Rejestracja | Logowanie »


Forum “zAfganistanu.pl”

21 września 2009

Z Afganistanu » Forum
Nie jesteś zalogowany.
Pisanie na tym forum wymaga zalogowania.
77636 - zarejestrowani użytkownicy.
Profil użytkownika Jo
(Wyślij wiadomość)
Imię:
Nick: Jo
Status użytkownika: Forumowicz
Posty:10
Strona www:
Gravatar:
Jeżeli chcesz mieć awatar na forum,
zarejestruj się w serwisie Gravatar.com
O sobie:jollyroger69@interia.pl
Ostatnie wpisy:
Słowa z przeszłości
Data: 18.01.2013 12:18
Cass: mierzył w XI, już prawie spakowany był. Ale skończyło się tak, że młody spadomiś a mój szwagier sam pojechał, biedaczyna. Nam została misja wspierania mojej prawie bratowej. A czy na XIV się załapie? Któż to wie… Na pewno na XIII już nie da rady, choć teraz żałuje, bo szkółka znowu mieni się fatamorganą…
Na razie walczy intensywnie na foncie przeskoczenia korpusu, bo czas Mu się kończy. Już za chwilkę 10ty roczek takiej walki z wiatrakami się zacznie. A jeśli się w końcu uda, to może do Szczecina zawitamy? Choć zeszłej zimy w Bielsku się zakochał, a i mnie się tam podoba. Ale do Szczecina mnie ciągnie od pierwszego kontraktu… Już tak palcem po mapie większość jednostek w kraju zwiedziliśmy ;) Ech, marzenia. Każdy jakieś musi mieć, bo inaczej po cóż żyć? No i się rozpisałam, jakbym co najmniej maturę zdawała :]
Zmykam na odkurzaczu polatać, bo mała misja cotygodniowa dobiega końca i strudzony Żołnierz w pielesze domowe za parę godzin zawita. A ja się tak w hrubieszowskie strzelanie na moim poligonie zasłuchałam, że nie zauważyłam jak mi przy okazji kurz podskakuje przy co cięższym kalibrze. Skarb, nie żona :)
Pozdrawiam jeszcze raz i zmykam
Słowa z przeszłości
Data: 18.01.2013 11:30
Cass: sama o tym zapomniałam, głupia i pyskata żona, i za szybko kliknęłam. I Mój do tej pory ma problemy przez to… Ale kto nie jest bez winy…

Tak na marginesie zalogowałam się ponownie, bo mnie taka mała refleksja naszła. Koledzy wyjeżdżają teraz zaraz na XIII, a ja ciągle na VI utknęłam. Mój Żołnierz uświadomił mi ostatnio, że to już trzecie święta spędził w domu i ja też mogłabym już wrócić :) A mi się jeszcze Irak śni po nocach czasem, a co dopiero niedawne telefony z Giro i widmo rosomaka w śniegu… Brr, zwłaszcza w zimie ;)

Pozdrawiam wszystkich serdecznie, i tych starych i tych nowych. Joanna

Słowa z przeszłości
Data: 18.01.2013 10:57
Witam i ja :) Czytam, czytam, ale staram się nie odzywać. Jakoś tak sens zgubiłam…
XI-stki na spokojnie – cz. II
Data: 11.05.2012 14:03
Witajcie XI-tki. Nie mogłam się oprzeć, odkurzyłam swoje konto i podrzucam Wam linka na dobry humor: http://demotywatory.pl/3797515/Bo-grunt Im dłużej na to patrzę, tym bardziej się śmieję.

Saimonka: będzie dobrze, bo innej opcji nie ma. Uściskaj swoich chłopaków.

XI-stki na spokojnie – cz. II
Data: 17.04.2012 15:35
strzalka: Mój Żołnierz powiedział, że Rzeszów wystawia XIII. Nie wiem, czy jako trzon, czy jako komponent. Na pewno z Tomaszowem. Z kim jeszcze, to nie wiem. Jako żona nie wnikam. Interesuje mnie to tylko dlatego, że przyszła wiosna już na pewno będzie moja…
XI-stki na spokojnie – cz. II
Data: 17.04.2012 14:17
strzalka: o ile się nic nie zmieni to XIII wystawia Rzeszów.
XI-stki na spokojnie – cz. II
Data: 17.04.2012 01:00
Monia: dzięki za @. Zwrotną mi odsyła z adnotacją, że niedostarczona, nie wiem dlaczego. Spróbuję jutro jeszcze raz, bo dziś to oczy się już zamykają same…
Nie chcę ciągnąć tematu, ale mam nadzieję, że wszystko naprawdę będzie dobrze. Mój miał być na Vulcanie, na szczęście nie poleciał. A Młody ma przede wszystkim swoją rodzinę, ja dopiero w drugiej, albo i w trzeciej kolejności jestem. Pozdrawiam Was wszystkie jeszcze raz i dobrej, spokojnej nocy życzę.
XI-stki na spokojnie – cz. II
Data: 17.04.2012 00:14
A ja Was proszę: zastanówcie się ZAWSZE zanim klikniecie “Napisz”. Zawsze można swoją wypowiedź tak formułować, żeby każdy zrozumiał, a żeby nie robić paniki. I nie rozumię czemu się czepiacie Kamity. Oprócz Saimony (którą swoją drogą bardzo lubię) jest jeszcze masa dziewczyn, którym serce stanęło. Ja Waszą XItkę przeżywam zupełnie z boku, bo wyjechał TYLKO brat Mojego Żołnierza. Nie wiem jeszcze gdzie jest, nie chcę się bratowej wpierdalać w życie. Same wiecie, jak takie drążenie tematu na samym początku utrudnia życie. Przynajmniej mnie dobijało, gdy chodziło o Mojego. I jak czytam, że z Vulcanem coś może być nie tak, to się martwię. I szczerze po fakcie naprawdę mało istotne jest, że to kłopoty z facetem. Dla mnie to było parę godzin nerwów i zastanawiania się: zdzwonić i zapytać? Czy może lepiej nie stresować? A jeśli jednak coś się stało i Młoda potrzebuje pomocy? Jakby nie było, ja nie jestem najbliższą rodziną i w razie czego dowiem się czegoś dopiero od Mojego. A tak jakoś się złożyło, że brat Mojego jest dla mnie jak własny. I przez to, chociaż się nie udzielam za bardzo na Waszej zmianie, to jednak się przejmuję. Pozdrawiam i spokoju życzę. Joanna

PS. Po komentarzach, które w międzyczasie się pojawiły wnioskuję, że jednak miałam prawo się martwić. Mam nadzieję, że naprawdę wszystko ok. I że będzie tylko lepiej.

XI zmiana
Data: 23.02.2012 13:34
Inuska: ja robię po swojemu. Ale usuwam posty średnio po dwóch tygodniach. Kto miał przeczytać, to przeczytał.

Co do edytowania to też nie jest do końca dobre rozwiązanie. Jeśli ktoś jest dziecinny, to w ogniu krytyki zmieni swojego posta tak, że wyjdzie na biedną i pokrzywdzoną osobę, której się wszyscy wokół czepiają itp. I na jedno wyjdzie, czy post usunięto, czy zmieniono np. na linijkę kropek. Do tego trzeba po prostu dorosnąć. Takie moje zdanie.

XI zmiana
Data: 23.02.2012 12:48
Hejka Kobiety ;)

Ja się przyznaję do kasowania postów. Powody są dwa:
1. XI zmiana w dwa miesiące natrzaskała w jednym tylko wątku prawie pół tysiąca stron. X była podobna. Wcześniejszych zmian (po mojej VI) nie śledziłam aż tak dokładnie, więc się nie ustosunkuję. NIKT nowy nie przeczyta takiej ilości tekstu, nie mówiąc o ogarnięciu tego. NIKOGO po dwóch tygodniach i setce stron nie będzie obchodziło, co napisała jakaś tam Jo z innej zmiany. X zmiana po 1000 postów założyła nowy wątek (praktyczna sprawa), bo strony ładowały się zbyt wolno. A jeśli ktoś miał słabszego kompa czy łącze, to zanim nowa str. się otworzyła, kolejnych pięć było zapisanych. Więc ja kasuję i już.
2. jedna laska rzuca pytanie np. o paczki. Ja odpisuję. W tym czasie pojawiło się 10 postów a’propos paczek, praktycznie identycznych z moim. To dlaczego mam nie skasować? Po co cała litania identycznych informacji?? Łatwiej się czyta.
____________________________
Nie komentujcie tego posta, bo nie warto. Każdy zrobi po swojemu i tak. Ja Wam życzę tylko spokojnej zmiany i samych pozytywnych w Waszym mniemaniu wiadomości. Pozdrawiam, Joanna

Zobacz wszystkie wypowiedzi