjazny Obywatelom)))

Przyjaciele – jedna dusza w dwóch ciałach.
— Arystoteles

“Demokratyczne wybory rozstrzygają o tym, kto będzie uciskany w majestacie prawa”.
Ulubiony aforyzm Grzegorza P. Świderskiego))

Wróć na górę
Gość

Krewetki
Ciekawe poglądy to jest fajna płaszczyzna do dialogu, pan niewątpliwie pozostawia dyskusję otwartą.Jedyne do czego mogłabym się przyczepić, to jest teoria spiskowa.
Ilu ludzi tyle jest sposób postrzegania tego co było, nasza historia nigdy nie była dla nas samych Polaków zbytnio łaskawa.
Należy docenić to że z perspektywy minionych lat mamy szansę na wyciągnięcie wniosków aby w przyszłości nie popełniać tych samych błędów. Aby tak się stało musimy bez kompleksów, z dystansem popatrzeć na nas samych, a to zdaje się będzie najtrudniejsze, kiedy wciąż na tapecie mamy kto był agentem
?kto nie był? babramy się w we własnym błotku, zamiast zostawić to co minione minionemu, kogo to obchodzi?Mnie nie, nie interesuje mnie to Kto był agentem kto nie był.Potrafi zrozumieć że w czasach Socjalizmu tak ludzie funkcjonowali.
I ta słynna polska gościnność, nasi wystepują gościnnie w Afganistanie i co z tego skoro jak wiadomo, dzieje się to przede wszystkim kosztem żołnierzy, którzy nie mają zapewnionych godziwych warunków chociażby sanitarnych.
Po powrocie do kraju, muszą sie niejednokrotnie dobijać o to co im się słusznie należy chociażby cholerne badania 6zmiany kiedy to się obudzili w kraju, bo żołnierze chorują.
Nie rozpiszę się więcej na ten temat zwyczajnie nie chcę psuć sobie humoru, gdyż bliska sercu mojemu osoba jest tam i musi sobie radzić z tym wszystkim.

pozdrawiam b.

Wróć na górę

krewetki

Posty: 96

zawod zolnierza polega na zabijaniu. nazywanie zolnierza ”misjonarzem pokoju” zakrawa na skandal. to jest jakas karkoloma ekwilibrystyka lingwistyczna, za pomoca ktorej wiekszosc uczestnikow tego forum probuje zagluszyc w sobie dysonans poznawczy.

no wiec jak, sumienie nie gryzie?

Wróć na górę

krewetki

Posty: 96

moj zawod nie ma tutaj nic do rzeczy.

natomiast zawod zolnierza polega na zabijaniu. nazywanie zas zolnierza ”misjonarzem POKOJU” zakrawa na skandal. to jest jakas karkoloma ekwilibrystyka lingwistyczna, za pomoca ktorej wiekszosc uczestnikow tego forum probuje zagluszyc w sobie dysonans poznawczy.

no wiec jak, sumienie nie gryzie?

Wróć na górę

krewetki

Posty: 96

no wiec jeszcze raz, powoli i drukowanymi:

1. polscy zolnierze biora udzial w wojnie brudnej jak kazda, ktorej celem jest wylacznie zysk – jak kazdej.

2. z udzial polskiej armii w tej zbrodniczej szopce placi polski podatnik, przy czym zyski w zadnej mierze do niego nie trafiaja. gdyby trafialy, nie mialbym nic przeciw dalszemu udzialowi polskich zolnierzy (a takze ich udzialowi w ogole). ale ze nie trafiaja, to mam.

3. zawod zolnierza polega na zabijaniu za pieniadze. zawod prostytutki polega na dawaniu za pieniadze. dziwka, ktora daje za darmo, a pokrycia koszotow zada od alfonsa, zostala by z miejsca zwolniona. a co powiesz o zolnierzu, ktory nadstawia lba, przy czym pokrycia kosztow tego nadstawiania zada od polskiego podatnika, ktory nie ma w tym zadnego interesu?

4. nazywanie zolnierzy ”misjonarzami POKOJU” to jest jakis chory wymysl samotnych kobiet, ktore naiwnie wierza, ze pojechali oni tam po cos innego niz tylko pobawic sie w wojne. tak czy inaczej na taka hipokryzje lingwistyczna absolutnie nie wyrazam zgody.

Wróć na górę


Posty: 18

krewetki-a czy w obecnych czasach widzisz coś lepszego nidupowłażnie innym krają czym soujsze? uważasz że polska jest na tyle niezależna i silna by stać się krajem suwerennym?

Wróć na górę

krewetki

Posty: 96

gdyby usa placilo polsce za zabijanie niepokornych, nie mialbym nic przeciw temuz zabijaniu. ale nie placi, wiec mam.

czego nie rozumiesz?

Wróć na górę

x

Posty: 31

Wolę aby mówiono że Polska jest naiwna bo daje za obietnice niż że jest kurwą bo daje za pieniądze

Wróć na górę

x

Posty: 31

Przecież to nie twoje podatki najemniku Brytyjczyków cz jak im tam

Wróć na górę


Posty: 18

ciebie nie rozumiem, :) o co ci chodzi? walisz posty pacyfistyczne a tu dalaś się złapać …jak każda kobieta na kasę! czyli….nie płacą nam za zabijanie? czemu? dlaczego? pisałaś o pokoju i okupantach? więc jak jest? mylisz pojęcia? gubisz się ? zapomonasz się? pieniądze? są ważne w ojnie, zresztą wojna to pieniądze. widziałaś wojnę bez pieniędzy? osztów i strat?ech……..

Wróć na górę


Posty: 18

x
nie byłem najemnikiem.

Wróć na górę

x

Posty: 31

cichy to nie było do ciebie to do krewetki

Wróć na górę

krewetki

Posty: 96

polscy zolnierze walcza o interesy podatnika amerykanskiego, ale za ich trud placi podatnik polski. logiczne?

Wróć na górę
[1]