Rejestracja | Logowanie »


Forum “zAfganistanu.pl”

21 września 2009

Z Afganistanu » Forum » Obie strony misji, XII zmiana
Nie jesteś zalogowany.
Pisanie na tym forum wymaga zalogowania.
83119 - zarejestrowani użytkownicy.
Brak nowych postów
Nowe posty!
Odpowiedzi: 2531 - Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 [34] 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 - Najnowszy: 10.07.2013 11:32 - ewek25
Autor Wiadomość

Lala

Posty: 458

Goferku poszło. Sprawdź czy doszło. :)

Wróć na górę

goferek36

Posty: 644

Lala dziękuję

Wróć na górę

Lala

Posty: 458

Proszę. :)

Wróć na górę

ccassiumm7

Posty: 2490

Gof – @ :)

Wróć na górę

goferek36

Posty: 644

nr 2 @ napisałam Cass

Wróć na górę

Miś-owa

Posty: 3697

Małpki skaczą :)

Ale wywiało… w lodówkach siedzą :P Głodomory!

Wróć na górę

goferek36

Posty: 644

nie mam nic do zarcia, a ostatnio się nasłuchałam o zupkach chińskich i swojej nie ruszam

Wróć na górę

Miś-owa

Posty: 3697

Jakoś nie lubię chinek.

Wróć na górę

goferek36

Posty: 644

ja też rzadko ale czasem złoty kurczak, no bywa bywa

Wróć na górę

ccassiumm7

Posty: 2490

Gof @ 2 – over

Wróć na górę

Miś-owa

Posty: 3697

A mnie tu w brzuszku burczy.

Wróć na górę

goferek36

Posty: 644

Cass dziękuję

moze Ty jakiś napiszesz poradnik, serio

Wróć na górę

ccassiumm7

Posty: 2490

Żonka – lubię piosenki Tereski Werner. To Disco?

http://www.youtube.com/watch?NR=1&feature=endscreen&v=a3nIkrZ73NM
Piękne morze kocham Cię…. tutaj miłość rodzi się… :)
~~~
Gof – oj, mogłabym napisać wiele…

Wróć na górę

goferek36

Posty: 644

pomyśl o tym

warto byłoby

Wróć na górę

ccassiumm7

Posty: 2490

Myślę :)
Dzięki za motywację.
Dobranoc.

Wróć na górę

Miś-owa

Posty: 3697

Dobranoc Słonka

Wróć na górę

zolnierzzonka

Posty: 1088

Branoc Cass i ALL cała reszta :*

Wróć na górę

andzik

Posty: 282

Jak ja wam zazdroszcze tego optymizmu dziewczyny kochane. Ja nie jestem az tak nastawiona jak wy

Wróć na górę

Miś-owa

Posty: 3697

Dzień dobry Słonka,

pchamy wózeczek dalej – ciężki – zakupy już w nim leżą.

(co by potem po sklepach nie ganiać i czasu nie tracić)

Miłego dnia!

Wróć na górę

storczykw

Posty: 938

Nieważne, czy jesteś w związku małżeńskim czy nie, należy przeczytać ten tekst, miałam łzy w oczach czytając, poneważ tak mnie dotknął…

Kiedy wróciłem do domu, żona podała kolację.
Wziąłem ją za rękę
i powiedziałem, że muszę jej coś powiedzieć. Usiadła i jadła w milczeniu.
Znów widziałem strach w jej oczach.

Nagle byłem przerażony, nie byłem w stanie
otworzyć ust. Ale musiałem jej powiedzieć
co myślę: chcę rozwodu. Żona
nie była porywcza i zdenerwowana, tylko
cichym głosem zapytała mnie o powód.

Chciałem unikać odpowiedzi na to pytanie.
to ją rozgniewało. Rozrzuciła wokół sztućce
i krzyczał na mnie, że nie jestem mężczyzną. Tej
nocy nie rozmawialiśmy już ze sobą. Płakała
przez całą noc. Wiedziałem, że
chce się dowiedzieć, co się stało z naszym małżeństwem, ale nie mogłem dać jej zadowalającej odpowiedzi: I
zakochałem się w Jane. Mojej żony już nie kocham.

Z głębokim poczuciem winy, przygotowałem
Kontrakt małżeński, w którym zaoferowałem jej nasz dom, samochód, i
30% naszej firmy. Przeglądnęła go
krótko, a następnie podarła go. Kobieta, z
którą spędziłem dziesięć lat mojego życia,
była mi obca. Było mi przykro, za jej czas i energię, które zmarnowała ze mną, ale
nie mogłem wrócić, zbyt mocno kochałem Jane.
Wreszcie wybuchnęła głośno na moich oczach
łzami, takiej reakcj się spodziewałem.
Te łzy dały mi jakoś poczuce ulgi.
Przez dłuższy czas myślałem nad rozwodem, miałem obsesję na punkcie tej myśli.
Teraz to uczucie jest jeszcze silniejsze
i byłem pewien, że jest to dobra decyzja.

Następnego dnia wróciłem do domu późno i zobaczyłem ją
siedzą przy stole coś piszącą. Byłem bardzo zmęczony tego
wieczoru, więc poszedłem bez kolacji prosto do łóżka. Wiele godzin spędzonych z Jane mnie wyczerpały.
Obudziłem się i zobaczyłem, krótko
że nadal siedzi przy biurku i pisze. To nie miało dla mnie znaczenia, więc odwróciłem się i natychmiast zasnąłem.

Rano dała mi swoje wymagania odnośnie
rozwódu: nie wymaga niczego,
jednak chce byśmy przez miesiąc żyli normalnie i udawali że nic się nie stało, zanim ogłosimy rozwód.
Powód był prosty: Nasz syn pisze za miesiąc
prace klasowe i nie chce go z naszym
zepsutym małżeństwem obciążać.

To mogłem zaakceptować. Ale poszła dalej:
Chciała, żebym sobie przypomniał, jak
w dniu naszego ślubu na rękach niosłem ją przez próg.
Chciała żebym codziennie z naszej sypialni do drzwi
wyjściowych nosił ją na rękach przez miesiąc.
Myślałem, że ona całkowicie oszalała.Lecz by nasze ostatnie dzień, były przyjemne
jak tylko było to możliwe, zgodziłem się.

Później powiedziałem Jane o warunkach
mojej żony. Roześmiała się głośno i
powiedziała, że to absurd. ”Nie ważne co ona za sztuczki
zastosuje, musi zaakceptować rozwód, powiedziała ”
i szydziła.

Po tym jak powiedziałem żonie, że
chce się rozwieść, nie mieliśmy
więcej kontaktu ciała. Więc nic dziwnego, że
w pierwszy dzień nieznane uczucie było, kiedy
niosłem ją na rękach. Nasz syn stał za nami i
oklaskiwał. ”Tato trzyma mamę w rękach,” radował się. Jego słowa mnie zraniły.
Od sypialni do drzwi salonu – Poszedłem
10 metrów z nią w moich ramionach. Powoli zamknęła
oczy i szepnęła do mnie: ”Proszę nie mów naszemu
Synkowi o naszym rozwodzie. ” skinąłem głową i
przygnębiające uczucie mnie napadło. Umieściłem ją w przedniej części drzwi. Poszła na
przystanek autobusowy w celu oczekiwania na autobus do pracy.
Jechałem sam do mojego biura.

Na drugi dzień wszyscy przyszło o wiele łatwiej. Pochyliła
głowę na mojej piersi. Czułem
zapach jej bluzki. Uświadomiłem sobie, że przez długi czas
nie dostrzegałem jej.
Uświadomiłem sobie, że nie jest już tak młoda, jak
był na naszym ślubie. Widziałem małe zmarszczki na jej twarzy, a także pierwsze małe szare
Włosy. Nasze małżeństwo nie przeszło na niej bez szwanku.
Przez chwilę, zadałem sobie pytanie, co za krzywdę jej wyrządziłem.

Kiedy w czwartym dniu wziąłem ją na ręce, zauważyłem,
że poczucie swojskości powstało ponownie.
To była kobieta, która mi dziesięć lat życia poświęciła.

Piątego dnia zauważyłem, że zaufanie wzrasta.
Nie powiedziałem Jane o tym. Z dnia na dzień, łatwiej było
mi ją nosić. Może mnie codziennie ćiczenie zrobiło silniejszym.

Pewnego ranka, widziałem ją, jak myślała,
w co się ubrać. Przymierzyła kilka stroi, ale nie mogła się zdecydować.
Potem powiedziała z westchnieniem: ”Wszystkie
Ubrania są coraz większe. ”Nagle
Zdałem sobie sprawę, że ona znacznie schudła.
Więc to był powód, że noszenie jej stało się łatwiejsze!

Nagle uderzyło mnie jak cios: Miała tak
wiele bólu i goryczy w swoim sercu!
Podświadomie pogłaskałem ją po głowie.

W tej chwili nasz syn i powiedział:
”Tato, to już czas, trzeba mamę z pokoju
przenieść ”. było ważną częścią jego życia,
aby zobaczyć, jak tato mamę niesie na rękach z pokoju.
Moja żona powiedziała do naszego syna, żeby bliżej podszedł.
Gdy to zrobił, wzięła go w ramiona. Odwróciłem głowę, ponieważ obawiam się
zmienić zdanie w ostatniej chwili.

Wziąłem ją w ramiona i zaniósłem z sypialni przez salon do korytarzu.
Jej ręka opiadała na mojej szyi lekko. Trzymałem ją mocno w ramionach.
To było jak w dniu naszego ślubu.

Martwiłam się, bo waży mniej i mniej.
Gdy miałem ją w ostatnim dniu w ramionach prawie nie mogłem się ruszyć.
Nasz syn był już w szkole. Trzymałam ją i powiedziałem jej, że
zauważyłem, że w naszym życiu brakowało intymności.
Pojechałem do mojego biura i wyskoczyłem z samochodu nie zamykając go
- na to było brak czasu. Bałem się, że z każdym opóźnieniem mogę zmienić decyzję.
Pobiegłem po schodach.
Kiedy podszedłem, Jane otworzyła drzwi. ”Przepraszam, ale nie chcę się już rozwodzić”
Powiedziałem.

Spojrzała na mnie zaskoczona i dotknęła mojego czoła.
”Czy masz gorączkę?” zapytała. Wziąłem jej rękę z mojego czoła i powiedziałem:
”Przykro mi, Jane, nie będę się rozwodzić.
Nasze życie małżeńskie było pewnie dlatego tak monotonne, bo
ona i ja nie docenialiśmy się, a nie dlatego, że nie kochamy się!
Dopiero teraz zdaję sobie sprawę, kiedy na naszym ślubie
prowadziłem ją przez próg, ślubowałem jej lojalność i wierność
dopóki śmierć nas nie rozłączy ”.
Jane wydawała się nagle obudzić. Uderzyła mnie w twarz, trzasnęła drzwiami i wybuchnęła płaczem. Pobiegłem na dół i do kwiaciarni, która była na mojej drodze.
Tam zamówiłem bukiet dla mojej żony.
Ekspedientka zapytała mnie, co
napisać na kartce. Uśmiechnąłem się i napisałem, że
Każdego ranka będę nosić ją przez próg, dopóki śmierć nas nie rozłączy.

Kiedy przyjechałem po południu do domu, miałem uśmiech na ustach i bukiet
kwiatów w dłoni. Pobiegłem po schodach,
moja żona była w łóżku – moja żona nie żyje.
Walczyła miesiące z rakiem a ja byłem
zbyt zajęty z Jane na ogół żeby coś sobie uświadomić.
Wiedziała, że wkrótce umrze
i chciała mnie uratować od:
Negatywnego uczucia naszego syna do mnie.
Przynajmniej w oczach mojego syna, pozostanę kochającym mężem.

To te drobne gesty w związku, tak naprawdę mają największe znaczenie.
To nie dwór, samochód lub
Góry pieniędzy. Te rzeczy mogą rzeczywiście życie
wzbogacić, ale nigdy nie są źródłem
Szczęścia.

Więc masz trochę czasu by zrobić to dla partnerstwa.
To te małe akcenty dbają o bezpieczeństwo i poczucie bliskości.

Żyć w szczęśliwym związku!

Wróć na górę

Lala

Posty: 458

Dzień dobry dzień bardzo!!!! :) Cisza tu dzisiaj jakbyście na zakupach były czy co… :P Zupełnie jakby to sobota była. :) Hehe…. Melduję się skoro świt o 13 :D . Przez to pity, pitu do 4 rano przy jednym piwie dzisiaj mam masakryczny ból głowy. :P ale slońce świecie więc powinno być doooobrze! :) Idę coś poogarniać, posprzątać bo mało produktywna od rana byłam… :P Miłego dnia Dziewczynki! :) Do później!!! :)

Wróć na górę

fistaszek

Posty: 586

Dzień dobry :-)
wracam do Was po małych zawirowaniach…
u nas wiosennie jak ja się cieszę :-)
dziś zakupowo humor dopisuje
czekam na swoje Szczęście
ale narobiłyście ochoty na cytrynówkę mniam mniam ale to będziemy robić z po powrocie ja nie umiem a Zielony pyszną robi, tylko zdradliwa jest niestety :-)
Lala a mogłabym poprosić w pdfie tę książeczkę teraz będę miała duuuużo czasu to sobie poczytam :-D to mój meil ffisstaszekk@wp.pl :-)

Wróć na górę

Lala

Posty: 458

Fistaszku poszło. :)

Wróć na górę

fistaszek

Posty: 586

dziękuję Lala :-)

Wróć na górę

ccassiumm7

Posty: 2490

Witam wiosennie.
Z rabatek usunęłam śnieg i zobaczyłam moje kwiaty jeszcze na zielono, ale już zdecydowanie idące w stronę słońca ;)

Choćby wszyscy postanowili, że nie, wiosna i tak przyjdzie.

Wiosna, ach to ty…

Lecz nie rozczulaj się nad sercem,
na cóż mi kwiaty, pomarańcze,
ja jeszcze z wiosną się rozkręcę,
ja jeszcze z wiosną się roztańczę!

Naplotkowała sosna,
że już zbliża się wiosna
Kret skrzywił się ponuro:
przyjedzie pewno furą…
jeż się najeżył srodze
Raczej na hulajnodze.
Wąż sykną
– ja nie wierzę,
przyjedzie na rowerze.
Kos gwizdnął:
Wiem coś o tym,
przyleci samolotem.

…не нудзіся!
Прыйдзе вясна!
Гукне: „Прачніся, зямля! прабудзіся
З цяжкага сна!”
Сонца прагляне, зазелянее
Траўка ў лугу,
Гукне вясна і, як ветрам, развее
Гора-нуду!

Przyjdzie wiosna,
przyjdzie hoża,
Pójdą rzeki
Het do morza!

Wiosna – cieplejszy wieje wiatr,
Wiosna – znów nam ubyło lat,
Wiosna – wiosna w koło, rozkwitły bzy.
Śpiewa – skowronek nad nami,
Drzewa – strzeliły pąkami,
Wszystko – kwitnie w koło, i ja, i Ty…

Zielony błysk! Strzeliły drzewa.
Bielmo śniegu spadło mi z oczu:
wiosna! Wyrosła mi nad głowę.

http://ogrodniktomek.pl/2012/03/wiosenne-kwiaty-cebulowe-krokusy-tulipany-narcyzy/

Wróć na górę
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 [34] 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102