Rejestracja | Logowanie »


Forum “zAfganistanu.pl”

21 września 2009

Z Afganistanu » Forum » zAfganistanu.pl, Hydepark
Nie jesteś zalogowany.
Pisanie na tym forum wymaga zalogowania.
85957 - zarejestrowani użytkownicy.
Brak nowych postów
Nowe posty!
Odpowiedzi: 3 - Strony: [1] - Najnowszy: 19.02.2016 20:20 - anja232
Autor Wiadomość

ccassiumm7

Posty: 2490

“Dylemat polskiego żołnierza w Afganistanie”
Wjeżdżam z patrolem do wioski. Spokój, cisza…
Niepokoi mnie ta cisza.
Przy resztkach minaretu stoją dwie małe dziewczynki.
Patrzą w kierunku przecznicy..qwa!!! Nikogo nie ma tylko te dzieci. Ruch!!! instynktownie wyczuwam ruch.
Chcę się obrócić w lewo, ale kamizelka blokuje.
Wieżyczka jest ciasna!!! Charli… Charli… widzę kobietę w burce…
Cisza. Dowódca nie odpowiada… słyszę kaszel w mikrofonie!!! chyba znowu dostał ataku… ten cholerny pył wciska się wszędzie!!!
Kobieta idzie poboczem ulicy!!! ehhh ona jest w ciąży!!! wydatny brzuch nie budzi wątpliwości.
Wypuszczam powietrze!!! Charli!!! Charli!!! zero ruchu!!! desant na przeczesanie, over
Widzę dwie sekcje z Conchitą jak desantują się z Rosków!!!
Dzieci!!! dzieci patrzą w Talibkę jak zahipnotyzowane!!! właśnie je minęła i wolno człapie w naszym kierunku!!!
Jest południe, piekielnie duszno!!! wiatr usnął i pot spływa mi spod kewlara!!!
-Sekcje sprawnie rozwinęły skrzydła -jak w instrukcji- czeszą pierwsze lepianki -ubezpieczenie jest.
No uwolniłem się.. widzę ciężarną… Charli… Charli… kobieta w wysokiej ciąży na 11.00 odległość 90 m.
-Pirat tu charli daj luz na oko i nie pierdu o ciężarnej…
Co na 14.oo, coś miga..sprawdź! – melduj!
Charli na 14.00 – 2 krótkie błyski świetlne nic nie widzę..ale ta Talibka ona ma coś w ręce… over
-Pirat co ma…over…
Charli… lufę kaemu przesuwam na cel…
Charli ona ma w lewej ręce… ona ma… coś ma… over
-Pirat sprawdź… natychmiast!
Charli ona ma uchwyt… widzę sznurek… cholera… kabel… nie wiem… odległość 70
Kątem oka widzę jak Charli luka w prywatnego FUJINONa i słyszę ryk w interkomie…
-Pirat fireeeeeeeeeeeeeeee!!! to Talib!!! fireeeeeeeeeeeee
Waham się… waham… kobieta… ciąża… zakazali… ku**a!
KaeM załadowany i odbezpieczony zajęczał basem, gdy poszła pierwsza seria … Druga? drugiej nie było… była na widelcu – 70 m…
Boże to kobieta… ciężarna… dziewczynki zniknęły, sekcje zaległy…
Charli biegnie do porażonej, która leży w nienaturalnej pozycji…
Nogi mam z waty w ustach zaschło i tylko myśli tłuką się jak szalone. Zabiłem kobietę!!!
Zamkną… hańba!!! Boże nie!!!
Podbiega Dereń… i Łysol… jest sanitariusz i nagle wszyscy odskakują
od zabitej…
Spod rozpiętej afgańskiej burki wysunęła się arafatka i połyskuje pas
z podłużnymi kostkami TNT.
Łapię powietrze jak ryba wyciągnięta z wody…
Charli coś mówi… tak mówi… słyszę… uratowałeś nas… to Talib…
O szit!!
Talib nie Talib byle nie ciężarna!
Prawa autorskie zastrzeżone))
casium

Wróć na górę

ccassiumm7

Posty: 2490

Marcin Ogdowski i Marcin Wójcik to tacy dwaj Dziennikarze jak nie przymierzając Sebastian Mila i Arkadiusz Milik w polskiej reprezentacji piłki nożnej. Łączy ich nie tylko znak firmowy M&M’s (kolorowe słodycze w kształcie guzików produkowane przez Mars Incorporated :) ), ale przede wszystkim popularność w określonych kręgach polskiego społeczeństwa.
Zostawiam Milę i Milika w spokoju, natomiast co nieco potarmoszę Marcinków.
Otóż jak wszyscy bywalcy zAfganistanu.pl wiedzą obaj Reporterzy w latach 2004 – 2013 wielokrotnie odwiedzali polską Misję Wojskową w Afganistanie. Pokłosiem tych wizyt jest, między innymi, około 20 000 zdjęć. Z tej ilości wybrali 111 fotografii do albumu „Polski Afganistan”. To było zapewne heroiczne zadanie, ale ustrzelili same „10”.
Wybrali bowiem fotografie, na których tło stanowi niezwykle surowy krajobraz oraz Afgańczycy z elementami materialnej kultury. I w tym oryginalnym tle autorzy bardzo celnie ujęli polskich żołnierzy. I dla konesera misji afgańskich, i dla przypadkowego odbiorcy/czytelnika albumu (tak, tak – czytelnika bo Album zawiera wiele opisów) uzyskano ten sam mistrzowski efekt. „Polski Afganistan” dokumentuje klarowny, prawdziwy, prawie pełny obraz polskiego zaangażowania w afgański konflikt.

Marcinie.
Kolejny raz powtórzę:
1. – jest pan pionierem polskiego Bloga Wojennego
2. – złotymi zgłoskami zapisał się pan w dokonaniach polskiego dziennikarstwa
3. – wdzięczność Serc Afganistanu dla pana dokonań jest dozgonna i nie do oszacowania.
Dodam:
… „Fotografować to znaczy wstrzymać oddech, uruchamiając wszystkie nasze zdolności w obliczu ulotnej rzeczywistości.” ~Henri Cartier Bresson

4. – Pan Marcin Wójcik udowodnił czynami, że TO potrafi a pan, Marcinie, potwierdza TO co napisałam kilka lat temu: czego się pan nie dotknie zamienia w złoto!

Dziękuję za piękną „nagrodę” – otrzymałam „Polski Afganistan”.
Album zajął honorowe miejsce w tzw. „ołtarzyku” dokumentującym służbę golana w Pollogu, gdzie zajmował stanowiska DCO oraz CO na Golan Heights.
Jestem przekonana, że Album „Polski Afganistan” będzie obecny w domu każdego afgańskiego Misjonarza. Nie wątpię, że stanowić będzie cel pozyskania przez każdego komu polski mundur jest bliski sercu.

Dziękuję Ci Marcinie!

Proszę przekaż podziękowanie panu redaktorowi Marcinowi Wójcikowi.
Ze szczerymi wyrazami wdzięczności
casium

Wróć na górę

anja232

Posty: 1

Witam. Nie jestem pewna czy dobrze trafiłam, ale spotkałam sie z taką rzeczą otóż jestem zalogowana na facebooku i we wrześniu 2015r. napisał do mnie amerykański żołnierz stacjonujący w Afganistanie, Kubul. cały czas pisał, ale 17 pażdziernika dostałam wiadomość że był wybuch w bazie amerykańskiej bazie gdzie zginęło 83 osoby a on został ciężko ranny. Dostałam widomości od niego aby podać swoje dane ponieważ on nie ma żony i bliskiej rodziny. Po jakimś czasie skontaktował się ze mną agent służb dyplomatycznych aby przysłąć mi tego żołnierza bagaż do mojego kraju, płacąc oczywiście część pieniędzy. Później jeszcze były wiadomości od tego żołnierza a do dzisiaj mam kontakt z agentem służb dyplomatycznych. Mój amerykański żołnierz nie pisze już miesiąc czasu,okazało się że jego konto na facebooku jest fałszywe, gdyż uzył zdjęcia innego żołnierza. może ktoś mi pomoże wyjaśnić sprawę, mam dane żołnierza James Campbell urodzony 10.07.1975r, jest nadal w Kabulu, oczywiście mam tez jego adres mailowy campbelljames667@yahoo.com, ponoć ma dwie córki Nancy 9lat, Patricia 11lat. znam też adresy mailowe agent służb dyplomatycznych i samego Generała Colin Powell. jeśli ktoś mi pomoże znaleść jak najwięcej danych na temat człowieka James Campbell, ponieważ jestem zaniepokojona tym co się dzieje. Często też jest tak że inni mężczyżni piszą,że ich żona nie żyje i wstawiają zdjęcia innych żołnierzy. Co trzeba zrobić aby nie naciąć sie na oszustów? proszę o pomoc!!!!

Wróć na górę
[1]