Rejestracja | Logowanie »


Forum “zAfganistanu.pl”

21 września 2009

Z Afganistanu » Forum » Obie strony misji, XIII zmiana
Nie jesteś zalogowany.
Pisanie na tym forum wymaga zalogowania.
83272 - zarejestrowani użytkownicy.
Brak nowych postów
Nowe posty!
Odpowiedzi: 94 - Strony: 1 2 3 [4] - Najnowszy: 28.06.2013 19:48 -
Autor Wiadomość

hiacynt34

Posty: 38

Wiser jesteś twego pewny? ………

Wróć na górę


Posty: 549

Punktem honoru powinno też być, by godnie czekać na mężów i nie ośmieszać ich wypisując idiotyzmy o wyższości opalonych ciałek nad przymiotami umysłu. Przecież to wstyd się przyznać do takiej kobiety! Lepiej potem powiedzieć, że się zasuwa przy wykonywaniu zadań niż, że się nie chce rozmawiać.

Wróć na górę


Posty: 549

Nie ja zacząłem wypisywanie tu głupot i obrażanie.
“…ale obrażanie innych osób na forum jest naprawdę nie fair i poniżej zasad a jedynie pokazem prostactwa i braku kultury oraz zasad dobrego wychowania. ” To dotyczy tylko mnie? Porównaj sobie wpisy Kasi. Ja jej pod tym względem do pięt nie dorastam. Czytałaś tokse… coś tam? I co? Czy ja założyłem podobny wątek, który ma na celu tylko jedno – obrażanie żołnierza w Afganistanie! Noszę taki sam mundur jak Wasi mężowie, jestem w tym samym miejscu. Nie pisz mi więc, że to tylko ja powinienem się czuć obrażony. Pocieszę Cię jednak – nie czuję się obrażony. Gdyby tak było, obraziłbym się jak dzieciuchowaty marcinek i nie pojawiłbym się tu więcej. Głupota ludzka jednak mi spływa i dlatego tak łatwo znoszę, te wszystkie próby Waszej “kultury”.
Jestem gotów Wam wybaczyć, ale za chwilę sama się przekonasz, że żadnej z Was nie stać na taki gest. O co się założysz?

Wróć na górę

mala22

Posty: 1015

Szkoda mi Pana…musi Pan być bardzo nieszczęśliwym człowiekiem…
Reszty nie skomentuje bo strata czasu i energii…
Całe szczęście nie mam z Panem nic wspólnego a czytając każdy kolejny Pana post ciesze się i dziękuję Bogu i rodzicom że dobrze mnie wychowali,mam szcunek do siebie i do innych ludzi i nie jestem tak zgorzknialym czlowiekiem.

Wróć na górę

mala22

Posty: 1015

Ja jestem w w stanie zrozumieć odpieranie ataku ale nie atakowanie i uogolnianie…Proszę wybaczyć ale nie pozwolę na obrażanie mnie i bliską mi osobę bo Pan chce tu coś wszystkim udowodnić…szacunek! Nie musimy się lubić ani zgadzać w poglądach ale SZACUNEK każdemu się należy!

Wróć na górę


Posty: 549

A dlaczegóż to znowu ocena innego człowieka poprzez pryzmat własnego życia? Napisałem tu komukolwiek, że ”… musi być bardzo nieszczęśliwy człowiekiem….”? Nie. A dlaczego? Bo nie czuję się nieszczęśliwy.
Czuję się szczęśliwy i jestem każdego dnia gotów na śmierć. Jeśli coś zaśmieca moją duszę, to idę do Jezusa i się spowiadam. W każdej chwili mogę tu zginąć, ale… chwilę potem spotkam się z Bogiem, który jest celem życia KAŻDEGO człowieka. Twojego także. I na całe szczęście mamy ze sobą bardzo dużo wspólnego, chociaż Ty się starasz izolować.
Porównaj sobie posty: Twój i mój. Z którego bije większe zgorzknienie? Z którego postu płynie więcej optymizmu?
Nie musisz odpowiadać.

Wróć na górę


Posty: 549

Jestem w stanie tu wiele udowodnić. I w tym tkwi Wasz problem. Pierwszy z brzegu przykład: Słynni oo. Franciszkanie, którzy byli zbulwersowani.. no właśnie czym? Okazało się, że ktoś cynicznie posłużył się ich zaufaniem, nakłamał ile wlezie, a potem nawet nie był w stanie ich przeprosić, bo ”wyjechali na misję”. XXI wiek i wyjazd na misję może stanowić pretekst, żeby nie naprawić krzywdy.

Wróć na górę

Fiola

Posty: 1270

Wiser…
Zauważ, że jesteś tu jedyny któremu nie podoba się forma konwersacji na wątku XIII…
Zauważ, że wyjazd Naszych Mężów, Ojców, Narzeczonych, Chłopaków, Synów, Przyjaciół etc nie nakazuje nam umartwiania się ciągłęgo z powodu zaistniałej sytuacji.
Zauważ, że Każda/Każdy z Nas pozostający musi radzić sobie z rzeczywistością bez bliskiej osoby.
Zauważ, że nikomu nie można narzucać by celebrował “przymioty umysłu” na forum na rzecz zastanej sytuacji każdego z nas znajdującego się tutaj. Tematyka jest dowolna, “przymioty umysłu” każdy celebruje według uznania i bez afiszowania się publicznie z tym, tak jak robisz to TY.
Zauważ, że po to tu jesteśmy by się wspierać, a nie by ciągle negować postepowanie innych.
Zauważ, że tam gdzie jesteś nie wszyscy wykonują te same obowiązki, nie wszyscy narażają się tak samo, nie wszyscy bez przerwy pracują (patrz “TY”)
Nie mierz ludzi jedną miarą…

Wróć na górę


Posty: 549

@Fiola
Niestety nie zauważasz, że jest dokładnie odwrotnie, jeśli chodzi o formę konwersacji. To moje propozycje jak przetrwać rozłąkę najpierw spotkały się z prostackimi komentarzami a gdy nie znikały dopiero potem ja się się odgryzłem.
Niestety nie widzisz, bo nie rozumiesz tego, że modlitwa może sprawiać radość i przynosić ulgę. Ale skoro tego nie widzisz, to nie zabraniaj tego innym. Oni mają do tego prawo.
Niestety nie widzisz, że moje posty nic nikomu nie narzucają. Stanowią ZAWSZE alternatywę. Jeśli ktoś nie chce, nie skorzysta. Ale nikt nie ma prawa pozbawiać ich wiedzy, że można inaczej niż tylko prażyć mózgi, a potem wrócić do domu nakazywać by inni ”zauważali”.
Niestety nie widzisz, że to ja wchodzę w wątki, które afiszują się głupotą już w samej swojej nazwie. Czy jest tu założony jakiś wątek o modlitwie – który ”afiszowałby” tę formę rozmowy człowieka z Bogiem?
Niestety nie widzisz, że to co tu robicie to baaaaaardzo rzadko ma cokolwiek wspólnego ze wspieraniem. Rzucanie kaloszkami… he he he Łatwizna! Ale kobieto pojedź 150km do koleżanki, która złapała doła i posiedź z nią, pomóż przy zakupach, zaopiekuj się dzieckiem… realnie a nie wirtualnie. Wtedy będziesz mogła mi napluć w twarz, że Was krzywdzę. Ale tak – koleżance jest źle i lecą kalosze, w jaki sposób to jej realnie pomaga? Niechby raz naprawdę poleciał kalosz! To już coś… A tak… Jakieś czary? No nie… wierzą w moc ”rzuconego kaloszka” a w modlitwę nie wierzą, w obecność Jezusa pod postacią chleba i wina nie wierzą, w zmartwychwstanie nie wierzą…

Wróć na górę

Lala

Posty: 458

Witam! Tak tylko się wtrącę…. Drogi Kolego! Chciałabym dodać, że są na tym forum osoby, które nie tylko kryją się za monitorem i dźwiękiem uderzanych klawiszy. Przed przylotem mojego Zielonka na urlop Dziewczyny zapakowały tyłeczki w autobus i przejechały nie 150, a 220 km do mnie, żeby mi ”ogarnąć głowę” bo emocje były wielkie…. żeby mi pomóc w zakupach i posprzątać, bo jak zawsze czasu mi brakło…. i żeby wesprzeć dobrym słowem! Natomiast gdy już pojechałam po Zielonka na lotnisko to zaparzyły kawę i herbatę na drogę powrotną oraz obdarowały moje Słoneczko bardzo zimnym piwkiem, żeby mu drogę umilić… A to baaaaaardzoooo dużo znaczy, przynajmniej dla mnie! :)

Dziękuję jeszcze raz Xenie z XII i Alli z XIII zmiany! :)

Pozdrawiam :)

Wróć na górę


Posty: 549

@Lala
I tak właśnie trzymać! Dziękuję za świadectwo.

Wróć na górę

Fiola

Posty: 1270

Wiser, Wiser, Wiser… jak Ty mało wiesz o kobietach…

Nie musimy na forum ogłaszać wszem i wobec, że wspieramy się poza wirtualnie. Nie wiesz w jaki sposób się kontaktujemy i jak wspieramy w realnym życiu… i może to Cię gryzie najbardziej!!! Bo jesteś ciekawski :P
Nie osądzaj, a nie będziesz osądzany.

O Bogu, proszę bardzo, każdy może mówić ale Ty niestety nie dajesz alternatywy bo za każdym razem odrzucasz wszystko co nie jest modlitwą.
Nie ”pluję Ci w twarz” i nie zamierzam, nie wiem skąd, to Ci przyszło do głowy. (Tu szukasz zaczepki choć wcale jej nie było)
Mam prawo się wypowiedzieć i właśnie to czynie, nie ubliżam Ci, mimo, że nazywasz nas ”pustakami i opalonymi cegłami…”
Hmm… i jak zawsze odniosłeś się do wybranych fragmentów wypowiedzi… nigdy do całości… Cwany jesteś bo wybierasz sobie ”ofiary i konkretne słowa”
Ciekawe dlaczego znalazłeś ”argumenty” na osądzenie nas, a na treści dotyczące pracy już nie … ???
Nie z ciekawości czasem czytam co piszesz lecz z obserwacji Twojej osoby … Nie jesteś anonimowy, choć wciąż czujesz się bezkarny.
Eh Wiser, Wiser, Wiser… jak Ty mało wiesz o kobietach…

Wróć na górę


Posty: 549

Witam Was moje drogie o poranku.
Ranny ptaszek już wstał… jakkolwiek to zrozumiecie…. ;)
Fiola. Odniosłem się do całości Twojej wypowiedzi. Tych fragmentów, z którymi się zgadzam, nie komentowałem, bo i po co bić pianę na darmo?
A i tak uważam, że niestety, jesteś tu ewenementem – kobietą, z którą można czasami ciekawie porozmawiać.
Sama widzisz, że żeby cokolwiek głębszego i poważniejszego przeczytać, musisz zmienić wątek i opuścić strefę przypieczonych… (wiesz kogo). A i ja nie udzielam się tam celowo. Tam nie ma z kim rozmawiać!
Jeśli któraś w końcu zechce spróbować podnieść swój poziom intelektualny, to pisze chociażby tu. ;)

Wróć na górę

alla

Posty: 398

Witam:)
Powiem tak..najpierw podczytywalam sobie to forum i patrze a tam hmmmm zabkowanie, katarki,jedne sie buduja,rzucaja kaloszami o co chodzi.Ale mysle sobie ok wchodze i co sie okazalo?Ze zawsze za tym ’'kaloszem’'idzie mail, telefon,sms z pytaniem’’ co sie dzieje’’.A pisanie o smazeniu cialka,o pogodzie.lakierze do paznokci(a tak na marginesie kroluje niebieski:) ) jest troszke forma odreagowanie naszych stresow.Bo prosze sobie wyobrazic Szanowny Panie, ze kobiety tutaj sa w roznej sytuacji.To nie tylko te szczesliwe zoneczki, ktorym mezowie co 5 min.melduja co jedli ile spali i jaka tam pogoda maja.Sa tez kobiety, ktore maja sporadyczny kontakt ’'z baza’'albo kontakt ten zostal ograniczony,zerwany i mimo to czekaja.Zapyta Pan ’'na co?’'Odpowiem ’'na cud’'….’'wiara, nadzieja , milosc’'Ja doskonale rozumiem ze mezczyzni tam maja mase obowiazkow sa odpowiedzilani za wiele spraw, za zycie swoje i swoich kolegow.I gwarantuje Panu ze zadna z kobiet nie ma ochoty rozpraszac tam swoich ukochanych bo zdajemy sobie sprawe jak to moze rzutowac na ich prace.KAZDA z nas modli sie o zdrowie calej XIII ZMIANY.Wiec prosze czasem o troszke deliktnosci bo jak juz pisalam ,kazda kobieta jest w innej sytuacji.Zycze wszystkiego dobrego i spokojnej pracy.Pozdrawiam:) aaaa i gdyby trzebaa bylo przejachalabym 2 tys kolometrow zeby kogos potrzymac ze reke.Pewne wartosci wynosimy z domow rodzinnych:)

Wróć na górę


Posty: 549

@alla
Jeśli tak rzeczywiście jest, to mnie to baaaaardzo cieszy. Od początku mojej obecności tu, dążyłem do takiego właśnie typu wsparcia – jak najbliższego kontaktu osobistego.
Jeśli podczytywałaś to forum, to wiesz, że piszę prawdę.
I mam nadzieję, że w jakiejś drobnej części przekonałem Was do tego. Ocena jednak tego nie należy do Was, ani tym bardziej do mnie samego. Bóg jest sędzią w każdej ludzkiej sprawie.

Wróć na górę


Posty: 549

Wychodzi na to, że ”fokom” nie zależy na podnoszeniu poziomu intelektualnego… Niechby tu któraś napisała cokolwiek… Kasia od razu zmieszałaby ją z błotem. Ona może pisać. Inne nie. Taki Stalinek forumowy. :) :) :)

Wróć na górę

Martyna

Posty: 461

Posłuchaj mało mnie interesuje czy jesteś majorem,generałem czy kim tam chcesz.Tutaj każdy jest równy,nie ma przywódcy,to nie jest żadna sitwa jak twierdzisz.Jeśli Ci się nie podoba to nie pisz.Niestety muszę Cię zasmucić,to forum świetnie sobie radziło również wtedy jak Ciebie tutaj nie było,więc nie przypisuj sobie zasług jw,jeśli tego wsparcia o którym mówisz by nie było to forum prędzej czy później przestałoby istnieć.Jak widać co jakiś czas przybywają nowe osoby i nie jest to Twoja zasługa bądź tego pewien.Zastanów się człowieku czego chcesz od życia i się ogarnij i bądź po prostu człowiekiem dla ludzi.Życzę Ci abyś przez swoje zachowanie i zatwardziały charakter nie został w życiu sam jak palec.Nie będę już tutaj pisać,więc nie oczekuję odp.

Wróć na górę


Posty: 549

@Martyna
Oczywiście, że będziesz pisała. Jesteś kobietą i po prostu ”nie zdzierżysz”. A ja z przyjemnością z Tobą popiszę. O ile uznam, że temat jest tego wart.
Poruszyłaś tu na przykład, jak to nazwałaś – ”zatwardziały charakter”. Można by się zastanowić, czy użyłaś właściwego sformułowania, ale niech będzie, że tak, że właściwe. Czy to nie dobra cecha u mężczyzny, jeśli ma właściwie ukształtowane sumienie? Nie będzie Ci on jak marcinek, który gdy tylko ktoś coś ostrzejszego mu powie, chowa się pod spódnicę żony, obraża się i nie odzywa. A tyle obiecywał, a tyle się mizdrzył, a tyle uśmiechów wysyłał… Budował dom na piasku. Jeśli tak samo postępuje w swoim małżeństwie, to długo ono nie przetrwa. Oby w porę poprosił Boga o pomoc.

Wróć na górę


Posty: 549

I żeby mi pokazać, że jest w stanie wytrzymać, bez pisania do mnie, nie będzie pisała.
Cóż, a ja wykorzystuję takie jej podejście, by osiągnąć swój cel.

Wróć na górę
1 2 3 [4]