Rejestracja | Logowanie »


Forum “zAfganistanu.pl”

21 września 2009

Z Afganistanu » Forum » Obie strony misji, XI zmiana
Nie jesteś zalogowany.
Pisanie na tym forum wymaga zalogowania.
77493 - zarejestrowani użytkownicy.
Brak nowych postów
Nowe posty!
Odpowiedzi: 20542 - Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 415 416 417 418 419 420 421 422 423 424 425 426 427 428 429 430 431 432 433 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443 444 445 446 447 448 449 450 451 452 453 454 455 456 457 458 459 460 461 462 463 464 465 466 467 468 469 470 471 472 473 474 475 476 477 478 479 480 481 482 483 484 485 486 487 488 489 490 491 492 493 494 495 496 497 498 499 500 501 502 503 504 505 506 507 508 509 510 511 512 513 514 515 516 517 518 519 520 521 522 523 524 525 526 527 528 529 530 531 532 533 534 535 536 537 538 539 540 541 542 543 544 545 546 547 548 549 550 551 552 553 554 555 556 557 558 559 560 561 562 563 564 565 566 567 568 569 570 571 572 573 574 575 576 577 578 579 580 581 582 583 584 585 586 587 588 589 590 591 592 593 594 595 596 597 598 599 600 601 602 603 604 605 606 607 608 609 610 611 612 613 614 615 616 617 618 619 620 621 622 623 624 625 626 627 628 629 630 631 632 633 634 635 636 637 638 639 640 641 642 643 644 645 646 647 648 649 650 651 652 653 654 655 656 657 658 659 660 661 662 663 664 665 666 667 668 669 670 671 672 673 674 675 676 677 678 679 680 681 682 683 684 685 686 687 688 689 690 691 692 693 694 695 696 697 698 699 700 701 702 703 704 705 706 707 708 709 [710] 711 712 713 714 715 716 717 718 719 720 721 722 723 724 725 726 727 728 729 730 731 732 733 734 735 736 737 738 739 740 741 742 743 744 745 746 747 748 749 750 751 752 753 754 755 756 757 758 759 760 761 762 763 764 765 766 767 768 769 770 771 772 773 774 775 776 777 778 779 780 781 782 783 784 785 786 787 788 789 790 791 792 793 794 795 796 797 798 799 800 801 802 803 804 805 806 807 808 809 810 811 812 813 814 815 816 817 818 819 820 821 822 - Najnowszy: 26.06.2012 21:14 - fanka szefa
Autor Wiadomość

anulka

Posty: 5071

http://youtu.be/wtMRyFQBflk

Wróć na górę

Angelka

Posty: 293

Kornelia, uchi do góry! Nieraz trzeba się wypłakać – to wiadomo. Ale teraz uśmiech na buzię i czekać grzecznie. :)

Wróć na górę

DIANA

Posty: 1200

Melduję: akcja zakończona sukcesem – walka wygrana :)
Samopoczucie – moc -10, padam na …., ale spełniona :P

Wróć na górę

yaro

Posty: 125

Hello laski!! Anulka poruszyłaś gorrrący temat:) Każdej się chce wiadomo, ale cóż poradzić… Trzeba jakoś to wytrzymać albo jakoś sobie poradzić-każdy na swój sposób:)

Wróć na górę

kornelia...

Posty: 413

Jane, Angelka tak naprawdę tylko tutaj czuję się zrozumiana.Puściło, rzeczywiście ponieważ dość już miałam słuchania głupich tekstów dookoła.A kiedy zobaczyłam mojego jak patrzy tymi swoimi stęsknionymi i zmęczonymi oczkami na syneczka to serce mi pękało.Jemu gadałam,że dajemy tutaj radę i wszystko jest co najmniej ok,a sama sobie tego później przegadać nie umiałam.Dlatego do was napisałam…Dobrze,że jesteście dziewczyny :)

Wróć na górę

anulka

Posty: 5071

yaro – no musimy sobie radzić – z przyjacielem lub w inny wymyślny sposób , hi,hi :D
Ja już 9 miesięcy – zakonnica jak ta lala buhahahaha

http://youtu.be/0pkCDbhlf6M

Wróć na górę

bombelek

Posty: 1210

witam znów wieczorowa porę a ja znów chlipam w czub.

jane haha ty mnie tam nie podpuszczaj z tymi cukiereczkami w bitej śmietanie bo głodny ,wyposzczony to gotów się rotować ehh a wtedy byście miały zero słońca tylko burzowe dni:):)ale Diana by przynajmniej oddychła przy koszeniu trawy.

Wróć na górę

Angelka

Posty: 293

Kornelia, ja nawet nie poruszam z nikim wkoło tematu tęsknoty. Jak się pytają co u męża, mówię, że ok, że u nas też ok i już. Bo się zaczynają od razu dyskusje, po co na co itd. Najlepiej jest się znaleźć wśród takich samych osób jak ja. Co tu dużo mówić, moja mama nawet nie rozumie, że może nieraz być smutno… ach, co za życie.

Wróć na górę

monia83

Posty: 1242

No to może zacznę tak:

Dianka jestem z Ciebie dumna Serduszko :) :) w pierwszej chwili miałam zapytać czy aby nie słoneczko cię tak nagrzało(żarcik)..w ogólę weszłam na forum i jak mi się słodziutko na serduszku zrobiło Brawa Myszki :) :)

G.I.Jane dziękuję lepiej duszność jeszcze ma ale już nie gorączkuje…najgorsze drgawki wczorajsze mamy za sobą…koszmarna noc…chwilowe załamanie…ale dziś dla mnie znów wyszło słoneczko :)

Witam nowe Avatarki..cóż Kielczanek pewnie brak..przyzwyczajam się…

Wróć na górę

kornelia...

Posty: 413

Angelka, no właśnie niestety czasem rodzinie najtrudniej zrozumieć. Ja akurat mam kłopot z ”drugą” mamą, bo uważa,że to mój wybór a nie nasza wspólna decyzja. Tak naprawdę to już po raz trzeci to samo przerabiam ale kurcze no… jakoś nie umiem się przyzwyczaić :( Cały czas mnie to rusza.A najbardziej na mnie działa-a cóż on tam takiego robi?No nic,odpoczywa.

Wróć na górę

DIANA

Posty: 1200

he he mnie pasuje :) wtedy koszenie już nie będzie moim problemem :) On to załatwi kosą, której ja nie jestem w stanie nawet utrzymać dwa razy szybciej niż ja to robię :)
A ile czasu jeszcze zostanie….. :) :)

Wróć na górę

Angelka

Posty: 293

Mojego m. to też chyba za bardzo się przyzwyczaiła do wyjazdów syna, bo nawet się nie odezwie do niego. Przykro mu jest, że odzywam się tylko ja. To jest właśnie rodzinka.

Wróć na górę

kornelia...

Posty: 413

No to widzę,Angelka że sytuacja u ciebie podobna jak u mnie.Kurcze,ale ja tego nie zrozumiem chociażby lało do góry.Dobrze,że jest to forum i można wylać swoje żale bo inaczej chyba faktycznie bym zwariowała.Poprzednio też mi w kość dawali,ale teraz do tego wszystkiego jeszcze doszedł bobasek i jak się wszystko skumuluje to wysiadam momentami.A jak widzę że do mnie dzwonią to już mnie stres łapie czy nie będzie wywodów…Bo u mnie to nawet nie trzeba się żalić żeby komentarz poszedł.Wystarczy że się pojawię na horyzoncie.

Wróć na górę

kikka304

Posty: 540

Witam wszystkie koleżanki niedoli ciepło i serdecznie!!!!

Wróć na górę

kornelia...

Posty: 413

witaj kikka :)

Wróć na górę

kikka304

Posty: 540

raz jest dobrze, raz jest źle ale co zrobić jakoś trzeba żyć dalej. ja wreszcie mogłam usiąść po ciężkim dniu pracy- moi rodzice obchodzą jutro 35 rocznicę ślubu- imprezka się szykuje!!!!

Wróć na górę

monia83

Posty: 1242

Dianka Kocham Cię Moja Myszko :) :)

Angelka to chyba tak norma, chociaż bywają wyjątki…ja strasznie nie lubię jak ktoś mnie pociesza i mówi zleci..nie prawda duży się…jak cholera…im może zleci…jak mnie widza raz na 2 m-ce..zawiodlły mnie najbliższe przyjaciółki które obiecały być blisko..brak czasu..cóż ja tego czasu mam nadmiar..ale nie wszyscy bo była bym nie sprawiedliwa…

Wróć na górę

kikka304

Posty: 540

hej kornelia :)

Wróć na górę

bombelek

Posty: 1210

hehe popatrz jaka tu masz ekipę aż trawnik będzie błyszczał:)
——————————————
dla lepszego nastroju

Przychodzi żołnierz do generała i mówi:
- Da mi pan wolne generale, bo teściowa przyjechała?
- Nie, nie dam.
- Wiedziałem, że równy z pana gość.
————————————–

- Szeregowy Oferma! Już po raz trzeci w tym miesiącu prosicie o przepustkę z powodu nagłej choroby dziadka.
- Tak jest panie sierżancie. Sam już się nawet zastanawiałem, czy dziadek nie symuluje.

——————————————–

- Dlaczego nie byliście w pracy?
- Miałem zapalenie ucha środkowego.
- Nie bujajcie kapralu, przecież ucho jest lewe i prawe.
—————————————

Czym się różni teściowa od radia?

- Radio można w każdej chwili wyłączyć.

Wróć na górę

kikka304

Posty: 540

widzę że tematy niezłe się kręcą poczytała sobie troszkę.
mi często mówią że jestem taka biedna ciągle sama i że im przykro bardzo no cóż mnie też jest przykro ale tego nie pokazuję zawsze staram się być uśmiechnięta. kiedy mam ochotę popłakać robię to wieczorem w poduszkę żeby nikt nie widział po co to tylko moje…. a tęsknota zawsze nam w takich chwilach towarzyszy.

Wróć na górę

G.I.Jane

Posty: 1355

Ach, Kornelia naprawdę nawet bliscy nie rozumieją, tak jak Angelka napisała. A popłakać też trzeba, aby nie za dużo, żeby nie rozwalać się od środka. Przed nami jeszcze trochę m-cy i musimy dobrze rozłożyć siły, żeby nie ześwirować całkiem. To zupełnie normalne te ciągłe dołki i górki. Nie sposób się przyzwyczaić, ale przetrwać takie momenty jakoś trzeba. KAŻDY sposób jest dobry. Ale zasada nr 1- bananek na buziaka :)

Diana, jesteś wielka :) Możesz być z siebie dumna, no, no… Wyobrażam sobie, że ten trawnik taki wielki jak u nas Pola Mokotowskie :)
Moniaczku, cieszę się, że troszkę lepiej. Już z górki powinno być każdego dnia.
Ja też osamotniona, tylko z regionu dziewczyny tu są :)

Anulka, Pan MON zachowuje ciągłość dowodzenia poprzez nieustanne zmiany decyzji. Straciłam już nadzieję i tylko się modlę, żebym o XII-stą zmianę nie zahaczyła, he, he… Zielonek twierdzi, że to nam nie grozi, ale… widzę jak jest i zdjęłam różowe okulary :-/

Wróć na górę

olcia_989

Posty: 376

witam wszystkich serdecznie….widze ze czesc lenichowalo czesc ostro wzielo sie za prace porządkowe:).. ja 11 godzin w pracy na nozkach ciagle… ale dobrze przynajmniej nie mysli sie tak i czas leci jakby troszke szybciej.
Dzisiaj dostalam tylko smska :( … a liczylam na jakas rozmowe bo juz chyba z 4 dni nie rozmawialismy ani przez tel. ani gg. Az sie z pracy wychodzic nie chciało.

Wróć na górę

kikka304

Posty: 540

a dziś mam całkiem fajny dzionek :) miałam randkę z moim zielonym na skypie było super widziałam tę jego buziunię bardzo zmęczoną… biedak cały dzień praca, praca, praca

Wróć na górę

bombelek

Posty: 1210

Dziełuszki :D

Głowa do góry,jutro nowy dzień.
Głowa do góry,nie martw się.
Zamiast myśleć o kłopotach,
pomyśl o bordowym i zielonku.
Pomyśl o nim
I uśmiechnij się!
o TAKKKKKKKKKK…:D :D :D

Wróć na górę

kikka304

Posty: 540

ja dziś króciutko jutro następny szalony dzionek pewnie dopiero w poniedziałek się odezwę życzę wszystkim spokojnej nocy i kolorowych snów!!!

Wróć na górę
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 415 416 417 418 419 420 421 422 423 424 425 426 427 428 429 430 431 432 433 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443 444 445 446 447 448 449 450 451 452 453 454 455 456 457 458 459 460 461 462 463 464 465 466 467 468 469 470 471 472 473 474 475 476 477 478 479 480 481 482 483 484 485 486 487 488 489 490 491 492 493 494 495 496 497 498 499 500 501 502 503 504 505 506 507 508 509 510 511 512 513 514 515 516 517 518 519 520 521 522 523 524 525 526 527 528 529 530 531 532 533 534 535 536 537 538 539 540 541 542 543 544 545 546 547 548 549 550 551 552 553 554 555 556 557 558 559 560 561 562 563 564 565 566 567 568 569 570 571 572 573 574 575 576 577 578 579 580 581 582 583 584 585 586 587 588 589 590 591 592 593 594 595 596 597 598 599 600 601 602 603 604 605 606 607 608 609 610 611 612 613 614 615 616 617 618 619 620 621 622 623 624 625 626 627 628 629 630 631 632 633 634 635 636 637 638 639 640 641 642 643 644 645 646 647 648 649 650 651 652 653 654 655 656 657 658 659 660 661 662 663 664 665 666 667 668 669 670 671 672 673 674 675 676 677 678 679 680 681 682 683 684 685 686 687 688 689 690 691 692 693 694 695 696 697 698 699 700 701 702 703 704 705 706 707 708 709 [710] 711 712 713 714 715 716 717 718 719 720 721 722 723 724 725 726 727 728 729 730 731 732 733 734 735 736 737 738 739 740 741 742 743 744 745 746 747 748 749 750 751 752 753 754 755 756 757 758 759 760 761 762 763 764 765 766 767 768 769 770 771 772 773 774 775 776 777 778 779 780 781 782 783 784 785 786 787 788 789 790 791 792 793 794 795 796 797 798 799 800 801 802 803 804 805 806 807 808 809 810 811 812 813 814 815 816 817 818 819 820 821 822