Rejestracja | Logowanie »


Forum “zAfganistanu.pl”

21 września 2009

Z Afganistanu » Forum » Obie strony misji, XIII zmiana
Nie jesteś zalogowany.
Pisanie na tym forum wymaga zalogowania.
83270 - zarejestrowani użytkownicy.
Brak nowych postów
Nowe posty!
Odpowiedzi: 6656 - Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 [180] 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 - Najnowszy: 15.06.2013 23:18 - ccassiumm7
Autor Wiadomość

aniak

Posty: 219

Jak misja ma trwać 6 miesięcy to od maja do listopada, później miesiąc na powrót i wyjdzie grudzień ;) i niech tak będzie :) bo ja nie chcę czekać do marca :)

Wróć na górę

marta_24

Posty: 25

no tak wszystko zależy od szybkości rotacji

Wróć na górę

marta_24

Posty: 25

ładnie ładnie trzeba będzie przesunąć urlop w pracy na grudzień…. kto by pomyślał ”wczasy pod gruszą” prędzej pod choinką

Wróć na górę

maanki

Posty: 436

Mój ze śmiechem mówi że luty ale przyjmuje to jako głupi żart
Dobranoc dziewczyny
Jutro trzeba wstać i zacząć tydzień od nowa – 2 tyg. jutro będzie jak M. wyjechał – muszę sobie licznik założyć ile go już nie ma

Wróć na górę

Martyna

Posty: 461

Ja w kalendarzu skreślam jutro minie tydzień:)lecę spać,małej chyba jakieś zęby na końcu wychodzą.Śpijcie spokojnie Laseczki,do jutra:)

Wróć na górę

asiulka

Posty: 1318

cześć ;-)

Dziękuję za informacje na priv i szybki odzew ;-) wiedziałam, że można liczyć na Was.

Marcelko @

Vitava
cześć – fajnie, że się pojawiłeś bo każdy o Tobie słyszał ale nikt nie widział ;-) a tak serio to miło się czyta to co piszesz.

Wróć na górę

joasia82

Posty: 57

Hejka dzisiaj troszkę pospałam dłużej;) wreszcie cała noc przespana bez myślenia. U mnie pięknie słonko świeci.
Dopiero 6 dzień rozłąki a tu tyle jeszcze przede mną. Mój M. też mówił że póki co tylko 6 m-c tak póki co mówią.
Szczęściary jeśli spędziłyście ze swoimi dużo czasu przed wylotem mój nawet dzień przed wyjazdem był w pracy zero wolnego.
Pozdrawiam

Wróć na górę

maanki

Posty: 436

Pięknie. Auto M. zwariowało: wyje mu alarm sam z siebie, jak akumulator wyjęty to ok. jak włożony i podpięty wyje – oczywiście odciąć alarmu nie potrafię ani ja ani nikt inny; Zielonka niedostępna, mechanik też
ommmm

Wróć na górę

Mordka232401

Posty: 18

Kochane żony, narzeczone, dziewczyny :)
jak sobie radzicie po wyjeździe Waszych ukochanych na XIII zmianę?
Jak sobie organizujecie czas?
Przyznam,że potrzebuję wsparcia, bo nie potrafię sobie poradzić po wyjeździe mojego narzeczonego :(
Każde wsparcie mi się przyda…

Wróć na górę

joasia82

Posty: 57

Mordka nie martw się wszystkie na początku wyjemy
rwiemy sobie włosy z głowy. Mi czas zajmuje mój malutki synek. Ale są dni że wyje po kątach. Robię wszystko żeby czas szybko zleciał,ale przyznam strasznie tęsknie. tutaj chociaż wiem że nie jestem sama w takiej sytuacji mogę pogadać wyżalić się:))

Wróć na górę

maanki

Posty: 436

Jak trzeba to dostanie się tu słowa otuchy, pocieszenia i wsparcia, ale jak trzeba to i kaloszem ubłoconym rzucą. No i każda z dziewczyn wie co przeżywasz, czym się martwisz i dlaczego.
A początki są najgorsze.

Wróć na górę

Mordka232401

Posty: 18

jak sobie radzicie z niepokojem?
Wiem, że mój narzeczony jest już na miejscu. instaluje się.
Rozmawiamy ze sobą, ale i tak nie potrafię się na niczym skupić.
Czuję ból w sercu, ktory jest nie do opanowania.
Nie ma dnia, żebym nie płakała, żebym się nie martwiła.
Jak żyć, powiedzcie?
Nie mam tu znajomych bo przeprowadziłam się do niego, do nowego miejsca, wszyscy zostali ponad 100 km ode mnie.
Nie mam nawet z kim pogadać :(

Wróć na górę

joasia82

Posty: 57

Strach każda się boi Kochana każda myśli. Ja modlę się codziennie za mojego i wszystkich z tej zmiany. Trzeba wierzyć, że nic złego się im nie stanie. Przed mężem gram silną żeby się o mnie nie martwił.
Mam taki szczęście że mieszkam blisko rodziców i z teściami więc wstyd wyć przy nich:)
Jeśli jesteś z Centrum służę pomocą osobistą jeśli z dalej mailową czatową:))
W kupie siła

Wróć na górę

mole1978

Posty: 41

witam wszystkich w słoneczny poniedziałek!!! Mordka ja ciebie rozumiem, bo na koniec lutego przeprowadziliśmy się do służbowego mieszkania (170 km od rodzin), jestem tu z dwójką naszych dzieci i za bardzo nikogo tu jeszcze nie znam. Dodam, że przez 2,5 roku byliśmy weekendowym małżeństwem. A mój M. od końca lutego odbierał dni wolne, aż do wylotu był w domu, ale mieliśmy duże zamieszanie z przeprowadzka i umeblowaniem się.

Wróć na górę

rozaroza

Posty: 669

Mordka232401 Ja mam tak jak by swojego przy sobie a konkretnie jego bluzę wiec daje rade ale nie jest łatwo :( :(

Wróć na górę

ania_26

Posty: 839

Cześć Dziewczyny!! :) pozdrowienia znad porannej kawy :) Mordka trzeba się trzymać, jakoś wytrzymać i mieć nadzieję, że nasi Zieloni wrócą w październiku…

Wróć na górę

ania_26

Posty: 839

Mój już w S.
rozaroza ja też mam przy sobie bluzę i T-shirt mojego zielonego…

Wróć na górę

asiulka

Posty: 1318

bronek ;-)
a już miałam nadzieję, że nie masz dostępu do internetu ;-)
uczepiłeś się tych bocianów i kaloszy jakbyś co najmniej bronił lepszej sprawy ;-)

Mordka
może wybierz się na jakieś zajęcia typu kurs gotowania lub coś co Cię interesuje? zawsze można tam kogoś poznać z okolicy i zaprzyjaźnić się. Może tu na forum jest ktoś w Twojego miasta? Gdzie mieszkasz?
A rady dmuszkabronka typu w kościele znajdziesz ludzi, którzy Cię zrozumieją to jakaś farsa. Jeśli zajdzie taka potrzeba to się będziesz modlić, ale kto nie czeka na misjonarza – ten nie zrozumie – i taka jest prawda.

Wróć na górę

Nikita13

Posty: 36

Cześć dziewczyny:)
Mordka nie smuć się ja w identycznej sytuacji jak Ty.
Asiulka , duży plus dla Ciebie za to co napisałaś !!! :)

Wróć na górę

ania_26

Posty: 839

asiulka- zgadzam się z Tobą w zupełności- tylko ktoś, kto przeżywa to samo co Ty, smutek, tęsknotę, obawę, czasem złość na cały świat a zwłaszcza wolnodziałającego skypa może tylko wtedy powiedzieć, że Cię rozumie…

Wróć na górę

maanki

Posty: 436

I właśnie za to współzrozumienie tak lubię to forum – co mi po realnych znajomych, koleżankach, rodzinie skoro nie rozumieją co przeżywam a grono z nich wyjazd M. kwituje ”ale ci zazdroszczę, masz spokój, nie będzie cię wkurzał….”

Wróć na górę

ania_26

Posty: 839

maanki, ja też spotkałam się z opiniami ”fajnie, odpoczniecie od siebe, krótka rozłąka dobrze robi dla związku”. Tylko że my zbyt często ”odpoczywamy od siebie”, te wszystkie poligony, szkolenia, wyjazdy…

Wróć na górę

asiulka

Posty: 1318

Dokładnie o to chodzi. Powtarzam się, bo już to pisałam wcześniej, ale jak zrobiłam podsumowanie pierwszego roku życia córki to się okazało, że w tym czasie tata był w domu przez 5 miesięcy. W tym nie było go przez pierwsze 2 miesiące, szczepienia(tylko raz), kolki(jak sobie przypomnę ehhh), oraz 1 urodziny. O innych ważnych datach, imprezach rodzinnych nawet nie piszę, bo to standard, że w 90% jestem wszędzie sama. I takie jest życie z żołnierzem. Wcale nie łatwe i wcale się nie można przyzwyczaić do rozłąki. Można się jedynie zahartować.

A ja słyszałam ostatnio:
“pojechał? e tam, najwyżej sobie popłaczesz”
standardowe:
“masz czas dla siebie” i “nie będzie Cię wkurzał”
i totalny hit:
“a dlaczego mu nie zagroziłaś rozwodem” ;-)

ale do białej gorączki doprowadzają mnie teksty
” i ty go puściłaś????” – jakbym co najmniej trzymała go na smyczy i odebrała facetowi wolna wolę

Wróć na górę

maanki

Posty: 436

Oraz ze strony facetów ”o jak mu zazdroszczę” oraz ”ooooo to tam pewnie fajne pielęgniarki są”
I nikogo nie interesuje jak JA to odbieram, ani co myślę i czuję.
A z tym ”puściłaś go” to po prostu standard – rozumiem że miałam Rejtana zrobić, rzucić mu się pod nogi i krzyknąć ”po moim trupie” ;o))

Wróć na górę

ania_26

Posty: 839

Właśnie hasło typu ”i ty go puściłaś??” jest najgorsze z możliwych. Przecież to jest jego praca, jego decyzja.
Asiulka chyba powinnyśmy założyć naszym zielonym kagańce, smycz i nie wypuszcza poza dom na dłużej niż 15 minut…
Dla mnie równie wkurzającym hasłem jest ”przecież wiedziałaś, że to żołnierz i że będzie wyjeżdżał”. Tak, jakby do nieobecności męża można się było przyzwyczaić i przygotować…

Wróć na górę
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 [180] 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267