Rejestracja | Logowanie »


Forum “zAfganistanu.pl”

21 września 2009

Z Afganistanu » Forum
Nie jesteś zalogowany.
Pisanie na tym forum wymaga zalogowania.
83293 - zarejestrowani użytkownicy.
Profil użytkownika misiekk
(Wyślij wiadomość)
Imię:
Nick: misiekk
Status użytkownika: Forumowicz
Posty:10
Strona www:
Gravatar:
Jeżeli chcesz mieć awatar na forum,
zarejestruj się w serwisie Gravatar.com
O sobie:
Ostatnie wpisy:
VII zmiana
Data: 06.08.2010 20:43
Przyganiał kocioł garnkowi.
7 zmiana z wesołej
Data: 04.08.2010 14:07
Mój też z Wesołej,ale jednostka macierzysta Gołdap, jutro będzie 3 miesiące jak poleciał,jeszcze szmat czasu,ale zawsze to już połowa :) Pozdrowionka.
baza Ghazni
Data: 03.07.2010 18:03
Zilasty mój zilony jast w Ghazni,kontaktujemy się codziennie bez problemów.Po za tym,że tęskni za domem nie zauważyłam żadnych niepokojących zmian.Każdy sobie radzi z tym jak potrafi,mam nadzieję że u twojej żony wszystko jest ok.
Stan psychiczny żołnierza,ale po powrocie .
Data: 14.06.2010 00:12
Ja bałm się jak jechał pierwszy raz,bo tez słyszłam różne historie o tym,że po powrocie nie sa już soba.Ale na szczęście,wrócił taki sam a nawet(jak już wspomniałam)lepszy.Stęsknił się za nami,docenił wartość posiadania rodziny,upewnił się że jestem zdolna do poświęceń i może na mnie polegac choćby nie wiem co.Próba dla związku, szkoła życia.
Stan psychiczny żołnierza,ale po powrocie .
Data: 13.06.2010 23:22
Dla nich tam,świadomość,że w domu jest ok,że ta ktora czeka -czeka naprawdę, jest bezcenna.
Stan psychiczny żołnierza,ale po powrocie .
Data: 13.06.2010 18:17
Po trzech misjach mojego,wiem,że dla nigo stał sie to jakis sposób na życie.
Pewnie,że głównym powodem jest możliwość zarobienia większych pieniędzy, ale to też nie wszystko.
Często mi mówi,że tam pomimo niebezpieczeństw,słóżba jest prostsza.A tu na miejscu w jednostce wkurza go ten balagan i zawiść tych którzy nie jeżdżą na misje.
Każdy kolejny wyjazd mial być ostatnim.Zobaczymy co będzie tym razem.
Co do stanu psychicznego mojego wojaka po powrotach,to dla mnie zmienil się tylko na lepsze.Pomimo tego,że był ranny pozostał sobą.

VII zmiana
Data: 12.06.2010 17:10
Tak to jest,wyrazy współczucia i piękne gesty, a z drugiej strony hi,hi,ha,ha.My mamy szczęście że nasi dziś nie zginęli ale nie wiemy co będzie jutro.
Trochę pokory i szacunku. Chociaż ten jeden dzień.
VII zmiana
Data: 12.06.2010 16:55
Jak to dobrze że chociaż niektórym jest zawsze wesolutko,nie ważne co się dzieje trzeba zęby opalać.
Żal.
VII zmiana
Data: 12.06.2010 10:37
kajtek1988 właśnie o to mi chodziło. Tylko raz wypowiedziałam tu swoje zdanie a ty już mnie posyłasz do psychiatryka i robisz wjazd na chate.Brawo,naprawde jestem pod wrażeniem twojej kultury osobistej. A jak ten psychiatryk masz tak blisko,to proponuję skorzystać.
VII zmiana
Data: 12.06.2010 10:18
Zalogowoałm się na tym foru chyba 3 dni temu i do tej pory studiowałm wasze posty, bo troche tego jest.
Mam pytanko,czy wasi bliscy napewno są w Afganie? Bo mozna odnieść wrażenie,że na koloniach.
Rozumiem że trzeba być twardym i trzymać fason, ale wasze luźne podejście poprostu mnie przeraża.
Nie jestem z tych co ciągle mają dola i nie radzą sobie z rozstaniem, ale do was mi daleko.
Myślę,że nie dokońca niektóre z was są świadome co tam się dzieje.
A te pieprzenie o łopatach i zakopywaniu dołków pozostawiam bez komentarza.

Zobacz wszystkie wypowiedzi