Rejestracja | Logowanie »


Forum “zAfganistanu.pl”

21 września 2009

Z Afganistanu » Forum
Nie jesteś zalogowany.
Pisanie na tym forum wymaga zalogowania.
89452 - zarejestrowani użytkownicy.
Profil użytkownika kit76b
(Wyślij wiadomość)
Imię: Justyna
Nick: kit76b
Status użytkownika: Forumowicz
Posty:192
Strona www:
Gravatar:
Jeżeli chcesz mieć awatar na forum,
zarejestruj się w serwisie Gravatar.com
O sobie:jestem rąbniętą nauczycielką, chyba nie pasuję do dzisiejszej szkoły, mam 2 synków - czterolatka i sześciomiesięcznego bobaska obu uwielbiam, jestem niepoprawną domatorką, gdyby nie wiek, (nie 76 lat:-))))pewnie byłoby jeszcze ze trzech następnych... optymistka, uparta jak osioł, zawzięta, wytrwała ale wszystko w granicach normy, no może poza rozdartą japą od czasu do czasu
Ostatnie wpisy:
VII zmiana
Data: 17.12.2010 19:23
Jestem, żyję, gosiaczek a żebyś wiedziała, że zasypało. Niestety musiałam codziennie dojeżdżać do pracy, więc pewnego dnia musieli mnie wypychać. Nepęd tylko na jedną oś nie dał rady, nawet na zimówkach. Poza tym ok, wszyscy zdrowi, chłopcy cieszą się zimą. Młody wstał na nóżki, więc niedługo będzie przekichane :) . Ja wreszcie wiem co to sen. Pozdrawiam wszystkie cieplutko. Życzę wszystkim czekającym szybkich powrotów. Wszystkim forumowiczom Wesołych Świąt i ekstra sylwestra :)
VII zmiana
Data: 25.11.2010 20:07
Gosiak! Nową/starą blachę mu na palucha wcisnęłam, mała jest i dobrze, nie zgubi :) . Nie zamknie się w sobie, znalazłam!!! Cierpiał aż miło a okazało się, że to ja tak skutecznie ją po upadku na podłogę schowałam, że potem jak coś zeżarł odkurzacz, sama uwierzyłam, że to obrączka :) … No ale zawsze mówiłam, żem blondynka :) :) :)
Adonis, zdrowiej i dawaj na forum a nie tam lenić się… powiedzmy. Na to jeszcze przyjdzie czas.
Malites, mam nadzieję, że nie zarwaliście nowego, drewnianego nabytku :) :) :) ?
Asiuchna, mam nadzieję, że mogę to potraktować jako zgubę a nie sabotaż.
A ciocia Farciara to chyba już w ogóle nas opuściła buuuuu i wyniosła się do ósemek :) nooooo doooobra, one też potrzebują wsparcia. Niech Ci będzie :)
VII zmiana
Data: 22.11.2010 14:07
Adonis, Zoska tęsknić, będzie więcej radości z powrotu!!!
Malites, gratulaski i też Cię ściskam kobito :) GPS dobra sprawa, tylko pilnuj. Niektórzy swój po powrocie do domu wywalili przez pomyłkę ze śmieciami do kontenera :/ i w najbliższym czasie będą szukać jubilera, żeby dobrać. Ciekawe tylko kto i czym poświęci. Te chłopy… Gdyby nie Pan Gosiowy, zginąłby marnie, bo jeszcze libankę najpierw wręczył a potem rozsypał, ale życie ocalił – dzięki koledze!
Adonis, widzę, że wieści kartonowe :) szybciutko dotarły. Nie ma jak inne od poczty środki transportu. Gdym chciała wysłać normalnie, może w lato byś dostała. Co do obowiązków, jest OK! Ubyło tych mniej fajnych a przybyło…. właściwie to nie obowiązek a sama przyjemność. Przynajmniej dla nas (piszę cicho, bo nie wiem czy sąsiedzi podzielają moje zdanie, ale co mnie tam!!! :) ) A uWas ile jeszcze? Z 10 dni?
VII zmiana
Data: 16.11.2010 21:15
U mnie plany były wielkie, owszem mieszkanko udało się ogarnąć… w 80 %, ciasto nieupieczone, chleb kupny, po pierogi nie dojechaliśmy bo było spóźnienie na lotnisku (klasyka), zamiast flaczków był żurek z białą kiełbaską, bo szybciej, na bigos jutro rozmrożę dopiero mięso, ale… Rodzina w komplecie, A. smakowało to co było i widzę , że tatko i sinio są najszczęśliwsi na świecie, właśnie zasypiają :) Gorzej z małym, bo na jego całe życie, ojca widział 2 tygodnie i najpierw płakał, ale potem pochwalił się ojcu swymi kawałkami ząbków. To było piękne. Ja się rozczuliłam jak nigdy i co parę godzin wyję jak bóbr. Sama siebie nie poznaję. Jestem najszczęśliwszą osobą pod słońcem. Adonis, też się doczeka, tylko niech czeka cierpliwie…. Na Gośków czekamy. Wszystkich pozdrawiamy :) Jeszcze tu czasem wpadnę przez te 3 tygodnie.
VII zmiana
Data: 15.11.2010 18:27
Adonis,
przygotowania, jak na mnie duże hahaha :) ))
Domek ogarnięty mniej niż więcej, ale…
Flaczki cielęce w kondonikach kupione, chlebek taki mięciuśki, jak nie wiem co – na jutro zamówiony, żurek w butelce czeka, jutro odbieram białą kiełbaskę i rano wstawiam kapustkę na bigosik, no jajka kupione, więc sama je ugotuję…. poza tym w drodze powrotnej odbiorę pierogi własnej roboty z naszej ulubionej karczmy. Więc jedzonko domowe będzie :) ))) A potem A. do kuchni wejdzie i będę wreszcie szczęśliwa.
Co do gili, moje w stanie płynnym. Dosłownie. Wczoraj nie mogłam prac sprawdzać, bo mi kapało i bałam się że się rozmyją ”złote myśli”, więc odpuściłam, ale dziś muszę dokończyć. Na oczy prawie nie widzę, przygłucha jestem na jedno ucho :) )))) Ale mąż się ucieszy, jak mnie taką pociągającą zobaczy!!!!!!!!!
VII zmiana
Data: 14.11.2010 22:59
Witaj, siostrazolnierza!
Na lotnisko, na dzień dzisiejszy nie ma po co jechać, bo i tak z samolotu będą pakowani prosto w Autobus. Z racji tego, że nie ma ich aż tak wielu, rozliczenie nie powinno zająć dłużej niż jakieś 3 godziny. Choć nie wiem, czy liczymy od 8:00, czyli jak jednostka ruszy, czy od chwili jak ich dowiozą… Bagaży przed rozliczeniem się i tak nie ruszą, więc nie ma sensu jechać na wariata. Nie wiem, skąd jesteś, ponieważ dla niektórych były podstawiane autokary i nimi byli rozwożeni praktycznie pod dom. Gdybyś miała jakieś pytania, pisz przez forum, napisz tylko adres zwrotny, bo nie wyświetla się automatycznie. Tak w ogóle, witamy na koniec misji!!!
Niestety niektórzy mają to nieszczęście, że z ich miasta było ich 2, z czego jeden już w domku, więc autko i do przodu jazda!!!
Byleby znowu odpowiednie służby nie musiały słupków wstawiać :) )).
VII zmiana
Data: 12.11.2010 17:51
Byle do wtorku… teraz jeszcze jakieś małe zakupy, troszkę ogarnąć domek, ciekawe ile przy moich chłopcach to ogarnięcie wytrzyma i można szybki poniedziałek w pracy spędzić a potem w drogę!
VII zmiana
Data: 11.11.2010 19:46
Tak, Kasieńko, niechcący wprowadziłam Cię w błąd, mówiąc, że do kraju wracają osobno. Owszem osobno do M, ale potem zgodnie z tym, co było wcześniej. Już sama się w tym wszystkim pogubiłam. Twój złożył mojemu propozycję, żeby obie baby pojechały razem, znaczy dwoma samochodami, ale, żeby przeżyły podróż… wspólnie, więc :) )) czekam na telefon.
Adonis, ja dziś też miałam kryzys przez chyba wszystkich dookoła a oczywiście na kim się odbiło? No Ojciec zj…ki zaliczył aż miło. Właściwie jak dla kogo, bo chyba nie dla niego. Mój mąż poprostu zapomniał, że nawet mi czasem nerwy puszczają. Kolejny raz stwierdzam, że myślenie boli a przepisy piszą idioci, od których nawet nie wymaga się, żeby się pod tym gooownem podpisali.
VII zmiana
Data: 10.11.2010 23:13
Jestem i ja. Też czekam. Adonis pisz na maila, bo na GG odbieram z kilkudniowym :/ opóźnieniem. I skąd wiesz, kiedy zniknę na jakiś czas z forum??? :) )) Ale wszystko się zgadza. Najpierw miało być max do 20 potem ostro się przyspieszyło a teraz się spe… yło. Ale na wtorek już wzięłam opiekę, no chyba, że znowu coś. Dziś stwierdziłam, że są dobre dusze. Skończyły mi się już z tydzień temu leki i dziś było to widać… zapytały mnie 2 osoby o nazwy i jakież było moje zdziwienie, jak z godzinną różnicą dostałam identyczne 2 zastawy z dostawą do domu hihihi a ja przez tydzień nie miałam czasu pójść do przychodni, o aptece nie wspominając. Jakaś nowa moda :) ) nie my do lekarza i po leki, tylko one same do nas. SUPER. Dziękuję dobrym duszyczkom.
Jak doczyta mnie pewna Kasia, już wie która, niech dzwoni, mam coś przekazać od Twojego (i mojego też).
VII zmiana
Data: 03.11.2010 17:55
Witam!
Ja dziś też z bananem na pyszczku. Mój mi zrobił niespodziankę i dziś rano oderwał się od Worriorka. Poza ”wybrańcami” VII opuściła już ten teren. Nie mają znaczenia pogoda, niepogoda, wulkany, spadające bociany i nne plagi egipskie :) Także za tydzień będzie tu już wogóle pustka, bo jedne z nas jeszcze nie skończą się swoimi cieszyć a ostatnie zaczną… Czy poza Paniami Adonis i naszą Moderator, ktoś jeszcze będzie czekał? Pytam z kim od czasu do czasu planować ploteczki…. :) ))

Zobacz wszystkie wypowiedzi