Rejestracja | Logowanie »


Forum “zAfganistanu.pl”

21 września 2009

Z Afganistanu » Forum » Obie strony misji, XI zmiana
Nie jesteś zalogowany.
Pisanie na tym forum wymaga zalogowania.
53216 - zarejestrowani użytkownicy.
Brak nowych postów
Nowe posty!
Odpowiedzi: 10343 - Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 [296] 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 - Najnowszy: 02.12.2016 19:11 - monia83
Autor Wiadomość

MALENSTWO

Posty: 1138

Hi hi hi znalazłaś :)

Wróć na górę

Marti

Posty: 1342

To Cię dobrze znalazłam ;) . My o tym samym imieniu razem się powinnśmy trzymać ;)

Wróć na górę

MALENSTWO

Posty: 1138

Szkoda tylko że dwa różne końce Polski

Wróć na górę

Marti

Posty: 1342

Fajnych chłopaków masz ;) . Dobra lecę włosy wysuszyć zostało mi jakieś kilka min :P … Tak, że się na razie żegnam ;) .
Trzymajcie się dzielnie :)

Wróć na górę

Marti

Posty: 1342

Nom szkoda szkoda, ale może w Wawie niedługo będę więc kto wie ;) ???

Wróć na górę

MALENSTWO

Posty: 1138

Czytałam, ale ja do Wawy mam kawałek…
Dzięki :)
PAPA :) Miłej randeczki ;) Ja zaraz spać uciekam :)

Wróć na górę

DIANA

Posty: 1200

Witajcie :)

http://demotywatory.pl/3956918/Na-Halloween-przebiore-sie-za-okres

… i uważajcie ;)

Pozdrawiam :)

Wróć na górę

emeralda86

Posty: 699

Dzień dobry XI :) Widzę, że powroty już pełną parą ruszyły:) Cieszę się bardzo, że większość z Was na już swoich Zielonków przy sobie, a tym co dalej czekają życzę wytrwałości:) Anusiak bardzo przykro mi, że tak się stało, przesyłam przytulaska, trzymaj się Słoneczko:*

Co prawda mój Zielonek od ponad 3 tyg jest już w domu, tyle że,to nie jest już ,,mój Zielonek” :( Nie pisałam Wam nic, ponieważ nie byłam w stanie, musiałam sobie choć troszkę wszystko pookładać. Moje szczęście trwało tydzień, po czym po szczerej rozmowie okazało się że te pół roku odmieniło jego stosunek do mnie- to tak w dużym skrócie. To był dla mnie ogromny szok,w jednej chwili mój cały świat został wywrócony do górny nogami, był wielki ból, łzy i rozpacz. Na początku próbowałam walczyć o ten związek,bo nie ukrywam, że nadal kocham mojego Zielonka,i tak szybko nie wyrzucę go z mojego serducha ale do tanga trzeba dwojga, dlatego poddałam się, bo bez sensu jest być z kimś kto nie kocha, kto po 2 latach mówi, że nie widzi sensu dalszego wspólnego życia …
Powiem Wam, że dziwnie się czuje, nie ma go przy mnie,rzadko się odzywa a mi się cały czas wydaje, ze to normalne, przez pół roku tak było i teraz mam wrażenie, że on dalej jest w Afganistanie:(
Nie czuje do niego żadnej złości, czy też nienawiści, mam tylko ogromny żal za te pół roku, za czas jego misji… Pewnie jak większość z Was, ja też pamiętam każdy tydzień jego pobytu w Afg,była to moja pierwsza misja i dlatego nie był to dla mnie łatwy czas. Ciągły lęk, strach, nieprzespane noce, i łzy kiedy telefon zbyt długo milczał, bałam się każdego dnia, bo nie wiedziałam co mi przyniesie, martwiłam się jak nigdy o nikogo…W głowie ciągle mi siedziało jak niebezpieczną funkcję tam wykonuje, dlatego gdy w telewizji słyszałam słowo Afganistan serducho od razu szybciej biło a oczy robiły się mokre..Wiedziałam, że jakby mu się coś stało to bym chyba tego nie przeżyła…
Łzy leją mi sie po policzku jak przypominam sobie ostatnie tygodnie przed przylotem…. To był najbardziej wyczekiwany czas tej misji, cieszyłam się jak dziecko, było wielkie szykowanie, sprzątanie i cała radość, której nie da sie opisać… Byłam taka szczęśliwa, że wraca, pamiętam jak odliczałam godziny a później minuty do powrotu… Nie zapomnę nigdy tego uczucia gdy stałam pod jednostką i czekałam, aż wyjdzie, albo chwili gdy go zobaczyłam po pół roku, gdy się do niego przytuliłam, wtedy czułam się naprawdę szczęśliwa i pomyślałam, że warto było czekać tyle czasu na taką chwile. Myślałam,że październik będzie jednym z najszczęśliwszych miesięcy w moim życiu, płakałam ze szczęścia jak napisał że już wylądował w Polsce… no i moje szczęście trwało tydzień… Tak jak wiele z Was odliczałam każdy dzień, każdy dzień skreślałam w kalendarzu i cieszyłam sie z upływającego czasu, z nadzieją czekając na jesień, która miała przynieść mi wiele radości a przyniosła łzy…Pół roku był moim marzeniem, tęskniłam, śniłam o nim, moje życie kręciło się wokół niego i całej misji no i po 7 dniach czar prysnął… Pozostał wielki ból i rozczarowanie..
Czasami nachodzą mnie myśli co zrobiłam źle, może za dużo się czepiałam , za bardzo marudziłam, bo wielu spraw i rzeczy nie potrafiłam zrozumieć, ale gdzieś tam dociera do mnie, że po prostu nasz związek nie zdał próby czasu, że uczucie było za słabe…. Tylko strasznie ciężko przyjąć mi to do wiadomości,przez pół roku żyłam marzeniami o tym jak cudownie będzie po powrocie, jak cudownie będzie się wtulić i zasnąć przy tym jedynym…
No ale w życiu nie zawsze jest tak jakbyśmy tego chcieli… Tylko strasznie mi żal, że nam nie wyszło:(
Przez te pół roku wiele się nauczyłam, dostałam lekcje od życia której pewnie długo nie zapomnę…Na zawsze pozostanie mi sentyment do wojska i munduru a słowo Afganistan zawsze będzie budziło we mnie ogromne emocje…
Chciałabym jeszcze podziękować wszystkim kobietkom za wsparcie jakie dałyście mi podczas tej misji: Fanko, Koteczku, G.Jane, Lamelko,Marti, Sylwia, Mahdziunia, Bebe, Bombelku, Mefi( słoneczko Ty moje), Limonko, Andromedo, Aga24, Kika,i wszystkie kobietki, których nie wymieniłam dziękuje Wam za te pół roku, dziękuje,za wsparcie na forum,za to że służyłyście wsparciem i dobrym słowem zarówno podczas misji jak i po powrocie, gdy przyszły u mnie te gorsze chwile, bo bardzo mi pomogłyście w tych ostatnich dniach… Nie żegnam się z Wami bo myślę, ze będę tu czasami zaglądała, w końcu któraś z Was powiedziała kiedyś ze XI jest się do końca życia:)

Wróć na górę

anusiak

Posty: 1615

Emeralda tak mi przykro…, ale jesteś silną XI i dasz radę !!! Jakby co to pisz na priva;)…
Zresztą popatrz na moją historię…, szydło wyszło z worka wczoraj…,

Wróć na górę

MALENSTWO

Posty: 1138

Helloł :)
Emeralda, przykro się czyta, że kolejny związek nie przetrwał misji. Zwłaszcza taki który chwilę trwał wcześniej. Wiem, że teraz jest ciężko…Ale, ból i żal kiedyś minie i na całą historię spojrzysz inaczej :)

Wróć na górę

agnieszka1

Posty: 85

Witam :) mam takie pytanie moze któras z wam bedzie w stanie mi na nie odpowiedziec :) jestem z XII i tak sie zastanawiam czy jest sens jechac po meza na lotnisko bo on mi powiedział ze i tak ze mna nie wroci bo bedzie miał przy sobie bron i najpierw do jednostki jada ja zdac wiec sie zaczelam zastanawiac czy tam na lotnisku wogule bedzie mozliwosc zeby sie z nim zobaczyc czy oni odrazu sa przetransportowani do jednostki? Jest to nasza pierwsza misja o wielu sprawach nie mam zielonego pojecia prosze doradzcie… Wiem ze dla mnie to dopiero poczatki ze do powrotu jeszcze daleko :)

Wróć na górę

Zapałka

Posty: 261

Agnieszka1 twoj zielonek ma racje, nie ma sensu gonic na lotnisko, jest dokladnie tak jak on mowi, lepeij odebrac go z jednostki jak juz sie ze wszytkiego rozliczy, klika godzinek nie zrobi wiekszej roznicy..
Emeralda86, kurcze wielka szkoda, ale nie chce ci robic nadzieji, ale czasem bywa tak, ze mija troszke czasu i ze tak to ujme wraca wszytko na wlasciwe tory, u mnie tak wlasnie bylo,
co do wiecznego czepialstwa, hmm tego wlasnie musialam sie nauczyc… nie bylo latwo… ale..
teraz jest miedzy nami mam nadzieje ze ok
A co do mnie… zolniezyk wczoraj wyladowal, i jeszcze sie nei zdążył odezwac ze w ogole jest… hehe, jest tak pochloniety rodzicami, kumplami, sprawami roznymi podejrzewam.. ale nie marudze… poczekam na swoja kolej, byla ona ustalona juz przed wyjazdem… jestem cierpliwa a przynajmniej tak sobei wmawiam ;)

Wróć na górę

emej90

Posty: 1295

Witam!
To się porobiło…. Cóż mam napisać… SIŁY Wam życzę dziewcyznki :)
Dziś szczególny dzień więc przesyłam piosenke może Wam się spodoba :) http://www.youtube.com/watch?v=gYMSMDb86bo

Wróć na górę

mahdziunia

Posty: 1267

Witajcie!:)
Ja swojego mam od wczoraj!:)Jest cudownie!:)
Ciesze się że misja się już skonczyła!:)nie było tak .żle…!przyznam..:):)
Nie wolno sie poddawać bo jesteśmy naprawdę sline czasem sobie nie zdajemy z tego sprawy!:)!
Dziękuje szczególnie sylwi!:)za wszystko i pamiętaj Kraków dalej czeka!:)
Reszta dziewczyn dziekuje za wsparcie rzucanie kaloszami granatami itp:):)Fanko Tobie też dziękuje!:)

Esmeraldka- współczuje ale trzymaj się !jesteś twarda babką!:)

załączam wam linka z wczorajszego lądowania!:)samolotu:)
który był w Kronice krakowskiej…
http://www.tvp.pl/krakow/kronika/wideo/31-x-2012-godz-1830/8969337 ———>12 minuta materiału:)

Mimo że misja się dla mnie zakończyła dalej zaglądam do Was!i was podczytuje!:)
Pozdrawiam serdecznie!wszystkie XI!!!:):):)

Wróć na górę

emeralda86

Posty: 699

Zapałka u nas już nie ma szans żeby wszystko wróciło na właściwe tory, bo mój jest pewien swojej decyzji, także nie łudzę się, że będzie dobrze…
Maleństwo wiem, że czas leczy rany i za jakis czas bedzie lepiej, ale jak na razie Zielonek siedzi w mojej głowie, sercu i we wspomnieniach….. No i co powiedzieć ciężko jest…
Ale ktoś kiedyś powiedział, że nic w życiu nie dzieje się bez przyczyny, także czekam na lepszy czas;)
Zapałka super, że Twój już jest w Polsce, teraz tylko czekać na spotkanie:)
Anusiak własnie czytałam wczoraj Twoją historię i po prostu brak mi słów, bo nie rozumiem dlaczego faceci tak postępują, w głowie mi sie to nie mieści… Dobrze że sztdło wyszlo z worka bo szkoda Twojego czasu.. Ale trzymaj się kobietko, bądź dzielna:*

Wróć na górę

anusiak

Posty: 1615

Emeralda ja się trzymam, dzięki za słowa otuchy, u mnie jest tak…

“…życie mnie przeczołgało, a ja jak ten czołg… gąsiennica w ruch i do przodu!!!!!…”

Ta historia mnie tak łatwo nie złamie, ale jest ona też tutaj opisana ku przestrodze dla innych…
———————————————————

Emej piosenka zaje…fajna…. ;) pozdrawiam Cię cieplutko i daj znać na priv co z pracą…

Wróć na górę

Marti

Posty: 1342

Dobry dzień ;) .
Ja po małej objazdówce. Jeszcze w jedno miejsce lecę i na dziś laba ;) .
Kobietki trzymajcie się raźnie ;) .
Syluś gartulacje wytrwałości ;) czekam na dalsze relacje ;)

Wróć na górę

Zapałka

Posty: 261

emeralda ja tez byłam pewna ze juz nic z nas nie bedzie i bylam pewna swojego wyboru… az tu nagle po roku pstryk i ….

mahdziunia… dzieki za kronike, i nawet moj sie tam załapał.. 13.27. stoi mistrz drugiego planu i gapi sie z jakimis dokumaentami wprost w kamere, buahhah ale jaka ma dziwną mine ;)

Wróć na górę

Marti

Posty: 1342

Kobietki mam pytanie do tych, których Panowie jeszcze nie wrócili czy oni już wszyscy są poza G. Czy może jeszcze któraś rotacja siedzi tam i dopiero szykują się do drogi po bazach???
________________
Zapałka nie na darmo mówią, że nadzieja umiera ostatnia ;)

Wróć na górę

Zapałka

Posty: 261

Marti wiec dowod ze wyladował juz jest, ale kurna jakos nie spieszy mu sie mnie o tym poinformowac, kumam ze nie ma komorki, ale bylo by milo gdyby nie zapaomnial o mnie ;)

Wróć na górę

Marti

Posty: 1342

Zapałka to trzeba będzie się upomnieć po spotkaniu bo do tego czasu już telefon to na pewno ma ;) . Oj z tymi facetami z nimi źle bez nich jeszcze gorzej :P . Chodź ja ostatnio nie narzekam Wojsko mnie rozpiezcza i dziś znowu randeczka :D

Wróć na górę

mahdziunia

Posty: 1267

Mojego też widać i najlepsze jest to że!wtedy jak szli a wylądowali o 9 rano …to dopiero 9.30 dostałam smsa wylądowałem:)i na materialne kroniki idzie taka ciamajda:* i pisze mi smsa :)

Wróć na górę

Marti

Posty: 1342

Krylka, Dżunia G, Trifle, wysłałam Wam @ będę wdzięczna za odpowiedź.

Wróć na górę

CzarnaMalpa

Posty: 754

Hej Dziewczynki, tu XII.

Zanim związałam się z Zielonkiem byłam z Marynarzem, przeżyłam pierwszy rejs 4ro miesięczny, kontakt co 2-3dni i było super po powrocie jednak potem zaczęło się psuć, nie czułam się dla niego najważniejsza, nawet się chciałam rozstać, jednak niespodziewanie (miesiąc przed czasem) wyskoczył drugi rejs, 5cio miesięczny. Chwile przed wyjazdem dałam mu szansę więc czekałam wiernie i pisałam codziennie mimo, że otrzymywałam smsa rzadziej jak na miesiąc… Czułam, że jest źle jednak czekałam i liczyłam, że po powrocie coś się zmieni, że doceni że tyle czekałam i… się przeliczyłam :) bardziej stęsknił się za kolegami niż za mną! Ale z perspektywy czasu ciesze się, że tak się stało, bo z Marynarzem ani przez chwilę nie byłam tak szczęśliwa jak z Zielonkiem. Dopiero teraz czuje sie piekna, kochana i wiem co to poczucie bezpieczeństwa :) nawet jak jest na wojnie to czuję się dla niego ważna!
Dlatego dziewczynki głowy do góry! Teraz jest ciężko ale po każdej burzy wychodzi słońce! Jeszcze traficie na takiego który jest Was wart, bo skoro tyle czasu wytrzymałyście to zasługujecie na to co najlepsze! :*

Wróć na górę

fanka szefa
(Moderator)

Posty: 3789

Witam.

Emeralda

Przykro mi że Afganistan okazał tym czym sie okazał.
Ale prawdą jest że nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkiego,nie mamy takiej mocy.
Nie trać wiary w siebie bo nigdy nie wiadomo kto za chwile stanie na twojej drodze,jakie niespodzianki szykuje los.
Mimo wszystko zycze ci aby sie wszystko ułożyło i złe chwile oraz smutek poszedł w niepamięć.Będe trzymać kciuki za ciebie:)I pamiętaj że twoje miejsce w razie W jest na forum,zawsze dla uporządkowania umysłu któraś kaloszem rzuci:)

Mahdziunia

Nie ma za co dziękować,ja tu wiesz-tylko z mietłą latałam:DD

Ja nadal myślę że XIki beda aktywne na forum i codzienność nie zdominuje waszej zmiany-bo ona była niepowtarzalna;)

Wróć na górę
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 [296] 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414