Rejestracja | Logowanie »


Forum “zAfganistanu.pl”

21 września 2009

Z Afganistanu » Forum » Obie strony misji, XI zmiana
Nie jesteś zalogowany.
Pisanie na tym forum wymaga zalogowania.
75908 - zarejestrowani użytkownicy.
Brak nowych postów
Nowe posty!
Odpowiedzi: 13 - Strony: [1] - Najnowszy: 01.04.2012 12:18 - patunia
Autor Wiadomość

Cerber

Posty: 4

Życzę wszystkim chłopakom udającym się na XI zmianę. Dużo szczęścia i jeszcze raz szczęścia. Pamiętam jak kiedyś przeczytałem o Napoleonie kiedy podsuwano mu nominacje generalskie nie pytał jak się sprawuje dany żołnierz, tylko zadawał pytanie ,,A czy ma on szczęście,,. Wszyscy wiemy o co chodzi i będzie chodziło. Kiedy dotarłem dawno temu do Afganistanu pierwsze co usłyszałem na szkoleniu w Bagram, to te słowa: Panowie! Pamiętajcie palcie fajkę jak najdłużej i korzystajcie z wolnego czasu równie długo.,,Wtedy jeszcze nie wiedziałem o co chodzi temu gościowi. Ale jak usłyszałem o gościu który siedział przez cały dzień w kontenerze i wydawał już nawet nie pamiętam co, i w pewnym momencie wyszedł na papierosa. Kiedy go palił na zewnątrz do jego kontenera wpadł pocisk z RPG-a i wbił się dokładnie w siedzenie na którym siedział ale nie wybuch. To miał namyśli kapitan który dawał nam dobry przykład ze szkolenia.
Teraz o was chłopaki. Wiem że może być to troszkę ckliwe ale nie przewiduję innej opcji jak powrót waszej czy jakiej innej zmiany w komplecie. Piszę te a nie inne słowa ze względów takich że na tę zmianę leci dużo moich znajomych,ale tak naprawdę każdy z was jest moim znajomym. Każdy ma swoje życie. Każdy pragnie tego życia jeszcze trochę przeżyć. Wiem że nie wszyscy lecą z przyjemnością na taką wycieczkę, choć znam też i takich. Głównie pieniądze, bo tu dzież jakiś kredyt, tu kupno działki a może leki dla chorej osoby. Można by wymieniać i wymieniać. Wiem że jest to trudne.
Dzisiaj usłyszałem historię kolegi który musiał pożegnać się z córeczką i z przyszłą żoną. Jak dziś pamiętam moje pożegnanie. Ona zapłakana wtulała się w piaskowy mundur jeszcze wtedy nowiutki nie zakurzony ani nie wytarty od noszenia. Zostawiła na nim nie jedną łzę. Ja kamienna twarz nie wiedząc nawet gdzie w tamtej chwili byłem. Niby ciało było przy niej ale duch gdzieś uciekł a może zakleszczył się po między drzwiami decyzji. Lecieć czy nie lecieć. Takie słowa do ostatniego momentu przewijały się w mojej głowie. Wygrała większość za wylotem. Jednak wracając do niego, powiem szczerze nie wiem czy dał bym radę wyjść. Spojrzeć w zapłakane twarze bliskich. Dziecka, przyszłej żony i nie tylko nich. Dzisiaj napisałem mu że jedną z najgorszych rzeczy ma już za sobą. Teraz zostało tylko pół roku w którym będzie musiał stoczyć walkę z ideałami. W zdecydowanej mierze o ich utrzymanie. A później, a później to już będzie najmilsze co ma być powrót. I tak jak napisałem poczujesz że zakochałeś się jeszcze raz w tej samej osobie po mimo że ją kochałeś i nie przestałeś kochać ale doznasz tego pięknego uczucia po to by wiedzieć co możesz stracić…..trzymajcie się chłopaki. Bądź twardzi jak skała,a śmierć niech omija was dalekim łukiem bo wiem że na waszych twarzach jest napisane CHCĘ ŻYĆ.

Wróć na górę

behatka

Posty: 582

nic dodać nic ująć
Dziękuję w imieniu męża i swoim też

Wróć na górę

Ineska

Posty: 566

;*

Wróć na górę

magdalena24

Posty: 80

Podpisuje się pod tym również:) życzę Wam spełnienia wszystkich oczekiwań związanych z tym wyjazdem i bezpiecznego powrotu do domu bo czekają tu na Was cudowne dzielne kobiety i wszystkie jesteśmy z Was dumne chociaż nie zawsze o tym mówimy

Wróć na górę


Posty: 888

Jesteśmy z Wami chłopaki….zawsze!
“WIARA NADZIEJA MIŁOŚĆ”

p.s. przepraszam chciałam z edytować moją wiadomość:
Chciałam dodać, że również trzymam kciuki za Was drogie Panie będące na misji ;) Zapomina się o Was, a przecież Wy też tam jesteście.
Pozdrawiam!

Wróć na górę

Iwa29

Posty: 72

Szanuję ludzi którzy nie wstydzą i nie boją się pisac o uczuciach…Ciebie szanuję Zołnierzu kochany i choć Cię nie znam…Jestem z Ciebie dumna!!!!

Wróć na górę

Iwa29

Posty: 72

Życzę ci odwagi, jaką ma słońce, które codziennie od nowa wschodzi nad wszelką nędzą świata.

Niektórzy po zapadnięciu zmroku już nie potrafią uwierzyć w słońce. Brakuje im tej odrobiny cierpliwości, aby doczekać nadchodzącego poranka. Kiedy przebywasz w ciemnościach, spójrz w górę. Tam czeka na ciebie słońce.

Ono nie omija nikogo. Ciebie też nie ominie,
Jeśli nie schowasz się w cień. Z każdym dobrym człowiekiem, który zamieszkuje ziemię, wschodzi jakieś słońce.

Wróć na górę

b.

Posty: 1293

Cerber, dziękuję.

Nikt nie wie jak się czuję, kiedy wiem, że On już niedługo wróci.

Wróć na górę

Marta2483

Posty: 2902

Cerber brak słów, chyba nie można tego piękniej wyrazić… Bo to trzeba samemu przeżyć…
Chłopaki jesteśmy z wami… Musicie dać radę bo jak nie wy to kto?!
A my czekamy z utęsknieniem….

Wróć na górę

sylwinia8

Posty: 1309

przeczytałam to i się popłakałam – piękne

Wróć na górę

GosiekOSP

Posty: 790

Życzę Wam:
- ”odwagi wschodzącego słońca, które mimo nędzy i ogromu zła tego świata, dzień po dniu wschodzi i obdarza nas blaskiem i ciepłem swych promieni”
- siły i wiary, które pokonają wszelkie wątpliwości pojawiające się na Waszej drodze podczas pobytu w Afganistanie,
- spokojnego snu i radosnego przebudzenia,
- radości myślenia, ostrości spojrzenia, triumfu zrozumienia i satysfakcji tworzenia,
- tej radości, gdy czyjaś twarz rozjaśnia się na Wasz widok, albo gdy dostrzegacie ukochaną osobę, która z niecierpliwością czeka żeby Was przywitać,
- bezpiecznego pobytu na misji oraz szczęśliwego powrotu do kraju, do osób, które każdego dnia modlą się za Was i myślą o Was w każdej sekundzie swojego życie,
- aby śmierć i zagrożenie nawet przez chwilę nie zjawiło się w miejscu, gdzie przebywacie,
- przylotu do domu w takim składzie w jakim stąd wylecieliście.

Życzę Wam żołnierskiego szczęścia.

Wróć na górę

saimona

Posty: 940

Cerber obiecałam sobie ze nie będę już tutaj płakać ale po przeczytaniu tego co napisałeś nie da się nie uronić chociaż jednej łzy. Dziękuję w imieniu swoim i męża!!!

Wróć na górę

patunia

Posty: 1155

Najważniejsze jest, by gdzieś istniało to, czym się żyło: i zwyczaje, i święta rodzinne. I dom pełen wspomnień. Najważniejsze jest, by żyć dla powrotu…
Antoine de Saint-Exupéry

Cerber,piękne słowa…Nam zostało juz niewiele,ale życzę kolejnej XI zmianie żołnierskiego szczęścia i wytrwałości, a wszystko będzie tak,jak sobie zaplanowaliście…Trzeba wierzyć,wiara czyni cuda…

Wróć na górę
[1]