Rejestracja | Logowanie »


Forum “zAfganistanu.pl”

21 września 2009

Z Afganistanu » Forum
Nie jesteś zalogowany.
Pisanie na tym forum wymaga zalogowania.
78056 - zarejestrowani użytkownicy.
Profil użytkownika IwonaD
(Wyślij wiadomość)
Imię: Iwona Ducek
Nick: IwonaD
Status użytkownika: Forumowicz
Posty:1
Strona www:
Gravatar:
Jeżeli chcesz mieć awatar na forum,
zarejestruj się w serwisie Gravatar.com
O sobie:Mieszkam w Warszawie. Mam wyższe, ekonomiczne wykształcenie. Chciałabym moc pomagać weteranom.
Ostatnie wpisy:
Uwaga na oszustów!
Data: 03.01.2015 19:45
Nawet nie miałam pojęcia, ze to ma taką skalę działania
Moj generał to Martin Edwards. Mieszka w Teksasie, samotny, żona zmarła , został syn 11 lat.
Martin był w Afganistanie na misji od 7 lat. W marcu miał wrócić do USA a w czerwcu przejść na emeryturę i zamieszkać w Polsce ze mną i całą rodziną w pięknym domu, ktory wybiorę. 500 tys euro miało na to starczyć. Pisaliśmy do siebie od 15 grudnia i znajomość szybko przerodziła sie w cos wiecej. To był facet na którego czekałam. Byłam kiedyś z specjalsem z polski i strasznie przeżyłam rozstanie i nagle taki sam facet. Nieważne. Przysłał mi zdjecie na ktorym był w stopniu sierżanta , ale na moje pytanie dlaczego nie w mundurze generalskim nie odpowiedział. Po świętach Bożego Narodzenia napisał uradowany, ze otrzymał za walkę z terroryzmem nagrodę 18 kg czystego złota i zabiera to wszystko ze sobą , bo juz kończy misję. Bedzie 2 stycznia w Warszawie tylko ma lądowanie w Londynie. A potem razem z Warszawy lecimy do Genewy sprzedać złoto bo to na naszą przyszłość. Był tak szczęśliwy , ze 1 kg złota oddał mi od razu. Załączył tez certyfikat przyznania tego złota dla tym razem kapitana z podpisami minister zdrowia Afganistanu i gen US Army. Podziękowałam , ale grzecznie wytłumaczyłam ze lepiej niech z takimi darowaniami poczeka az mnie pozna. Nie napalam sie na cudzą kasę, mam swoją. Wiec jest 2 stycznia odbieram smsa i Martin prosi o pilny kontakt na Skypie. Okazało się, że jest w Londynie i tu nie chcą go puścić jak nie zapłaci 1950 funtow opłaty celnej bo wjeżdża na obszar UE. Troche zaskoczyło mnie ze takiej przesyłki nie wysłałam docelowo do Szwajcarii i nie takich pieniędzy na takim stanowisku w wojsku. Powiedział że ma wszystko zablokowane konto i karty i dopiero jak wróci do USA to odblokuje. Syn mu taka kazał. Mowię mu , ze nie mam takiej kasy ale oczywiście postaram sie pomoc. Okazało sie że tylko ma mnie jedyną osobę na swiecie, jesli mu nie pomogę to zarekwirują wszystko a to pieniadze na nasz dom. Grzecznie odpowiedziałam , ze zaraz wystąpię do banku o pożyczkę ale to moze troche potrawać nawet do 48 godzin bo mamy tu święta. Musiałam upewnić sie czy jest to człowiek potrzebujący czy oszust. Zaproponowałam ze złapie samolot do Londynu ale on ten pomysł skrytykował. Najlepiej dla niego byłoby gdybym przysłała przez Western Union na dane znajomego którego tu poznał pieniadze a on mu przekaże. Powiedzialam wiec, ze jest pewien biznesmen, ktory mu pomoże ale musi przysłać mi wszystkie dokumenty czyli swoje ID, znajomego ID , dokumenty związane z przesyłką. Szukał skanera przez 2 godziny i przysłał na mojego maila. Dokumenty ID wyslalm do synów aby przeszukali internet i sprawdzili oryginalność. ID było fałszywe , przerobione w photoshopie a ciekawostka jeszcze taka ze w googlach znaleźliśmy ID takie samo zrobione na tym samym wzorze tylko dane zmienione i zdjecia a tło na ktorym leżało do sfotografowania było to samo, ten sam stół. List przewozowy wysłałam do znajomych spedytorów i tez totalna ściema. Miałam go jeszcze przetrzymac i pobawić sie jego kosztem , ale szkoda mi czasu na takie mendy. Napisałam , ze wiem ze jest oszustem. Szybko odpisał żebym dała szanse wytłumaczyć się, ale wywaliła ze Skypa i koniec . Dopiero teraz wiem że to jakas plaga u mężczyzn z tym oszustwem na żołnierza i ze jakies kobiety straciły 200 i 280 tys zł wierząc im. Moja milosc strasznie szybko minęła i śmiałam sie do koleżanek że chyba nie jestem stała w uczuciach:-).

Zobacz wszystkie wypowiedzi