Rejestracja | Logowanie »


Forum “zAfganistanu.pl”

21 września 2009

Z Afganistanu » Forum
Nie jesteś zalogowany.
Pisanie na tym forum wymaga zalogowania.
51815 - zarejestrowani użytkownicy.
Profil użytkownika ccassiumm7
(Wyślij wiadomość)
Imię: Katarzyna Błażejewska
Nick: ccassiumm7
Status użytkownika: Forumowicz
Posty:2487
Strona www:
Gravatar:
Jeżeli chcesz mieć awatar na forum,
zarejestruj się w serwisie Gravatar.com
O sobie:Interesuję się historią, misjami ONZ i saperami od czasów, gdy piechota użyta do wyciągania armat grzęznących w błocie zaczęła sapać:)))
Ostatnie wpisy:
Uwaga na oszustów!
Data: 03.03.2015 22:07
Denis Walter? Urodzony 03 stycznia 1955 r.?
No nie – to chyba nie ten znany australijski prezenter radiowy, piosenkarz, artysta etc.?
Walter jest żonaty, ma dwie pasierbice i jest dumnym dziadkiem. :)
Obecnie mieszka w Geelong.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15244454,Oszust_matrymonialny___Jestem_amerykanskim_generalem_.html

Uwaga na oszustów!
Data: 19.02.2015 21:19
”Przy­jaźń, miłość, chci­wość, zdra­da, oszus­two, dob­roć…Wszys­tko to łączy się w zas­ka­kującą całość w naszym życiu…Los upar­cie pcha nas w ot­chłań zła, ale marze­nia pod­su­wają nam wizję praw­dzi­wej miłości…”
~Gestuge
…………………………

„Oj, sikorko, sikoreczko”.

Oj, sikorko, sikoreczko!
Nie ściel gniazdka, kochaneczko,
Nie ściel blisko nade drogą.
Bo ci gniazdko popsuć mogą.

Uściel lepiej tam w gęstwinie,
Tam w gęstwinie, na leszczynie,
Gdzie się listek nie zachwieje,
Nikt się gniazdka nie spodzieje.

Oj, sikorko, sikoreczko!
Nie wierz temu (Wilsonowi!!!) kochaneczko,
Bo i w gąszczach po orzeszki
Pastuszkowie depcą ścieżki.

Oj, sikorko, sikoreczko!
Ściel gniazdeczko, kochaneczko,
Lepiej w borze, na jaworze,
Gdzie go dostać nikt nie może…
~Teofil Lenartowicz /1822 – 1893/.
pozdrawiam serdecznie
casium
ps
To oszust – nie bądź naiwna!

Co nam zostanie z Afganistanu?
Data: 14.12.2014 18:14
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1027139,title,Co-Afganistan-dal-polskiej-armii-Bilans-jest-pozytywny-ale-nie-mozemy-zapominac-o-problemach,wid,17098313,wiadomosc.html
Album \”Polski Afganistan\”
Data: 12.12.2014 21:05
Marcin Ogdowski i Marcin Wójcik to tacy dwaj Dziennikarze jak nie przymierzając Sebastian Mila i Arkadiusz Milik w polskiej reprezentacji piłki nożnej. Łączy ich nie tylko znak firmowy M&M’s (kolorowe słodycze w kształcie guzików produkowane przez Mars Incorporated :) ), ale przede wszystkim popularność w określonych kręgach polskiego społeczeństwa.
Zostawiam Milę i Milika w spokoju, natomiast co nieco potarmoszę Marcinków.
Otóż jak wszyscy bywalcy zAfganistanu.pl wiedzą obaj Reporterzy w latach 2004 – 2013 wielokrotnie odwiedzali polską Misję Wojskową w Afganistanie. Pokłosiem tych wizyt jest, między innymi, około 20 000 zdjęć. Z tej ilości wybrali 111 fotografii do albumu „Polski Afganistan”. To było zapewne heroiczne zadanie, ale ustrzelili same „10”.
Wybrali bowiem fotografie, na których tło stanowi niezwykle surowy krajobraz oraz Afgańczycy z elementami materialnej kultury. I w tym oryginalnym tle autorzy bardzo celnie ujęli polskich żołnierzy. I dla konesera misji afgańskich, i dla przypadkowego odbiorcy/czytelnika albumu (tak, tak – czytelnika bo Album zawiera wiele opisów) uzyskano ten sam mistrzowski efekt. „Polski Afganistan” dokumentuje klarowny, prawdziwy, prawie pełny obraz polskiego zaangażowania w afgański konflikt.

Marcinie.
Kolejny raz powtórzę:
1. – jest pan pionierem polskiego Bloga Wojennego
2. – złotymi zgłoskami zapisał się pan w dokonaniach polskiego dziennikarstwa
3. – wdzięczność Serc Afganistanu dla pana dokonań jest dozgonna i nie do oszacowania.
Dodam:
… „Fotografować to znaczy wstrzymać oddech, uruchamiając wszystkie nasze zdolności w obliczu ulotnej rzeczywistości.” ~Henri Cartier Bresson

4. – Pan Marcin Wójcik udowodnił czynami, że TO potrafi a pan, Marcinie, potwierdza TO co napisałam kilka lat temu: czego się pan nie dotknie zamienia w złoto!

Dziękuję za piękną „nagrodę” – otrzymałam „Polski Afganistan”.
Album zajął honorowe miejsce w tzw. „ołtarzyku” dokumentującym służbę golana w Pollogu, gdzie zajmował stanowiska DCO oraz CO na Golan Heights.
Jestem przekonana, że Album „Polski Afganistan” będzie obecny w domu każdego afgańskiego Misjonarza. Nie wątpię, że stanowić będzie cel pozyskania przez każdego komu polski mundur jest bliski sercu.

Dziękuję Ci Marcinie!

Proszę przekaż podziękowanie panu redaktorowi Marcinowi Wójcikowi.
Ze szczerymi wyrazami wdzięczności
casium

Pamięci poległych – Zaduszki.
Data: 01.11.2014 17:40
“Polskie cmentarze.”
Polskie cmentarze… to białe cmentarze.
Brzozy w pośpiechu ciosane na krzyże,
Gdy świt nie gasnął, trąbka jeszcze grała.
Pod hełmem ciągle nieuśpiona ziemia.
I w grobach sprawa wciąż nieutulona.
Polskie cmentarze… to białe cmentarze.
A gdzież ten spokój, gdzie to zamyślenie?
Gdzie jest ta wieczność w drzewach kołysana?
Polskie cmentarze… to białe cmentarze.
W tym wielkim śniegu, co na śpiących spada.
Jest szpadel obok, karabin, siekiera -
W mozolnym życiu i w gorących dziejach.
~Zbigniew Jerzyna

Jutro Dzień Zaduszny – dzień modlitw za dusze zmarłych.
Każdy, kto jest skoligacony z ś.p. Żołnierzami poległymi na Misjach lub odzczuwa bliskość serc, bliskość dusz – zapali świeczkę, pomodli się, położy symboliczy kwiat lub też innego typu ozdoby będącą symbolem pamięci o zmarłych.

RiP [ 43 * ]

…………..

Perełki zAfganistanu.pl
Data: 25.10.2014 23:18
“Dylemat polskiego żołnierza w Afganistanie”
Wjeżdżam z patrolem do wioski. Spokój, cisza…
Niepokoi mnie ta cisza.
Przy resztkach minaretu stoją dwie małe dziewczynki.
Patrzą w kierunku przecznicy..qwa!!! Nikogo nie ma tylko te dzieci. Ruch!!! instynktownie wyczuwam ruch.
Chcę się obrócić w lewo, ale kamizelka blokuje.
Wieżyczka jest ciasna!!! Charli… Charli… widzę kobietę w burce…
Cisza. Dowódca nie odpowiada… słyszę kaszel w mikrofonie!!! chyba znowu dostał ataku… ten cholerny pył wciska się wszędzie!!!
Kobieta idzie poboczem ulicy!!! ehhh ona jest w ciąży!!! wydatny brzuch nie budzi wątpliwości.
Wypuszczam powietrze!!! Charli!!! Charli!!! zero ruchu!!! desant na przeczesanie, over
Widzę dwie sekcje z Conchitą jak desantują się z Rosków!!!
Dzieci!!! dzieci patrzą w Talibkę jak zahipnotyzowane!!! właśnie je minęła i wolno człapie w naszym kierunku!!!
Jest południe, piekielnie duszno!!! wiatr usnął i pot spływa mi spod kewlara!!!
-Sekcje sprawnie rozwinęły skrzydła -jak w instrukcji- czeszą pierwsze lepianki -ubezpieczenie jest.
No uwolniłem się.. widzę ciężarną… Charli… Charli… kobieta w wysokiej ciąży na 11.00 odległość 90 m.
-Pirat tu charli daj luz na oko i nie pierdu o ciężarnej…
Co na 14.oo, coś miga..sprawdź! – melduj!
Charli na 14.00 – 2 krótkie błyski świetlne nic nie widzę..ale ta Talibka ona ma coś w ręce… over
-Pirat co ma…over…
Charli… lufę kaemu przesuwam na cel…
Charli ona ma w lewej ręce… ona ma… coś ma… over
-Pirat sprawdź… natychmiast!
Charli ona ma uchwyt… widzę sznurek… cholera… kabel… nie wiem… odległość 70
Kątem oka widzę jak Charli luka w prywatnego FUJINONa i słyszę ryk w interkomie…
-Pirat fireeeeeeeeeeeeeeee!!! to Talib!!! fireeeeeeeeeeeee
Waham się… waham… kobieta… ciąża… zakazali… ku**a!
KaeM załadowany i odbezpieczony zajęczał basem, gdy poszła pierwsza seria … Druga? drugiej nie było… była na widelcu – 70 m…
Boże to kobieta… ciężarna… dziewczynki zniknęły, sekcje zaległy…
Charli biegnie do porażonej, która leży w nienaturalnej pozycji…
Nogi mam z waty w ustach zaschło i tylko myśli tłuką się jak szalone. Zabiłem kobietę!!!
Zamkną… hańba!!! Boże nie!!!
Podbiega Dereń… i Łysol… jest sanitariusz i nagle wszyscy odskakują
od zabitej…
Spod rozpiętej afgańskiej burki wysunęła się arafatka i połyskuje pas
z podłużnymi kostkami TNT.
Łapię powietrze jak ryba wyciągnięta z wody…
Charli coś mówi… tak mówi… słyszę… uratowałeś nas… to Talib…
O szit!!
Talib nie Talib byle nie ciężarna!
Prawa autorskie zastrzeżone))
casium
Uwaga na oszustów!
Data: 24.10.2014 20:13
Bravo – marwaw!
To Twój pierwszy post (na nicku marwaw), więc być może nie czytałaś o przekrętach z wykorzystaniem ”PayPal” i Western Union?
http://zafganistanu.pl/?page_id=661&forumaction=showposts&forum=2&thread=719&start=0
pozdrawiam
Rozmowy w szoku
Data: 18.10.2014 14:51
http://www.youtube.com/watch?v=62FMQp6qcw4
Słowa z przeszłości
Data: 17.10.2014 07:37
Tak tu cicho o zmierzchu…
*
”(…) boleść przypomnienia
Nas samych trawi, wokół nic nie zmienia!
~Adam Mickiewicz, Dziady
*
Wracamy, pamiętamy… Krystiana RiP [ * ]
bo ”głowa bez pamięci to twierdza bez garnizonu”.
~Napoleon Bonaparte
Serdecznie pozdrawiam ”Weteranów” zAfganistanu.pl
Edziczek C***
CICHY C***
… kocham Was.
casium
Rozmowy w szoku
Data: 07.10.2014 09:55
50tka
Z życia wzięte.
Gosiaczek
”Pewna kobieta na 50 urodziny postanowiła zafundować sobie operację plastyczną. Wydała 15,000 dolarów, odmłodziła twarz, poprawiła wygląd piersi i była zachwycona swoim nowym wyglądem…w drodze do domu wstąpiła do kiosku po gazetę. Zanim wyszła, zapytała ekspedientki:

- Mam nadzieję, że nie ma Pani nic przeciwko, że zapytam, ale jak Pani myśli – ile mam lat?
- Jakieś 32 – odpowiedziała
- Nie! Mam dokładnie 50! – odpowiedziała szczęśliwa kobieta

Postanowiła jeszcze coś przekąsić. Wstąpiła więc do McDonalda i zadała kasjerce dokładnie to samo pytanie.

- Wydaje mi się, że jakieś 29…
- Niee, mam 50 lat. – odpowiedziała z szerokim uśmiechem

Poczuła się o wiele pewniejsza siebie, piękniejsza i z dobrym nastrojem wstąpiła jeszcze do apteki. Podeszła do lady, by kupić kilka drobiazgów… Nie mogła się powstrzymać i zadała aptekarzowi to samo pytanie.

- Powiedziałbym, że jakieś 30 – odpowiedział
- Mam 50, ale bardzo dziękuję! – powiedziała z dumą

Podczas, gdy czekała na przystanku z zamiarem powrotu do domu, zapytała jeszcze starszego pana, który stał obok.

- Proszę Pani, mam już 78 lat, mój wzrok już nie ten… Jednak kiedy byłem młody, był taki niezawodny sposób aby precyzyjnie określić wiek kobiety. Wiem, że to może źle zabrzmieć, ale musiałbym Pani włożyć ręce pod stanik. Potem powiem ile DOKŁADNIE ma Pani lat. – odpowiedział

Czekali chwilę w ciszy na kompletnie pustej ulicy dopóki jej ciekawość nie wygrała. W końcu nie wytrzymała: ”A co mi tam! Dawaj Pan!”

Starszy mężczyzna wsunął jej ręce pod luźną bluzkę i zaczął delikatnie dotykać ją powolnymi, okrężnymi ruchami – bardzo dokładnie i ostrożnie. Zważył w dłoni każdą z piersi, popodrzucał i lekko uszczypnął sutki. Ścisnął je do siebie i potarł jedną o drugą.

Po kilku minutach takiego określania wieku powiedziała: ”Okej, okej… To ile mam lat?!”

Ostatni raz ścisnął jej biust, wyciągnął ręce i powiedział:

- Szanowna Pani, ma pani dokładnie pięćdziesiątkę!

Kobietę aż wryło. Zszokowana zapytała:

- To było niewiarygodne, jak Pan to określił?
- Może Pani obiecać, że się nie zdenerwuje?
- Obiecuję, że nie będę się gniewać – powiedziała
- Stałem za Panią w kolejce do McDonalda!

Zobacz wszystkie wypowiedzi