Rejestracja | Logowanie »


Forum “zAfganistanu.pl”

21 września 2009

Z Afganistanu » Forum » Obie strony misji, XI zmiana
Nie jesteś zalogowany.
Pisanie na tym forum wymaga zalogowania.
85958 - zarejestrowani użytkownicy.
Brak nowych postów
Nowe posty!
Odpowiedzi: 5922 - Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 [149] 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 - Najnowszy: 30.08.2012 20:36 - kornelia...
Autor Wiadomość

emeralda86

Posty: 699

Witam ponownie, ja dopiero dotarłam do domku, bo odkąd nie ma mojego Zielonka, żeby nie siedzieć w pustym domu, na weekendy jeżdzę do rodziców. Przeczytałam bardzo uważnie wszystko co napisałyście i macie rację kobietki, żałuję tylko, że ja nie potrafię mieć do tego takiego podejścia jak wy:( Jego to trzecia misja, nasza pierwsza, i może problem w tym, ze on już obeznany w tym temacie a ja nowicjuszka.. W każdym bądź razie dziękuje Wam kochane za słowa otuchy i zrozumienie, naprawdę to dla mnie bardzo wiele znaczy, ponieważ tylko wy mnie rozumiecie. Dziękuje Wam wszystkim kochane:)

Wróć na górę

Marti

Posty: 1342

Jean to dzięki Wam wszystkim i każdej z osobna takie zmiany zachodzą :) :*. Zmiany na lepsze :) , które mnie bardzo cieszą i Mundurek o jeden nerw ma mniej.
Emeralda moja to też pierwsza misja mojego trzecia i też wszystkiego się uczę od początku. Nie zawsze jest łatwo, nie zawsze wszystko rozumiem, ale kiedyś nasza Jean mi napisała, że na Mundurków trzeba zastosować taki specyficzny filtr i nie brać wszystkiego do siebie nie jest to łatwe i czasami się czasami się człowiek wścieknie, ale pamiętajmy my tu mamy prawie wszystko, oprócz nich, a oni tam nie mają nic. Dlatego trzeba chodź w małym stopniu im to ułatwić i być dla nich bardzo wyrozumiałymi, ciepłymi i szczęśliwymi kobietkami, żeby im nie dokładać. Na co dzień mają juz tyle stresu, że my nawet w małej cząsteczce nie jesteśmy same wstanie sobie tego wyobrazić niech wiedzą i czują, że jesteśmy z nimi, a nie obok nich :) . No i cudownie jest zobaczyć ten uśmiech i szczęście na twarzy jak rozmawiamy :D , po prostu bezcenne :) :***…

Wróć na górę

martika

Posty: 402

Tak, to prawda, ja też to zrozumiałam, ha i to nawet sama, doszłam do wniosku że w najgorszych dniach nie mam tak źle jak Oni, mam swój domek, mam dzieciątko,pracę, znajomych,rodzinę itd.itp a Oni maja tam przejebane, i dlatego przestałam się czepiać i staram się być dzielną żoną żołnierza. Na pierwszej misji on mnie wspierał a na drugiej robię to ja, więc widać że i w moim przypadku działa:)Ale to też dzięki WAM:*

Wróć na górę

lamelia

Posty: 988

Dobranoc kobietki, ja uciekam, wczoraj mało spałam :P A jutro znów job ! A tu niby długi weekend mamy ? Któraś się będzie urlopować ?
papa :) słodkich piaskowych :)

Wróć na górę

G.I.Jane

Posty: 1355

Taaak dziewczynki, już teraz pracujemy na cudowne lub nerwowe powitania. Na poprzedniej zmianie była para, która zamiast całusem witała się grymasem na twarzach i zero przytulania :-( Zarówno oni jak i my mamy w tym udział, ale chciałaby tak któraś z nas? Na pewno nie…
Oni tam pod wpływem różnych czynników inaczej się zachowują niż tutaj, czasem nam oczy z orbit wychodzą – czy to on, czy nie on? Trzeba mieć anielską cierpliwość do ich humorków i chimerków, a czasem podkręcić, bo trybiki nie trybią. ALE JUŻ NIEDŁUGO WRACAJĄ i znowu wpadną w nasze łapki :) , a my ich już naprostujemy skuteczną terapią, oj zatrybią natychmiast :D . Niech tylko wrócą bezpiecznie do domu :) .

Emeraldziu, wszystko pomalutku wróci do normy, my kobietki mamy skłonność do zamartwiania się. Nosek do góry, musi być tylko coraz lepiej :)

Monitku hej wieczorkiem :)

Wróć na górę

Rysica86

Posty: 105

Witojcie
martika z twoich postów wynika że masz podobnie do mnie z pewnymi sprawami.
Szczerze to poweim wam że dla mnie ta misja jest łatwiejsza niż II zmiana, wtedy miałam 21 lat i z wieloma żeczami sobie nie radziłam to Bordowy mnie swpierał, nie robiłam mu wtedy wyżótów ale po prostu było mi bardzo cieżko…..
Teraz natomiast to ja jestem dla Niego wiekszym wsparciem, to ja go cały czas pocieszam i mówie że bedzie ok, chciaż też nie jest mi łatwo, ale już przed misją założyłam taki cel, pomagać wspierać i być opoką
Dlatego szczerze wogóle sie nie kłucimy, nie sapię o głupoty, bo to napradę nieistotne sprawy, sama też nie opowiadam o swoich problemach.
Przez całą misję to przez telefon trajkotam to on że u niego ok , nie wie kiedy wraca, że jedzie na wycieczkę wtedy i wtedy, i żebym sie o niego nie martwiła,
Natomiast jak jesteśmy na necie to jest bardzo rozmowny tzn duuuurzo pisze co u niego, zadaje mnóstwo pytań i rozmowa sie kręci…..
Dzisaj np było super nawet Synek sie dołączył i buziaki tacie puszczał, byłam wzruszona….
Tak niewiele czasu nam zostało, dziewczyny zagryść zęby i nic sie nie odzywać do nich jak zaczynają głupoty wygadywać, już niedługo porozmawiamy z nimi na zywo i wsztkie kłutnie będą zapomniane, bedzie tylko ważna LOVE i SEXIK;)))))
Dobranoc kochani

Wróć na górę

Marti

Posty: 1342

Martika i tak trzymać dalej :) . Mój też mnie na poczatku bardziej wspierał, a ja byłam ta bardziej marudna, z czasem myśle, że się to wyrównało :) i oboje jakoś razem dajemy radę. Wiem, że jak razem to przetrwamy nie będzie takiej rzeczy, która nas złamie, bo to jest taki bardzo duży test dla związku, nie jest łatwo żyć na odległość, ale można jak się chce :) .
________________
Lalelia śpij spokojnie i wyśpij się kobietko :) , Mmundurka bez Mundurku Ci zyczę :D

Wróć na górę

emeralda86

Posty: 699

Lamelia dobranoc:*
Jane dziękuje podwójnie za Twoje słowa;) Wiem, że nie potrzebnie się zamartwiam i tworzę w główce jakieś historie, ale czasami chyba głupieje już..
Codziennie mówię sobie, że muszę być silniejsza bo jeszcze troszkę i będę go miała w domku.
Muszę do Was częściej zaglądać bo jesteście jak lekarstwo:):)

Wróć na górę

emeralda86

Posty: 699

Uciekam spać bo rano trzeba do pracy wstać, a mi po weekendzie zawsze to jakoś opornie idzie.
Życzę Wam spokojnej nocy i piaskowych snów:)
Dobranoc kochane:)

Wróć na górę

monito2012

Posty: 992

I już chałupę odgruzowałam.4 prania zrobiłam, prasowania nie tknęłam i mam jak na chwile obecna wszystko w d…
Padam na mordkę, choc Morfeusza ani widu ani słychu :-)

Dziewczynki u mnie często jest sinusoida,ale staram się choć czasem jest bardzooo ciężko wstawać z uśmiechem na ustach i trwać tak do kolejnej rozmowy z Moim Kochaniem)
A jak nie napisze lub nie zadzwoni, to i czasem łezkę przełknę, ale myślę wtedy sobie,że gdyby mógł to by napewno się odezwał.
Nie chcę Go krzywdzić swoimi wyrzutami, bo raz to juz przerabiałam i wiem ile potem nerwów i zdrowia straciłam,jak sie nie słyszeliśmy przez kilka dni…Jak to Jane napisała? Wyrwałabym sobie wtedy jęzor z korzeniami, żeby nie powiedzieć tego, co powiedziałam…

Zmęczenie jest,już jest…ale jutro wstaje nowy dzień i z optymizmem patrzę w przyszłość )))

Wróć na górę

Marti

Posty: 1342

Jean, racja żadna z nas nie chciałaby się witać obojetnością i nerwem :( . A to, że zachowuja się czasami tak, a nie inaczej to nie ich wina. Są w takich, a nie innnych warunkach i nie wiem czy któraś z nas wytrzymała by tam chodź chwilę. Przecież to nie ich wina, to tylko ich praca i powinniśmy patrzyć pod tym wzgledem. Nam nie jest łatwo, a co dopiero im. Ja zrozumialam to jakiś czas temu. Wcześniej patrzyłam przez pryzmat siebie i tego co czuję, a nie tego, że jest na wojnie i jego uczuć emocji. Musiało kilka miesięcy minąć żebym to zrozumiała. Ale bardzo się cieszę, że to w końcu do mnie dotarło. każdy z nich jak by mógł chciał by zasypiać i budzić się u naszego boku :) . Trzeba tylko cierpliwie poczekać, a wszystko wróci do normy jeżeli będziemy tego tylko chcieli. Jak my bysmy się czuły gdyby, któraś z nas wyjechała za pracą, a po powrocie były tylko wieczne pretensje i wypominania? Nie jesteśmy wstanie zrozumieć wojny i nie próbujmy zastanawiać się nad tym, czy nad tamtym tylko się cieszmy, że wszystko jest dobrze. Zamartwiania się nie da się od tak wyłączyć, ale nie dokładajmy jeszcze same sobie. Trzeba być dobrej myśli i tyle :) , a reszta przyjdzie z czasem :D .

Wróć na górę

monito2012

Posty: 992

Marti Twoje słowa są teraz jak miodek na moje serce :-)

Jako,ze dzis cisza u mnie w eterze i nerwik się włączył to tego było mi trzeba)))

Wróć na górę

Marti

Posty: 1342

Emeeralda na wszystko trzeba czasu, zobaczysz zrozumiesz :) . Mi też dużo dziewczyny pomogły dlatego jestem im wdzięczna :) . Człowiekowi czasami barkuje sił, ale przecież my dzielnie XI jesteśmy :) .
Monito i na Ciebie przyjdzie czas na sen :) . Ja też przerobiłam jedną taką poważna kłótnie nie było miło oboje nerwów natraciliśmy i tylo żałowałam, że tak popłynełam bez sensu nie w tym kierunku co trzeba i sama miałam sobie ochotę jęzora wyrwać :P . Było mineło, teraz jestem bardziej rozumniejsza i wyrozumiała. No i codziennie czekam na to moje Kochanie z jeszcze większą tesknotą i chęcią, żeby już tu był. Jak by mógł to by się odezwał i też do tego teraz tak podchodzę :) . Przecież On nie na wakacjach nie zawsze może zadzwonić, napisać i tego trzeba się dzielnie trzymać :) :) :)

Wróć na górę

Marti

Posty: 1342

Monitko to cieszę się bardzo :D . U mnie też cisza, ale wiem, że jak by mógł to by się odezwał liczyłam na małą randeczkę na skype przed urlopem, ale nie ma co marudzić wczorajszo-dzisiejsze pogaduchy dużo mi dały :D . A nerwik odstawiamy w kąt :) , wrócą cali i zdrowi do nas :) .

Wróć na górę

monito2012

Posty: 992

I tego sie trzymajmy.
To nie wakacje w Spa. Choć sauna tam niezła ;-)

Nigdy nie lubiłam poniedziałków,ale od niedawna lubię bardzo)
I już sie ciesze na jutro)
Nowy dzień, słoneczko i nowe nadzieje )))
O ogromie pracy nie wspomnę ha ha

Wróć na górę

monito2012

Posty: 992

Marti ja też liczyłam na randeczkę…. ale ileż mozna mieć szczęścia? Wczoraj 5 godzin prawie, to dzis trzeba sie zregenerować ;-) co by mi się chłopina nie wykrzaczył)))

Wróć na górę

Marti

Posty: 1342

Monito i tak trzymać, kolejny tydzień czas zakonczyś i zacząć nowy do odliczania :) . Im więcej obowiązków tym mniej czasu na głupoty i wymyślanie :P . Ja tam lubię każdy kolejny dzien bo o jeden mniej do końca ;) . W tym roku pierwszy raz nie mogę się doczekać końca lata i chcę już jesień zime i nowy roku :) , a do wiosny poleci :) . Może wcześniej uda się jakiś urlopik Zielonka to by było dopiero cudnie przed XII zmianą, cały czas o tym marze :D

Wróć na górę

Marti

Posty: 1342

Monito to widzę, że podobnie bo my też 5 godzin wczoraj po 2 sie kładłam :) . Tak miło było go usłyszeć i zobaczyć, naśmiała się bardzo i oboje w szampańskich humorach :D . No niech się te nasze Mundurki regenerują, bo jak się do nich dorwiemy to oj biedni oni będą :P . A Twój w jakiej bazie?

Wróć na górę

monito2012

Posty: 992

Marti mam takie same odczucia.
Nie cierpię tego lata, chcę, żeby juz się skończyło.
Jesień zawsze lubiłam i nie mogę jej sie doczekać, bo po niej przyjdzie zima i tup tup tup ….coraz bliżej do rzucenia się Mojemu na szyjkę :-)

Życzę Ci kochana ,zeby Twój Zielonek dostał urlopik :-)
Pamietaj,że marzenia się spełniają )))

Wróć na górę

monito2012

Posty: 992

Marti wysłałam @ )
Daj znac czy doszła

Wróć na górę

Aga.24

Posty: 1274

Hej witam wieczornie Miłe Towarzystwo,
sory za nieobecność, ale byczyłam się na działce, przed chwilką skończyłam czytanie, ale mądre rzeczy wypisujecie :)
Marti a z Twoich słów cieszę się najbardziej chyba, super, że wszystko ok, odpoczywaj Kobietko, urlopuj ;)
Ja od czwartku do pracy, jak to szybko minęło, no trudno, teraz już jesień za pasem :) :)

Jane zgłaszam się znów na warcie, kurczę znów mnie nosi, drugi dzień zresztą, wczoraj i dziś też wyglądałam tych spadających gwiazd, ale chyba szczęście mi w tym roku nie pisane, a tak małe miałam marzenie, tylko wygrana w totka, hihihihi

Emejku – dobrze doczytałam??? Tornado buszowało u Ciebie??? Współczuję, przeżyłam to w ubiegłym roku u rodziców. Jeśli potrzebna jakaś pomoc to pisz, może jakoś można komuś tam pomóc? Może coś potrzebne?

Wróć na górę

monito2012

Posty: 992

Aga wyglądaj dziś tych gwiazd, ponieważ ten ich”wysyp” miał być z 12 na 13ego)
To i ja lecę na balkon.
Może coś wyczaję.

Wróć na górę

Marti

Posty: 1342

To Ty też na XII zmianę się szykujesz?? No cały czas o tym oboje marzymy :D , przydało by się nam to bardzo, ale jak się nie uda dzielnie będę walczyć do końca XII zmiany, czasmi pewnie jeszcze pomarudze, ale nie ma co jesteście WY i dam rade :D . Z MON-em nic nie wiadomo. Niby urlop, miał być we wrzesniu, a tu cały czas wisi decuzja co z XII zmianą :( . I to mnie najbardziej dobija bo jak by człowiek wiedział to by jakoś te siły rozłozył na ten czas, a tak się zastanawiaj. Po cichu czekam na urlop :D

Wróć na górę

Aga.24

Posty: 1274

Marti nie mędrkuj, z wujkiem MON-em nie wygrasz, więc rozkładaj siły nie patrząc na wujaszka :)
Zresztą jak będzie trzeba to polezę z Tobą na forum XII i będę Cię miała na oku, dacie radę dziewczyny, a powrót Waszych zielonków będzie świętem, że hohohooooooooooooooooooo :)

Wróć na górę

Marti

Posty: 1342

Monito nie doszedł :( . Jak coś m_m_a_r_t_i@wp.pl :) .
Aguś witamy urlopuj się jak najdłużej no i wypoczywaj :D . A dzielnie się trzymam to dzięki Wam kochane :*. O to ja też pójdę ich powypatrywać, może przyspieszę dzięki temu decyzje z tym co dalej :D :P .
Na mnie już dziś pora z lekka padam na twarzyczkę, a rano nowy tydzień i dalej do dzieła :D . Tak, że grzecznie się żegnam i niegrzecznych snów dziś rzyczę :) :P

Wróć na górę
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 [149] 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237