Rejestracja | Logowanie »


Forum “zAfganistanu.pl”

21 września 2009

Z Afganistanu » Forum » Obie strony misji, XI zmiana
Nie jesteś zalogowany.
Pisanie na tym forum wymaga zalogowania.
75837 - zarejestrowani użytkownicy.
Brak nowych postów
Nowe posty!
Odpowiedzi: 5922 - Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 [95] 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 - Najnowszy: 30.08.2012 20:36 - kornelia...
Autor Wiadomość

eska22

Posty: 21

Witaj Mini ;) haha ja też się długo chowałam i czytałam tylko aale w końcu wyszłam z cienia :) w kupie raźniej ;)
Mahdziunia i ja trzymam kciuki może coś to pomoże żeby lepiej było i sił starczyło. No i przespanej nocki życze to już każdej :)

Wróć na górę

G.I.Jane

Posty: 1355

Mmmmm kochana, pewnie tata nie zdąży na przylot bociana, ale to też ważny czas dla każdej mamusi i maleństwa, żeby się ze sobą zapoznać :) . A do tego wszystkie ciotki XI-tki będą trzymać swoje magiczne kciuki :D .
Mahdziunia, jestem myślami przy Tobie. Jak córcia była młodsza i miała ostre stany astmatyczne, to spałam na siedząco trzymając ją na sobie wysoko, żeby się nie zsunęła i nie dusiła w nocy. Kilkanaście lat męczarni, a i teraz jesienią i zimą nie jest dobrze. Musisz być cierpliwa, bo będzie w końcu lepiej, ale potrzeba czasu. Wytrwałości kochana. Zobaczysz, że dzielnie przetrwasz trudne chwile i zobaczysz uśmiech na buźce synka, który Ci wynagrodzi wszystkie trudne momenty. Nie jesteś sama, mimo że jesteśmy daleko :-***

Wróć na górę

mmmmm

Posty: 321

Nio mysle bo bez kciuków nawet nie podchodze do lądowania!! hehe!!

Wróć na górę

bombelek

Posty: 1210

Cześć kochane i c Ciebie też rodzynku :)

witam mini i eska miło że do nas dołączyłyście
ale super że nas coraz bardziej przybywa i nowa siła nadciąga hihi :P

hmm nareszcie ogarnęłam małego kurczę kolki dostał nie szło go uspokoić masakra. Na szczęście babcia pomogła go nosić i teraz słodko śpi oby tak do rana :P

Wróć na górę

GosiekOSP

Posty: 790

Witam wszystkie Panie :)

Kurczę, dziwnie się czuję logując tutaj, bo tak dawno mnie nie było, że mam wrażenie jakbym stąd zniknęła na kilka lat :D U mnie Zielonemu właśnie minęło pół pobytu, więc ma już półmetek.

Co u Was?

Wróć na górę

G.I.Jane

Posty: 1355

Mmmmm, z naszym wsparciem lądowanie może być tylko miękkie i bezpieczne :D .
O rany, to będzie najprawdziwszy XI-tkowy dzidziuś, całą zmianę z nami :D :D :D .
Mini, witaj i czuj się jak u siebie w domu :) .
Onaaa, jak English? Do you speak or not?

Wróć na górę

mmmmm

Posty: 321

Dokładnie cała zmiana ale jakie ma wsparcie jak nikt inny!!!

Wróć na górę

Rysica86

Posty: 105

Mini witam cie serdecznie w jakże zacym gronie;))))
Mmmmmm gratuluje dzidziusia, wiesz już czy chłopczyk czy dziewczynka?? Trzymam kciuki za szczęsliwe ’lądowanie’.
MAdziuchna wierze że wszystko sie ulorzy, już niedługo mąż pomoże w opiece nad dzisiusiem, będziesz mogla odpocząć
Mój mąż też dzisiaj świetuje, z chopakami grila robią, tylko % bym im sie przydały ale niestety to dopiero po powrocie, a na formum też zaraz 100 nam stuknie;)))))

Wróć na górę

G.I.Jane

Posty: 1355

:D Nawet Gosiek się pojawiła :) . No ostro nas zaniedbałaś kochana. Karniaczki polecą przy najbliższej okazji, nie ma pomiłuj :)

Wróć na górę

mmmmm

Posty: 321

To bedzie dopiero prawdziwy żołnierz!!!Ahaha!!!

Wróć na górę

GosiekOSP

Posty: 790

G.I.Jane – w Bieszczadach i Beskidzie Wyspowym trochę zabalowałam i nie miałam się kiedy u Was zjawić :) Ale słowo – karniaczki przyjmę bez marudzenia :D

mmmm – GRATULUJĘ! :)

Wróć na górę

bombelek

Posty: 1210

Idzie dziecko 7 letnie z ojcem a przed nimi idzie dwóch policjantów z psem.
Nagle chłopiec podchodzi do pieska i zagląda mu pod brzuch.
Policjant zdziwiony pyta:
- Co się tak przyglądasz temu pieskowi?
- A bo tatuś powiedział, że idzie piesek z dwoma chu*ami.
——————————————-

Tata, syn i teściowa idą na spacer do lasu.
Nagle syn mówi do taty.
- Tato, tato dzik zaatakował babcię.
A tata na to:
- Jak sam zaatakował to niech się sam broni.
—————————————————

Ojciec po długim monologu teściowej zwraca się do syna:
-Józiu,przynieś babci krem do ust.
-Tato,ale który?
-Ten z napisem ,,Kropelka”

———————————————–

Rozmawiają dwaj bracia:
- A może mamusia zamieszkałaby na trochę u Ciebie?
- A chodzisz do kościoła?
- Tak
- Więc stosuj się do zasad i nie czyń drugiemu co Tobie nie miłe.

———————

mmmmm GRATULACJE KOCHANA ;) ;)

Wróć na górę

bombelek

Posty: 1210

- Czym różni się teściowa od trabanta?
- Niczym, ponieważ jedno i drugie trzeba trzasnąć żeby się zamknęło!
————————————–

czym się różni teść od teściowej???
teść przyjeżdża z wizytą, a teściowa z wizytacją.
——————————————-

Czym się różni kaczka od teściowej?
- Kaczka zasra całe podwórko, a teściowa całe życie.–
——————————————

Zocha mówi do swego męża Józka:
- Ty Józek zostaliśmy zaproszeni na bal maskowy.
Józek mówi:
- Ja nie idę, nie mam się za co przebrać.
Zocha odpowiada:
- Najlepiej nie pij, nikt Cię nie pozna.
—————————————–

Ja już mykam nynać Dobranoc XI słodkich i piaskowych snów :P śpijcie słodko i śnijcie o mundurkach :P ;P

Wróć na górę

sylwinia8

Posty: 1309

Dobranoc i cyferka – 71 dds

Wróć na górę

mini

Posty: 164

Ja również przyłączam się do gratulacji Mmmmm i mocno będę trzymała kciuki.
Dziękuję Wam wszystkim za tak serdeczne powitanie, od razu cieplej na serduchu się robi.
My jesteśmy po półmetku jakieś 3 tygodnie, ale czas wcale nie leci ani szybciej ani wolniej. Wstępne zarysy daty powrotu to takie światełko w tym długim tunelu.

Wróć na górę

goga25

Posty: 599

Hejka Miłe Panie:)

Ja dziś po pracowitym dniu, czekam tylko aż pralka swoją robotę skończy i do snu ;)

mmmm ty to będziesz miała konkretny prezencik dla zielonka kiedy wróci :) też się nad takim zastanawiałam ale sama musi ni dam rady ;)

Wróć na górę

monia83

Posty: 1242

Dobry wieczór a raczej piaskowych…. :)

Trochę odmulona…ale to już coś…u nas 4 m-ce za nami i kilka dni…Aga.24 dzięki… :)
Tęsknię Mężu bardzo bardzo…
Dziś nauczyłam się rąbania drewna i obsługi traizegi … trzeba mieć siłę :) zmęczona ale komórka drewienka na zimę jest… :)
W poniedziałek przyjeżdża moja mamusia…ciekawe jak długo ze mną wytrzyma…a potem ja jadę do niej na jakieś parę dni co by o pierwszy zahaczyć i się obkupić.. :) :)

Buziaczki :) :) Fajnie widzieć tu takie tłumy :)

Wróć na górę

lamelia

Posty: 988

Jane, musiałam skopiowac Twój tekst, jest boski !! :
Armię Pięknych Nienormalnych :D . Hasło – jesień, odzew – dds, znak rozpoznawczy – płaszczyki i szpilki :D . W największym tłumie będzie wiadomo, które to ”nasze” :D

Witam się z wszystkimi, eska, mini – hello :)
Gosiek, Ty nasza wędrowniczko :) Dobrze, że o nas nie zapominasz i czasem tu zajrzysz :)
Mmm, gratuluje misyjnego dzidziusia :) i urodzi się tak jak przystało, w 9 miesiącu :)
mahdziunia, mocna zaciskam piąstki za Twoje maleństwo z życzeniami tony zdrówka :) !!
_______________________________________
emej, jak wrócisz, to daj znać, jak się weselicho udało ???
Znaczy, czy druhny dały się poderwać :P

A ja już dziś po urodzinkach, nawet OK było.
Zdziwiłam się, bo nie padło standardowe hasło, że mi szybko czas poleciał, tylko każdy z żalem, że jeszcze Go nie ma, że kiedy On wróci, że nie ma się z kim wódki napić, ani na piwo wyjść..
A ja to niby gorsza, na piwo też się umówię przecież :P
Ale tak mi się milej zrobiło, jak cała moja Rodzinka taka stęskniona za Zielonkiem.
A jak zadzwonił na komórkę na te 4 minutki, to sobie telefon wyrywali, żeby mu tylko “cześć” powiedzieć.
Jednak zaskoczyła mnie ta moja Rodzinka :)
No to powolutku do przodu Armio Pięknych Nienormalnych :)

Wróć na górę

Angelka

Posty: 293

Dobry wieczór! Witam nowe dziewczynki!
Jakoś tak faktycznie smutno w tej drugiej połowie. Ale ja to tak naprawdę nie wiem, czy ta połowa już jest za nami czy jeszcze nie, ponieważ przybliżona data powrotu jest nieznana nam. Przestajemy się dogadywać powoli z moim, już nie wiemy czego chcemy na co dzień… On jakieś dziwne pretensje ma do mnie nie wiadomo o co, ja się złoszczę też i tak jakoś jest… Ciągle nie możemy się złapać, żeby normalnie pogadać, on siedząc tam chce, żebym tu sama góry przewróciła, żebym odwaliała tu robotę, którą należy się zająć we dwójkę. Coś tak do dupy…. Ja jestem ciągle rozdarta pomiędzy rodzicami, domem itd. Chciałabym się zaszyć w jakąś norę sama i przespać tam do powrotu żołnierza.
——————-
Widzisz, Lamelia, nie jest tak źle z tą rodzinką. ;)

Wróć na górę

Angelka

Posty: 293

U mnie nie jest tak, że ja siedzę i tęsknię.. Jakoś nie mam czasu, żeby tak poużalać się nad sobą. Córa nie daje mi się nudzić, chociaż często mam dość nieznośnego zachowania jej. Na samym początku misji, po tygodniu od wyjazdu mojego żołnierza, dzwoni do mnie teściowa i takim grobowym głosem się pyta: “No jak wy tam się trzymacie?” No rozumiem troskę, ale bez przesady. Ogólnie mało chce mi się gadać z teściową, jakoś tak. W ogóle nie mam ochoty na gadki-szmatki przez telefon czy coś. Chcesz pogadać – przyjedź, odwiedź mnie, a nie niektórzy czekają aż ja zadzwonię. To będą czekać niestety długo, bo mi się nie chce nikomu narzucać.

Wróć na górę

lamelia

Posty: 988

Angelka – hej :)
Może po prostu dopadło Was przesilenie, może teraz ten okres, że wszystko przerasta. On tam, Ty tu…a łatwo jest mówić, zrób to, załatw tamto..
Człowiek się wkurza, bo choćby na głowie stanął, to jednak sam nie ogarnie tego wszystkiego, tak jak we dwoje.
Monia, ja Cię podziwiam z tym drewnem ! Pewnie jakbym musiała, to musiałabym powalczyć z drewnem, bo ja kobieta pracująca, żadnej pracy się nie boję :P Ale jednak te sprawy zostawiam Zielonkowi, choć na zimę węglem palimy, więc już w marcu zakupiliśmy opał, żeby znieść te kilka ton :P
Angleka, nie martw się, ułoży się, tylko mniej nerwów, wkurzania się, może uda Wam się w końcu spokojnie porozmawiać, a jak wróci…. :D
Ja z moim Zielonkiem te same bieguny, tak samo myślimy, to samo byśmy zrobili, i dogadujemy się bez słów, choć czasem zgrzyty są :P
Tyle, że Zielonek w ogóle nie umie się gniewać na mnie, a ja może ze 3 minutki wytrzymuję w złości :)

Wróć na górę

Angelka

Posty: 293

To my niby też długo nie wytrzymujemy w złości, ale ciągle czuję jakieś napięcie, ciągle jest coś nie tak… Nie wiem o co chodzi, jestem już przewrażliwiona i mam dość ciągłego bycia samą.
Spadam, Kochani, bo mi bateria w lapku klęka, a zasilacz gdzieś wsadziłam… Dobranoc! :)

Wróć na górę

G.I.Jane

Posty: 1355

Lamelka, byłaś moją inspiracją :D . Po prostu ewolucja gna nas do przodu – od Klubu Dziewic z Odzysku do Armii Pięknych Nienormalnych :D

Angelka, pisałam wcześniej, że dopada nas i Zielonych syndrom misyjny. Oni są przemęczeni pracą, my jesteśmy umęczone próbami radzenia sobie ze wszystkim, więc o niesnaski nietrudno. Każda z nas musi być teraz samodzielna i ogarnąć obowiązki żeńskie, męskie i nijakie… Ja kiedyś miałam męża cywila i było gorzej niż bym miała żołnierza na misji. Nigdy nie było go w domu, bo zarabiał kasę. I nie było mowy, żeby palcem kiwnął. Ja byłam na wychowawczym, wiec wszystko było na mojej głowie, łącznie z dwójką małych dzieci.
Uwierz, lepiej mieć męża na misji, bo przynajmniej wiesz, że nie może Ci pomóc, a nie że nie chce.
Kochasz swojego żołnierza, on kocha Ciebie, nie czas i pora roztrząsać problemy codzienne, bo już teraz powstają urazy, które mogą stworzyć przepaść między Wami. Oboje się denerwujecie niepotrzebnie zamiast się uśmiechnąć do siebie i powiedzieć, że tęsknicie za sobą. Obojgu Wam nie jest łatwo, mimo że to nie pierwsza misja. To jest wojna, dziś jest tak, a jutro inaczej. Jutro – to jedna wielka niewiadoma. Cieszcie się każdą możliwością kontaktu, uśmiechajcie się do siebie, a nie złośćcie…

Wróć na górę

Aga.24

Posty: 1274

Melduję się po imprezce, co prawda nie było co zrywać, ale wróciłam taka naładowana pozytywną energią, że szok, jednak mam porządnych ludzi w rodzinie, a moje bratanice – kochane dziewczyny. Jedna z nich wychodzi za mąż i dziś usłyszałam, że ponieważ trafili jej się średnio udani rodzice chrześni, to ona za swoją chrzestną matkę, uważa mnie, bo byłam jej świadkiem bierzmowania i tyle dałam jej wsparcia, że nie wyobraża sobie inaczej. Usłyszeć coś takiego – bezcenne, wiem chwalę się trochę, ale ostatnio sporo mam takich fajnych sygnałów, może nie jestem taką złą kobietą, hihihi

Jak fajnie, że nam się znów grono powiększa, witajcie dziewczyny:)))

Jane, ja Cię nigdy nie przebiję w głoszeniu dobrego słowa, jesteś jedyna:)))
Już wiesz jak Cię tu brakowało???

Odmeldowuję się i piaskowych….

podpisano:
Normalnie chyba Nienormalna:)))

Wróć na górę

lamelia

Posty: 988

Jane, podpisuję się pod Twym postem !
Ponieważ to kolejna nasza misja, opracowałam swoją taktykę, żeby było OK, i u mnie, i u niego.
Bardzo złe czasy już za mną, i potrafię docenić, co mam teraz. Z każdej sytuacji staram się wyciągać same plusy, a jeśli istnieją minusy, staram się je eliminować od początku.
Jak mi źle, to powiem o tym mojemu Zielonkowi, a On wiem co odpowie: oj tam, przesadzasz kochanie, twarda sztuka z Ciebie, bo Moja :)
I staram się być dzielna.
Nie mamy dzieciaczków, bo wtedy pewnie podwójne zmartwienie, ale tęsknota ta sama.
Zanim zasnę, to sobie kombinuję, co ja powiem Mojemu jak tylko Go w końcu zobaczę :) I obiecuję sobie, że się nie popłaczę…

_____________________________________
Aga, no tak, na takie słowa człowiek czeka, i to jak miód na jego duszę :)
Jak ja dziś od siorki usłyszałam na spotkaniu rodzinnym, że jestem najkochańszą ciocią jej maluszka, i nie wyobraża sobie żeby ktoś inny był chrzestną, to łzy w oczach. A malutka na dodatek dziś, tylko do mnie na ręce się garneła, i mądra ciocia ją nauczyła, jak język wystawiać :P

Wróć na górę
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 [95] 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237